Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 11 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXI

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Esensja ogląda: Luty 2017 (1)

Esensja.pl
Esensja.pl
Zapraszamy do małej edycji „Esensja ogląda” – recenzji trzech mniej znanych filmów.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Morgan
(2016, reż. Luke Scott)
Jarosław Loretz [50%]
Krok wstecz czyli „Ex Machina” oberżnięta tak, by dało się wcisnąć fabułę w ramy kina klasy B. Sztucznie stworzona kobieta ma nieokiełznane mordercze skłonności, bo… jest sztucznie stworzona. Nie ma też praktycznie żadnych ludzkich odruchów, ponieważ przez pięć lat nikomu z zespołu utytułowanych naukowców nie udało się wymyślić sposobu ich wpojenia. Już na wstępie wiadomo, jak się rozwinie historia, skoro przecież za szybą siedzi zimne, wyrachowane ZŁO. Jest więc krew, jest trochę biegania, jest z grubsza przewidywalny finał, no i naturalnie całości towarzyszy wiaderko różnych kiksów (szybko znikająca noc) i logicznych wątpliwości (tajny ośrodek bez jednego strażnika? Morgan z umiejętnościami prowadzenia auta?). Do tego jednak film posiada elementy kina klasy A, czyli nie aż tak niski budżet (8 milionów dolarów), doskonałe zdjęcia, solidną obsadę (m.in. Paul Giamatti), niesłychanie piękne plenery i… dystrybucję kinową. Przedziwny przypadek filmu, nakręconego zbyt porządnie w stosunku do wyczuwalnie topornego scenariusza. Trzeba jednak przyznać, że jak na proponowane ostatnimi laty sf i tak ogląda się nieźle.
Kino świata
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Ugryź mnie!
(2014, reż. Mina Djukic)
Sebastian Chosiński [70%]
Serbski dramat psychologiczny pojawił się w Polsce pod dwoma tytułami: najpierw trafił do kin jako „Ugryź mnie!” (co może i brzmi atrakcyjnie i komercyjnie, ale w porównaniu z treścią filmu wypada idiotycznie), później – już na mały ekran – w dosłownym tłumaczeniu, czyli „Nieposłuszni” (nie trzeba udowadniać, że dużo trafniejszym). Jego autorką jest Mina Djukić (rocznik 1982), dla której był to pełnometrażowy debiut. I to od razu na tyle udany, że zasłużył sobie na nominację do nagrody jury w kategorii filmu dramatycznego na festiwalu Sundance. To opowieść o niespełnionym uczuciu, które w dramatyczny sposób wpłynęło na losy bohaterów, a przynajmniej jednego z nich. Leni (w tej roli Hana Selimović, znana z dramatu „Biały, biały świat”) i Lazar (gra go bohater wielu seriali serbskich Mladen Sovilj) poznali się w dzieciństwie i bardzo blisko zaprzyjaźnili. Do rytuałów należały ich rowerowe, pełne beztroski wycieczki za miasto. Wydawali się już wtedy nierozłączną parą. A jednak minęło kilka lat i ich drogi się rozeszły. Chłopak wyjechał na studia, ostatecznie wylądował za granicą; dziewczyna pozostała w miasteczku, uzależniając się coraz bardziej od nadopiekuńczych rodziców. Gdy umiera ojciec Lazara, dawno niewidziany przyjaciel z wczesnej młodości przyjeżdża w rodzinne strony, co staje się okazją do odnowienia znajomości.
Mina Djukić – odpowiadająca także za scenariusz „Nieposłusznych” – stopniowo odsłania kolejny warstwy opowieści. Z biegiem czasu dowiadujemy się o bohaterach coraz więcej. Że nie mieli ze sobą żadnego kontaktu przez trzy lata. Że Leni popadła w depresję, którą leczyła podbieranymi z apteki należącej do jej rodziców, w której zresztą wciąż pracuje, tabletkami. Że wyszła z założenia, iż nie mogąc być na stałe z ukochanym, może zmieniać kochanków jak rękawiczki. Ponowne pojawienie się Lazara w jej życiu rodzi w dziewczynie nadzieję, że znów może być jak dawniej. Zwłaszcza gdy, wzorem lat młodzieńczych, wybierają się na wspólną rowerową wyprawę w nieznane. Próby zaklinania rzeczywistości rzadko jednak się udają. Chłopak, a w zasadzie już młody mężczyzna – oboje mają po dwadzieścia cztery lata – wrócił przecież tylko na chwilę; za kilka, kilkanaście dni zniknie po raz kolejny, pozostawiając Leni rozdygotaną i zdesperowaną. Tylko że ona zdaje się nie brać tego pod uwagę. Podróż odmienia kobietę, w jej przypadku spełnia swoistą rolę terapeutyczną. Na ile udana będzie to terapia, zależy także od zachowania Lazara. Filmowi daleko do arcydzieła. momentami jest zbyt surowy; nie do końca można też zrozumieć zabieg z wprowadzeniem narratora (Minja Subota), który komentuje to, co i tak widać na ekranie i co bez dodatkowego komentarza świetnie by się obyło.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Na czatach
(2016, reż. Karim Dridi)
Sebastian Chosiński [80%]
Oczywiście oficjalnie jest to film francuski, ale dużo bliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że to obraz… tunezyjski, tyle że zrealizowany we Francji. Nakręcił go bowiem reżyser urodzony w Tunezji (w 1961 roku). Główne role zagrali imigranci bądź potomkowie imigrantów z Afryki Północnej; oni także są jego głównymi bohaterami. Karim Dridi zaczął karierę reżyserską na początku lat 90. XX wieku; pierwsze jego filmy – dramaty kryminalne „Pigalle” (1994) i „Bye, Bye” (1995) – poświęcone były żyjącym w „gettach” muzułmanom (trochę na takiej samej zasadzie, jak powstające w międzywojennej Polsce filmy żydowskie, w których aktorzy mówili w języku jidysz). Identycznie rzecz ma się z „Na czatach”, który przed paroma miesiącami pokazany został w Polsce w ramach Warszawskiego Festiwalu Filmowego. Dridi umieścił akcję w jednej z dzielnic arabskich w Marsylii, a najważniejszą postacią uczynił nieco ponad dwudziestoletniego Sofiane (w tej roli Sofian Khammes). Młody chłopak ma szansę, by jako jedyny z rodziny wyrwać się z „getta”, jest bowiem na trzecim roku studiów ekonomicznych; właśnie przyjechał z Lyonu na wakacje. Wraz ze starszym bratem, Slimane (Mourad Tahar Boussatha), planują przyszłość; chcą rozkręcić własny interes, Sofiane wniesie do niego pomysł i wiedzę, Slimane – pieniądze. Skąd je ma, skoro nawet nie opuszcza własnej dzielnicy? Z handlu narkotykami. Jak wielu jego kolegów, należy do lokalnej mafii, którą kieruje właściciel osiedlowej knajpki, masywny Reda (Foued Nabba).
Ale pewnego dnia Slimane zostaje zastrzelony pod blokiem, w którym mieszka. Sofiane podejrzewa, że sprawcą jego śmierci jest szef konkurencyjnego arabskiego gangu Farouk (Sid Ahmed Mokdadi). Zamiast wrócić do Lyonu na studia, postanawia pomścić brata i o pomoc w tym prosi Redę i swoich znajomych, przyjaciół Slimanego – Rachida (Oussama Abdul Aal) i Marteau (Zine Darar). Gdy ci jakoś się do tego nie kwapią, sam bierze sprawy w swoje ręce. W ostatniej chwili, mając Farouka praktycznie na wyciągnięcie ręki, rezygnuje jednak i daruje mu życie. Co okazuje się rozwiązaniem dużo bardziej niebezpiecznym, niż początkowo zdaje się chłopakowi, prowadzi bowiem do wojny między gangami i wywołuje wściekłość marsylskiej policji. Od tej pory świat Sofiane staje na głowie; coraz bardziej wsiąka on w struktury mafijne, stając się powoli prawą ręką Redy. Zdobywa też przy okazji nowe informacje na temat zabójstwa Slimanego, które każą mu zweryfikować dotychczasowe domysły. A to prostą drogą prowadzi do eskalacji konfliktu. Gdyby „Na czatach” nakręcił rodowity Francuz, spotkałoby się to zapewne z krytyką francuskich muzułmanów i oskarżeniami o stereotypowy obraz mniejszości arabskiej. Karima Dridiego trudno jednak o coś takiego oskarżać, prawda? Pomijając aspekt etniczno-społeczny, należy oddać Tunezyjczykowi, że stworzył mocne kino kryminalne, z odpowiednio zarysowanymi postaciami i dramatycznymi zwrotami akcji. Nie uniknął oczywiście pewnych schematów, w które łatwo popaść, kręcąc kolejny podobny stylistycznie i tematycznie film. Ale najważniejsze, że skupiając się na niestereotypowej mafijnej „karierze” Sofiane, Dridi zdołał mimo wszystko uniknąć wielu czyhających na niego mielizn.
koniec
8 lutego 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wężogator voodoo
Jarosław Loretz

5 XII 2017

Voodoo skrzyżowane z „Zaczarowanym ołówkiem”? Już wiadomo, że „Bestia” to nic dobrego…

więcej »

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

4 XII 2017

W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.

więcej »

Doroczna rozrywka w tanim stylu
Jarosław Loretz

23 XI 2017

„Ogr: Osada potworów” nie ma najmniejszych szans olśnić widza wyrafinowaniem, ale jako tło do posiłku sprawdza się znakomicie. Dalekie tło.

więcej »

Polecamy

Podręczne z Kairu

Dobry i Niebrzydki:

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj

Październik 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wrzesień 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Wrzesień 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

On, ona, wielbłąd i pustynia
— Ewa Drab

Tegoż autora

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
— Sebastian Chosiński

Wężogator voodoo
— Jarosław Loretz

Przekorna apokalipsa
— Sebastian Chosiński

Z filmu wyjęte: Nasi w Azji
— Jarosław Loretz

Radzę ci dobrze: Nie wkurzaj Kurdy’ego!
— Sebastian Chosiński

East Side Story: Zdążyć przed Amerykanami
— Sebastian Chosiński

Non omnis moriar: Free w granicach rozsądku
— Sebastian Chosiński

Z filmu wyjęte: Nasi w Ameryce
— Jarosław Loretz

Doroczna rozrywka w tanim stylu
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Mózgi, świeże mózgi
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.