Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Między słowami

Esensja.pl
Esensja.pl
Tłumaczenie tytułów filmów to trudna sztuka. Czasem jednak udaje się oddać słowami coś, co istnieje gdzieś pomiędzy. Tak jak było to w przypadku filmu „Lost in Translation” (stracone w tłumaczeniu), które bardzo trafnie przetłumaczono na „Między słowami”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Niestety, dużo częściej zdarza się, że dystrybutor kinowy tak bardzo chce zachęcić widzów, iż całkiem odbiega od oryginalnego tytułu. Najbardziej znanym przykładem jest oczywiście „Dirty Dancing” (nieprzyzwoity taniec), który w Polsce puszczano w kinach jako „Wirujący seks”. Dlatego też w naszych kinach pojawiło się tak wiele filmów, które zaczynały się od słów „dziki”, „młody”, „nagi”, „odlotowy”, „ostatni” czy „wielki”. Miało to przyciągać do kin żądną sensacji widownię.
Polskie tytuły dzielą się na parę kategorii. Niektóre filmy zachowują po prostu swoje oryginalne tytuły, np.: „Amores perros”, „Bad Boys”, „Cube”, „Desperado”, „Fargo”, „G.I. Jane”, „Human Traffic”, „Jurassic Park”, „K-Pax”, „Lisbon Story”, „Memento”, „Notting Hill”, „Pulp Fiction”, „Quiz Show”, „Resident Evil”, „Trainspotting”, „Underground”, „Vanilla Sky” czy „Zoolander”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Podobna zasada dotyczy tytułów, które składają się z nazwy, imienia lub nazwiska, ale wtedy zwykle pojawia się tam drugi człon, np.: „Alive – dramat w Andach”, „Basquiat – taniec ze śmiercią”, „Clerks – Sprzedawcy”, „Doom Generation – stracone pokolenie”, „Hidalgo – Ocean ognia”, „Impostor – Test na człowieczeństwo”, „Kundun. Życie Dalajlamy”, „Mod Squad – Ekipa wyrzutków”, „Ocean’s Eleven – Ryzykowna gra”, „Speed. Niebezpieczna szybkość”, „S.W.A.T. Jednostka specjalna”, „Torque – Jazda na krawędzi” czy „Wasabi – Hubert zawodowiec”. Dystrybutorzy wychodzą wówczas z założenia, że sama nazwa nie wystarczy i należy ją jakoś uatrakcyjnić, żeby zachęcić widzów do obejrzenia filmu.
Najciekawszą grupę tworzą tytuły, które nie mają nic wspólnego z oryginałem. Przeważnie nawiązują do treści filmu, ale zdarza się i tak, że bardzo trudno dociec, skąd się wzięły, nawet po jego obejrzeniu. Przykłady to: „24 godziny” (Trapped), „Aleja snajperów” (Welcome to Sarajevo), „Brooklyn Boogie” (Blue in the Face), „Charlie” (Chaplin), „Chłopak na gwałt poszukiwany” (Fanny & Elvis), „D’Artagnan” (The Musketeer), „Dotyk miłości” (At First Sight), „Fakty i akty” (Wag the Dog), „Goło i wesoło” (The Full Monty), „Hollywood atakuje!” (State and Main), „Joint Venture” (Saving Grace), „Kariera frajera” (The Waterboy), „Mordercze lato” (Summer of Sam), „Na własną rękę” (Collateral Damage), „Orbitowanie bez cukru” (Reality Bites), „Phil Oszust Collins” (Frauds), „Romanssidło” (Town & Country), „Starsza pani musi zniknąć” (Duplex), „Włamanie na śniadanie” (Bandits) czy „Zapach trawki, smak wolności” (Scarfis).
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Problem pojawia się wtedy, gdy jakiś tytuł został już wykorzystany i nie można go dokładnie przetłumaczyć. Tak było na przykład w przypadku „Uwierz w ducha” (Ghost) Jegry’ego Zuckera, gdyż parę lat wcześniej w polskich kinach puszczany był horror „Duch”. Podobnie sprawa miała się z filmem „Nie czas na łzy” (Boys Don’t Cry) Kimberly Peirce. Dosłowne tłumaczenie brzmiałoby jak tytuł filmu Olafa Lubaszenki „Chłopaki nie płaczą”.
Najwyraźniej jednak niektórym to nie przeszkadza, gdyż zdarza się, że pojawiają się dwa filmy pod tym samym tytułem, np.: „Adwokat diabła” Sidneya Lumeta (Guilty As Sin) i Taylora Hackforda (The Devil’s Advocate); „Gracz” Robert Altman (The Player) i Karoly Mákka (The Gambler); „Gra o miłość” Sama Raimi (For Love of the Game) i Dona Roosa (Bounce); „Nadzy” Mike’a Leigh (Naked) i Doris Dörrie (Nackt); „Najlepsi z najlepszych” Boba Radlera (Best of the Best) i Louis-Pascala Couvelaire (Michel Vaillant); „Oni” Roberta Rodrigueza (The Faculty) i Roberta Harmona (They); „Szósty zmysł” Gary’ego Sinyora (Solitaire for Two) i M. Nihgt Shyamalana (The 6th Sense); „Tatuaż” Boba Brooksa (Tattoo) i Jane Campion (In the Cut); „Życie jest piękne” Bo Widerberga (Lust och färing stor) i Roberto Begniniego (La vita e bella) czy wreszcie „Ostatnia misja” Wojciecha Wójcika i Lee Redmonda (The Final Mission) oraz „Życie za życie” Krzysztofa Zanussiego i Alana Parkera (The Life of David Gale).
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Dystrybutorzy czasem wykorzystują sukces innego filmu i sugerują w tytule, że oba filmy mają ze sobą coś wspólnego: np.: „Bez przedawnienia” (High Crimes) nawiązuje do „Bez przebaczenia” (Unforgiven); „O czym marzą faceci” (One Night at McCool’s) do „Czego pragną kobiety” (What Women Wants); „Lemur zwany Rollo” (Fierce Creatures) do „Rybki zwanej Wandą” (Fish Called Wanda), a „Lepiej późno niż później” (Something Gotta Give) do „Lepiej być nie może” (As Good As It Gets).
Podobne problemy mają jednak tłumacze na całym świecie. „Analyze This”, przetłumaczone u nas jako „Depresja gangstera”, we Francji grano jako „Mafia Blues”, w związku z tym tytuł drugiej części, „Analyze That” (u nas „Nawrót depresji gangstera”), tam brzmiał po prostu „Mafia Blues 2”. „Die Hard” i jego dwie kolejne części nad Sekwaną zatytułowano „La journée en enfer”, czyli „Dzień w piekle”. U nas ten film nosił tytuł „Szklana pułapka”, co dało parę lat później wspaniałe pole do popisu tłumaczowi, który parodię tego filmu, „Spy Hard”, przetłumaczył jako „Szklanką po łapkach”, zachowując podobną grę słów. Jak widać nie brak u nas utalentowanych ludzi, którzy potrafią bawić się językiem. Ciekawe, jak sobie z tym tytułem poradzili Francuzi…
koniec
5 lutego 2005
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

15 IX 2017

Czy klauni są śmieszni, czy raczej jednak straszni i jak nazywa się jednostka chorobowa oznaczająca lęk przed osobami z białą twarzą i domalowanym uśmiechem? O czym należy pamiętać, gdy chce się wziąć za kręcenie filmu na podstawie dzieła Stephena Kinga? Czy twarz Pennywise’a z 1990 roku była doświadczeniem pokoleniowym? I jak w ogóle udało się to nowe „To”? Dobry i Niebrzydki dziś nie mogą pominąć najnowszej ekranizacji jednej z najsłynniejszych powieści króla literackiego horroru.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Homonarodowiec czyta Konstytucję
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

8 IX 2017

Dziś na nasze ekrany wchodzi chorwacka „Konstytucja”, a ponieważ Konstytucja RP w ostatnich miesiącach stała się dość gorącym tematem, sprawdzamy, czy bałkański film można jakoś odnosić do polskich realiów.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Szekspir na Pacyfiku
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

1 IX 2017

Niskobudżetowa koprodukcja australijsko-Vanuatu (australijsko-vanuacka?) była jedną z sensacji zeszłorocznych nominacji Oscarowych. Egzotyczna i interesująca „Tanna” od dziś na ekranach naszych kin, a my rozmawiamy o tym, czy ważniejsza jest tu historia rodem z „Romea i Julii” (choć oparta na faktach), czy dokumentalistyczne zacięcie twórców w ukazywaniu przyrody i kultury egzotycznych wysp.

więcej »

Polecamy

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1

Dobry i Niebrzydki:

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Homonarodowiec czyta Konstytucję
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Szekspir na Pacyfiku
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów
— Esensja

Oni? O nie!
— Piotr Dobry

Tegoż twórcy

Miasto nie do końca warte grzechu
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Gdzie diabeł mówi „buenas noches”
— Piotr Dobry

Tarantino vs. Rodriguez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zeżre cię żywcem
— Borys Jagielski

Nie graj tego więcej, Bob
— Michał R. Wiśniewski

DVD: Autostopowicz
— Konrad Wągrowski

Na ekranach: Listopad 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Łukasz Kustrzyński, Konrad Wągrowski

U Rodrigueza (prawie) bez zmian
— Łukasz Kustrzyński

Tegoż autora

Bradford – kolebka brytyjskiego przemysłu filmowego
— Anna Draniewicz

Bradford – miasto filmu
— Anna Draniewicz

Amerykanie nadchodzą!
— Anna Draniewicz

Bollywood atakuje
— Anna Draniewicz

15 lat prywatnej dystrybucji kinowej w Polsce
— Anna Draniewicz

Filmy o ludziach. Filmy dla ludzi
— Anna Draniewicz

Pasja Gibsona
— Anna Draniewicz

Noc z Darrenem Aronofskym
— Anna Draniewicz

Film wojenny
— Anna Draniewicz

Kill Bill - czwórgłos
— Marta Bartnicka, Michał Chaciński, Anna Draniewicz, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.