Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (2)

Esensja.pl
Esensja.pl
W drugiej wrześniowej edycji „Esensja ogląda” pełen rozrzut: po jednym filmie z kina światowego, VOD oraz DVD/BR.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [70%]
Trzeba przyznać, że Tom Ford prowadząc tutaj równolegle wątki w bardzo udany sposób połączył dramat obyczajowy i thriller. Z jednej strony obserwujemy pracującą w galerii sztuki Susan Morrow (w tej roli naprawdę znakomitą kreację stworzyła Amy Adams). Mogłaby ona wprawdzie uchodzić za kobietę sukcesu, ale wkrótce okazuje się, że praca nie przynosi jej już prawie żadnej satysfakcji, a jej małżeństwo istnieje w zasadzie tylko siłą rozpędu. Zapewne jeszcze całkiem długo bohaterka funkcjonowałaby w taki sposób, ale niespodziewanie otrzymuje przesyłkę z książką napisaną przez jej byłego męża Edwarda Sheffielda. To właśnie wydarzenia przedstawione w tej powieści stanowią drugi watek filmu. Śledzimy tutaj przerażającą historię o brutalnej napaści na jadącą teksańską autostradą rodzinę Hastingsów i późniejszym dążeniu zdesperowanego mężczyzny do wymierzenia sprawiedliwości sprawcom tego okrutnego czynu. Kolejne fragmenty tej opowieści przeplatają się zaś ze scenami ze wspólnego życia Susan i Edwarda, w którym na pewno było znacznie więcej prawdziwego uczucia niż w jej obecnym związku.
Z zainteresowaniem odkrywamy więc kolejne fragmenty przeszłości głównej bohaterki, zastanawiamy się, co uczyni na planie współczesnym, a jednocześnie mocnych wrażeń dostarcza nam obserwowanie działań postaci z powieści Edwarda. Warto zaznaczyć, że poszczególne wątki same w sobie byłyby zaledwie przyzwoicie opowiedzianymi historiami, a dopiero ich połączenie w jedną całość sprawia, że zyskują one nowy wymiar. To właśnie możliwość porównywania przez widzów przeżyć Edwarda Sheffielda i Tony′ego Hastingsa (obu gra świetnie Jake Gyllenhaal) stanowi bowiem o sile oddziaływania tego filmu. Jeżeli do tego dodamy jeszcze dobrze pomyślane zakończenie, to nie powinno być żadnych wątpliwości, że „Zwierzęta nocy” naprawdę warto obejrzeć.
VOD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [70%]
Początek filmu równie dobrze pasowałby do komedii romantycznej, gdyż z rozbawieniem obserwujemy pierwsze spotkanie pary głównych bohaterów, do którego dochodzi w męskiej toalecie. Mina wchodzi tam przez pomyłkę, Jude zmaga się z problemami żołądkowymi, a zatrzaśnięte drzwi i oczekiwanie na uwolnienie zapoczątkowują ich związek. Później pojawia się nieplanowana ciąża, a następnie decyzja o ślubie, ale w tym momencie zamiast małżeńskiej sielanki zaczynamy dostrzegać coraz wyraźniejsze symptomy nadciągających kłopotów. Już brak apetytu u Miny w trakcie ciąży mógł budzić zaniepokojenie, ale po narodzinach dziecka postępowanie bohaterki zwyczajnie zagraża jego zdrowiu. Przez kilka miesięcy chłopiec nie opuszcza mieszkania, a wprowadzona przez matkę wegańska dieta w połączeniu z jej nieufnością do lekarzy powodują, że niemowlę jest zwyczajnie niedożywione. W tej sytuacji konflikt między rodzicami jest tylko kwestią czasu, nic wiec dziwnego, że widzowie z napięciem obserwują rozwój wydarzeń.
Fabuła „Złaknionych” nie jest przesadnie skomplikowana, nawet zakończenie nie jest wielkim zaskoczeniem, ale za to twórcy w przemyślany sposób (intrygujące zdjęcia, świetny montaż) zbudowali nieco klaustrofobiczny klimat tej opowieści. Główną siłą tego obrazu są jednak aktorzy – Adam Driver bez trudu zdobywa naszą sympatię dla Jude′a, a Alba Rohrwacher ani przez moment nie szarżuje w roli Miny, a mimo to z każdą kolejna sceną budzi w widzach coraz większe przerażenie. To właśnie ich doskonała gra aktorska sprawia, że ten kameralny film potrafi wywrzeć na widzach tak wielkie wrażenie.
Kino świata
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Jarosław Loretz [70%]
Bardzo oszczędny realizacyjnie dramat wojenny, w którym trudno mówić o jakiejś konkretnej akcji, a który mimo to potrafi utrzymać uwagę do samego końca. W znacznej części jest to zasługa doskonałego Armie Hammera, praktycznie dźwigającego cały film. Sama historia – jak już wspomniałem – jest prościutka. Dwóch żołnierzy zawala misję odstrzelenia terrorystycznego watażki (snajper odmówił strzału przez głowę młodego chłopaka, biorącego właśnie ślub) i musi przejść kilka kilometrów do wioski, gdzie zostaną odebrani przez wojskowy konwój. Trafiają jednak na pole minowe i zgodnie z obawami snajpera, a wbrew przekonaniom obserwatora, obaj trafiają na ładunek. Obserwator ginie niemal od razu, snajper zaś nie zamierza dać się łatwo zabić i postanawia doczekać pomocy. Tyle że ta ma nadejść najwcześniej za 52 godziny. Wszędobylski piach, skoki temperatury, tubylcy, zwierzęta – wszystko działa na jego niekorzyść. Film ma bardzo dobre zdjęcia, rozsądny scenariusz i charyzmatycznego bohatera, któremu kibicujemy do ostatnich chwil. A to całkiem spore dokonanie jak na produkcję, która – de facto będąc kinem wojennym – musi sobie radzić bez rozbuchanych efektów, pędzącej akcji, hałd trupów i sikającej na wszystkie strony krwi.
koniec
21 września 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wielka stopa i wtopa
Jarosław Loretz

13 XII 2017

„Potwór” to jeden z tych przypadków, gdy ekipa zaczyna kręcić horror, ale kończy melodramat.

więcej »

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (2)
Sebastian Chosiński

11 XII 2017

Koniec roku to czas nadrabiania zaległości z ostatnich miesięcy na małym ekranie. Zobaczcie, co obejrzał i jak ocenił Sebastian Chosiński.

więcej »

Wężogator voodoo
Jarosław Loretz

5 XII 2017

Voodoo skrzyżowane z „Zaczarowanym ołówkiem”? Już wiadomo, że „Bestia” to nic dobrego…

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (6)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Robak

Z tego cyklu

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj

Październik 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wrzesień 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Wrażenie pustki
— Ewa Drab

Co nam w kinie gra: Robin Hood, Samotny mężczyzna
— Piotr Dobry, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
— Marcin Mroziuk

Wielka stopa i wtopa
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi u nas
— Jarosław Loretz

Wężogator voodoo
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi w Azji
— Jarosław Loretz

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Z filmu wyjęte: Nasi w Ameryce
— Jarosław Loretz

W stylu mistrza kryminału noir
— Marcin Mroziuk

Doroczna rozrywka w tanim stylu
— Jarosław Loretz

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.