Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 października 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

Okrągła jedenastka, czyli kieszonkowy leksykon filmów dla każdego fana piłki nożnej

Esensja.pl
Esensja.pl
[1] 2 »
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej rozkręcają się na dobre. Nadeszła więc odpowiednia chwila, aby bliżej przyjrzeć się związkom tej najpopularniejszej dyscypliny sportu z kinematografią. Mógłbym długo rozpisywać się o tym, że i futbol, i film to wytwory kultury XX wieku, których wielka popularność bierze się ze wspólnego obu zjawiskom fenomenu identyfikacji, ale tę prawdę trzeba poczuć. Dlatego zapraszam na niekanoniczny przegląd jedenastu filmów, bardziej lub mniej ważnych, które na różne sposoby podejmują temat piłkarski.
1) PIŁKARSKIE BOISKO JAK POLE BITWY
„Ucieczka do zwycięstwa” („Victory”), 1981 r., reż. John Huston
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Film Johna Hustona opowiada historię jeńców nazistowskiego obozu dla oficerów. Jego komendant (Max von Sydow), miłośnik piłki nożnej, rozpoznaje w Johnie Colbym (Michael Caine) znanego piłkarza i proponuje mu zorganizowanie meczu: Niemcy kontra reszta świata, zebrana oczywiście spośród więźniów. Mecz staje się dla propagandy nazistowskiej wielką okazją, aby pokazać swoją wyższość nad resztą świata oraz to, że i w warunkach wojennych życie może toczyć się w cywilizowany sposób, bo Niemcy są wspaniałomyślni. Colby przyjmuje tę propozycję pod warunkiem, że więźniowie dostaną specjalne racje żywnościowe, że będą mogli w spokoju trenować, a podczas meczu sędziowie zachowają się uczciwie. Zgadza się również dlatego, że ten mecz jest szansą na choć chwilowe poprawienie warunków bytowania w obozie. W ten sposób ratuje też kilku więźniów z Europy Wschodniej od śmierci, wymuszając włączenie ich do zespołu. Mecz jest dla więźniów okazją do odniesienia moralnego zwycięstwa. Nawet gdy w przerwie meczu pojawia się możliwość ucieczki, wolą zostać na boisku, by – mimo nieuczciwego sędziowania – dograć spotkanie do końca, bo to zwycięstwo jest dla nich ważniejsze. Chociaż mecz oficjalnie kończy się remisem, bo arbiter nie uznaje aliantom prawidłowo zdobytej bramki, widownia zebrana na paryskim stadionie ogłasza ich triumf, krzycząc: „Zwycięstwo!”.
Film podejmuje ciekawą koncepcję meczu piłkarskiego jako wariantu szlachetnej wojny. Sam komendant obozu mówi w pewnym momencie w przypływie refleksji, że wolałby rozegrać tę wojnę na boisku piłkarskim, a nie na polu walki. Jego życzenie w pewnym sensie ziści się w latach późniejszych, kiedy futbol nabierze bardzo prestiżowego znaczenia, a walka – nie mam tutaj na myśli wojen kiboli – przepełniona będzie duchem zdrowej rywalizacji i identyfikacji z barwami narodowymi bądź symbolami klubowymi.
Interesującą gratką dla kibiców piłkarskich jest z pewnością występ w filmie obok Pelégo, uznawanego za najlepszego piłkarza wszech czasów, naszego wielkiego zawodnika, Kazimierza Deyny.
2) PO POLSKU
„Piłkarski poker”, 1988 r., reż. Janusz Zaorski
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Kultowy już film Janusza Zaorskiego, choć opowiada o ponurych czasach dogorywającego komunizmu, którego chore mechanizmy wypaczały znacznie więcej niż tylko sportowe wyniki, zupełnie nowego znaczenia nabiera teraz — po niedawnych zatrzymaniach trenerów Dariusza W. i Jerzego E. Głównym bohaterem filmu jest sędzia o ugruntowanej pozycji, Laguna (Janusz Gajos). Angażuje się on w korupcyjne działania, aby w tym całym bajzlu ugrać też coś dla siebie, a także aby wystrychnąć na dudka nadętych, pewnych siebie prezesów wielkich klubów piłkarskich. Ci zaś, chcąc tańszym kosztem załatwiać korzystne dla siebie wyniki meczów, związują „spółdzielnię” i wspólnie składają się na „pensje” dla przekupnych sędziów. Laguną nie powodują jedynie osobiste interesy. Gdy obserwuje marną egzystencję dawnych kolegów z boiska: Bola (Marian Opania), klubowego palacza, i Groma (Edward Lubaszenko), kaleki żebrzącego o jedzenie, wzbiera w nim niechęć do środowiska działaczy i prezesów. Ironiczny koniec filmu, w którym trzej dawni przyjaciele ruszają na murawę, aby pokopać blaszaną puszkę, ma też swój pozasportowy podtekst. Stary Grom ma syna (Olaf Lubaszenko), który podobnie jak ojciec chce być piłkarzem. Tak jak młody Grom, reprezentujący wtedy młode pokolenie, nie spełnił pokładanych w nim nadziei, tak uczciwa postawa Laguny pod koniec filmu nie znalazła swoich naśladowców w prawdziwym życiu…
3) KIEDY ŻYCIE BYWA TWARDE JAK BOISKOWA MURAWA
„Kiedy nadejdzie sobota” („When Saturday Comes”), 1996 r., reż. Maria Giese
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Reżyserka w „Kiedy nadejdzie sobota” nawiązuje do brytyjskiej tradycji realizmu społecznego, którego ojcami są Ken Loach i Mike Leigh. Podobnie jak w filmie „Kes” Loacha, mężczyźni u Giese również skazani są na pracę w kopalni, bez względu na to, czy zajęcie to jest ich powołaniem, czy nie. Taka jest po prostu kolej rzeczy, bo innych możliwości w Sheffield nie ma. Jimmy (Sean Bean) wierzy, że jemu się uda wyrwać z tego zaklętego kręgu, bo posiada spore zdolności piłkarskie. Jednak apodyktyczny i zazdrosny o talent syna ojciec gasi w nim te marzenia. Po kilkunastu latach Jimmy jest już górnikiem, który grywa czasem w piłkę dla przyjemności w amatorskiej drużynie. Stłamszone marzenia o wielkiej karierze tlą się jeszcze w nim wstydliwie, choć zewsząd słyszy, że jest już za stary, aby zająć się grą profesjonalnie. Widząc talent i sporą determinację Jimmy’ego, jego trener (Pete Postlethwaite) stara się dla niego o testy w pierwszoligowym klubie Sheffield United. Niestety problemy w życiu prywatnym sprawiają, że bohater daje plamę i ośmiesza się w ich trakcie. Paradoksalnie dopiero wielka rodzinna tragedia daje mu odpowiednią motywację, żeby się wziąć za swoje życie i spróbować jeszcze raz…
4) WIERNY KIBIC
„Miłość kibica” („Fever Pitch”), 1997 r., reż. David Evans
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Komedia romantyczna, w której Sarah (Ruth Gemmell), dziewczyna głównego bohatera, Paula (Colin Firth), musi walczyć z jego drugą, być może ważniejszą, miłością: do ukochanego klubu – Arsenalu Londyn. Twardo stąpająca po ziemi nauczycielka angielskiego nie może zrozumieć futbolowej pasji swego chłopaka, który niczego nie potrafi przeżywać tak intensywnie jak zwycięstw i klęsk swojego zespołu. Dla niej to jakaś głupia fanaberia, ucieczka od prawdziwego życia. Jest przekonana, że gdy Paul się z nią zwiąże, kibicowanie przestanie odgrywać dla niego tak wielka rolę. Jest jednak w błędzie. Sam Paul zastanawia się nad swoim zachowaniem i stara się je drobiazgowo zanalizować. Okazuje się jednak, że w żaden sposób nie udaje mu się tego zracjonalizować, bowiem miłość do klubu jest jak religia. Wierzy, że jego drużyna w tym sezonie osiągnie sukces, a jeśli się nie uda, za rok znowu będzie szansa – i tak cały czas. Udaje się jednak w tym sezonie. Radość, jaką na ulicach emanują kibice Arsenalu, zaraża Sarę, która zaczyna rozumieć, że futbol to znacznie więcej niż zwykły eskapizm.
5) ZDESPEROWANY KIBIC
„Miodzio” („Purely Belter”), 2000 r., reż. Mark Herman
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Tragikomedia opowiadająca o dwóch nastolatkach: Gerrym (Chris Beattie) i Sewellu (Greg MacLane), pochodzących z biednej dzielnicy Newcastle, których marzeniem jest zdobycie karnetu na wszystkie mecze w sezonie ich ulubionej drużyny piłkarskiej – Newcastle United. Imają się przeróżnych zajęć, aby to marzenie spełnić: żebrzą, kradną, handlują kradzionymi przedmiotami. Gerry godzi się nawet pójść do szkoły, nęcony obietnicami pracowniczki społecznej. Okazuje się jednak, że nieświadoma kobieta miała na myśli dwa pojedyncze bilety, i to na mecz znienawidzonej drużyny Sunderlandu. Nie udaje im się też nakłonić Alana Shearera, gwiazdy United (którego w tym filmie nie przyćmiewają galacticos Realu Madryt, jak to się dzieje w „Golu”), aby załatwił im wejściówki. Finał filmu przekonuje jednak, że bycie dobrym i uczciwym popłaca. Bohaterom w końcu się udaje, choć w zupełnie inny sposób, niż wcześniej mogliby się spodziewać…
Obraz reżysera dużo miejsca poświęca lokalnemu kolorytowi i traktowanym z przymrużeniem oka problemom społecznym. Samego futbolu jest tutaj jak na lekarstwo, ale emocje, jaki wzbudza, i nadzieje, które ze sobą niesie, na pewno nie są bez znaczenia.
6) FUTBOL PRZEŁAMUJE STEREOTYPY
„Podkręć jak Beckham” („Bend It Like Beckham”), 2002 r., reż. Gurinder Chadha
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
To nakręcony z przymrużeniem oka, sympatyczny film, którego pozytywne przesłanie głosi, że dzięki piłce nożnej można przełamywać stereotypy związane z płcią oraz pokonywać bariery kulturowe. Główną bohaterką jest hinduska emigrantka, Jess Bhamra (Parminder Nagra), mieszkająca z rodzicami i starszą siostrą w Wielkiej Brytanii. Wbrew woli rodziców i niezgodnie z tradycją postanawia rozwijać swój talent piłkarski. Jej idolem jest David Beckham, który, jak sam tytuł mówi, potrafi podkręcić piłkę jak nikt inny. Trochę feminizujący obraz zestawia ze sobą dwie postawy wobec życia, jakie przyjmują siostry. Dla starszej, która wychodzi za mąż, spełnienie się w roli matki i żony jest najważniejsze. Natomiast młodsza dostępuje podobnego uniesienia na boisku piłkarskim.
Film ten to przyjemna i lekka komedyjka na niedzielny poranek, bo na pewno nie na środowy wieczór. Prawdziwych i emocjonujących akcji piłkarskich jest tutaj jak na lekarstwo, a te, które są, pokazano w mało profesjonalny sposób – głównie za pomocą szybkich cięć montażowych i zbliżeń na piłkę i nogi. Dryblerskie umiejętności zawodniczek są ukazane tak, że mijane przeciwniczki po prostu przewracają się niczym trącane pachołki. Niemniej jednak pozytywne kulturowe przesłanie zostaje w pamięci dłużej niż kiepskie zdjęcia i pojawiające się momentami nieścisłości fabularne.
[1] 2 »
dodajdo

Komentarze

17 VI 2010   10:58:57

Bez Boiska Bezdomnych? Koniecznie bym dodał ;)

17 VI 2010   13:15:27

"Boisko bezdomnych" miało premierę 4 miesiące PO napisaniu tego tekstu. Nasz autor nie jest aż takim fachowcem, by opisywać także przyszłe filmy...

24 VI 2010   13:31:55

A to przepraszam w takim razie, moje zaniechanie ;)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: #MeToo według Kinga
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

20 X 2017

Idziemy z duchem czasów i zauważamy różne formy dystrybucji, dziś więc opuszczamy kina i rozmawiamy na temat filmu, który niedawno miał premierę na Netflix – a chodzi o „Grę Geralda”, kolejny w tym roku film na podstawie powieści Stephena Kinga.

więcej »

15 najlepszych filmów George'a Romero i Tobe Hoopera
Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

17 X 2017

W te wakacje świat kina grozy dotknęły dwie niepowetowane straty – 16 lipca zmarł George Romero, a 26 sierpnia Tobe Hooper. Reżyserzy, których zaliczyłbym do Wielkiej Czwórki Mistrzów Horroru (obok Wesa Cravena i Johna Carpentera). Z tej okazji pozwoliłem sobie na zbiorcze epitafium i wybrałem 15 najlepszych filmów obu twórców.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

13 X 2017

Czy androidy śnią o drewnianych koniach? Czy Deckard nadal jest (albo nie jest) replikantem? Czy K replikantem nie jest? Czy bez duszy można sobie nieźle radzić? I czy w ogóle film Denisa Villeneuve’a ma duszę i jak sobie radzi w porównaniu do kultowego klasyka? W kinach sequel słynnego „Blade Runnera” Ridleya Scotta i oczywiście tego tytułu pominąć w naszych dyskusjach nie możemy.

więcej »

Polecamy

#MeToo według Kinga

Dobry i Niebrzydki:

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Homonarodowiec czyta Konstytucję
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Szekspir na Pacyfiku
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

50 najlepszych polskich komedii wszech czasów
— Esensja

9 zmarnowanych godzin
— Tomasz Kujawski

Tegoż twórcy

Zanim nadszedł Batman… był Jim Gordon
— Miłosz Cybowski

Tęczowy blask sari
— Ewa Drab

Palec ucięty z debiutanta nie zrobi Argenty
— Bartosz Sztybor

DVD: Hope Springs
— Ewa Drab

Lamer
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Trzy surrealistyczne ewangelie i genezis z oka
— Łukasz Twaróg

Western, czyli wstydliwe marzenia kowboja
— Łukasz Twaróg

Seks i inne nudziarstwa
— Łukasz Twaróg

Młotek na chrześcijan
— Łukasz Twaróg

Polański – lokator w absurdalnym labiryncie życia
— Łukasz Twaróg

Rodzina w ruinie
— Łukasz Twaróg

Bardzo śmieszna tragedia
— Łukasz Twaróg

Sen, który nie przeminął
— Łukasz Twaróg

Wiem, że nic nie wiem
— Łukasz Twaróg

Mokrą ręką na goły tyłek
— Łukasz Twaróg

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.