Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (2)

Esensja.pl
Esensja.pl
Dziś trzy recenzje filmów z małego ekranu.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Dzień Niepodległości: Odrodzenie
(2016, reż. Roland Emmerich)
Jarosław Loretz [20%]
Ten film we wszystkich aspektach jest „bardziej” – bardziej napakowany efektami niż poprzednik, bardziej pozbawiony sensu i bardziej irytujący deptaniem logiki. A oprócz tego to bardziej remake niż sequel, bardziej „Gwiezdne wojny” niż inwazja na Ziemię i bardziej frontalna lobotomia niż odprężająca rozrywka. Statek półtora raza większy od Księżyca, już samą wielkością i ciężarem wytwarzający swoją własną grawitację, ot tak wchodzi w atmosferę i ot tak ląduje sobie okrakiem nad Atlantykiem. Zniszczenia? Jedno zassane w niebo miasto, trochę zalanych obszarów nadbrzeżnych i połacie gruntu przydepniętego podporami statku. Orbita mocno dociążonej Ziemi? Stabilna. Pływy? Bez zmian, mimo że Księżyc z pewnością odturlał się gdzieś w bok, obtarty brzuchem statku i potraktowany jego grawitacją. Atmosfera? Bez zmian, choć chwilę wcześniej została wręcz zgwałcona przez niewyobrażalną kubaturę statku. Pogoda? Słoneczna, bez najmniejszego wiatru czy zachmurzeń. Ot, dzień jak co dzień. Nie ma sensu w tym momencie drążyć innych durnot (dziwny postęp technologiczny, nagrzewanie dział dopiero podczas kontaktu wzrokowego, rajdy powolnym i mułowatym w rzeczywistości autobusem szkolnym, dziura w oceanie), skoro same podstawy są najczystszą abstrakcją. Żeby przeskoczyć „rozmachem” „ID4: Odrodzenie” Emmerich będzie musiał teraz przysłać chyba jakiś galaktyczny blender – do przerobienia Ziemi na muł i wodorosty. Bo nic innego – przynajmniej w mniemaniu Emmericha – nie wgniecie już widza w fotel.
Oczko ponad dno za mimo wszystko świetne efekty.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
To już jest koniec
(2013, reż. Edgar Wright)
Jarosław Loretz [80%]
Brytyjskiej satyry na konsumpcjonizm i społeczne otępienie odsłona trzecia, czyli kumpelski wspomnieniowy rajd po piwiarniach niedużego miasteczka przerwany szokującą konstatacją, że ktoś przerobił część mieszkańców w roboty (takie w typie androida, a nie drogowe). Początkowo film jest zwykłym, nasyconym goryczą życiowych porażek komediodramatem, ale gdy do gry włączają się broczące na niebiesko podróbki ludzi, fabuła nabiera rumieńców, a intryga głębi i w ogóle sensu. Pojawiają się pytania o zakres swobód obywatelskich, wolność wyboru, źródło gwałtownego postępu informatycznego ostatnich lat oraz w ogóle o cel (i sens) istnienia ludzkości. Mimo oryginalnego i interesującego zamysłu historia nie zawsze jest równa i miewa pozbawione polotu mielizny, ale jednocześnie rekompensuje to świetnie zaaranżowanymi scenami (synchroniczne chodzenie robotów jest po prostu rewelacyjne), dość wrednym humorem i meandrującą w nieprzewidywalnych kierunkach intrygą. Nie sposób też pominąć milczeniem niewielkiego, ale jakże sympatycznego występu Pierce′a Brosnana. Całość zaś koronuje niespodziewanie mroczny finał, bardzo wymowny i zmuszający do chwili refleksji. To właśnie on winduje ostateczną ocenę filmu. Szkoda tylko, że rodzimy dystrybutor zawalił sprawę w kwestii tytułu, bo dosłownie kilka dni później wyszedł na DVD tak samo zatytułowany film Setha Rogena, mający większe prawa do tytułu w tym brzmieniu z racji wcześniejszej kinowej dystrybucji (której notabene z niezrozumiałych przyczyn poskąpiono Brytyjczykom).
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
To już jest koniec
(2013, reż. Evan Goldberg, Seth Rogen)
Jarosław Loretz [80%]
Apokalipsa w obrazoburczym, a chwilami dodatkowo i obrzydliwym (w sensie obleśności) stylu, depcząca ile wlezie rozmaite tabu z amerykańską religijnością na czele, naśmiewająca się z tamtejszego uwielbienia dla celebrytów, obnażająca chore stosunki panujące w fabryce snów i – jak zwykle u ekipy od „Boskiego chilloutu” – promująca narkotyki i ogólną rozwiązłość. Zdawałoby się, że film powinien z mety odpychać niskim humorem i mrowiem ordynarnych odniesień seksualnych, a także denerwować pozornością fabuły, bowiem wszyscy grają tu samych siebie – bawiących się na hucznym przyjęciu aktorów, którzy w obliczu końca świata muszą jakoś wspólnie przetrwać w domu pozbawionym żywności i wody. Nic jednak bardziej mylnego. Cała obsada bez oporu naśmiewa się tak z siebie (i to siebie jako osoby, a nie wyłącznie odgrywanej postaci), jak i ze swoich osiągnięć w zawodowej karierze, humor bywa ciężki i czarny jak najprawdziwsza smoła, a gdzieś w tle plączą się nawet całkiem głębokie spostrzeżenia natury moralnej. A ponieważ opowieść została okraszona została jak najbardziej profesjonalnymi efektami specjalnymi, film ogląda się doskonale, szczególnie że praktycznie nie sposób przewidzieć ścieżki, jaką będzie podążać fabuła.
koniec
12 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja ogląda: Marzec 2017 (2)
Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk

15 III 2017

Dziś kilka recenzji filmów spoza ekranów kinowych – z wydań DVD i światowego kina.

więcej »

Narodziny Mrocznego Rycerza
Sebastian Chosiński

9 II 2017

To było pewne, że prędzej czy później twórcy animowanych obrazów o Batmanie sięgną po komiks, który opisuje, jak zaczęła się historia Mrocznego Rycerza. Uczynili to – w 2011 roku – do spółki Lauren Montgomery i Sam Liu. Zrealizowany przez nich „Rok pierwszy” to wprawdzie nie dosłowna, ale bliska oryginałowi adaptacja dzieła Franka Millera. A na „deser” w wydaniu DVD dołączono jeszcze piętnastominutowy filmik o Catwoman.

więcej »

Esensja ogląda: Luty 2017 (1)
Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

8 II 2017

Zapraszamy do małej edycji „Esensja ogląda” – recenzji trzech mniej znanych filmów.

więcej »

Polecamy

Małpa musi się pobrudzić

Dobry i Niebrzydki:

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pola, łączki, lasy, czyli zaświaty według Jacksona
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Krwawa makabra jest dobra
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To jest bingo!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Październik 2016 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Esensja ogląda: Październik 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Kamil Witek

Z tego cyklu

Marzec 2017 (3)
— Piotr Dobry, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Marzec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk

Marzec 2017 (1)
— Grzegorz Fortuna

Luty 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Styczeń 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Grudzień 2016 (6)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Robak

Grudzień 2016 (5)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2016 (4)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Grudzień 2016 (1)
— Jarosław Loretz

Tegoż twórcy

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Ta świnia Szekspir
— Agnieszka Szady

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (10)
— Jakub Gałka

Katastrofa wciąż jest przytulna
— Jakub Gałka

Wielki mamut
— Ewa Drab

Święto Zmarłych
— Bartosz Sztybor

Pojutrze: Polemika, komentarz i kontrrecenzja
— Michał Szczepaniak

Pojutrze chodź w futrze...
— Marcin Łuczyński

Tegoż autora

Turbozombie w koreańskim pendolino
— Jarosław Loretz

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ponury wzrok denata
— Jarosław Loretz

Esensja czyta: Październik 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Magia z technologią w jednym stały domku
— Jarosław Loretz

Esensja czyta: Wrzesień 2016
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Dom z wkładką
— Jarosław Loretz

Dusiołki i seksualne fikołki
— Jarosław Loretz

Esensja czyta: Sierpień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Marcin Osuch, Joanna Słupek

Młot na nieuważnych i łatwowiernych
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.