Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Statek przeznaczenia. Tom 1 (Ship of Destiny)

Robin Hobb
‹Statek przeznaczenia. Tom 1›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStatek przeznaczenia. Tom 1
Tytuł oryginalnyShip of Destiny
Data wydania21 maja 2007
Autor
PrzekładEwa Wojtczak
Wydawca MAG
CyklKupcy i ich żywostatki
ISBN978-83-7480-054-9
Format400s. 115×185smm
Cena27,—
Gatunekfantastyka
Wyszukaj wMadBooks.pl
Kup wSelkar.pl: 12,00 zł
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Zobacz w
Robin Hobb
Opis wydawcy
Podczas gdy Miasto wolnego Handlu zmierza ku katastrofie, matka rodu Vestritów, Ronika Vestrit, napiętnowana jako zdrajczyni, szuka sposobu na zjednoczenie jego mieszkańców wobec zagrożenia z Krainy Miedzi. Tymczasem Althea Vestrit, nieświadoma losów swojej rodziny oraz Miasta Wolnego Handlu, kontynuuje niebezpieczną misję odnalezienia i odzyskania swego żywostatku, „Vivacii”, od bezlitosnego pirata, Bystrego. Mimo zuchwałości planu może się on okazać niewykonalny. Jej ukochana „Vivacia” będzie bowiem musiała się zmierzyć ze straszliwą tajemnicą swego istnienia. Jest to prawda tak wstrząsająca, że może zniszczyć statek i wszystkich, którzy go kochają, łącznie z młodym kapłanem, Prawym Vestritem, którego życie i tak waży się już na szali…
Utwory powiązane
Książki (20)       [rozwiń]





Oceń lub dodaj do Koszyka w

dodajdo

Komentarze

29 X 2011   03:14:36

Chętnie bym zastrzelił panią Ewę Wojtczak za spie*enie tłumaczenia. Doprawdy nie jestem w stanie pojąć jak można było pozmieniać imiona głównych bohaterów na wynalazki tak absurdalne jak np.: Malta Vestrit na Słodka Vestrit, Kenit na Bystry itd. Nie dość że brzmi to okropnie to do tego nie zachowuje zgodności z tłumaczeniem z poprzednich tomów. Ja rozumiem że może w jakimś języku (tu chyba hiszpański) Malta może i znaczy słodka (słód), ale do prawdy nikt nie tłumaczy imienia Wojciech na "kochający wojnę" trochę umiaru życzę tej pani.

01 V 2017   18:47:22

Problem jest ze zmienił sie tłumacz poprzednie tomy tłumaczyła Pani Wojtczak, ale ostatnie wbrew temu co jest napisane na stronach www tłumaczyła Agnieszka Sylwanowicz i to ona jest ta głupia ***** która zniszczyła piękne zakończenie całej sagi.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Copyright © 2000-2017 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.