Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Dobry i Niebrzydki: To jest bingo!

Esensja.pl
Esensja.pl
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski
[1] 2 »
Wielki powrót Dobrego i Niebrzydkiego (jeszcze lepszych i jeszcze ładniejszych). Co prawda zamilkli na kilka długich, smutnych miesięcy, ale nowego filmu Quentina Tarantino po prostu przemilczeć nie mogli. Posłuchajcie więc dyskusji o wywracaniu wojennych schematów, bezprzykładnej miłości do kina, żydowskich mścicielach, kryzysie wieku średniego z obowiązkową małą dawką damskiej golizny.

Quentin Tarantino
‹Bękarty wojny›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBękarty wojny
Tytuł oryginalnyInglourious Basterds
Dystrybutor UIP
Data premiery11 września 2009
ReżyseriaQuentin Tarantino
ZdjęciaRobert Richardson
Scenariusz
ObsadaBrad Pitt, Diane Kruger, Mélanie Laurent, Christoph Waltz, Daniel Brühl, Eli Roth, Samm Levine, B.J. Novak, Til Schweiger, Samuel L. Jackson, Mike Myers, Julie Dreyfus, Cloris Leachman, Michael Fassbender, Christian Berkel, Maggie Cheung, Rod Taylor, Martin Wuttke, Jacky Ido, August Diehl
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiNiemcy, USA
Czas trwania153 min
WWW
Gatunekprzygodowy, wojenny
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Konrad Wągrowski: Hmm, Piotrze, orientujesz się może, czy „Bękarty wojny” Quentina Tarantino są oparte na faktach?
Piotr Dobry: Po seansie wiem tyle, że ktoś tu mija się z prawdą, ale wolałbym, by tym kimś była moja historyczka z ogólniaka niż Tarantino. O ileż ciekawsze są jego „fakty”!
KW: Rozbawił mnie serwis IMDb, który w przypisach do filmu prostuje np. to, że Führer w filmie miał oczy brązowe, podczas gdy w rzeczywistości niebieskie. Zastanawiam się, czy nie zauważyli też innych nieznacznych odejść od historiografii? Chciałbym zobaczyć listę przypisów, jakimi obarczyłby ten film nasz Sebastian Chosiński!
PD: Ale przyznaj, nie spodziewałeś się mimo wszystko aż tak odjechanego finału, prawda?
KW: Pewnie mi nie uwierzysz, ale po dwóch trzecich filmu stwierdziłem sobie, że zajebiście by było, gdyby, hmm, jak by tu powiedzieć, żeby za wiele nie zdradzić… gdyby akcja im się udała. I Tarantino mnie nie zawiódł!
PD: Szczerze mówiąc, ciężej mi uwierzyć w to, że użyłeś właśnie słowa „zajebiście”.
KW: Bo ja mam kryzys wieku średniego. Kupiłem sobie Playstation 3 i używam słowa „zajebisty”.
PD: E, co to za kryzys, skoro na pokaz przyszedłeś z żoną. Żeby każdemu tak się objawiał zakupem konsoli. No, ale to dokładnie taki film jest. Zajebisty.
KW: Rzekłbym, że mamy do czynienia z jednym z odważniejszych pomysłów na wywalanie do góry nogami schematów kina wojennego. A jednocześnie z filmem, który z całej twórczości Tarantino najbliższy jest klasycznej komedii.
PD: Pomijając nowelkę z „Czterech pokoi”. Poza tym dla mnie to najlepszy jego film od czasu „Jackie Brown”, z czym Ty, jako fan „Kill Billa”, pewnie się nie zgodzisz?
KW: Pewnie, że się zgodzę! W „Kill Billu” podobały mi się te wszystkie azjatyckie schematy, które ja kocham w dowolnej formie, a ty masz alergię. Ale „Bękarty wojny” to po prostu niesamowita zgrywa, kapitalna zabawa przez 150 minut (pozbawiona takich patetycznych wstawek, co rusz pokazujących się w „Kill Billu”) od początku do końca z taką ilością genialnych motywów, że aż nie wiem, czy dam radę je wszystkie wymienić. Może więc wróćmy do zaskoczeń. Bo, poza końcówką, przecież wciąż wywracane są nasze przyzwyczajenia.
PD: Dlaczego poza końcówką?
KW: No bo ją przewidziałem.
PD: Okej, ale bankowo przewidziałeś ją nie ze stuprocentową pewnością, tylko życzeniowo, tak jak i ja, i większość, jak podejrzewam, pozostałych widzów – że „fajnie by było, gdyby tak…”.
KW: Dobra – to zły przykład, bo ona oczywiście najbardziej wywraca przyzwyczajenie. Ale nie tylko ona. Spójrz na postać Zollera – taki sympatyczny Niemiec, czego się spodziewasz, gdy mówi „Jestem kimś więcej niż tylko mundurem”? No przecież nie tego, że jest mundurem, tylko jeszcze bardziej. A cała – o rany, jakże genialna! – scena w podziemnej knajpie? Czy przez chwilę choć pomyślałeś, że tak to się wszystko skończy? Mnie szczęka opadła.
PD: Mnie też. I to kilka razy, bo przecież w całej tej sekwencji wielokrotnie już-już zbliżamy się, jak nam się zdaje, do jej zakończenia, po czym bach!, kolejna przewrotka. Ale to w sumie cały Quentin, więc dziwić się i nie dziwić.
KW: Niby tak, ale wygląda na to, że Quentin jest wciąż bardzo daleki od przewidywalności (a nie spodziewałem się tego właśnie tak w okolicy „Czterech pokojów”). Wiemy niby, że dialogi będą dobre, ale w życiu nie spodziewamy się tak genialnych tekstów, jakie wygłasza Landa. Ma niby być krwawo i brutalnie, ale za każdym razem scena przemocy nas czymś zaskakuje. Właśnie moją najfajniejszą konstatacją z tego filmu było to, że wciąż i wciąż byłem zaskakiwany.
Informację o powrocie dyskusji Dobrego i Niebrzydkiego Brad Pitt przyjął z satysfakcją…
Informację o powrocie dyskusji Dobrego i Niebrzydkiego Brad Pitt przyjął z satysfakcją…
PD: Również aktorsko, prawda? Genialny Christoph Waltz, znakomity Pitt, świetni Diehl, Fassbender, Bruhl, Schweiger, nawet Diane Kruger, za którą nie przepadam. Właściwie bez błędu obsadowego, co jest oczywiście symptomatyczne dla Tarantino, niemniej wciąż zaskakuje – bo czego przed seansem (zakładając, że nie śledzimy na bieżąco zagranicznych recenzji, doniesień o nagrodach itp.) możemy spodziewać się po Waltzu, aktorze już ponad 50-letnim, ale u nas praktycznie nieznanym?
KW: Poleciałem szybko do IMDb, by sprawdzić, jak mogłem przegapić tak genialnego gościa. A on grywał cały czas w Niemczech, w jakichś „Telefonach 110” i tym podobnych! Tarantino to geniusz, że go znalazł, ten pan ma już chyba zapewnioną karierę na drugą połowę życia i życzę mu tego z całego serca. Tak jak i nominacji oscarowej za rolę drugoplanową.
PD: Teraz, jak przytomnie zauważył Bartek Sztybor tuż po seansie, zagra niechybnie villaina w nowym „Bondzie”…
KW: Pitta lubię od lat i uwielbiam, jak wykpiwa swój wizerunek. A tu mu idzie to perfekcyjnie.
PD: Ale wiesz, z jednej strony trochę mi go szkoda, bo wszyscy teraz rozpisują się tylko o tym, jak to bliżej nieznany Waltz go przyćmił, pomijając, że sam Pitt też wypadł doskonale.
KW: Ale podejrzewam, że Pittowi to nie zaszkodzi w karierze, a Waltzowi promocja się przyda. Wiedziałeś, że Fassbender jest niemiecko-irlandzkiego pochodzenia i cały ten skecz z niemieckim akcentem jest tak naprawdę nawiązaniem do jego realnych problemów z wysławianiem?
PD: Nie wiedziałem. Super.
…ale inni nie byli już tak powściągliwi i reagowali z niekłamanym entuzjazmem.
…ale inni nie byli już tak powściągliwi i reagowali z niekłamanym entuzjazmem.
KW: Co do Diane Kruger, to miała problemy obsadowe. Helena Trojańska, gorąca Greczynka? Jaj sobie nie róbcie. Zimna, wyrachowana gwiazda nazistowskiego kina? Strzał w dziesiątkę!
PD: I to, przywołując wspomnianą scenę w knajpie, dosłownie.
KW: Ale poza tym wszystkim udziela się podczas seansu ta niekwestionowana, szalona miłość Quentina do kina. Mieliśmy tanie kryminały, blaxploitation, Hongkong, Japonię, grindhouse’y, a teraz objawia nam się znawca kina Leni Riefenstahl i G.W. Pabsta! Ten gość całe życie chłonął kino we wszelkich objawach, a teraz jeszcze robi na tym kasę, świetnie się przy tym bawiąc. Ja też tak chcę.
PD: Nie zapominaj o włoskim wojennym kinie akcji, bo przecież Quentina zainspirował między innymi „Quel maledetto treno blindato”, znany w Stanach jako „The Inglorious Bastards”, taka jeszcze parszywsza wersja „Parszywej dwunastki”. Pitt zresztą parodiuje w „Bękartach…” przemówienie Lee Marvina z tego ostatniego filmu.
KW: Tak jest, ale akurat o znajomość „Parszywej dwunastki” i włoskich spaghetti-filmideł o II wojnie mogę Tarantino posądzać, ale że będzie nawiązywał do niemieckiego kina lat 30., już niekoniecznie.
PD: W filmie o amerykańskich Żydach skalpujących nazistów w okupowanej Francji nic nie jest pewne, ale rzeczywiście masz rację – encyklopedia kina w głowie Quentina sięga głębiej, niż moglibyśmy się spodziewać.
KW: W ogóle „Bękarty” są znów jakimś hołdem dla kina same w sobie. Dziś przecież tylko w kinie można zabić… no wiesz, kogo, i właśnie to się dzieje – całkiem zresztą dosłownie. Mamy też film w filmie, fenomenalną zabawę kinem nazistowskim, wcale tak bardzo nie odbiegającą od ówczesnych realiów. W sumie zastanawiam się, czemu Sebastian nie opisał jeszcze „Dumy narodu” w swoim „Kinie totalitarnym”… Mógłby nadmienić, że, jak głoszą plotki, rzeczywistym reżyserem tej faszystowskiej propagandówki był amerykański Żyd, niejaki Eli Roth…
Konkurencja jednak nie była ucieszona…
Konkurencja jednak nie była ucieszona…
PD: …znany również jako Żydowski Niedźwiedź. Swoją drogą, wszelkie nawiązania, nazwijmy je, indiańskie (skalpowanie, Apacze, przywoływanie bohaterów Karola Maya) też były kapitalne i jakimś cudem idealnie wpasowywały się w fabułę i klimat filmu.
KW: Pogadajmy jednak o nawiązaniach żydowskich. Założę się zresztą, że będzie to główny trop dla tzw. „poważnych” recenzentów. Część stwierdzi, że film wypacza historię (he, he), przerysowując rolę Żydów w II wojnie światowej, część poszuka jakiejś interpretacji psychoanalitycznej. Ale to jednak ważny wątek. Czytałem wywiad z Eli Rothem, który twierdzi, że będąc amerykańskim Żydem, czuł, że ogląda na ekranie swoje najskrytsze fantazje… Dla mnie ładną ilustracją tego uczucia były reakcje Hitlera podczas oglądania „Dumy narodu”, gdy wrzeszczał z radości po zastrzeleniu każdego amerykańskiego żołnierza. Zaryzykuję twierdzenie, że podobnie mogli robić widzowie żydowskiego pochodzenia, oglądając sukcesy oddziału bękartów…
PD: Zauważ, że „Bękarty…” to kolejny po niedawnym „Oporze” Zwicka film ukazujący Żydów jako herosów, nie ofiary. Mnie się ten nowy „trend” bardzo podoba i nie dziwię się, że jeszcze bardziej podoba się Rothowi.
[1] 2 »
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Małpa musi się pobrudzić
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

24 III 2017

Team Kong czy Team Godzilla? Która małpa rządzi? Kto z ludzi jest najbardziej bezbarwny? No i dlaczego wciąż nie widać genitaliów Konga? Dziś Dobry i Niebrzydki rozmawiają o najnowszym filmowym wcieleniu gigantycznego goryla, czyli obecnej na naszych ekranach „Wyspie Czaszki”.

więcej »

Piąty konkurs na recenzję filmową
Esensja

20 III 2017

Już po raz piąty zapraszamy do nadsyłania tekstów w konkursie na recenzję filmową. Zapoznajcie się ze szczegółami – w tym listą filmów do recenzji.

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

17 III 2017

Czy to prawda, że Marvel doczekał się wreszcie swojego „Mrocznego Rycerza”? Jak duży ładunek emocji przypada na 10 minut filmu? Czy Hugh Jackman i Patrick Stewart kochają Wolverine’a i Profesora X? Jaki znak jest najlepszy dla Rosomaka? Czy Donaldy przemijają, a ideały pozostają? O „Loganie”, pożegnaniu Hugh Jackmana z rolą Wolverine’a, rozmawiają Piotr Dobry i Konrad Wągrowski.

więcej »

Polecamy

Małpa musi się pobrudzić

Dobry i Niebrzydki:

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pola, łączki, lasy, czyli zaświaty według Jacksona
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Krwawa makabra jest dobra
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To jest bingo!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

100 najlepszych komedii wszech czasów
— Esensja

100 najlepszych filmów dekady
— Esensja

Popkuriozum żyje!
— Esensja

Najlepsze filmy 2009 roku według dziennikarzy Stopklatki i Esensji
— Esensja

Porażki i sukcesy A.D. 2009
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Jakub Gałka, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (10)
— Jakub Gałka

„Bękarty wojny” najlepszym filmem III kwartału w polskich kinach wg Stopklatki i Esensji
— Esensja

Daj się uwieść obliczu żydowskiej zemsty
— Konrad Wągrowski

Subiektywny Przegląd Premier (1), czyli co nam jesienią w kinach zagra
— Jakub Gałka

Do kina marsz: Wrzesień 2009
— Esensja

Z tego cyklu

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pola, łączki, lasy, czyli zaświaty według Jacksona
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Krwawa makabra jest dobra
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dziś rzewnie szlochamy
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Jedyna taka mitologia
— Piotr Dobry

Esensja ogląda: Maj 2013 (3)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Kamil Witek

Esensja ogląda: Maj 2013 (2)
— Miłosz Cybowski, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Kamil Witek

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Wściekły pies
— Grzegorz Fortuna

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Podoba mi się, jak kręcisz filmy, chłopcze
— Ewa Drab

Gaz do dechy
— Kamil Witek

DVD: Wściekłe psy
— Konrad Wągrowski

Stój, bo mamuśka strzela!
— Agnieszka Szady

Tegoż autora

Esensja ogląda: Marzec 2017 (4)
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Marzec 2017 (3)
— Piotr Dobry, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Wampiry w kosmosie
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Luty 2017
— Przemysław Ciura, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Anna Nieznaj, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Kadr, który…: A ja widzę samo lasso!
— Konrad Wągrowski

Koniec niewinności
— Piotr Dobry

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.