Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Klasyka z klasą: Tristana

Esensja.pl
Esensja.pl
„Tristana” obok „Viridiany” i „Mrocznego przedmiotu pożądania” podejmuje wyjątkowo interesujący Buñuela i popularny na gruncie hiszpańskiej literatury temat starca zakochanego w młodej dziewczynie. Zakochanego – czy też próbującego niecnie posiąść, jak ów wspomniany przedmiot pożądania, który koniec końców okazuje się tyleż niewinny, co zdradliwy.

Luis Buñuel
‹Tristana›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTristana
ReżyseriaLuis Buñuel
ZdjęciaJosé F. Aguayo
Scenariusz
ObsadaCatherine Deneuve, Fernando Rey, Franco Nero, Lola Gaos, Antonio Casas, Jesús Fernández, Vicente Soler, José Calvo, Fernando Cebrián
Rok produkcji1970
Kraj produkcjiFrancja, Hiszpania, Włochy
Czas trwania95 min
Gatunekdramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Choć uhonorowana Złotą Palmą w Cannes „Viridiana” pozwoliła przypomnieć się Buñuelowi szerokiej publiczności i wyjść z niejakiego artystycznego marazmu, to sprowadziła też nań nie lada kłopoty. Premierze „Viridiany” w ojczystym kraju reżysera towarzyszyła aura wielkiego skandalu, przekładająca się na trudności w realizacji kolejnych obrazów. I tak, hiszpańskiemu mistrzowi kina przyszło pokazać widzom „Tristanę” dopiero w roku 1970 – w sześć lat po tym, jak narodził się pierwszy zamysł filmu.
W „Tristanie” rzecz dzieje się w Toledo, w aurze typowo hiszpańskiej, na przełomie lat 20 i 30 XX wieku. Młodziutka, osierocona Tristana (Catherine Deneuve) dostaje się pod opiekuńcze skrzydła swojego wuja, Don Lope (Fernando Rey). Szybko jednak okazuje się, że uczucie patrona nie ma li tylko ojcowskiego charakteru. Tristana z mieszaniną uczuć litości i obrzydzenia oddaje się wujowi i zostaje jego kochanką. Pozornie przez niego hołubiona, w rzeczywistości zaś więziona stopniowo odchodzi od zmysłów, dręczona przez makabryczne koszmary. Spotkanie z Horacio – artystą, uosabiającym wszystko to, czego don Lope brakuje, a więc młodość, witalność i wrażliwość, zaowocuje rozerwaniem prętów złotej klatki.
Tristana ucieka z Horacio do Madrytu. Szybko jednak wraca, dręczona postępującym nowotworem i na powrót znajduje się w domu don Lope. Wydawać by się mogło, że to chwila, z którą potrzebująca opieki dziewczyna już na zawsze znajdzie się w pajęczej sieci, utkanej przez pożądliwego staruszka. I w tym miejscu Buñuel zaskakuje, bowiem nieoczekiwanie w filmie pojawia się dramat starości i nieuniknionego niedołężnienia, a role pomiędzy oprawcą i ofiarą ulegają odwróceniu. Wcześniejsza ironia i ostra satyra na mentalność perwersyjnego staruszka ulegają znacznemu stonowaniu.
Don Lope, jeszcze niedawno burżuazyjny próżniak, tyran, niepoprawny hipokryta, tępiciel kleru, wszelkiego rodzaju „dewocji” i instytucji małżeństwa, teraz – mąż Tristany, bez mrugnięcia okiem przyjmuje jej polecenia, a wieczory umila sobie grą w karty prowadząc długie rozmowy nie z kim innym, a księżmi właśnie. Ona, choć okaleczona przez chorobę, teraz dopiero zaczyna żyć, w pełni świadoma własnego erotyzmu oraz dominacji, jaką sprawuje nad don Lope. Długo tłumione uczucia wstrętu i upokorzenia znajdą swoją ekspresję w finale, gdzie jednym, bardzo wymownym gestem ostatecznie uwolni się od swojego dawnego ciemiężyciela, brutalnie wykorzystując przy tym jego słabość.
Siła napędowa „Tristany” tkwi w parze głównych bohaterów i w znakomitych kreacjach aktorskich Catherine Deneuve i Fernando Reya. Z damą francuskiego kina Buñuel pracował wcześniej na planie „Piękności dnia”, gdzie owa wcieliła się w postać Severine. Severine i Tristana – to dwie zupełnie różne kreacje, udowadniające tak kunszt aktorski Catherine Deneuve jak i kierującego nią reżysera. Tam, jawiła się jako przekładany z miejsca na miejsce przedmiot, woskowa lalka – bo do uprzedmiotowienia dążyła, kierowana swoimi erotycznymi fantazjami. Tutaj, takiemu uprzedmiotowieniu się wymyka, w każdym jej spojrzeniu i w każdym geście widać wewnętrzny sprzeciw, który narasta i koniec końców musi przybrać gwałtowny wymiar.
Fernando Rey występuje za to w roli, którą wielu widzów dobrze zna – z „Viridiany”, czy z filmów późniejszych, takich jak „Dyskretny urok burżuazji” i „Mroczny przedmiot pożądania”. I chociaż nie ma w tym żadnego zaskoczenia, to ta postać chutliwego staruszka, skupiającego w sobie wszystkie znienawidzone przez Buñuela wytwory burżuazyjnej mentalności, nie może znudzić.
koniec
15 marca 2013
dodajdo

Komentarze

10 IV 2014   12:34:51

B. fajna recenzja. Zachęciła mnie do obejrzenia filmu. Konieczne poprawienie deklinacji imion - Horatio, Horatia etc.
Pozdrawiam
Lech

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Chwała na wysokości?
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

15 XII 2017

W wigilijnym nastroju (który pryśnie, gdy zaczniemy się kłócić) sięgamy dziś po wigilijny film. „Cicha noc” Piotra Domalewskiego od kilku tygodni na naszych ekranach, ale teraz jest dobry czas by porozmawiać o tegorocznym laureacie Złotych Lwów w Gdyni, którego akcja obejmuje jeden wieczór 24 grudnia.

więcej »

Z filmu wyjęte: Nasi u nas
Jarosław Loretz

11 XII 2017

Nasze kino na ogół stroni od fantastyki. Bywa jednak, że drobne odniesienia do niej znajdują się w zupełnie niespodziewanych miejscach.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Zwodniczy urok klęski
— Sebastian Chosiński

Najdłuższa noc w życiu
— Sebastian Chosiński

Jean-Paul Belmondo. Twardziel o duszy romantyka
— Sebastian Chosiński

Alfred Hitchcock. Narodziny mistrza suspensu
— Sebastian Chosiński

Catherine Deneuve. Piękna dwudziesto-, piękna pięćdziesięcioletnia
— Sebastian Chosiński

François Truffaut. Mistrz subtelnej ironii i erotycznego napięcia
— Sebastian Chosiński

Alain Delon. Już taki z niego… zimny drań
— Sebastian Chosiński

Jean-Paul Belmondo. Aktor o tysiącu twarzach
— Sebastian Chosiński

Jean-Pierre Melville. Bóg, który doświadcza
— Sebastian Chosiński

Naprawdę wielka iluzja
— Krystian Fred

Tegoż twórcy

Trzy surrealistyczne ewangelie i genezis z oka
— Łukasz Twaróg

Tegoż autora

Co nam w kinie gra: Babcia Gandzia
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Co nam w kinie gra: Dziś jestem blondynką
— Sebastian Chosiński, Zuzanna Witulska

Co nam w kinie gra: Złodzieje rowerów
— Zuzanna Witulska

Co nam w kinie gra: Vincent chce nad morze
— Sebastian Chosiński, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 7
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 6
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 5
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 4
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 3
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Transatlantyk 2013: Dzień 1 i 2
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Zuzanna Witulska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.