Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Nie każdy jest Seagalem, czyli trudne początki (4)

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Dzisiejsza edycja cyklu poświęcona jest oczywiście - zważywszy na fakt, że listopad u nas miesiącem grozy - debiutom horrorowym znanych aktorów. To prawdziwa kopalnia filmów, które dzisiejsze gwiazdy najchętniej wykorzystałyby do podpalenia kina w okupowanym Paryżu. Bo czy szacownym laureatom Oscara przystoi w repertuarze pozycja o tytule „Powrót teksańskiej masakry piła mechaniczną”?

Nie każdy jest Stevenem Seagalem. Ten aktor to prawdziwy ewenement – w pierwszych 7 filmach, w których wystąpił, zagrał od razu główne role! Dopiero w ósmym, „Krytycznej decyzji”, został uśmiercony już w początkowej fazie, ale to był świadomy chwyt mający zaskoczyć widza, a owa śmierć miała oczywiście swój głęboki sens. Niestety, nie każdy jest takim objawieniem aktorskim. Wyrobnicy jak Brad Pitt, Clint Eastwood czy Johnny Depp mieli trudne początki. Im właśnie poświęcamy nasz cykl, w którym pokażemy zapomniane, acz istotne początki kariery filmowej wielkich gwiazd. Początki – o których z pewnością wielu chciałoby zapomnieć.

George Clooney („Powrót zabójczych pomidorów”)
Nie wypada nie zacząć od debiutu George’a Clooneya w cudnej fryzurze w słynnym „Powrocie zabójczych pomidorów”. Z tym że tą scenkę już prezentowaliśmy, więc odsyłamy Was do pierwszej części naszego cyklu.
Johnny Depp („Koszmar z ulicy Wiązów”)
Tamże pokazaliśmy gołe pośladki Johnny’ego Deppa, ale musimy przyznać, że „Hotel w kurorcie” nie był jego debiutem. Kapitan Jack Sparrow pojawił się pierwszy raz na ekranie w słynnym „Koszmarze z ulicy Wiązów” w najbardziej krwawej scenie filmu, w którym na biednego przystojniaka uwzięło się własne łóżko. Scenę na pewno pamiętacie, ale czy pamiętaliście, że ów pochłonięty, strawiony i wypluty chłopak był to właśnie Johnny?
Kevin Bacon („Piątek 13-go”)
Najwyraźniej tapczany to jakaś zmora młodych, przystojnych i obiecujących aktorów, którzy, z braku innych propozycji, muszą grać ofiary w horrorach. Tak też zaczynał Kevin Bacon, ofiara Jasona w „Piątku 13-go”. Przynajmniej wraz z Deppem nie mogli powiedzieć, że nie umarli w łóżku.
Jennifer Aniston („Leprechaun”)
Rachel Green! Największa gwiazda „Przyjaciół”, dziewczyna, która stała się wzorem dla milionów kobiet (przynajmniej pod względem fryzury), zadebiutowała kinowo w filmie, w którym jej partnerem była gwiazda „Powrotu Jedi”. Czyli Warwick Davies, odtwórca Ewoka – a w horrorze „Leprechaun” tytułowego paskudnego irlandzkiego elfa. Czy trolla. Czy gnoma. W każdym razie paskudnego.
Jennifer Aniston w tym filmie (w głównej roli Tory Reding) szokuje. Głównie tym, że ma nad wyraz przeciętną fryzurę. Ale jak uroczo stawia kroczki w szkolnych adidasach, jak uroczo krzyczy na widok pająków i jak uroczo przeładowuje broń. Zobaczcie zresztą sami:
Tom Hanks („He Knows You’re Alone”)
Niektóre filmy mają szczęście. Taki „On wie, że jesteś sama”, młodzieżowy slasher o pannie młodej prześladowanej przez seryjnego zabójcę pewnie dawno by poszedł w zapomnienie, gdyby nie udział w nim samego Toma Hanksa. Z żalem jednak stwierdzamy, że gwiazda „Kodu da Vinci”, „Forresta Gumpa” i „Wieczoru kawalerskiego” nie tylko nie gra w tym filmie zabójcy, ale nawet panny młodej. Posłuchajcie jednak jak fachowo i z przekonaniem wypowiada się w wesołym miasteczku o strachu. No i podziwiajcie uroczą fryzurę z roku 1980 (na litość boską, co my mamy z tymi fryzurami?).
David Copperfield („Terror Train”)
Nie wiedzieliście, że David Copperfield (magik, nie bohater literacki) był aktorem? Ano był, zagrał w sumie… tylko tę jedną rolę. W „Terror Train”, slasherze o mordercy grasującym na młodzieżowym balu przebierańców w pociągu, słynny magik zagrał… magika. Cóż za niespodzianka.
Renee Zellweger („Powrót teksańskiej masakry piła mechaniczną”)
„Powrót teksańskiej masakry piła mechaniczną” (nazywany też czasem równie urokliwie „Teksańską masakrą piłą mechaniczną: Nowe pokolenia”) nie jest może debiutem filmowym przyszłej laureatki Oscara Renée Zellweger, ale, zważywszy na fakt, iż w jej wcześniejszym repertuarze były role opisane w końcowych napisach jako „Dziewczyna w niebieskim pikapie”, kreacja Jenny w sequelu znanego horroru zdaje się jej pierwszą istotną rolą. A oglądając poniższy zwiastun nie można się otrząsnąć z wrażenia, że Renée, z jej pucułowatą dziewczęcą buzią, jest wręcz idealną kandydatką do ról nastolatek ściąganych przez grupy zwyrodniałych psychopatów. Jak to możliwe, że w ogóle zaczęła dostawać inne propozycje? Ale dostała i szanse na zostanie kultową aktorką kina grozy dla nastolatków prysły jak bańka mydlana.
Wypada też odnotować udział w tym filmie Matthew MacConaugheya. Ładna parka.
Naomi Watts („Dzieci kukurydzy IV”)
Cóż można powiedzieć…? Naomi Watts, aktorka nominowana do Oscara, ukochana King Konga, gwiazda filmów Lyncha, Cronenberga, Inarritu i Hanekego, w początkach swej kariery zagrała nastolatkę w horrorze oznaczonym cyferką „IV”, z przeznaczeniem prosto na wideo, będącym kontynuacją historii, która nawet w pierwszej części niewiele miała wspólnego z prozą Stephena Kinga. Watts pewnie chętnie by o tym zapomniała, ale „Esensja” pamięta. Niestety.
Donald Sutherland („Zamek żywych trupów”)
A na deser coś absolutnie niesamowitego – szokujący debiut Donalda Sutherlanda, który przysłania nawet osiągnięcia debiutanckie Clinta Eastwooda. Aktór ów zasłużony, który popularność zdobył w dużej mierze dzięki rolom świrów w kinie wojennym (Szajba w „Złocie dla zuchwałych”, Pinkley w „Parszywej dwunastce”), zaczynał naprawdę wariacko. We włoskim horrorze „Zamek żywych trupów” z 1964 roku wcielił się w aż trzy role – sierżanta Paula, staruszka i… wiedźmy. Zwłaszcza ową wiedźmę naprawdę warto zobaczyć:
koniec
21 listopada 2009
dodajdo

Komentarze

21 XI 2009   11:43:05

Sutherland jako wiedźma wymiata:D

22 XI 2009   19:00:40

cóz AKurat nie wszyscy chyba by chcieli te filmy wymazać ze swojego dorobku, bo akurat Johnny Depp nie ma sie czego wstydzic bo jego rola w "Koszmarze z ulicy wiazów' jest fenomenalna, przynajmniej wg mnie

12 XI 2017   11:10:31

Z tonu artykułu wynika, że wszyscy ci aktorzy zagrali w strasznej szmirze, której należy się wstydzić, jednak "Piątek 13-go" czy "Koszmar z ulicy wiązów, a mówimy przecież o pierwszych filmach a nie ich xx odsłonie przeszły już do historii kina... Bacon jak i Deep na pewno mają w swoim dorobku filmy które są o wiele niżej cenione.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Czeska babcia w roli Kaja
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

17 XI 2017

Tydzień temu rozmawialiśmy o włoskim kandydacie do Oscara, dziś czas na czeską propozycję do tej nagrody. Zostało nam więc do omówienia jeszcze około 90 filmów zgłoszonych jako krajowe propozycje do nagrody Akademii Filmowej. A na dziś – „Kobieta z lodu” Bohdana Slamy.

więcej »

Z filmu wyjęte: Przenośny karmnik
Jarosław Loretz

13 XI 2017

Ponoć najlepszym zabezpieczeniem przed uczuciem głodu jest noszenie wałówki ze sobą. Ale jak to robić, gdy się jest truposzem?

więcej »

Dobry i Niebrzydki: Męska wrażliwość nie ma racji bytu
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

10 XI 2017

Romska społeczność i afrykańscy imigranci we współczesnych Włoszech jako tło dla „coming-of-age story” zagranej przez naturszczyków. Dziś rozmawiamy o wchodzącej na ekrany naszych kin „Ciambrze”, włoskim kandydacie do oscarowej nominacji.

więcej »

Polecamy

Czeska babcia w roli Kaja

Dobry i Niebrzydki:

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (23)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (22)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

40 najgorszych okładek płyt 2016 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (21)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (20)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o... Esensji (19)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o... Esensji (18)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

10 najseksowniejszych okładek płyt 2015
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

50 najgorszych okładek płyt 2015 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… „Gwiezdnych wojnach” w Esensji
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż autora

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kadr, który…: Eskadra Stefanottiego rusza do akcji!
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Październik 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Detektywi z Karaibów
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Bogowie w kolorowych kosmolotach
— Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.