Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Kroniki odległej galaktyki

Esensja.pl
Esensja.pl
Nie pisaliśmy do tej pory w „Esensji” o wydaniu DVD klasycznej trylogii „Gwiezdnych wojen”. Czas to nadrobić – jest okazja (premiera „Zemsty Sithów”), a oczywiście te 4 bardzo atrakcyjnie wydane płyty są obowiązkowym nabytkiem dla każdego. Jeśli więc ich jeszcze nie macie – nie zwlekajcie, bo trzeba po zakończeniu części trzeciej szybko sprawdzić co będzie dalej.

George Lucas, Irvin Kershner, Richard Marquand
‹Gwiezdne wojny: Trylogia›

EKSTRAKT:100%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGwiezdne wojny: Trylogia
Tytuł oryginalnyStar Wars: Trilogy
Dystrybutor Imperial
ReżyseriaGeorge Lucas, Irvin Kershner, Richard Marquand
ZdjęciaGilbert Taylor, Peter Suschitzky, Alan Hume, Alec Mills
Scenariusz
ObsadaMark Hamill, Harrison Ford, Carrie Fisher, Peter Cushing, Alec Guinness, Anthony Daniels, Kenny Baker, Peter Mayhew, David Prowse, James Earl Jones, Billy Dee Williams, Frank Oz, Jeremy Bulloch, Treat Williams, Ian McDiarmid, Sebastian Shaw, Warwick Davis, Tony Cox, Richard Marquand
MuzykaJohn Williams
Kraj produkcjiUSA
CyklGwiezdne wojny
Czas trwania387 min
ParametryDolby Digital 5.1 EX; format 2,35:1
WWW
GatunekSF
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Może dziwić, że nie zrecenzowaliśmy na łamach „Esensji” czteropaku klasycznych „Gwiezdnych Wojen” zaraz po jego premierze na jesieni minionego roku. Dziś mogę zaprezentować naszą wymówkę (prawda jest oczywiście taka, że wynikło to z lenistwa recenzentów). Założyliśmy wówczas, że nie ma sensu recenzować samych filmów, bo przecież wszyscy powiedzieli o nich już wszystko, a polecać wydania takoż nie mamy po co, bo żaden fan nie ma przecież wątpliwości, że musi je mieć w swojej kolekcji. Ale zbliża się dzień, w którym na ekranach zobaczymy „Zemstę Sithów”, ostatnią już część, film łączący stare „Gwiezdne wojny” z nowymi i warto jednak napisać parę słów o zeszłorocznym wydaniu DVD. Teraz bowiem te filmy nabierają nowego znaczenia. Dla młodych widzów, którzy nie pamiętają kolejek przed kasami na początku lat 80., sięgnięcie po starą trylogię będzie równoznaczne z dowiedzeniem się „co dalej”. A właśnie czteropłytowe wydanie DVD jest najlepszym (a tam, gdzie nie ma kin studyjnych wyświetlających starocie właściwie jedynym) źródłem poznania dalszych losów Anakina Skywalkera i jego dzieci.
Samych filmów recenzować tu oczywiście nie będę. I tak każdy wie, że najlepsze jest „Imperium kontratakuje”, potem „Gwiezdne wojny” i „Powrót Jedi”, ale i tak każdej części z osobna wystawiam dziesiątkę, nie tylko przez sentyment. Wydanie zawiera wersje specjalne, różniące się w wielu szczegółach od wersji kinowych sprzed dwudziestu kilku lat. Są to jednak wersje przygotowane specjalnie na potrzeby DVD, zawierające kolejne poprawki. Większość zmian w porównaniu do oryginalnych filmów to oczywiście zmiany na lepsze: dodanie interesujących nowych szczegółów i wygładzenie niektórych dawnych elementów. Wymowy całości nie zmieniają, ale parę wątków zostaje podkreślonych. Główne elementy to rozbudowana rozmowa Hana Solo z Jabbą w „Gwiezdnych wojnach” oraz sceny radości w galaktyce po zniszczeniu drugiej Gwiazdy Śmierci i przypieczętowania losów Imperatora (na DVD pojawia się tu dodatkowo planeta Naboo). Niesławną sceną jest natomiast zmiana rozmowy Hana z Greedo w kantynie Mos Eisley. Jak pamiętamy, w oryginale Han strzelał z zaskoczenia do nic nie spodziewającego się Greedo. W wersji politycznie poprawnej, w której pozytywny bohater nie mógł strzelić pierwszy, najpierw mamy strzał Greedo w ścianę, a chwilę później Hana w rozmówcę. W ten sposób zielony łowca wyszedł na kompletnego palanta, nie umiejącego trafić z dwóch metrów w nieruchomy cel. Co gorsza ta zmiana wpływa też na odbiór samych „Gwiezdnych wojen” przez nowego widza. Cynizm Hana Solo w tej sytuacji czynił z niego postać niejednoznaczną, budząc pewne zaniepokojenie co do jego dalszych czynów. To już znikło. W wersji DVD znów odrobinkę zmieniono tę scenę (najprawdopodobniej na skutek negatywnych komentarzy fanów) – teraz Han i Geedo strzelają prawie jednocześnie. Z innych ciekawostek – dodano w wersji DVD dźwięk do słynnej wpadki, gdy wchodzący do pomieszczenia na „Gwieździe śmierci” szturmowiec wali się w głowę (co sugeruje teraz, że to efekt zamierzony). Do „Imperium kontratakuje” i „Powrotu Jedi” Lucas wprowadził natomiast postaci z nowej trylogii – Ian McDiarmid pojawia się jako Imperator w „Imperium kontratakuje” (wcześniej głos podkładał tam Clive Revill), głos Boby Fetta podkłada Temeura Morrison (Jango Fett z „Ataku klonów”), a wśród duchów na koniec „Powrotu Jedi” zobaczymy tym razem Haydena Christensena jako Anakina Skywalkera.
Materiały dodatkowe (90%)
Oczywiście, gdy czeka się na wydanie płytowe wiele lat, rosną oczekiwania co do materiałów dodatkowych. I przyznać trzeba, że się nie rozczarujemy. Na płycie znajdziemy oczywiście wszelkie możliwe trailery i zajawki telewizyjne wszystkich trzech części, materiały o grze komputerowej „Star Wars Battlefront” (w sumie chyba najmniej ciekawe spośród wszystkich dodatków), krótkie filmy „Force is with Them: The Legacy of Star Wars”, „Characters of Star Wars”, „Birth of the Lightsaber”, prezentujące różne spojrzenia na „Gwiezdne wojny” (w tym ich wpływ na czołowe postacie świata filmu). Zobaczymy też galerię plakatów – to ciekawe doświadczenie, dające wiele radości, gdy widzimy pierwsze ich wersje z Luke’m dzierżącym w obu dłoniach miecz świetlny z odsłonięta klatą, a obok księżniczkę Leię, seksownie wystawiającą nagą nóżkę spod białej sukienki… Cóż, to daje pogląd na to, jak początkowo były „Gwiezdne wojny” reklamowane i do jakiej grupy docelowej miały dotrzeć. Ciekawostka – wśród zamieszczonych plakatów znajdziemy też polską wersję.
Ale to tylko przystawki przed daniem głównym. Jako zupę obejrzyjcie galerię fotosów. Nie, to wcale nie będzie nudne. Zobaczycie tu bowiem sceny, które nigdy nie pojawiły się na taśmie filmowej – Luke ze szkolnymi przyjaciółmi z Tatooine (w tym Biggsem Darklighterem) ogląda kosmiczną bitwę między Gwiezdnym Niszczycielem a łamaczem blokady, a także C3PO zmieniający tabliczki na Hoth, co prowadzi szturmowców do pomieszczenia śnieżnych niedźwiedzi wamp. I w ten sposób dotarliśmy do najważniejszego dodatku – dwuipółgodzinnego filmu dokumentalnego „Empire of Dreams: The Story of the Star Wars”. To właściwie wszystko, co fan powinien wiedzieć, historia od początków do końca, podana w interesującej i atrakcyjnej formie. Nie ma sensu wchodzić w szczegóły, należy obejrzeć z uwagą. Mnie osobiście najbardziej spodobały się sceny z castingów, z Markiem Hamillem próbującym dostać rolę Luke’a i Kurtem Russelem starającym się o rolę Hana i siedzącym obok znudzonym Harrisonem Fordem, który wcale o rolę się nie starał, ale ją dostał.
Minusem obniżającym ocenę dodatków o 10% jest brak polskiej wersji językowej. Wstyd.
koniec
18 maja 2005
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Człowiek-Nietoperz w stylu Jamesa Bonda
Sebastian Chosiński

25 VIII 2017

W rok po „Batman kontra Robin” swoją premierę miała kolejna animacja Jaya Olivy z Człowiekiem-Nietoperzem w roli głównej – „Mroczne czasy”. Kontynuuje ona pewne wątki z poprzedniego filmu, zrealizowana została też przez tę samą ekipę realizatorską. Co jednak najważniejsze – prezentuje równie wysoki poziom.

więcej »

Kuszenie Damiana Wayne’a
Sebastian Chosiński

22 VIII 2017

Wierni widzowie animacji z Batmanem w roli głównej doskonale zdają sobie sprawę z tego, że nie są to filmy dla dzieci. Tak naprawdę to nawet nie dla młodszych nastolatków. Krew leje się w nich najczęściej strumieniami, trup ściele się gęsto, a i podtekstów erotycznych nie brakuje. Do tego dodajcie jeszcze grasujące po Gotham hordy psychopatów. Wszystko to znajdziecie także w wyreżyserowanej przez Jaya Olivę „kreskówce” „Batman kontra Robin”. I dlatego jest ona tak smakowita.

więcej »

Esensja ogląda: Sierpień 2017 (1)
Sebastian Chosiński, Piotr Dobry

1 VIII 2017

Pierwszy dzień sierpnia i od razu pierwsza edycja sierpniowa zbioru krótkich recenzji filmowych. Dziś w całości superbohaterska.

więcej »

Polecamy

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1

Dobry i Niebrzydki:

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Homonarodowiec czyta Konstytucję
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Szekspir na Pacyfiku
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Status quo
— Kamil Witek

Bardzo mroczne widmo galaktycznego Imperium
— Konrad Wągrowski

Atak krytyków
— Leszek ’Leslie’ Karlik

Klonowanie wyobraźni
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Wampiry w kosmosie
— Konrad Wągrowski

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Leszy i jego drużyna
— Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ciemna strona Rebelii
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.