Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Iniemamocni (The Incredibles)

Brad Bird
‹Iniemamocni›

WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułIniemamocni
Tytuł oryginalnyThe Incredibles
Dystrybutor Forum Film
Data premiery19 listopada 2004
ReżyseriaBrad Bird
Scenariusz
MuzykaMichael Giacchino
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekanimacja, familijny, komedia, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Opis dystrybutora
W filmie poznamy rodzinę superbohaterów, mieszkającą na spokojnych przedmieściach. Pewnego dnia będą oni zmuszeni ocalić świat.
Inne wydania

Teksty w Esensji
Filmy – Wywiady      

Filmy – Publicystyka      



Książki – Wieści      

Utwory powiązane
Filmy      





Tetrycy o filmie [9.17]

PD – Piotr Dobry [9]
Niesamowity miks lajtowej adaptacji „Strażników”, „Prawdziwych kłamstw” i „Spy Kids”. Tak niesamowity, że tworzy zupełnie nową jakość – takie rzeczy tylko w Piksarze.

TK – Tomasz Kujawski [7]
Niezły jest w tej animacji początek, choć trochę zbyt mocno kojarzący się z komiksem Moore'a, pokazujący superbohaterów zmęczonych szarym życiem zwykłych śmiertelników. Dużo to celnego humoru i dobrze zarysowanych postaci. Potem następuje kiepski, za długi środek. Biegają, walczą i nudzą. Pod koniec film znów nabiera tempa, choć – jak to w bajkach – razi tanim moralizatorstwem. Po reklamówkach można się było spodziewać czegoś zdecydowanie bardziej śmiesznego, a tymczasem "Iniemamocni" to tylko film akcji z elementami komediowymi. Plus należy się za stronę techniczną, oryginalny jak na animację, nie korzystający ze schematu "tysiąc cytatów ze znanych filmów" scenariusz oraz dubbing. W sumie leciutkie rozczarowanie, w pamięć wbija się nie sam film, ale puszczana przed nim krótkometrażówka o owcy.

WO – Wojciech Orliński [10]
Pixar did it again. Rewela, rewela, rewela, rewela. Fabuła jakby zerżnięta ze "Strażników" Alana Moore'a (była sobie złota era superbohaterów, ale zakazano ich działalności; objęto ich rządowym programem analogicznym do programu ochrony świadków, mającym im ułatwić powrót do społeczeństwa, Pewnego Dnia jednak ktoś zaczyna poszukiwać dawnych "hooded vigilantes" i raczej nie ma dobrych intencji...), ale potraktowana lżej, bardziej dla dzieci. Mnóstwo tu nawiązań do futurystycznych wizji z lat 60. - estetyki starych Bondów, starych komiksów i w ogóle starego science-fiction. A już wielokrotnie pisałem, że tę estetykę po prostu koooooocham i chyba nie tylko ja. PS. Polski dubbing tym razem nie pochodzi od znanego duetu Wierzbięta/Wizmur i jest bardziej "przezroczysty", od razu zapominamy o tym, że to dubbing, nie ma już nawiązań do Seksmisji czy Żwirka i Muchomorka. Może to i jednak lepiej.

KS – Kamila Sławińska [10]
Zadziwiające: w czasach, kiedy mainstreamowe produkcje dla dorosłych robią się coraz bardziej infantylne, filmy animowane – teoretycznie przeznaczone dla najmłodszej widowni - stają się coraz mądrzejsze i bardziej wyrafinowane! Nowa produkcja Pixara najlepszym przykładem: małżeńskie perypetie superbohaterskiej pary zostały tu pokazane dużo trafniej niż w większości filmów obyczajowych dla dorosłych, a humor jest daleko bardziej wysmakowany i inteligentny niż w przeciętnej komedii współczesnej. Poza tym jak zwykle - kapitalny scenariusz, świetnie zaprojektowane postacie, fenomenalne wyczucie kompozycji i dynamiki scen, brawurowe gagi (scena z Edną i wypadki z płaszczami superbohaterów przyprawiła mnie o atak czkawki ze śmiechu). Ciekawe, że jak na standardy Pixara, dość dużo tu przemocy – a jeśli jeszcze doliczyć rekordowo długi czas trwania, przyjdzie stwierdzić, że tak naprawdę to film dla dorosłych. Jedno jest pewne: jeśli komuś konieczne dzieci, żeby iść na animowany film, a z braku takowych nie obejrzy The Incredibles - jest po prostu frajerem. To od dziś mój ulubiony film o superbohaterach, i jeden z najlepszych tegorocznych filmów w ogóle.

KŚ – Kamil M. Śmiałkowski [10]
Idealne skrzyżowanie nowoczesnych możliwości Pixara z najlepszymi klimatami ze współczesnych szybkich kreskówek a'la Cartoon Network. Komiksowi superbohaterowie i wartości rodzinne. Kryzys małżenski i herosi na przymusowej emeryturze - wszystko świetnie wstrząśnięte (nie mylić z mieszaniem).

KW – Konrad Wągrowski [9]
Brawo! Powiedziałbym, że znów udało się stworzyć film i dla dorosłych i dla dzieci, ale nie mam pojęcia czy spodoba się dzieciom... Bo dowcipne nawiązania do superbohaterskiego komiksu nic polskim dzieciom nie powiedzą, celna parodia filmów o Bondzie takoż, a błyskotliwe zestawienie superbohaterskich wyczynów z realiami codziennego małżeńskiego życia tym bardziej... Ale co tam dzieci - ja bawiłem się doskonale.

Oceń lub dodaj do Koszyka w

dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.