Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Zaświaty są miejscem przyjaznym

Esensja.pl
Esensja.pl
„Rozmowy z zaświatami” zdają się być filmem z innej rzeczywistości, bo wszystkie występujące w nim duchy są miłe i wyglądają nadzwyczaj schludnie. Nie w głowie im też kogokolwiek straszyć.

Stephen Gyllenhaal
‹Rozmowy z zaświatami›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułRozmowy z zaświatami
Tytuł oryginalnyLiving with the Dead
Dystrybutor Monolith
Data premiery25 stycznia 2006
ReżyseriaStephen Gyllenhaal
ZdjęciaJeff Jur
Scenariusz
ObsadaTed Danson, Mary Steenburgen, Diane Ladd, Michael Moriarty, Donna White, Connor Widdows, Joy Coghill, Jay Brazeau, Queen Latifah
MuzykaNormand Corbeil
Rok produkcji2002
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania142 min
Gatunekdramat, SF
EAN5907561102295
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Gdy okazuje się, że obecne w fabule duchy osób zmarłych nie zamierzają nikogo mordować ani nawet przyprawiać o szybsze bicie serca, dystrybutor staje przed nie lada wyzwaniem: do jakiej szufladki przyporządkować taki film. Raz więc na opakowaniu płyty pojawia się napis „horror” (bo w końcu jest tam duch), innym razem produkcja dostaje łatkę fantasy (duchy to przecież fantastyka, prawda?), ale bywa i tak, że historia określona zostaje mianem science fiction. Tak też się stało w przypadku „Rozmów z zaświatami”. Co jednak duchy mają wspólnego z fantastyką naukową, nie sposób zgadnąć.
Bohaterem filmu jest właściciel małej, podupadającej firmy. Próbując nie dać się pochłonąć rynkowi, zatrudnia projektantkę stron internetowych, widząc w sprzedaży sieciowej ostatnią deskę ratunku. Nic to jednak nie pomaga i jedynym efektem starań staje się osobliwa przyjaźń z pulchną, pogodną projektantką, która jest przekonana, że można kontaktować się ze zmarłymi. Ta jej wiara, a także nagła choroba matki, doprowadzają do tego, że bohater sam zaczyna widywać duchy, otwierając coraz szerzej drzwi do przeszłości, którą przez lata usiłował wymazać z pamięci. A gdy wreszcie oswaja się z myślą, że ma paranormalne zdolności, uśpione od czasu przykrych zdarzeń w dzieciństwie, zostaje nagle postawiony przed kryminalną zagadką. O pomoc prosi go bowiem duch chłopca, trzymający w skrępowanych sznurkiem rękach ptasie gniazdo pełne zielonkawych jaj. Dla świętego spokoju, a także zwyczajnie z ciekawości, bohater zaczyna podążać za wskazówkami ducha, dodatkowo wplątując w prywatne śledztwo życzliwą mu policjantkę.
Film jest bardzo obszerny, trwa prawie trzy godziny i powstał z myślą o stacjach telewizyjnych, w wyniku czego akcja została pocięta na przedzielone wyciemnieniami segmenty, ułatwiające wklejanie przez nadawcę reklam. W efekcie techniczna realizacja opowieści jest bardzo skromna i opiera się głównie na krótkich ujęciach, obfitujących w zbliżenia twarzy aktorów. Do tego dochodzi zachowawcza scenografia i mocno ograniczona obsada, praktycznie pozbawiona znanych nazwisk. A mimo to historię ogląda się bardzo dobrze. Intryga jest zbudowana na tyle inteligentnie, że nie sposób się nudzić. Gdy akcja momentami zwalnia, dla podtrzymania uwagi widza twórcy serwują bądź retrospekcje naświetlające genezę zdolności bohatera, bądź sceny zawierające elementy niezbędne do rozwikłania mrocznej zagadki sprzed lat. „Rozmowy z zaświatami” to film piękny, bardzo spokojny i w sposób wyważony opowiadający o duchach, które w najmniejszym stopniu nie przejawiają agresji ani nie budzą odrazy swoim wyglądem. Duchach, które cierpliwie czekają na wybawienie, nie zamierzając nikogo przyprawiać o dreszcze grozy.
Nie obeszło się jednak bez lekkiego poplątania w kwestii wizji. Bo o ile te związane z osobami zmarłymi i z wydarzeniami sprzed lat nie budzą wątpliwości pod względem logicznym (przynajmniej jeśli chodzi o podstawowe założenia fabuły), to te prorocze, jak choćby przestroga przed paleniem papierosów, trochę do całości nie pasują, bo niby przez kogo miałyby zostać zesłane? Przez zmarłych? A od kiedy to oni znają przyszłość? A jeśli nie przez duchy, to przez kogo? I w jakim celu? Na szczęście ta nieścisłość daje się we znaki dopiero po seansie, kiedy przychodzi czas na refleksję nad fabułą i wynikającymi z niej naukami.
Sam film, w reżyserii Stephena Gyllenhaala (tak, tak, ojca _tych_ Jake’a i Maggie), został zrealizowany na podstawie autobiograficznej książki Jamesa Van Praagha, wydanej zresztą u nas w roku 1999 pod tytułem „Rozmawiając z niebem: Słynne medium opowiada o życiu po śmierci”. Szkoda przy tym, że publikacji nie zauważył dystrybutor, bo nie zaszkodziłoby nadać obrazowi takiego samego tytułu, jaki posiada książka, a nie kombinować z „Rozmowami z zaświatami”. Żeby było ciekawiej, uważne oko może złowić samego Van Praagha w roli kościelnego organisty.
„Rozmowy z zaświatami” to film przykuwający uwagę, posiadający niemal klasyczną, kryminalną zagadkę, ale jednocześnie ogromnie ciepły, przekonujący, że śmierć i to, co czeka nas po drugiej stronie, wcale nie jest tak straszne, jak mogłoby się z pozoru wydawać.
koniec
8 listopada 2011
dodajdo

Komentarze

26 V 2017   15:16:31

film sztucznie naciągany i swoja prostą fabułą przeznaczony tylko i wyłącznie dla najmłodszych widzów.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Doroczna rozrywka w tanim stylu
Jarosław Loretz

23 XI 2017

„Ogr: Osada potworów” nie ma najmniejszych szans olśnić widza wyrafinowaniem, ale jako tło do posiłku sprawdza się znakomicie. Dalekie tło.

więcej »

Esensja ogląda: Listopad 2017 (3)
Jarosław Loretz, Kamil Witek

16 XI 2017

Dziś w naszym cyklu trzy recenzje: „HHhH”, „Obcy: Przymierze” i „Hel”.

więcej »

Rezydencjonalna duchota
Jarosław Loretz

14 XI 2017

Koty może i mają 9 żywotów, widz jednak dysponuje tylko jednym i dlatego powinien trzy razy się zastanowić, czy warto sięgać po „9 żyć”…

więcej »

Polecamy

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?

Dobry i Niebrzydki:

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

28 WFF: Dzień szósty
— Jarosław Loretz

Tegoż autora

Doroczna rozrywka w tanim stylu
— Jarosław Loretz

Rezydencjonalna duchota
— Jarosław Loretz

Brzdąkany dramat grozy
— Jarosław Loretz

Planetarny morderca i konkurencja
— Jarosław Loretz

I w szaleństwie jest metoda
— Jarosław Loretz

Mimo wszystko przeżyć
— Jarosław Loretz

Wunderwaffe z nader skromnym wunder
— Jarosław Loretz

Turbozombie w koreańskim pendolino
— Jarosław Loretz

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ponury wzrok denata
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.