Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Ranking na premierę: 15 najdziwaczniejszych filmowych wcieleń Sherlocka Holmesa

Esensja.pl
Esensja.pl
Jak wiadomo, Sherlock Holmes jest fikcyjną postacią, która może się poszczycić największą liczbą występów na ekranie – posiadając ich na koncie ponad 200, wyprzedza nawet hrabiego Drakulę. Nic w tym dziwnego, skoro filmowcy nie ograniczali się do adaptowania 60 tekstów Arthura Conan Doyle’a, tylko pozwalali scenarzystom popuszczać wodze wyobraźni. A ci pozwalali sobie czasem na bardzo dużo.

Nasz nowy cotygodniowy cykl tekstów to swego rodzaju zapowiedź najgorętszej (naszym zdaniem) premiery filmowej następnego dnia. Z tej okazji w każdy czwartek zaprezentujemy ranking w jakiś sposób nawiązujący do tej premiery, a może nawet poszerzający waszą filmową wiedzę o tematyce najciekawiej zapowiadającego się filmu wchodzącego na polskie ekrany w najbliższy piątek. Brzmi poważnie, ale obiecujemy, że będzie przede wszystkim ciekawie.

W związku z jutrzejszą premierą filmu Guya Ritchiego „Sherlock Holmes” prezentujemy 15 najdziwaczniejszych wcieleń filmowych słynnego detektywa.
15) Holmes antyfaszysta
Może nie jest to jakiś wyjątkowy Holmes na tle sąsiednich, ale fakt, że najsłynniejszy detektyw, który ostatnią sprawę rozwiązał jeszcze przed I wojną światową, a którego twórca zmarł w 1930 roku, walczy z nazistami, na pewno jest godzien uwagi. Z Basilem Rathbone’em w roli detektywa i Nigelem Bruce’em jako jego pomocnikiem nakręcono w latach 1939-1946 aż 14 czarno-białych filmów, a obaj aktorzy stali się ikonicznymi przedstawieniami bohaterów. Jedynie dwa filmy pierwsze oparte były na prozie twórcy Holmesa i osadzone w wiktoriańskiej Anglii, kolejne stanowiły już tylko wymysł scenarzystów (aczkolwiek częściowo czerpiący z pomysłów Doyle’a) podporządkowany często tylko jednemu – wojennej propagandzie. Oczywiście wymagało to przeniesienia Holmesa w ówczesne czasy i oparcie spraw, które bada na prawdziwych przypadkach w rodzaju niemieckich szpiegów w Anglii czy nazistowskich tajnych broni. Jak więc widać nie tylko Amerykanie wpadli na pomysł by wykorzystywać swoich superbohaterów jako nośniki antyhitlerowskiej propagandy.
14) Holmes współczesny
Sherlock Holmes przeniesiony w lata 40. to jeszcze nic – w telewizyjnej produkcji „The Return of Sherlock Holmes” (1987) słynny detektyw pojawia się w latach 80.! Tym razem, dla odmiany od filmów z Rathbone’em, jest na to nawet wytłumaczenie. Oto niejaka Jane Watson, Amerykanka pracująca jako prywatny detektyw, zmuszona jest sprzedać odziedziczoną posiadłość w Anglii. Gdy przybywa na miejsce, dostaje list z instrukcjami, w którym jej przodek dr. Watson tłumaczy, jak rozmrozić osobnika umieszczonego w ukrytej w piwnicy prymitywnej komorze kriogenicznej… Oczywiście oprócz sensacyjnej fabuły twórcy nie oparli się pokusie, by umieścić w filmie kilka obowiązkowych gagów związanych z podróżami w czasie, w rodzaju Holmesa uczącego się prowadzić nowoczesny samochód czy lecącego samolotem. W 1993 roku powstał kolejny film telewizyjny, „Sherlock Holmes Returns”, oparty na tym samym pomyśle.
13) Holmes komunista
Jak wiadomo, pewne postacie i historie wchodzą na stałe do kanonu kultury – nie tylko tego z określonego kręgu językowo-kulturowego, ale wręcz ogólnoświatowego (wystarczy wspomnieć Spider-Mana czy Supermana w wersji tureckiej). A co powiecie na taki film: „Prikluczienija Szierłoka Hołmsa i doktora Watsona”? O dziwo, jedna z najdłuższych serii filmów (co prawda telewizyjnych) o angielskim detektywie powstała w Związku Radzieckim. Więcej nawet: pięć filmów nakręconych przez Igora Maslennikowa w latach 1979-1986 uznaje się za jedne z najwierniejszych adaptacji prozy Arthura Conan Doyle’a. Pomijając oczywiście takie drobne dostosowania przedstawianego świata do aktualnie obowiązującej komunistycznej wizji jak brak uzależnienia Holmesa od kokainy czy wykreślenie z biografii Watsona wojaczki w Afganistanie…
12) Holmes narkoman
To w sumie nic nowego, wiadomo, że angielski detektyw był silnie uzależniony od kokainy. Ale też nigdy wcześniej nie skupiano się przede wszystkim na tym nałogu, jak robi to nominowany do Oscara za scenariusz film „The Seven-Per-Cent Solution” (1976), oparty na powieści Nicholasa Meyera (który zresztą kilkukrotnie powracał do literackiego parodiowania dokonań Conan Doyle’a). W filmie tym Holmes leczy się z kokainowego nałogu z pomocą Zygmunta Freuda, udaremniając jednocześnie przedwczesny wybuch ogólnoeuropejskiej wojny. W roli Holmesa mało znany Nicol Williamson (ale za to jeden z niewielu Holmesów-blondynów), ale na osłodę Robert Duvall jako Watson i Laurence Olivier jako Moriarty. Ten ostatni to bogu ducha winny profesor, dawny nauczyciel matematyki Holmesa, którego przeżarty narkotykami umysł detektywa klasyfikuje jako niebezpiecznego złoczyńcę.
11) Holmes przygłupi pijaczek
Oczywiście wiadomo, że Holmes nie był wolny od używek, ale pijaństwo? Jedynym usprawiedliwieniem jest fakt, że bohater „Without a Clue” (1988) nie jest prawdziwym Sherlockiem Holmesem, ale podupadłym aktorem (Michael Caine) wynajętym przez wziętego pisarza, detektywa amatora i geniusza dedukcji… doktora Watsona (Ben Kingsley). Ten ostatni dochodzi bowiem do wniosku, że nie jest w stanie uwolnić się od stworzonej przez siebie postaci Holmesa (co jest paralelą do losów Conan Doyle’a, który też bez skutku próbował zakończyć przygodę z historyjkami detektywistycznymi), zwłaszcza że rząd brytyjski żąda pomocy słynnego detektywa w sprawie pewnej kradzieży. Oczywiście w finale zabraknie Watsona i to fałszywy Holmes będzie musiał rozwiązać sprawę.
10) Holmes romantyczny
Prawdziwy Holmes jak wiadomo unikał kobiet, tymczasem „They Might Be Giants” (1971) to… komedia romantyczna o miłości. Co jeszcze ciekawsze, jest to historia uczucia Holmesa do doktora Watsona. Konserwatyści nie powinni się jednak zbytnio przerażać, to nie żadna degrengolada ani działanie wbrew naturze, bo Watson… jest tu kobietą. A konkretniej psychiatrą leczącym pewnego milionera (George C. Scott), któremu po śmierci żony wydaje się, że jest Sherlockiem Holmesem.
9) Holmes robot
Co robi Holmes na pokładzie statku Enterprise, przekraczając „ostateczną granicę”? Nic, bo go tam nie ma. Jego rolę odgrywa android Data, który – jak okazuje się w „Elementary, Dear Data” (1988), epizodzie „Star Trek: The Next Generation” – jest miłośnikiem Sherlocka Holmesa. Nie wszyscy jednak wierzą w jego zdolności dedukcyjne, oskarżając o odtwórcze odgrywanie w holodeku fabuł Conan Doyle’a. Z tego też powodu Geordi La Forge poleca komputerowi stworzyć „przeciwnika godnego Daty”, a w efekcie pojawia się oczywiście profesor Moriarty. Choć odrobinkę ulepszony, bo mogący wpływać nie tylko na rzeczywistość holodeku, ale też kontrolować cały główny komputer statku…
8) Holmes animowany
Oczywiście wśród różnych przedstawień Holmesa nie mogło zabraknąć seriali animowanych. Najciekawsze są jednak te, w których angielski detektyw pojawia się gościnnie, choćby rywalizujące ze sobą na antenie „Wojownicze Żółwie Ninja” i „The Real Ghostbusters”, które w podobnym czasie wykorzystały postać detektywa. „Elementary, My Dear Turtle” (1987) opowiada, jak atomowy zegar przenosi żółwie ninja do 1890 roku, gdzie pomagają Holmesowi ścigać profesora Moriarty’ego, który ukradł tenże zegar, by zawładnąć światem. Z kolei „Elementary, My Dear Winston” (1989) traktuje o przywróceniu bohaterów Conan Doyle’a do życia jako półduchy, dzięki wierze ogromnej rzeszy ludzi, miłośników ich przygód. Wraz ze wspomnianym odcinkiem „Star Treka” bajki te prawdopodobnie na długo obrzydziły telemaniakom wyrażenie „elementary, my dear…”.
7) Holmes młodzieńczy
Każda saga ma swój początek, jak mawiał klasyk. Zgodnie więc z najlepszą tradycją prequeli i filmów pokazujących początki bohaterów (vide np. „Młody Indiana Jones”) Barry Levinson zabrał się z pokazywanie młodości Sherlocka Holmesa. A że podszedł do rzeczy rzetelnie, w „Młodym Sherlocku Holmesie” (1985) – w nawiązaniu do Indiany Jonesa znanym tu i ówdzie jako „Piramida strachu” – umieścił mnóstwo nawiązań do historii tej postaci: kapelusz, fajka, skrzypce (oczywiście wszystko w wersji „wytłumaczymy, skąd to się wzięło”), a także wyjaśnił przyczynę późniejszego celibatu detektywa. Na deser nominacja do Oscara za efekty specjalne – pierwszą całkowicie komputerowo stworzoną postać (co prawda trzecioplanową i pojawiającą się w jednej scenie, ale jednak).
6) Holmes przyszłościowy
Wspomnieliśmy wyżej o Holmesie animowanym, ale ten z serialu „Sherlock Holmes in 22nd Century” (1999) to zupełnie inna bajka. W roku 2103 Beth Lestrade, bezpośredni potomek Inspektora Lestrade′a, odmraża zachowane w kriokomorze ciało Sherlocka Holmesa. Zadaniem detektywa z przeszłości jest oczywiście walka z profesorem Moriartym, którego podejrzewa się o serię zbrodni popełnianych w Nowym Londynie. Nie zabrakło tam również Watsona, tym razem w postaci robota, któremu wgrano pamięć i zrekonstruowaną osobowość przyjaciela Holmesa, a który pomaga detektywowi rozwiązać całą serię zagadek, z których większość jest retellingiem oryginalnych opowieści w futurystycznej otoczce (np. „Pies Baskervillów” rozgrywał się na Księżycu). Sam Holmes nie różni się tu zbytnio od oryginału, pomijając może fizjonomię – nie wiedzieć czemu, z szatyna o ciemnych oczach detektyw stał się niebieskookim blondynem.
5) Łubu-du Holmes
W swoich książkach Conan Doyle często wspominał, że Holmes był nie tylko intelektualistą, ale też osobnikiem bardzo sprawnym fizycznie, zaprawionym w walce (m.in. w nietuzinkowej sztuce samoobrony zwanej „baritsu”). Choć z oczywistych względów – związanych z cechami ówczesnej literatury – ta strona natury detektywa nie była w prozie Doyle’a eksponowana. Ponieważ jednak zgodna ze starożytnym greckim ideałem wizja Holmesa jest bliska wielu współczesnym herosom kinowym nic dziwnego, że reżyser Guy Ritchie zapragnął wykorzystać ten „prawdziwy” obraz detektywa, w kinematografii dotąd raczej nieobecny. W jego „Sherlocku Holmesie” Robert Downey Jr. wydaje się być wciąż w roli Tony’ego Starka, tyle że ze zmienionym akcentem i garderobą – humoru, wybuchów, ucieczek i ciosów nie-tylko-pięścią na pewno tu nie zabraknie.
4) Holmes, ale ten drugi
Jak powszechnie (ale tylko dla zatwardziałych holmesologów) wiadomo, Sherlock miał starszego, jeszcze inteligentniejszego brata – Mycrofta. Natomiast Gene Wilder w swoim debiucie reżyserskim „Przygody najsprytniejszego z braci Holmesów” (1975) przekonuje, że był też brat młodszy od Sherlocka, niedoceniany Sigerson (to nawiązanie do pseudonimu jakie przyjmuje Sherlock w jednym z oryginalnych opowiadań), który zazdrości bratu, nazywając go z pogardą „Sheer-Luck”. Sigerson ma się za niesamowicie błyskotliwego, co oczywiście nie jest prawdą, ale dzięki niesamowitemu szczęściu i zbiegom okoliczności zawsze równie łatwo wychodzi z kabały, co się w nią pakuje. W Holmesa wcielił się oczywiście sam Wilder, a rolę Watsona przejmuje tu urzędnik Scotland Yardu grany przez Marty’ego Feldmana.
3) Holmes praktykujący lekarz
Wszyscy wiedzą, że lekarzem był nie tylko doktor John Watson, ale i sam Arthur Conan Doyle – ale wizja Holmesa jako współczesnego lekarza? Doktor House, bo o nim mowa, nie jest oczywiście żadnym wcieleniem Sherlocka, ale porozrzucane tu i ówdzie tropy aż nazbyt wyraźnie sugerują inspirację tą postacią (tak jakby fabuła oparta na geniuszu za pomocą dedukcji rozwiązującym zagadki nie wskazywała na to wystarczająco jasno…). I tak, pomijając oczywiste podobieństwo nazwisk oraz uzależnienie od farmeceutyków (Holmes od kokainy, House od Vicodinu), House zostaje postrzelony przez mężczyznę o imieniu Moriarty, w serialu wielokrotnie pojawia się nazwisko Adler (nawiązujące do Irene Adler, śpiewaczki operowej z Warszawy (sic!), która była jedną z nielicznych ważnych kobiet w życiu Holmesa i jedną z naprawdę niewielu osób, które go kiedykolwiek przechytrzyły), sam bohater mieszka w apartamencie o numerze 221B i dla odprężenia bawi się w muzyka, jego przyjacielem jest niejaki Wilson, z którego House nabija się, mówiąc, że wie o jego wyczynach w Afganistanie… Spiskowa teoria telewizji mówi też, że wybór Anglika do roli amerykańskiego lekarza też nie był przypadkowy.
2) Holmes pogromca wampirów
W książkowych kontynuacjach tworzonych przez epigonów Conan Doyle’a Holmes potykał się z różnymi złoczyńcami ery wiktoriańskiej: Kubą Rozpruwaczem, Doktorem Jekyllem czy hrabią Drakulą. O ile ten pierwszy pojawiał się wraz z detektywem na srebrnym ekranie, o tyle filmu „Sherlock Holmes and the Vengeance of Dracula” niestety w najbliższym czasie nie zobaczymy. Choć jeszcze dekadę temu wydawało się, że wszystko jest na najlepszej drodze do jego realizacji. Był tytuł, był pomysł, były pieniądze, był wzięty reżyser (Chris Columbus), był nawet kilkukrotnie poprawiany scenariusz (który dogorywa teraz gdzieś w otchłaniach internetu). Skąd Drakula w świecie Holmesa? Oczywiście sprowadza go profesor Moriarty, a gdy wampir zaczyna wywierać zemstę na otoczeniu profesora Van Helsinga, o pomoc w wyjaśnieniu tajemniczych zgonów zostaje poproszony Sherlock Holmes.
1) Homoseksualny Holmes z Kazachstanu
Co prawda jeszcze przez dłuższy czas nie zobaczymy tego na ekranach, ale plotki są nieubłagane: studio Columbia Pictures zleciło Etanowi Cohenowi napisanie scenariusza komedii o Sherlocku Holmesie, którą wyprodukować ma Judd Apatow. Najbardziej elektryzujące jest jednak nazwisko planowanego odtwórcy głównej roli – Sacha Baron Cohen (a na dokładkę Will Ferrell jako Watson).
koniec
14 stycznia 2010
dodajdo

Komentarze

14 I 2010   16:23:36

w porównianiu z opowiadaniami, co kiedyś wszystko przeczytałem, nawet te s-f Doyla, to filmy są
bardzo infantylne, e...

14 I 2010   17:07:37

Pisząc o Holmesie animowanym warto by wspomnieć o świetnym "Sherlock Hound" - serialu anime, przy którego produkcji palce maczał Hayao Miyazaki. Oczywiście wszystkie postaci tutaj to antropomorfizowane zwierzęta, a całość jest dość prosta, ale ma wiele uroku i humoru.

15 I 2010   12:42:16

brakuj mi tu jeszcze Mysiego Detektywa produkcji Disney'a

15 I 2010   14:01:25

O, dokładnie! Szczególnie, że to praktycznie jest Sherlock Holmes - ma nawet przyjaciela-odpowiednik Watsona! A sam film z tego co pamiętam był naprawdę dobry, szkoda że nie został zapamiętany tak jak większość produkcji Disneya...

15 I 2010   20:35:37

Co do owej \"nietuzinkowej sztuki walki\", to A. C. D. mial na myśli rzeczywiście istniejący system samoobrony, tylko walnął literówkę. Właściwa nazwa to \"bartitsu\" (swoją drogą to poniekąd zaczątek mma).

16 I 2010   16:07:11

ogladalem go wczoraj niestety traci myszką, dosłownie :)

17 I 2010   14:26:49

Rozumiem, że to pod spodem to odpowiedź do mnie? Bo już myślałem, że ktoś ma taki sam nick :D. Ja ten film oglądałem w zeszłym roku i cóż - rzecz się mocno zestarzała, ale większość klasyków Disneya to też nie ominęło :D. Mimo wszystko uważam, że film jest naprawdę ok.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Dobry i Niebrzydki: Chwała na wysokości?
Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

15 XII 2017

W wigilijnym nastroju (który pryśnie, gdy zaczniemy się kłócić) sięgamy dziś po wigilijny film. „Cicha noc” Piotra Domalewskiego od kilku tygodni na naszych ekranach, ale teraz jest dobry czas by porozmawiać o tegorocznym laureacie Złotych Lwów w Gdyni, którego akcja obejmuje jeden wieczór 24 grudnia.

więcej »

Z filmu wyjęte: Nasi u nas
Jarosław Loretz

11 XII 2017

Nasze kino na ogół stroni od fantastyki. Bywa jednak, że drobne odniesienia do niej znajdują się w zupełnie niespodziewanych miejscach.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

„Autor widmo” najlepszym filmem I kwartału 2010 w polskich kinach według Stopklatki i Esensji
— Esensja

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (12)
— Jakub Gałka

Rozpieprzmy pół Londynu, drogi Watsonie…
— Marcin T.P. Łuczyński

Genialny socjopata w Londynie
— Konrad Wągrowski

Do kina marsz: Styczeń 2010
— Esensja

Co nam w kinie zagra… w 2009 roku (2)
— Jakub Gałka

Z tego cyklu

Najlepsze filmy o I wojnie światowej
— Urszula Lipińska, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

5 najchętniej ekranizowanych mitów greckich
— Jakub Gałka

10 scen z filmów Martina Scorsese
— Konrad Wągrowski

7 wyjątkowo tajemniczych filmowych pudełek
— Jakub Gałka

10 najciekawszych filmowych wizji zaświatów
— Łukasz Twaróg

Bo świat i tak jest pokręcony! – 7 absurdów na siódmy film duetu Burton-Depp
— Ewa Drab

8 filmowych wilkołaków
— Jarosław Loretz

13 najbardziej niefortunnych filmowych pisarzy
— Łukasz Twaróg

10 najlepszych scen z filmów Polańskiego
— Urszula Lipińska

7 najlepszych filmów Juliusza Machulskiego
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Szpiedzy, szpiedzy wszędzie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

W poślubną podróż z Sherlockiem
— Agata Malinowska

Gra, której reguły pojmiesz. Jeśli zechcesz.
— Urszula Lipińska

Łajdacy mniejsi i więksi
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Wszyscy za jednego
— Jakub Gałka

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Chodzi o dobre historie i ciekawych bohaterów
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jakub Gałka, Kamil Witek, Konrad Wągrowski, Michał Kubalski

Porażki i sukcesy 2013, czyli filmowe podsumowanie roku
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Piotr Dobry, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Krzysztof Spór, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Esensja ogląda: Wrzesień 2013 (2)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.