Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 25 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Terminator: Nadchodzi burza

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
[1] 2 »
Obraz zrobiony za nieduże pieniądze przez całkowicie nieznanego reżysera, bez gwiazd w obsadzie osiągnął sukces. Zarówno finansowy – zarobił tylko w USA 38 mln. USD – jak i artystyczny, gdyż „Terminator” bardzo spodobał się i widzom, i krytykom. Co zadecydowało o sukcesie? Cameron zrobił film trzymający w napięciu, spójny, w pomysłowy sposób wykorzystujący standardowe pomysły fantastyki naukowej, ale przede wszystkim wyrażający lęki współczesnego widza. Czas przyjrzeć się uważniej temu obrazowi.

James Cameron
‹Terminator›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTerminator
Tytuł oryginalnyThe Terminator
Dystrybutor Imperial
ReżyseriaJames Cameron
ZdjęciaAdam Greenberg
Scenariusz
ObsadaArnold Schwarzenegger, Michael Biehn, Linda Hamilton, Lance Henriksen
MuzykaBrad Fiedel
Rok produkcji1984
Kraj produkcjiUSA
CyklTerminator
Czas trwania108 min
Parametry2 DVD; dźwięk: Dolby Digital 5.1., format 16:9
Gatunekakcja, SF
EAN5903570147470
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Noc. Ulicą opustoszałego miasta wałęsają się jedynie bandy paskudnie wyglądających mężczyzn. Do grupy motocyklistów zbliża się potężna postać Umięśniony człowiek jest całkiem nagi. Wzbudza to wesołość mężczyzn, którzy właśnie wyszli z baru, uważających, że mają do czynienia z wariatem. To wrażenie zostaje spotęgowany po usłyszeniu od nagiego kulturysty rozkazu „Oddaj mi swoje ubranie”. Mężczyźni nie patyczkując się, wyciągają noże. Kilka jednak chwil później dwóch z nich leży martwych na ziemi, na jednym z nich szaleniec zademonstrował w dosłowny sposób sens przysłowia „przez żołądek do serca”. Ostatni już bez wahania oddaje swoje ubranie.
Ta scena, w oryginalny sposób przedstawiająca cyborga i jego możliwości, to jedna z pierwszych scen filmu Jamesa Camerona „Terminator”, który obecnie bez wątpliwości przynależy do kanonu najsłynniejszych obrazów science fiction. W bieżącym roku na naszych ekranach znajdzie się część trzecia, wprowadzana do kin z ogromnym medialnym szumem. Wszystko to jest zaskakujące, gdy weźmie się pod uwagę, że pierwszy film z serii był z założenia niskonakładowym obrazem klasy „B”, robionym przez nie znanego nikomu reżysera z mało znanymi aktorami w obsadzie. Filmem, z pozoru, jednym z wielu, które wówczas powstawały, znikały z mniej popularnych kin po tygodniu i trafiały na rynek video i do kablówek. Tymczasem obraz zrobiony za nieduże pieniądze (6.4 mln. USD) przez całkowicie nieznanego reżysera, bez gwiazd w obsadzie (nawet Arnold wówczas był znany tylko w ograniczonym kręgu fanów „Conana”) osiągnął sukces. Zarówno finansowy – zarobił tylko w USA 38 mln. USD – jak i artystyczny, gdyż „Terminator” bardzo spodobał się i widzom, i krytykom, przynajmniej tym związanym z fantastyką.
Czy reżyserzy śnią w gorączce o elektrycznych mordercach?

James Cameron
‹Terminator 2: Dzień Sądu›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTerminator 2: Dzień Sądu
Tytuł oryginalnyTerminator 2: Judgment Day
Dystrybutor Vision
ReżyseriaJames Cameron
ZdjęciaAdam Greenberg
Scenariusz
ObsadaRobert Patrick, Arnold Schwarzenegger, Linda Hamilton, Edward Furlong
MuzykaBrad Fiedel
Rok produkcji1991
Kraj produkcjiUSA
CyklTerminator
Czas trwania137 min
ParametryDolby Digital 5.1, DTS ES, format 2,35:1
Gatunekakcja, SF
EAN5908312537427
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Niekwestionowanym ojcem serii jest James Cameron, późniejszy laureat Oscara za „Titanica”, bowiem jest to jego pomysł, scenariusz i reżyseria. W 1983 r., gdy rozpoczynały się prace nad „Terminatorem” doświadczenie reżyserskie Camerona było praktycznie zerowe. Reżyserował bowiem jedynie bardzo słaby horror „Pirania 2” (tytuł i fakt, że to sequel mówi właściwie wszystko), a wcześniej tworzył modele dla filmu „Battle Beyond the Stars” i wizualne efekty specjalne dla „Ucieczki z Nowego Jorku”. Praca przy tym pierwszym wiele go nauczyła, gdyż był to projekt mistrza niskobudżetowych filmów sf Rogera Cormana. Miał jednak ambicje i miał scenariusz, który uważał za interesujący. Jak głosi legenda, cały pomysł na historię o elektronicznym mordercy przyszedł Cameronowi do głowy, gdy leżał w Rzymie złożony chorobą, z bardzo wysoką gorączką, po zakończeniu swych prac nad „Piranią 2”. Cameron był zdecydowany, „Terminator” był jego projektem, więc odrzucił wszelkie oferty, które nie zapewniały, że to on właśnie pozostanie reżyserem. Pomysł udało się zrealizować – niskobudżetowy thriller mocno inspirowany klasycznymi opowiadaniami science fiction Harlana Ellisona, komiksami, ale także niemieckim ekspresjonizmem filmowym lat 30-tych i czarnym kryminałem lat 40-tych, ujrzał światło dzienne.
W 2029 roku świat jest zniszczony. Wojna nuklearna spustoszyła Ziemię, a po niej nastąpiła kolejna wojna – tym razem między obdarzonymi Sztuczną Inteligencją maszynami, a niedobitkami ludzkości – wojnę bowiem rozpętał superkomputer Skynet, który, jako pierwsza maszyna, osiągnął świadomość. Na czele ludzi staje John Connor, podrywa ich do walki, organizuje, wyrywa z marazmu. Siły zaczynają się wyrównywać, o zwycięstwie maszyn nie przesądzają nawet nowi żołnierze – udające ludzi cyborgi zwane Terminatorami. Skynet, aby w wojnie zwyciężyć, wykorzystuje nową technologię – maszyną pozwalającą na cofnięcie się w czasie (bez możliwości powrotu). Terminator, model T-101, cofa się w przeszłość, aby zabić matkę Johna Connora i w ten sposób całkowicie wymazać jego istnienie. Ludzie również zdobywają dostęp do wrót czasu – w przeszłość cofnie się jeden z żołnierzy, Kyle Reese, z zadaniem powstrzymania Terminatora za wszelką cenę. Przez jedną majową noc stoczą ze sobą straszliwy pojedynek, które stawką będzie życie Sarah Connor. Terminator zostanie zniszczony, lecz Reese przypłaci to życiem. Sarah zmieni się z przestraszonej i zagubionej dziewczyny w odważną i odpowiedzialną kobietę, która przygotuje swego (i Kyle′a) syna Johna do jego misji.

Jonathan Mostow
‹Terminator 3: Bunt maszyn›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTerminator 3: Bunt maszyn
Tytuł oryginalnyTerminator 3: Rise of the Machines
Dystrybutor UIP
Data premiery8 sierpnia 2003
ReżyseriaJonathan Mostow
ZdjęciaDon Burgess, Ben Seresin
Scenariusz
ObsadaArnold Schwarzenegger, Nick Stahl, Claire Danes, Kristanna Loken, David Andrews
MuzykaMarco Beltrami
Rok produkcji2003
Kraj produkcjiNiemcy, USA, Wielka Brytania
CyklTerminator
Czas trwania109 min
WWW
Gatunekakcja, SF
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Co zadecydowało o tym sukcesie? Cameron zrobił film trzymający w napięciu, spójny, w pomysłowy sposób wykorzystujący standardowe pomysły fantastyki naukowej, ale przede wszystkim wyrażający lęki współczesnego widza. Czas przyjrzeć się uważniej temu obrazowi.
Dark, dark future. Tonight.
Film jest utrzymany w konsekwentnie mrocznym nastroju. Zdecydowana większość akcji rozgrywa się nocą, wyjątkiem jest tylko zawiązanie akcji – przedstawienie Sarah Connor, a także scena zamykająca film. Reszta – to noc na ulicach pustego, nieprzyjaznego miasta. Nastrój pogłębia również para głównych pozytywnych bohaterów. Kyle Reese to straceniec, przybysz ze zniszczonego świata. Można powiedzieć, że dla niego te dwa dni w 1984 r. stały się najszczęśliwszymi chwilami w życiu, pomimo tego, że wypełniła je ucieczka i walka. Sarah, pomimo posiadania przyjaciół, wygląda na osobę osamotnioną i zagubioną. Paradoksalnie – dramatyczne przeżycia i zagrożenie pozwolą jej zebrać się w sobie. Klimatu filmowi dodaje również smutna, lecz czuła historia krótkiej miłości między Sarah i żołnierzem z przyszłości.
Cameron jest konsekwentny w swojej mrocznej wizji – film pozbawiony jest typowego happy endu. Reese ginie, Sarah zdaje sobie sprawę, że to co przeżyła jest jedynie wstępem do prawdziwego piekła – zbliżającego się konfliktu nuklearnego. Dialog na stacji benzynowej doskonale zamyka film – „Zbliża się burza.”, „Wiem.”. A my wiemy, że Sarah nie myśli o ciemnych chmurach, lecz o zbliżającej się wojnie.
To niesamowite jak wiele pomysłów fantastyki naukowej udało się wrzucić Cameronowi do filmu i zachować jego spójność. Mamy tu i III wojnę światową, i konflikt człowiek – maszyna, mamy cyborgi i podróże w czasie. Warto zwrócić uwagę na podejście filmu do tego ostatniego tematu. Cameron w niezwykle ciekawy sposób wykorzystuje zagadnienie pętli czasowej, zachowując swój film od niespójności i paradoksów. Koncepcja podróży w czasie zakłada, że linia czasu jest już zdeterminowana. Oznacza to, że co się wydarzyło, tego nie można już zmienić i tak naprawę wszelkie podjęte działania mogą tylko tą linię potwierdzić Wszystkie wydarzenia – misja Terminatora i Reese′a, ich walka i jej rozstrzygnięcie determinują, że przyszłość będzie wyglądała dokładnie tak, jak w filmowej wizji 2029 roku. Paradoksalnie, gdyby nie misja Terminatora, nie byłoby Johna Connora, przywódcy ludzkości. Za T-101 podążył bowiem Kyle Reese, ojciec Connora (ciekawe czy wiedział o tym John, czy też kierował się jedynie nakazem matki), bez jego misji Connor nie mógłby przyjść na świat. Bez dramatycznych wydarzeń, Sarah nie stała się zdecydowaną kobietą, wychowującą Connora na prawdziwego przywódcę Widać więc, że z punktu widzenie Skynetu lepsze było nie wysyłanie nikogo w przeszłość – taki czyn usunąłby skuteczniej Connora niż zabójstwo Sarah…
Arnold Schwarzenegger wówczas, pomimo sukcesu „Conana Barbarzyńcy”, dzięki któremu stał się rozpoznawalny (wcześniej tylko pokazywał muskuły w naprawdę koszmarnych filmach), do megagwiazd się nie zaliczał – to przyszło później, a „Terminator” był krokiem milowym i ukształtował wizerunek Arniego jako głównego bohatera kina akcji lat 80-tych. Jeszcze mniej osiągnięć mieli Michael Biehn i Linda Hamilton. Biehn wystąpił w kilku nieznanych filmach, Hamilton pokazała się w serialach telewizyjnych i w „Dzieciach kukurydzy” według opowiadania Stephena Kinga. Sukces „Terminatora” uczynił z Arnolda jedną z największych gwiazd ostatniego piętnastolecia minionego stulecia. Jego nazwisko przez wiele lat było wystarczającym magnesem dla tysięcy widzów, a takie filmy jak „Predator”, „Uciekinier”, „Pamięć absolutna”, czy „Prawdziwe kłamstwa” okazały się ogromnymi sukcesami kasowymi. Tym niemniej dla wielu fanów, rola beznamiętnego elektronicznego mordercy w „Terminatorze” pozostała na zawsze najlepszą rolą filmową muskularnego Arniego.
Film pozwolił również na rozwijanie karier aktorów grających Reese′a i Sarah Connor, choć oczywiście daleko im do osiągnięć Arnolda. Biehn wystąpił później m.in. w „Obcych”, „Otchłani”, „Komando: Foki”, „K2” i „Twierdzy”, dla Hamilton największym osiągnięciem był oczywiście „Terminator 2”, ale byt aktorski miała zapewniony, grając w mniejszych produkcjach i serialach telewizyjnych.
[1] 2 »
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Baby jest jakiś inny
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

21 VII 2017

Samochody, pościgi, strzelaniny, oszałamiający soundtrack. Kino akcji i musical w jednym. Jamie Foxx, Jon Hamm, Kevin Spacey, a z nimi Baby i… Kopciuszek. Nie mogliśmy w naszych dyskusjach pominąć „Baby Drivera” Edgara Wrighta.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Ove chce się zabić
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

14 VII 2017

Kolejny zgryźliwy tetryk na ekranie, próby samobójcze jako element komediowy i wizerunek Szwecji współczesnej i sprzed lat. Dziś rozmawiamy o wchodzącym na ekrany naszych kin nominowanym do Oscara filmie „Mężczyzna imieniem Ove”.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

7 VII 2017

Po niespecjalnie udanej części drugiej twórcy cyklu o samochodach z oczami rehabilitują się, przygotowując najlepszy i najbardziej dojrzały do tej pory scenariusz. Dziś Dobry i Niebrzydki rozmawiają o „Autach 3”.

więcej »

Polecamy

Baby jest jakiś inny

Dobry i Niebrzydki:

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

100 najlepszych filmów science fiction wszech czasów
— Esensja

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (5)
— Jakub Gałka

Terminator: 10 najważniejszych filmów o podróżach w czasie
— Konrad Wągrowski

Terminator: Terminator w „Esensji”
— Esensja

DVD: Terminator 2: Dzień Sądu (Polubiłem drugiego Terminatora)
— Konrad Wągrowski

DVD: Terminator - wydanie kolekcjonerskie
— Konrad Wągrowski

Terminator: Maszyny bynajmniej nie zbuntowane
— Kamila Sławińska

Terminator: Ciekawostki
— Konrad Wągrowski

Mały przewodnik filmowego podróżnika w czasie
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Brzydko, szybko i radośnie
— Przemysław Romański

Sarah i John spotykają Supermana
— Jakub Gałka

Seryjny elektroniczny morderca
— M. Fitzner

10 najbardziej morderczych filmowych robotów
— Jakub Gałka

Duch w maszynie, ale maszyna bez ducha
— Jakub Gałka

Zapiski przed zagładą
— Kamil Witek

Terminator 2 i ½
— Jakub Gałka

Serce cyborga
— Michał R. Wiśniewski

10 najważniejszych filmów o podróżach w czasie
— Konrad Wągrowski

Terminator w „Esensji”
— Esensja

Tegoż twórcy

Kinowe orgazmy
— Gabriel Krawczyk

Co nam w kinie gra: Ja, Don Giovanni, Salt, Święty interes, Avatar: Wersja specjalna
— Urszula Lipińska

Samotny brzydal wśród pięknych manekinów
— Jakub Gałka

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (11)
— Jakub Gałka

Nigdy. Dotąd. Czegoś. Takiego. Nie widziałem.
— Konrad Wągrowski

Odrysowanka futurystyczna
— Ewa Drab

Brzydka prawda lepsza od pięknego kłamstwa
— Jakub Gałka

Tegoż autora

Dobry i Niebrzydki: Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.