Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 30 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Filmy

Magazyn CLXV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Prezenty świąteczne 2016: Płyty DVD i Blu-Ray

Esensja.pl
Esensja.pl
Prezenty filmowe podzieliliśmy na trzy części: pojedyncze wydania DVD i Blu-Ray, kolekcje/pakiety oraz seriale. Na początek 20 propozycji ciekawych wydań płytowych pod choinkę.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Ale zaraz. Jak to, nie macie jeszcze „Chłopców z ferajny"?
Tu nie potrzeba uzasadnienia. To TEN film o mafii, który – obok „Ojca chrzestnego” i „Donniego Brasco” – absolutnie trzeba znać i mieć.
Robert de Niro (konsultujący się telefonicznie z prawdziwym gangsterem 7-8 dziennie), Joe Pesci (który wypowiada połowę z 321 fucków, padających z ekranu), Martin Scorsese na reżyserskim stołku – czegóż chcieć więcej. No, może Ala Pacino, który odmówił zagrania roli Jimmy′ego Conwaya i potem bardzo tego żałował. Za to Ray Liotta pewnie nie żałuje, że odmówił zagrania Harveya Denta w „Batmanie” Tima Burtona – gdyż rolą narratora, Henry′ego Hilla, zapisał się trwale w historii kina.
Dodajmy, że pod choinką pięknie będzie wyglądało pierwsze wydanie „Chłopców z ferajny” w jakości 4K.
WASZ EKSTRAKT:
50,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Kinowa wersja „Legionu samobójców” rozczarowywała. Więc może edycja rozszerzona poprawi to, co na dużym ekranie nie do końca zagrało? Bo film miał z pewnością potencjał ożywienia wszechświata DC – grupa złoczyńców, zebrana szantażem i przemocą do tego, by czynić dobro, kolejna wersja Jokera w wykonaniu Jareda Leto, niezły Will Smith jako Deadshot, olśniewająca Margot Robbie jako Harley Quinn. Jeśli wersja rozszerzona pomoże filmowi złapać nieco oddechu, to pieniądze na nią wydane mogą okazać się wydatkiem rozsądniejszym niż bilet do kina.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Najnowszy film z Jasonem Bournem nie należy może do najlepszych w cyklu (rywalizować może jednak głównie z „Dziedzictwem Bourne’a” bez Matta Damona), ale nadal jest to efektowne i dynamiczne kino sensacyjne w klimacie cyklu, nadal mamy solidną robotę Paula Greengrassa, a w roli wisienki na torcie Alicję Wikander w roli zdeterminowanej analityczki CIA. Czyli dla fanów serii prezent nadal pożądany.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
„Bardzo Fajny Gigant” rzeczywiście jest bardzo fajny. Burton z pewnością wydobyłby z książki Dahla więcej czarnego humoru i bardziej poszalałby ze scenografią. Z drugiej strony, Spielbergowi nawet gagi o puszczaniu bąków wychodzą z wdziękiem, a nieograny poczciwina Mark Rylance sprawia przyjemnie odświeżające wrażenie po tych wszystkich ekscentrykach Deppa. Jest też kapitalnie dubbingowany przez Pawła Wawrzeckiego. Całość składa się na urokliwie staroświecką bajkę o przyjaźni dziecka z potworem. Wyraźnie czuć zresztą tęsknotę za podobnym kinem, bo miesiąc po „BFG” do kin wszedł przecież oparty na podobnym schemacie „Mój przyjaciel smok”, a pod koniec grudnia zobaczymy takoż zbliżone fabularnie „Siedem minut po północy”, które polecaliśmy w naszym cyklu „Do kina marsz”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
To kolejny przykład filmu, który może nie jest do końca udany, ale atrakcyjne wydanie może zrekompensować jego braki. Bowiem znów mamy do czynienia z wydaniem 4K, a do niedawna przecież takie płyty były rzadkością na naszym rynku. A sam film… Ma swoje dobre strony – Ben Affleck jako Batman daje radę, Henry Cavill także, tytułowy pojedynek jest brutalny i budzi emocje, eksplozja podczas rozprawy ma swoją moc. Szkoda tylko, że finał zdominowany jest przez jakieś takie zielone coś…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Trzecia odsłona międzygwiezdnej wędrówki poprzez niezmierzoną przestrzeń i nową linię czasu nadal utrzymuje wysoki poziom skrząc się nowymi pomysłami, zachowując przy tym szacunek dla pierwowzoru. Co prawda początkowo „odmłodzonym” załogantom „USS Enterprise” doskwierają nader zwyczajne w problemy jak znużenie rutyną służby kapitana Kirka czy sercowe problemy komandora Spocka zmieszane z jego wątpliwościami co do swej przyszłości jako oficera floty ale przecież wszyscy wiedzą, że już za chwileczkę… Wszystko się zmienia gdy podczas postoju „USS Enterprise” w ogromnej gwiezdnej bazie „Yorktown” pojawia się w jej pobliżu kapsuła ratunkowa z tajemniczym rozbitkiem rozpaczliwie proszącym o pilną pomoc dla swego statku uwięzionego na planecie skrytej w niezbadanym gwiezdnym obłoku. Misja ratunkowa, w którą bez zwłoki uda się dzielna załoga kapitana Jamesa T. Kirka, okaże się początkiem prawdziwych kłopotów w star trekowym stylu… Gdy na włosku zawiśnie nie tylko los „USS Enterprise” ale też całej Federacji zgadnijcie kto będzie to wszystko musiał naprawić? Wykazując się sprytem, odwagą, poświęceniem i ciętym językiem? W oszałamiającej ferii efektów specjalnych uzupełnionych potęgą muzyki? Tak, to oni – dzielna załoga „USS Enterprise”. A przynajmniej to co z niej się ostanie. Z nieocenioną pomocą pewnej tyleż wyszczekanej co utalentowanej technicznie złomiarki. Znakomity prezent dla wszystkich ciut znudzonych zwyczajnym życiem. Otóż kiedy zaczyna się robić nader ciekawie zazwyczaj robi się też o wiele bardziej niebezpiecznie niż zwykle. A nie każdy jest przecież pierwszoplanową postacią, która musi przetrwać do napisów końcowych ;)
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Kolejna animacja o poważnych sprawach. W „Zwierzogrodzie” mamy rasizm w wielu przejawach – ukazywane są stereotypy, zarówno dotyczące roślinożerców (przecież słodziutka króliczka nie może być policjantką), jak i drapieżników (przecież podstępny lis nie może być skautem). Są także szkolni dręczyciele, spisek, polityka, no i wilk w owczej skórze. Ale te kwestie wzbogacają jedynie ten pierwszorzędny thriller o smaczki dla dorosłych – tymczasem jest to przede wszystkim świetny film dla dzieci. Przy okazji można poszukać na Spotify playlist wielu bohaterów filmu, nie tylko pierwszoplanowych, i potraktować je jako element edukacji muzycznej dla najmłodszych.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
„Nice Guys. Równi goście” to z pewnością jeden z najprzyjemniejszych filmów roku. Właśnie – najprzyjemniejszych. Nie – najlepszych, najbardziej dramatycznych, najśmieszniejszych – ale właśnie sprawiających niekłamaną przyjemność podczas seansu. Decyduje o tym klimat lat 70., dobre wykorzystywanie sprawdzonej formuły „buddy movie”, wciągająca intryga kryminalna, niewymuszony humor i przede wszystkim niekwestionowana chemia między będącymi w doskonałej formie odtwórcami głównych ról: Russellem Crowe’em i Ryanem Goslingiem. Z pewnością miły pomysł na choinkowy upominek.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
„Obecność 2” to jeden z lepszych filmów grozy minionego roku. Film Jamesa Wana to błyskotliwie nakręcony horror, który wprawdzie nieco przestaje działać ilekroć reżyser decyduje się pokazać duchy, ale kilka innych rzeczy robi na tyle dobrze, że ponad dwie godziny seansu upływają niepostrzeżenie – także dlatego, że przy wszystkich paranormalnych wymysłach, to bardzo ciepły, „ludzki” film.
WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
Z tą Apokalipsą to może troszkę przesada. Coś jak „Age of Ultron”, trwająca góra tydzień. Ale jest porządna rozwalanka, jest osławione „Henryk! Proszhe Cie! Nie rhób tego!′, jest sarenka w tradycyjnym, robotniczym, drzewnianym domku w Pruszkowie… OK, wystarczy tych szpil. Pojawia się kilkoro nowych mutantów, w tym ważna w komiksach, a tu nieco po macoszemu potraktowana Psylocke, Magneto znowu się miota… Wszystko, co polubiliśmy w dotychczasowych odsłonach serialu o nadzwyczajnie uzdolnionych uczniach profesora X.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Piętnaście milionów. Tyle nieletnich dziewcząt przymusza się rokrocznie do zamążpójścia w wyniku presji społecznej i ekonomicznej. „Mustang” wykracza jednak daleko poza adaptację smutnego raportu UNICEF. Debiutantce Deniz Gamze Ergüven udało się w imponujący sposób pogodzić kino „w słusznej sprawie” z subtelną opowieścią w duchu neorealizmu. W swym pełnometrażowym debiucie, reżyserka pewną ręką kreśli przejrzysty i bezpośredni portret ograniczenia ludzkiej woli, z którym w „Mustangu” ma się do czynienia na co dzień. W znakomicie wyważonym dramacie umiejętnie dawkuje proporcje gatunków, mieszając młode bohaterki, pasujące bardziej do kina młodzieżowego ze społecznym dramatem. W efekcie mamy do czynienia z jednym z najważniejszych i najlepszych filmów mijającego roku.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Ostatnia część trylogii o Kapitanie Ameryce. Wiekopomne wydarzenie w świecie Marvela – superbohaterowie zwracają się przeciwko sobie w bitwie o prywatność i granice ingerencji rządu w ich działalność. Co prawda to, co w komiksach było epicką i rozpisaną na wiele wątków epopeją, w filmie staje się przede wszystkim bójką o to „którego z nas lubisz bardziej, Steve?”, ale i tak jest co oglądać. Bowiem poza „starą” obsadą Avengersów poznajemy nowego Spider-Mana, Czarną Panterę, a także… nową ciocię May. Brzmi nudnie? Nie dla fanów przyjaznego Pająka z sąsiedztwa.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Najlepszym podsumowaniem „Deadpoola” jest zdanie z serwisu Honest trailers – „musisz mieć 17 lat, by obejrzeć ten film, ale musisz mieć 16 lat, by go w pełni docenić”, zilustrowane deadpoolowym pierdnięciem. Bo tak to z Deadpoolem jest – niepoprawny żartowniś? tak, ale humor jest tu bardzo niskich lotów. Gagi opierające się na kwestiach fizjologicznych i anatomicznych oraz wulgaryzmy grają pierwsze skrzypce. A do tego mamy widowiskowe bijatyki z użyciem różnej broni, parę mutantów ze szkoły Profesora X, one-linery i slapstick.
Więc czy „Deadpool” broni się jako film? Nie. On atakuje ciosem poniżej pasa.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
„Król jest nagi!” zakrzyknęło tylko jedno dziecko. W „Big Short” to jedno dziecko, widzące prawdę, postanowiło na niej zarobić, zamiast krzyczeć na puszczy. I tak rozpoczyna się fascynująca historia o tym, jak na największym kryzysie finansowym można zrobić fortunę. Ale przy okazji jest to bardzo smutna opowieść o tym, jak krawcy króla nie tylko zwinęli nagrodę za stworzenie dla niego felernych strojów, ale i zapewnili sobie miliardowe bonusy z puli ratunkowej, na którą zrzucić się musieli ci, których mistrzowie igły i nitki wcześniej oskubali. Ogląda się ten film z jednym pytaniem „ale jak do tego mogło dojść?”. I nie ma innej odpowiedzi niż „po prostu”.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Oscarowy zwycięzca, jeden z najważniejszych filmów roku. Temat pedofilii w Kościele zdążył – co stanowi w sumie przykrą refleksję – mocno spowszednieć. Thomas McCarthy musi mieć tego świadomość, a mimo to – za co należy mu się szacunek – nie próbuje w „Spotlight”. sztucznie podkręcać dramaturgii, nie demonizuje sprawców, nie stawia lukrowanego pomnika reporterom. Proponuje obraz dużo bardziej złożony, niż należałoby się po tabloidowym temacie spodziewać. W jeszcze większym stopniu niż filmem piętnującym grzechy Kościoła, jest więc „Spotlight” filmem o grzechu zaniechania w ogóle. Może i nie jest to temat świąteczny, ale może właśnie jest?
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Nie potrafię być obiektywny przy tym filmie. Wszystko mi się w nim podoba – olśniewająca animacja, irlandzkie legendy, powiązanie świata fantazji i rzeczywistości, no i oczywiście przejmujące piosenki i muzyka. A przede wszystkim – emocje. Emocje, jakie wzbudza w widzach, oraz emocje, jakie ukazuje. Utrata matki, depresja ojca, samotność i poczucie odrzucenia w rodzeństwie – to poważne tematy, potraktowane tu bez lukru czy infantylizmu.
Film do wielokrotnych powrotów.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Polska komedia romantyczna zawsze była pożądanym prezentem choinkowym. A tu dodatkowo mamy do czynienia ze zjawiskiem wyjątkowym: polską komedią romantyczną, która jest… dobra! Zabawna, niegłupia, sympatyczna, mająca scenariusz, dobre dialogi i sens. I nie piszemy tego tylko dlatego, że producentem filmu jest nasz dawny redakcyjny kolega. Dodajmy natomiast, że specjalnie na święta pojawia się wydanie specjalne filmu, z ładną paczką materiałów dodatkowych i niewykorzystanymi scenami.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Florence Foster Jenkins, postać autentyczna, majętna ekscentryczna, pasjonatka śpiewu, mająca to tego zajęcia wielkie serce i zero talentu. Dzięki swym pieniądzom może jednak realizować swe pasje, koncertując (koszmarnie) w wielu renomowanych miejscach, w tym Carnagie Hall. Tej bohaterce swój film zdecydował się poświęcić sam Stephen Frears, do roli tytułowej zatrudniając Meryl Streep, a na drugi plan zapraszając dobrze starzejącego się Hugh Granta. W efekcie powstał film sympatyczny, opowieść o miłości do muzyki i życiu marzeniami. Chyba całkiem niezły pomysł na świąteczny podarek.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Kontynuacja odpryskowej serii „My Little Pony”, czwarta już część cyklu, w którym w alternatywnym wszechświecie Twilight Sparkle i koleżanki są uczennicami szkoły średniej, niewątpliwie nie mająca uroku klasycznej kucykowej wersji (gdzież, ach gdzież zapowiadana pełnometrażowa wersja?), ale, oczywiście, gromadząca wierne grono fanek, które z pewnością nie wzgardzą kolejną opowieścią o dziewczynkach z Canterlot High.
WASZ EKSTRAKT:
60,0 (0,0) % 
Zaloguj, aby ocenić
„Creed. Narodziny legendy” to nad wyraz udana kontynuacja cyklu o Rockym, choć bez bokserskiego udziału tego ostatniego. Sylwester Stallone po raz pierwszy w swym cyklu oddaje pierwszeństwo innemu bohaterowi, tytułowemu synowi Apollo Creeda, wielkiego rywala Rocky′ego, który, jak pamiętamy, zginął niegdyś w walce z Wielkim Ruskiem. A o samym „Creed” pisaliśmy: „Najcenniejsze jednak jest poczucie, że cała ekipa dała z siebie wszystko. Nie ma mowy o odcinaniu kuponów. Stallone nie miał tak dobrego występu od czasu „Cop Land” Mangolda; jego kanoniczny osiłek o gołębim sercu i cielęcym spojrzeniu nabrał z wiekiem oczywistej szlachetności, ale Sly musiał też chyba odstawić botoks, bowiem pierwszy raz na tym etapie kariery wygląda i sprawia wrażenie pogodzonego ze starością. Dobiegający siedemdziesiątki Rocky Balboa jest jak sam film: szczery, empatyczny, ujmująco prostolinijny. ”
koniec
6 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Co ludzie powiedzą?
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

21 IV 2017

Arcydzieło czy po prostu dobry film? Komu należał się Oscar? Na czym polega zraniona duma irańskiego mężczyzny? Co ma wspólnego Iran z Polską? I co w ogóle wydarzyło się w pewnym mieszkaniu w Teheranie? O „Kliencie”, oscarowym filmie Asghara Farhadiego rozmawiają Piotr Dobry i Konrad Wągrowski.

więcej »

Piąty konkurs na recenzję filmową
Esensja

18 IV 2017

Już po raz piąty zapraszamy do nadsyłania tekstów w konkursie na recenzję filmową. Zapoznajcie się ze szczegółami – w tym listą filmów do recenzji.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: One woman show
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

14 IV 2017

Rozszerzenie formuły kina grozy, czy parę płaskich spostrzeżeń? Dziś rozmawiamy o „Personal Shopper” Oliviera Assayasa.

więcej »

Polecamy

Co ludzie powiedzą?

Dobry i Niebrzydki:

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Porażki i sukcesy 2016, czyli filmowe podsumowanie roku
— Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Najgorsze filmy 2016 roku
— Esensja

50 najlepszych filmów 2016 roku
— Esensja

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

100 najlepszych filmów animowanych wszech czasów
— Esensja

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (1)
— Jarosław Loretz

Piątka na piątek: Leniwe raz!
— Esensja

Śmiało dążyć tam, gdzie nikt dotąd nie dotarł…
— Konrad Wągrowski

Nie przegap: Sierpień 2016
— Esensja

Z tego cyklu

Seriale
— Esensja

Kolekcje filmowe
— Esensja

Gry planszowe
— Esensja

Książki
— Esensja

Komiksy
— Esensja

Tegoż twórcy

Wielkopostne podpłomyki
— Wojciech Lewandowski

O pustej Golgocie
— Przemysław Ciura

Esensja ogląda: Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (1)
— Jarosław Loretz

Bourne przechodzony
— Jarosław Robak

Panie reżyserze, Warp 5 wystarczy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Egzorcyści
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Lipiec 2016
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Piąty konkurs na recenzję filmową
— Esensja

Najlepsze filmy I kwartału 2017
— Esensja

Do kina marsz: Kwiecień 2017
— Esensja

Do kina marsz: Marzec 2017
— Esensja

Esensja typuje Oscary 2017
— Esensja

Ranking filmów Oscarowych 2017
— Esensja

Do kina marsz: Luty 2017
— Esensja

Najgorsze filmy 2016 roku
— Esensja

50 najlepszych filmów 2016 roku
— Esensja

Najlepsze filmy IV kwartału 2016
— Esensja

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.