dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)  – Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów

Strona [«][‹] 1 z 5 [›][»]
Z okazji 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej postanowiliśmy Wam zaprezentować ni mniej, ni więcej, tylko przekrojowe spojrzenie na całość kina wojennego. Poznajcie więc ranking 50 najwybitniejszych filmów wszech czasów tego gatunku według redakcji „Esensji”.

rys. M. Fitzner
rys. M. Fitzner
Oddajemy w Wasze ręce przygotowany po długich redakcyjnych debatach ranking 50 najlepszych filmów wojennych wszech czasów. Oczywiście, jak bywa w takich przypadkach, zdajemy sobie sprawę, że nasza lista może budzić kontrowersje. Taki zresztą jest jej cel. Powiedzmy sobie zresztą szczerze – każdy z twórców owego zestawienia ma jego swoją odrębną wizję, niekoniecznie zgodną z przedstawianym przez nas sumarycznym wynikiem. Sądzimy jednak, że dzięki kolektywnej pracy udało się przygotować naprawdę ciekawą listę, rzeczywiście ukazującą złożoność gatunku kina wojennego.
„Film wojenny” to pojęcie szerokie. Na początku więc wypada wyjaśnić, jak dokonaliśmy selekcji gatunkowej. Po pierwsze – zastosowaliśmy kryterium czasowe. Nie bierzemy pod uwagę filmów, których akcja toczy się przed XX stuleciem. Filmy w rodzaju „Aleksandra”, „Królestwa niebieskiego”, „Braveheart” czy „Krzyżaków”, choć niewątpliwie opowiadają dzieje jakiejś wojny, uznajemy za kino historyczne, nie wojenne. Po drugie – akcja filmów z naszej listy musiała toczyć się w trakcie jakiegoś konfliktu wojennego, w obszarze nim objętym. Po trzecie wreszcie – obrazy powinny przedstawiać jakąś formę działań wojennych, czy to militarnych, czy też terroru wobec ludności cywilnej. W ten sposób kanon nie obejmuje np. „Casablanki”, która, choć mająca miejsce podczas wojny, właściwych działań wojennych nie ukazuje. Zdajemy sobie sprawę z tego, że są to reguły, które mogą być różnie interpretowane, więc jako wybór ostateczny uznajemy opinię redakcji, z którą można polemizować. Do czego zachęcamy.
Nasze 50 filmów uszeregowaliśmy w kolejności miejsc, a prezentację zaczynamy od pozycji numer 50 na liście.

Franklin J. Schaffner
‹Patton›

TytułPatton
ReżyseriaFranklin J. Schaffner
ZdjęciaFred J. Koenekamp
Scenariusz (film)Francis Ford Coppola, Edmund H. North
ObsadaGeorge C. Scott, Karl Malden, Stephen Young, Michael Strong, Morgan Paull, David Bauer
MuzykaJerry Goldsmith
Rok produkcji1970
Kraj produkcjiUSA
Czas projekcji170 min.
Gatunekdramat, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
50. Patton
„Celem prowadzenia wojny nie jest oddawanie życia za swój kraj, ale powodowanie, aby to tamci skurwiele umierali za swój”. Tę nieśmiertelną i jakże mądrą kwestię generała George′a S. Pattona można by zadedykować z pewnością wielu osobom świętującym i nobilitującym narodowe klęski. Jednak nie tylko dlatego Patton uważany był zawsze za jedną z najbarwniejszych postaci w historii wojskowości. Znakomity dowódca – jego pancerne kolumny zawsze były na czele wojsk sojuszniczych we wszystkich kampaniach, w których brał udział. Megaloman, fanatyk sztuki wojennej, uważający się za kolejne wcielenie najwybitniejszych generałów. Koneser kultury i sztuki, ale też gwałtownik i brutal, niewyparzona gęba. Odwiedzający i honorujący rannych żołnierzy, ale bijący złamanych wojennym stresem, który uważał za zwykłe tchórzostwo. Głośny film Franklina J. Schaffnera doskonale oddaje cechy i sprzeczności tej malowniczej postaci, pokazując zmienne koleje losów generała na tle zmagań II wojny światowej, nie tylko przedstawiając samego bohatera przez jego czyny, ale też przez to, jak widzą go inni ludzie (wcześniejszy podwładny i późniejszy przełożony Omar N. Bradley w świetnej kreacji Karla Maldena czy niemieccy generałowie, wciąż analizujący postać swego najbardziej niebezpiecznego przeciwnika). Doskonały w tytułowej roli jest George C. Scott, długo przygotowujący się do tej kreacji, dokładnie studiujący zachowania i zwyczaje słynnego generała. „Patton” to jeden z najbardziej nagradzanych filmów wojennych – w sumie 7 Oscarów, w tym za najlepszy film oraz dla samego Scotta (który zresztą nagrody nie przyjął). Najprawdopodobniej najlepszy wojenny film biograficzny – bez upiększeń, bez patosu, szczery i nieoczywisty.
Konrad Wągrowski

Jack Smight
‹Bitwa o Midway›

TytułBitwa o Midway
Tytuł oryginalnyMidway
ReżyseriaJack Smight
ZdjęciaHarry Stradling Jr.
Scenariusz (film)Donald S. Sanford
ObsadaCharlton Heston, Henry Fonda, James Coburn, Glenn Ford, Hal Holbrook, Toshiro Mifune, Robert Mitchum, Cliff Robertson, Robert Wagner, Pat Morita, Dabney Coleman, Tom Selleck
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji1976
Kraj produkcjiUSA
Czas projekcji132 min.
Gatunekdramat, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
49. Bitwa o Midway
Bitwa o Midway, jak powszechnie wiadomo, była punktem zwrotnym wojny na Pacyfiku. W czerwcu 1942 roku niepokonana do tej pory armada japońska wyruszyła, by zająć małą wysepkę na środku oceanu. Przeciw nim, ostrzeżeni dzięki złamaniu kodów, Amerykanie wystawili wszystko, co mieli w gotowości bojowej – 3 lotniskowce. Japończycy mieli dużą przewagę sił, ale jednak zwycięstwo należało do Amerykanów – 4 wielkie lotniskowce japońskie i ciężki krążownik legły na dnie, po drugiej stronie zatonął tylko jeden amerykański lotniskowiec. „Bitwa o Midway”, mądrze łącząc zdjęcia archiwalne i wyreżyserowane, szczegółowo opowiada o przebiegu tej bitwy. Nie ma w tym filmie wielkiego aktorstwa (pomimo występów w rolach głównych i epizodach całej plejady gwiazd z Henrym Fondą, Charltonem Hestonem, Toshiro Mifune i Robertem Mitchumem), są wątki całkowicie chybione (amerykańsko-japońska historia miłosna), ale nie to jest najistotniejsze. Najważniejsze jest, że historia bitwy jest przedstawiona solidnie, rzetelnie, przejrzyście, zajmująco, trzymając w napięciu i doskonale oddając hołd bohaterom zmagań po obu stronach. Mało który film wojenny nastawiony na rekonstrukcje jakichś konkretnych historycznych walk czyni to tak dobrze. Militaryści pasjonujący się historią zmagań na Pacyfiku obecni w redakcji „Esensji” darzą ten film dużym sentymentem.
Konrad Wągrowski

Roberto Benigni
‹Życie jest piękne›

TytułŻycie jest piękne
Tytuł oryginalnyLa Vita è bella
ReżyseriaRoberto Benigni
ZdjęciaTonino Delli Colli
Scenariusz (film)Roberto Benigni, Vincenzo Cerami
ObsadaRoberto Benigni, Nicoletta Braschi, Giustino Durano
MuzykaNicola Piovani
Rok produkcji1997
Kraj produkcjiWłochy
Dystrybutor (kino)Vision
Data premiery12 marca 1999
Czas projekcji116 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, komedia, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
48. Życie jest piękne
Rok przed premierą filmu Roberto Benigniego do kin weszła komedia „Pociąg życia” rumuńskiego reżysera Radu Mihaileanu. W niej mieszkańcy małej żydowskiej wioski dowiadują się o zbliżających się nazistach i postanawiają zorganizować fałszywy transport do obozu koncentracyjnego, który tak naprawdę ma im pozwolić uciec do Palestyny. Część mieszkańców przebiera się w niemieckie mundury i udaje nadzorujących deportację. Premiera tego filmu na świecie spowodowała falę recenzji oskarżających Mihaileanu o niesmaczne użycie motywu Holocaustu. Rok później podobne głosy powróciły, gdy do kin wchodziło „Życie jest piękne”, krytykujące Benigniego za nabijanie się z tragedii. Połączenie wojny z humorem rzeczywiście może się wydawać ryzykowne w rękach człowieka, który jeszcze cztery lata wcześniej był synem Różowej Pantery. Jednak „Życie jest piękne” to jedyny film, w którym Benigni wyszedł z siebie (tzn. ze swojego irytującego stylu grania) i wspiął się na poziom nigdy wcześniej – ani później – mu niedostępny. Na poziom pięknej, poetyckiej opowieści o zaklinaniu dramatycznej rzeczywistości w imię miłości do dziecka. Postać małego Giosué, wzruszająco zagranego przez pięcioletniego Giorgio Cantariniego, tworzy pomost między filmem Benigniego a klasykami włoskiego neorealizmu, z podobną siłą przeszywającymi widza. Oczywiście „Życie jest piękne”, podobnie jak jego poprzednicy, niejednokrotnie przechyla się w stronę lekkiego melodramatyzmu, ale druga połowa rozciąga paletę nastrojów w dużo głębsze rejony, którym daleko do zgrywy albo prowokacji. W niej nawet śmiech Benigniego nie jest już tak donośny jak na początku.
Ula Lipińska

J. Lee Thompson, Alexander Mackendrick
‹Działa Navarony›

TytułDziała Navarony
Tytuł oryginalnyThe Guns of Navarone
ReżyseriaJ. Lee Thompson, Alexander Mackendrick
ZdjęciaOswald Morris
Scenariusz (film)Carl Foreman
ObsadaGregory Peck, David Niven, Anthony Quinn, Stanley Baker, Anthony Quayle, James Darren, Irene Papas, Gia Scala, Richard Harris
MuzykaDimitri Tiomkin
Rok produkcji1961
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas projekcji158 min.
Gatunekdramat, przygodowy, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
47. Działa Navarony
„Działa Navarony” to najlepsza książka Alistaira MacLeana, ale niekoniecznie najlepszy film według jego prozy – tu palma pierwszeństwa bez wątpienia należy się „Tylko dla orłów”. Zmiany wprowadzone do wersji filmowej w porównaniu z literackim pierwowzorem nie wychodzą mu na dobre – filozofowanie bohaterów nie jest przekonujące na straceńczej misji i zwalnia tempo przygodowego filmu, a zastąpienie greckich partyzantów Loukiego i Panayisa bohaterkami kobiecymi (co pozwala na wplecenie wątku romansowego) nie ma większego logicznego sensu. Nadal jednak „Działa Navarony” w wielu elementach pozostają filmem stworzonym z rozmachem, do dziś zachwycającym wieloma sekwencjami. W pamięć zapada szczególnie doskonale zrealizowana wspinaczka południowym zboczem wyspy w czasie szaleńczego sztormu (udało się znaleźć scenerię doskonale odpowiadającą dramatycznemu opisowi MacLeana), a sama finałowa sekwencja oczekiwania na uruchomienie przez windę zapalnika bomby i wreszcie ogromna eksplozja oraz wielkie tytułowe działa spadające w otchłań weszła na zawsze do annałów kina. Nie zapomnijmy również o wyjątkowej obsadzie – Gregory Peck (idealny do roli Keitha Mallory′ego), David Niven i Anthony Quinn to największe gwiazdy tamtych lat. Jednak przede wszystkim zawsze bronić się będzie MacLeanowska historia o szaleńczej, niemającej z pozoru szans powodzenia misji małej grupki straceńców..
Konrad Wągrowski

Tadeusz Chmielewski
‹Jak rozpętałem II wojnę światową›

TytułJak rozpętałem II wojnę światową
ReżyseriaTadeusz Chmielewski
ZdjęciaJerzy Stawicki
Scenariusz (film)Tadeusz Chmielewski
ObsadaMarian Kociniak, Wirgiliusz Gryń, Wacław Kowalski, Joanna Jędryka, Emil Karewicz, Piotr Fronczewski
MuzykaJerzy Matuszkiewicz
Rok produkcji1969
Kraj produkcjiPolska
Data premiery14 kwietnia 1970
Czas projekcji236 min.
Gatunekkomedia, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
46. Jak rozpętałem II wojnę światową
Nie będziemy zaprzeczać, gdy uznacie, że o obecności „Jak rozpętałem II wojnę światową” na naszej liście zadecydował sentyment. Rzeczywiście, film ten był zawsze bardzo wyczekiwaną pozycją repertuaru telewizyjnego; rzeczywiście, ekranizacja przygód kanoniera Franka Dolasa (postaci z książki Kazimierza Sławińskiego) śmieszyła przez dekady i wieloma rozwiązaniami fabularnymi śmieszy do dziś, ale nie zapominajmy o innych atutach tego filmu. Przeze wszystkim – co jest ogromną rzadkością w naszym kinie – opowiada o losach polskiego żołnierza tułacza w czasach II wojny światowej bez patosu i zadęcia, za to z humorem i zgrywą. Dowcip opiera się tu w dużej mierze na stereotypie narodowościowym – tępi i brutalni Niemcy, zdemoralizowani Francuzi, flegmatyczni Anglicy przerywający pracę na popołudniową herbatkę czy tchórzliwi i zdezorganizowani Włosi, których zmobilizować może tylko informacja o ataku na burdel. Służy jednak to narodowościowe ujęcie przede wszystkim podkreśleniu przewag Polaków. A nie ma wśród nich, jak byśmy mogli oczekiwać, jedynie odwagi i honoru, za to jest bufonada pomagająca wykaraskać się z trudnych sytuacji (jak w przypadku sławienia własnych zasług przez Franka w Jugosławii), jest też cwaniactwo i spryt, doskonale przedstawione przez kultową już grę w trzy karty. A ponieważ ten spryt, cwaniactwo i bufonada idą w parze ze szczerą chęcią patriotycznej walki o swój kraj i nieposkromioną energią do szukania armii, w której będzie można bić Niemca, Franek Dolas powinien pozostać dla Polaków prawdziwym wzorem żołnierza.
Film, w oryginale podzielony na trzy części („Ucieczka”, „Za bronią” i „Wśród swoich”) traktujemy jako dzieło jednolite, choć przyznajemy, że trzecia odsłona, skażona nieco obowiązkiem promocji czynu żołnierskiego Ludowego Wojska Polskiego, odstaje poziomem od dwóch pierwszych. Wiele scen (wspomniane „trzy karty”, próby ucieczek z obozów) i tekstów („Grzegorz Brzęczyszczykiewicz”, „– Palce! – Panzer?!”) weszły do kanonu polskiego kina, a film uczynił z Mariana Kociniaka gwiazdę komedii (uwierzycie, że wcześniej uważano go za aktora dramatycznego?). Trzeba zatem nawet wybaczyć temu obrazowi, że gdy przyjrzeć się mu od strony wojennej chronologii, logicznie kupy się nie trzyma…
Konrad Wągrowski

Terry George
‹Hotel Ruanda›

TytułHotel Ruanda
Tytuł oryginalnyHotel Rwanda
ReżyseriaTerry George
ZdjęciaRobert Fraisse
Scenariusz (film)Keir Pearson, Terry George
ObsadaDon Cheadle, Sophie Okonedo, Nick Nolte, Joaquin Phoenix, Desmond Dube, Cara Seymour, Jean Reno
MuzykaJerry "Wonder" Duplessis, Rupert Gregson-Williams, Andrea Guerra
Rok produkcji2004
Kraj produkcjiKanada, RPA, Wielka Brytania, Włochy
Dystrybutor (kino) Best Film
Data premiery4 listopada 2005
Czas projekcji121 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
45. Hotel Ruanda
Film, który po premierze krytycy zachodni obwołali afrykańską „Listą Schindlera”. Pomijając idiotyzm takich porównań, kojarzących się z reklamami w stylu amerykańska odpowiedź na „Lejdis”, rzeczywiście trudno nie dostrzec tematycznego podobieństwa. „Hotel Ruanda” to bowiem historia ruandyjskiego hotelarza z plemienia Hutu, który ratuje ponad 1200 osób z plemienia Tutsi przed rzezią zgotowaną przez jego pobratymców. Nominowany do trzech Oscarów obraz to jedno z niewielu na naszej liście przedstawień współczesnej wojny – tym bardziej zapada w pamięć na tle należących już do historii II wojny światowej czy wojny w Wietnamie. Bo ta wojenka „dzikusów”, prowadzona gdzieś na końcu świata, z której zdaje sobie sprawę może kilkanaście procent Europejczyków, była wyjątkowo dramatyczna: w ciągu 100 dni w 1994 roku Hutu wymordowali blisko milion Tutsi, prawie 20% populacji kraju. I to widać na ekranie – „Hotel Ruanda” nie epatuje przesadnym okrucieństwem, ale obrazy wyciąganych z domu, katowanych i szlachtowanych cywili, zwykłych ludzi, którzy dzień wcześniej prowadzili normalne życie, na długo zostają w pamięci. Zwłaszcza że fabuła podkreśla fakt zdrady i obrócenia się przeciw sobie sąsiadów, znajomych, nawet przyjaciół. Dzięki temu film, mimo iż nietrudno zarzucić mu pewną schematyczność i opieranie się na zgranym wzorcu dramatu o ludobójstwie, naprawdę robi wrażenie i trzyma w napięciu, każąc gorąco kibicować poczynaniom bohatera. Niestety, choć jako dzieło sztuki filmowej zapada na długo w pamięć, badania wykazały, że rozgłos wokół filmu nie przyniósł żadnych realnych korzyści, choćby w postaci zwiększenia wpłat na fundusze pomocowe dla Afryki. Warto jednak wierzyć, że to się zmieni, że wraz z budowaniem świadomości o strasznych rzeczach, które dzieją się na Czarnym Lądzie, mieszkańcy bogatszych krajów znajdą w sobie siłę, by pomóc Afryce. Tym bardziej warto namawiać do obejrzenia „Hotelu Ruanda”, zwłaszcza że gdzieś w tle zmagań bohatera pobrzmiewa oskarżenie sił ONZ – a więc naszych reprezentantów – o okrutną bierność…
Jakub Gałka

David O. Russell
‹Złoto pustyni›

TytułZłoto pustyni
Tytuł oryginalnyThree Kings
ReżyseriaDavid O. Russell
ZdjęciaNewton Thomas Sigel
Scenariusz (film)David O. Russell
ObsadaGeorge Clooney, Mark Wahlberg, Ice Cube, Spike Jonze, Cliff Curtis, Nora Dunn, Jamie Kennedy, Saïd Taghmaoui, Mykelti Williamson, Judy Greer
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji1999
Kraj produkcjiUSA
Dystrybutor (kino) Warner
Data premiery26 maja 2000
Czas projekcji114 min.
WWWStrona
WWWPolska strona
Gatunekkomedia, przygodowy, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
44. Złoto pustyni
Sympatyczni żołnierze z dobrej strony dezerterują, by w chaosie wojny upiec własną pieczeń i zdobyć skarb tych złych. Było? Owszem, nawet znajdziecie takie przykłady na naszej liście, ale „Złoto pustyni” jest inne. Ot, choćby dlatego, że rzecz dzieje się nie w zdruzgotanej II wojną światową Europie, a w Iraku, bohaterowie wcale nie są tacy sympatyczni, a Mark Wahlberg zalicza całkiem niezłą rolę. Owszem, rzecz zaczyna się jak lekka komedia łotrzykowska, ale stopniowo i z wyczuciem film zmienia ton. W finale okazuje się bowiem, że oglądaliśmy gorzką satyrę na chciwość, na politykę Stanów Zjednoczonych (które weszły z buciorami, nabrudziły i zabrały nogi za pas, nie sprzątając po sobie), na niesprawiedliwy los, a humor był humorem cokolwiek czarnym. To właśnie przesądziło o sukcesie, wraz z inteligentną fabułą, którą reżyser świetnie trzyma w ryzach. Zresztą i przedniej batalistyki tu nie brakuje, strzelanin oszczędnych i realistycznych, ale wciąż efektownych – nie na darmo do kręcenia zdjęć zatrudniono byłego korespondenta z Iraku, a wszelkie wybuchy kręcono tylko jedną kamerą, zamiast skakać wokół z dziesiątkiem rejestratorów, jak w pierwszym lepszym filmidle akcji. Znakomita rzecz dla tych, którzy chcą obejrzeć inteligentny film przygodowy o współczesnej wojnie.
Jakub Gałka
Rzadki przypadek realizacji wysokobudżetowego filmu o konflikcie wojennym, który nadal trwa. Polski tytuł sugeruje skojarzenie ze „Złotem dla zuchwałych” i jest to ciekawszy trop niż w tytule oryginalnym. Sytuacja wyjściowa jest podobna do starszego o 30 lat filmu Huttona: podczas wojny w Zatoce kilku żołnierzy ignoruje oficjalne rozkazy i idzie tropem rzekomego skarbu. Jednak akcja rozwija się podobnie do filmu z 1970 roku tylko do czasu. Okazuje się bowiem, że w bohaterach odzywa się nagle sumienie i zamiast wojennego kina awanturniczego otrzymujemy historię o żołnierzach, w których obudziły się wstyd i współczucie. David Russel wniósł do wysokobudżetowego filmu to, co najlepszego oferuje kino niezależne: świetne postacie, nietypowe poczucie humoru i niejednoznaczne postawy bohaterów. Nie zapomniał jednak na szczęście o tym, że kino wojenne musi być spektakularne. Wynik: obraz wojny w Zatoce, który w jest w równej mierze śmieszny, co tragiczny.
Michał Chaciński

Fiodor Bondarczuk
‹9 Kompania›

Tytuł9 Kompania
Tytuł oryginalny9 рота
ReżyseriaFiodor Bondarczuk
ZdjęciaMaksim Osadczy
Scenariusz (film)Jurij Korotkow
ObsadaFiodor Bondarczuk, Aleksei Chadov, Mikhail Evlanov, Michaił Porieczenkow
MuzykaDato Evgenidze, Iwan Burljajew
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiFinlandia, Rosja, Ukraina
Dystrybutor (kino) Monolith
Data premiery20 października 2006
Czas projekcji130 min.
WWWStrona
Gatunekdramat, wojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
43. 9 kompania
To jedyne w naszym zestawieniu dzieło o wojnie w Afganistanie, zrealizowane przed czterema laty przez Fiodora Bondarczuka, syna Siergieja, autora „Losu człowieka”. „9 kompania” stała się jednocześnie najgłośniejszym rosyjskim filmem wojennym ostatniej dekady. I choć spotkała się z bardzo mieszanymi uczuciami weteranów z Afganistanu, widzowie i krytycy nie wybrzydzali. Obraz stał się kinowym przebojem, spadł także na niego cały grad „Złotych Orłów” (za najlepszy film, reżyserię, zdjęcia, dźwięk i muzykę). Opowiedziana w „9 kompanii” historia oparta została na faktach. Na początku 1988 roku, a więc w ostatniej fazie wojny, 9. Kompania Desantowa Armii Radzieckiej została skierowana do obrony wzgórza – trzydziestu dziewięciu żołnierzy walczyło przeciwko dwóm, może trzem setkom mudżahedinów. Po fakcie okazało się, że walka nie miała żadnego znaczenia, ponieważ wzniesienie już wcześniej straciło swoje wartość strategiczną – tyle że dowództwo zapomniało o przekazaniu tej informacji broniącym. Tak ponoć wyglądało to w rzeczywistości. A w filmie? Grupa młodych poborowych po ekspresowym przeszkoleniu zostaje wcielona do wojsk powietrzno-desantowych i skierowana do Afganistanu. Szybko otrzymuje też ważne zadanie – opanowanie i utrzymanie wzgórza numer 3234. Nie mając łączności z dowództwem, nie wiedzą o tym, że w tym samym czasie zostaje podjęta decyzja o wycofaniu wojsk radzieckich z niechętnego im kraju. Zapracowani sztabowcy kompletnie zapominają o 9. Kompanii, a do ataku na nią szykują się już oddziały afgańskich mudżahedinów i najemników z Pakistanu. Krytycy uznali „9 kompanię” za rosyjską odpowiedź na amerykańskie filmy o wojnie w Wietnamie. I się nie pomylili; Bondarczuk junior inspirował się zarówno „Plutonem” Olivera Stone’a, jak i „Ofiarami wojny” Briana De Palmy czy też nieco mniej znanym w tym zestawieniu „Hamburger Hill” Johna Irvina.
Sebastian Chosiński

Jan Sverák
‹Ciemnoniebieski świat›

TytułCiemnoniebieski świat
Tytuł oryginalnyTmavomodry svet
ReżyseriaJan Sverák
ZdjęciaVladimír Smutný
Scenariusz (film)Zdenek Sverák
ObsadaOndrej Vetchy, Krystof Hadek, Tara Fitzgerald, Charles Dance, Oldrich Kaiser
MuzykaOndrej Soukup
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiCzechy
Gatunekwojenny
Wyszukaj wSkąpiec.pl
42. Ciemnoniebieski świat
Światowy sukces nagrodzonego Oscarem „Koli” pozwolił Janowi Svĕrákowi pozyskać pieniądze na kolejny projekt nie tylko od producentów czeskich, ale również angielskich i niemieckich. Wykorzystał je jak najlepiej – nie tylko z pożytkiem dla siebie, ale i dla własnego kraju. Bohaterami „Ciemnoniebieskiego świata” uczynił bowiem czeskich pilotów, którzy podczas II wojny światowej – podobnie zresztą jak Polacy ze słynnego Dywizjonu 303 – brali udział w wojnie powietrznej o Wielką Brytanię. Fabuła obrazu Svĕráka nie ogranicza się jednak tylko do tego jednego epizodu. Reżyser na przykładzie losów porucznika Františka Slámy oraz sierżanta Karela Vojtiški przedstawia niezwykle skomplikowaną i tragiczną zarazem historię wojennego pokolenia czeskich patriotów. Najpierw wiosną 1939 roku musieli oni przełknąć gorzką pigułkę kapitulacji wobec hitlerowskich Niemiec, później narażali życie, walcząc o wolność swego sojusznika, który ostatecznie w 1945 roku oddał ich ojczyznę w ręce Stalina. Sláma, jak wielu innych żołnierzy walczących na Zachodzie, wrócił po wojnie do wyzwolonej przez Sowietów Czechosłowacji, jednak zamiast chwały w rodzinnym kraju czekało go jedynie upokorzenie i więzienna cela, przeznaczona dla wrogów socjalistycznej ojczyzny. Leżąc w obozowym lazarecie, leczony przez lekarza, także więźnia, byłego esesmana, snuje swą fascynującą – miejscami wręcz tragikomiczną – opowieść o czasach pogardy, w których przyszło mu żyć. „Ciemnoniebieski świat” to obraz czerpiący pełnymi garściami z dorobku czeskiej szkoły filmowej, w którym bez problemu odnajdziemy nawiązania do twórczości Jiřiego Menzla czy Karela Kachyňi. I dowód na to, że – w przeciwieństwie do Polaków – Czesi potrafią nakręcić pozbawione patosu, ale wzruszające dzieło, opowiadające o swojej historii najnowszej.
Sebastian Chosiński

Danis Tanovic
‹Ziemia niczyja›

TytułZiemia niczyja
Tytuł oryginalnyNo Man's Land
ReżyseriaDanis Tanovic
ZdjęciaWalther van den Ende
Scenariusz (film)Danis Tanovic
ObsadaBranko Djuric, Rene Bitorajac, Filip Sovagovic
MuzykaDanis Tanovic
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiBelgia, Bośnia i Hercegowina, Francja, Słowenia, Wielka Brytania, Włochy
Dystrybutor (kino) Gutek Film
Data premiery30 sierpnia 2002
Czas projekcji98 min.
WWWStrona
WWWPolska strona
Gatunekdramat, komedia
Wyszukaj wSkąpiec.pl
41. Ziemia niczyja
Rozpisany na kilka postaci kameralny komediodramat świetnie oddaje prawdę, że na wojnie ile stron, tyle racji. Tutaj polem bitwy jest okop, a bronią: słowa. Danisowi Tanovicowi wystarczy trzech żołnierzy, dziennikarka, reprezentant ONZ i jedna mina, aby wypunktować najważniejsze absurdy wojny i bezmiar ludzkiej głupoty. Reżyser wie, o czym mówi: po szkole zaciągnął się do bośniackiej armii, a na pole walki zabrał kamerę. Chciał nią uchwyć stan ducha walczących, którzy nie byli herosami, tylko zwykłymi ludźmi, wyrwanymi z kieratu codzienności i postawionymi na linii frontu. W przeciwieństwie do Spielberga czy Coppoli on na planie miał aktorów, którzy mogli powiedzieć, jak Branko Djurić grający Čikiego: „Moja przewaga nad Tomem Hanksem i innymi facetami, którzy grają w amerykańskich filmach wojennych, polega na tym, że w odróżnieniu od nich, ja przeżyłem prawdziwą wojnę”. Mimo osobistego związku reżysera, aktorów i ekipy z przedstawioną w filmie bałkańską wojną, przesłanie „Ziemi niczyjej” bez problemu udało się rozciągnąć do rozmiarów uniwersalnych. Tanovic w mądry i prosty sposób pokazał to, co czasami ginie w huku armat, błyskach wybuchających bomb i panoramicznych ujęciach filmów zrobionych z większym budżetem, ale mniejszą inteligencją.
Ula Lipińska
• • •
Strona [«][‹] 1 z 5 [›][»]
dodajdo

Komentarze

22 II 2010   01:44:06

Jakis dziwny ten ranking, a gdzie jest Black Hawk Down, Ofiary wojny, i czemu Szeregowiec Ryan tak daleko. Za to sporo filmów mało znanych i wcale nie takich arcydzieł, jakby wynikało z rankingu. W filmach o wojnie nie trzeba żadnego moralizowania na temat okropności wojny, gdyż każdy o tym wie

15 VII 2010   11:39:54

Buu a gdzie Imperium słońca ?

15 VII 2010   11:41:46

i co to jest to 3 grobowiec świetlików... do kosza ;)

21 VII 2010   14:46:25

A ja się pytam szanownej redakcji, gdzie jest film "Bestia"?

23 VII 2010   12:07:55

Imperium Słońca!!!

8 VIII 2010   20:00:23

"bitwa o anglie", "gen. MacArthur", "imperium slonca", "wrog u bram", "bitwa o anzio", "bitwa o ardeny", "Bitwa o Iwo Jime"
"hamburger hill"

28 VIII 2010   18:54:46

"Grobowiec świetlików" taa...wybitny film

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Do kina marsz: Wrzesień 2010
Esensja

31 VIII 2010

Zwykle tak bywa, że po słabych wakacyjnych miesiącach filmowych nadchodzi bardzo bogaty w ciekawe premiery wrzesień. Zwykle tak bywa... ale nie w tym roku. W tym roku wrzesień wygląda bardzo wakacyjnie i tylko kilka naprawdę wartych zobaczenia tytułów udało nam się wyłuskać. Ale te na pewno warto zobaczyć.

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
Konrad Wągrowski

28 VIII 2010

Uwaga! Uwaga! Niniejszy tekst zawiera duże nasilenie brzydkich słów w dwóch językach! Wejście tylko od 18 lat. No, chyba że zaczekacie na złagodzoną wersję telewizyjną.

więcej »

Ten film to barok
Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

24 VIII 2010

Blockbuster, znakomite opinie widzów, szacunek krytyki. Co w tej „Incepcji” jest takiego wyjątkowego? Pomysł, realizacja, zagadka? A może nic, może to wszystko jedynie złudzenie maskujące brak głębszej refleksji? O filmie Nolana dyskutują Agnieszka Szady, Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T. P. Łuczyński i Konrad Wągrowski.

więcej »

Polecamy

Jestem legendą

Mroczny Rycerz:

Jestem legendą
— Piotr Dobry

Inne światy
— Jakub Gałka

Co się zdarzyło Lois Lane?
— Piotr Dobry

A ty?
— Michał R. Wiśniewski

Mroczny Rycerz i jego Mroczek, czyli Batman po polsku
— Konrad Wągrowski

Poradnik: Jak wygryźć Batmana
— Paweł Sasko

Wampiry grasują w Gotham
— Piotr Dobry

Czarno na czarnym
— Urszula Lipińska

Nietoperze, które nie ujrzały światła dziennego
— Konrad Wągrowski

Bywają takie dni, że po prostu nie możesz pozbyć się bomby!
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Druga bitwa pod Midway nadchodzi

Clint Eastwood: Reżyser
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Clint Eastwood: Aktor
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Najlepsze filmy 2009 roku według dziennikarzy Stopklatki i Esensji
— Esensja

Światła na scenę: Tam, na piętrze…
— Marcin T. P. Łuczyński

„Szeregowiec Ryan” najlepszym filmem wojennym wszech czasów według czytelników „Esensji”.

36. Ińskie Lato Filmowe
— Tomasz Rachwald

„Walc z Baszirem” najlepszym filmem II kwartału w polskich kinach wg Stopklatki i Esensji
— Esensja

Co nam w kinie gra: Żołnierze, policjanci, rewolucjoniści i neurotycy (03.04.2009)
— Esensja

Do kina marsz…: Kwiecień 2009
— Esensja

Z tego cyklu

50 najlepszych filmów o miłości
— Esensja

50 płyt na 50-lecie polskiego rocka
— Esensja

100 najlepszych filmów grozy wszech czasów
— Esensja

100 najlepszych polskich opowiadań fantastycznych
— Esensja

50 najbardziej obciachowych momentów polskiego hip-hopu
— Jacek Sobczyński

Tegoż twórcy

Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski

Do kina marsz: Wrzesień 2010
— Esensja

Kino totalitarne: Ballada o „Czerwonym Kacie”
— Sebastian Chosiński

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Clint Eastwood: Reżyser
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Clint Eastwood: Aktor i reżyser
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (16)
— Jakub Gałka

„Autor widmo” najlepszym filmem I kwartału 2010 w polskich kinach według Stopklatki i Esensji
— Esensja

Uwierz w ducha
— Karol Kućmierz

Co nam w kinie gra: Lotem bliżej, przy pełni straszniej (26.02.2010)
— Esensja

Tegoż autora

Do kina marsz: Wrzesień 2010
— Esensja

Weekendowa Bezsensja: I Ty możesz pomieszać plakaty (12)
— Esensja

Do kina marsz: Sierpień 2010
— Esensja

„Kick-Ass” najlepszym filmem II kwartału w polskich kinach
— Esensja

Do kina marsz: Lipiec 2010
— Esensja

Zostań fanem Zgryźliwych Tetryków!
— Esensja

Co nam w kinie gra: Istota, Jutro będzie futro, Toy Story 3
— Esensja

Co nam w kinie gra: Wenecja i Poważny człowiek
— Esensja

Do kina marsz: Czerwiec 2010
— Esensja

Weekendowa Bezsensja: I Ty możesz pomieszać plakaty! (10)
— Esensja

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.