Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gomorra

Matteo Garrone
‹Gomorra›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGomorra
Dystrybutor Syrena
Data premiery16 stycznia 2009
ReżyseriaMatteo Garrone
ZdjęciaMarco Onorato
Scenariusz
ObsadaSalvatore Abruzzese, Simone Sacchettino, Salvatore Ruocco
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiWłochy
Czas trwania137 min
WWW
Gatunekdramat, sensacja
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Opis dystrybutora
Władza, pieniądze i krew to rzeczy, z którymi codziennie zmagać się muszą mieszkańcy Neapolu i jego okolic. Nie zdarzają się sytuacje, w których nie muszą ślepo przestrzegać zasad kamorry i tylko nieliczni mają to szczęście, że mogą wieść w miarę "normalne" życie, do którego przestępcy nie mają wstępu.
Teksty w Esensji
Filmy – Recenzje      

Filmy – Publicystyka      


Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek ‹ENH 08: Horyzonty na trzy głosy›

Filmy – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy      



Tetrycy o filmie [6.67]

DA – Darek Arest [8]
„Gomorra”, czyli ty też jesteś w mafii, co wcale nie znaczy, że jesteś chłopcem z ferajny. Mafia złapana za te macki, które umożliwiają jej sprawne działanie, choć dla świata wychowanego na Coppoli i Scorsese, wydają się wcale do niej nie należeć. A każdy piękny organizm – także mafia – musi coś wydalać. „Gomorra” pokazuje właśnie to nieestetyczne „wydalanie” czegoś, co z na powierzchni jest pięknym mitem.

PD – Piotr Dobry [4]
E tam. Zszokować „Gomorra” może jedynie tych, którzy włoską mafię wyobrażają sobie jako grupę facetów w nienagannie skrojonych garniakach od Armaniego, której zza biurka przewodzi mamroczący grubas głaszczący kota. Tymczasem Garrone pokazuje typowy Pruszków, ale… co z tego? Interesującego materiału jest tu na półgodzinny reportaż, nie blisko dwuipółgodzinny film, który nawet nie oddaje skali zjawiska, stokroć dogłębniej opisanego w literackim pierwowzorze.

BF – Bartek Fukiet [7]
Za dużo paradokumentu, za mało kina. „Gomorra” z początku irytuje chaosem pozornie niezwiązanych ze sobą sytuacji. Z czasem wyłania się z tego ponury obraz wszechobecności i skuteczności działania mafii. Ale starania reżysera, aby stać z boku i chłodnym okiem kamery pokazywać mechanizmy działania Camorry sprawiają, że niektóre wątki są mało czytelne, a postaci ledwie nakreślone. Martin Scorsese mówi, że to najlepszy film o mafii ever. Ja tam wolę oglądać Scorsese.

MW – Michał Walkiewicz [8]
Po „Gomorze” bolą plecy, głowa i kość ogonowa. Ogląda się ją ciężko, ale spuentowanie obrazków z życia szeregowych kamorystów planszą informacyjną o prawdziwych rozmiarach organizacji rekompensuje chyba wszystkie niedogodności. Tak się zwraca uwagę na bolesną ironię współczesności.

KW – Konrad Wągrowski [6]
Interesujące, ale dalekie od wybitności. Interesujące, bo pokazujące świat, o którego istnieniu zapewne nie mieliśmy pojęcia, świat, który przecież wcale nie jest od nas bardzo odległy. Interesujące, bo ewidentnie prawdziwe i szczere. A nie wybitne, bo jako opowieść filmowa sprawdza się średnio. Nie ma zwartej fabuły, tylko rodzajowe scenki, nie ma protagonistów, nie ma bohaterów, którzy nas obchodzą. A przecież da się jedno z drugim pogodzić – weźmy choćby szczere, prawdziwe, poruszające i zajmujące „Miasto Boga”.

BZ – Beata Zatońska [7]
Ciekawy, paradokumentalny w formie, mroczny i brutalny fresk o świecie zła, czyli Neapol i okolice w okowach kamorry. Świetne zdjęcia Marco Onorato kreują opresyjną atmosferę. Wiele rozgrywa się tu w cieniu, ludzie boją się spojrzeć sobie w oczy.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.