Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Przygoda w niebieskim sweterku

Esensja.pl
Esensja.pl
„Przygody Tintina” skazane były na sukces. Znany na świecie (w Polsce mniej) komiks, suty budżet, znakomici scenarzyści, interesująca obsada, oscarowy autor muzyki, last but not least reżyser będący ikoną kina przygodowego… Minimalne ryzyko inwestycyjne, niezależnie czy chodzi o wyłożenie pieniędzy na realizację, czy na bilet do kina. „Sekret Jednorożca” jest filmem stworzonym z pasją, dynamicznym i emocjonującym. Trudno znaleźć jakieś powody do zrzędzenia, ale w końcu od czego jest recenzent.

Steven Spielberg
‹Przygody Tintina›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPrzygody Tintina
Tytuł oryginalnyThe Adventures of Tintin: The Secret of the Unicorn
Dystrybutor UIP
Data premiery4 listopada 2011
ReżyseriaSteven Spielberg
Scenariusz
ObsadaJamie Bell, Andy Serkis, Daniel Craig, Simon Pegg, Nick Frost, Toby Jones, Cary Elwes, Tony Curran, Gad Elmaleh, Daniel Mays
MuzykaJohn Williams
Rok produkcji2011
Kraj produkcjiBelgia, Nowa Zelandia, USA
Gatunekanimacja, familijny, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Historia rozpoczyna się na pchlim targu, gdzie nasz rudowłosy reporter w niebieskim sweterku nabywa model żaglowca, w którym – jak się okazuje – ukryta jest wskazówka dotycząca skarbu. Rzecz jasna ukryte skarby, podobnie jak piękne kobiety, ściągają wszelkie rodzaje niebezpieczeństw. Mieszkanie Tintina zostaje więc splądrowane a on sam porwany przez złowrogiego łotra nazwiskiem Sacharyna (łudząco podobnego do Pana Kleksa) i uwięziony na statku o ekstrawaganckiej nazwie Karaboudjan… Zanim przygoda dobiegnie końca, przemierzymy morza i pustynie, a także poznamy kilka oryginalnych postaci, takich jak wiecznie podchmielony kapitan Baryłka i para fajtłapowatych detektywów o nazwiskach Jawniak i Tajniak. Dowiemy się też, dlaczego nie należy rozpalać ognia w szalupie oraz poznamy nowe znaczenie frazy „lecieć na oparach”. We wszystkich tych perypetiach będzie nam towarzyszył nie tylko sam Tintin, ale też jego wierny towarzysz, piesek Miluś, który w razie potrzeby potrafi wydostać swego pana z niejednej opresji.
Nie ukrywam, że wspomniane postaci drugoplanowe wzbudziły we mnie znacznie większy entuzjazm niż sam główny bohater. Tintin ma właściwie same pozytywne cechy – jest odważny, ciekawski, inteligentny i uczciwy. Czyni go to niestety osobą nieciekawą i całkowicie przewidywalną, więc póki na ekran nie wmaszeruje chwiejnym krokiem kapitan Baryłka, film ogląda się bez większego zaangażowania emocjonalnego. Na szczęście nie trwa to bardzo długo i w pewnym stopniu rekompensowane jest szybką, sensacyjną akcją, a także czysto estetyczną radością z oglądania świetnej animacji.
„Przygody Tintina” na milę zalatują nostalgicznym klimacikiem retro – akcja rozgrywa się w czasach, gdy na niebie rządziły samoloty dwupłatowe, po informacje chodziło się do biblioteki a Indiana Jones jeszcze nie miał dzieci. Realizacja jest jednak na wskroś współczesna – film nakręcono w modnej technice 3D (dostępna jest też wersja płaska) i w jakości nadającej się do wyświetlania w kinach IMAX. Bohater zachował co prawda swoją charakterystyczną fryzurę, ale ligne claire porzucono na rzecz komputerowej animacji, osiągając naturalność ruchu postaci dzięki technice motion capture. W zasadzie jest to świetne rozwiązanie. Klasyczna kreska przyciągnęłaby do kin zapewne tylko fanów, a tak można sobie pozwolić i na komiksowe duże nosy oraz komiczne efekty rodem z kreskówek, i na widowiskowość, jakiej wymaga masowa publiczność. Janusz Kamiński, odpowiedzialny za zdjęcia, najwyraźniej dał się ponieść możliwościom – praca wirtualnej kamery bywa bardzo dynamiczna. Film jest też bardzo dobrze zmontowany, zaś wytrawna reżyseria gwarantuje brak przestojów.
Jedynym poważnym problemem z wyborem takiej a nie innej techniki realizacji jest fakt, że mimice komputerowych modeli, choć widoczny jest spory postęp, wciąż jeszcze daleko do realizmu. Nie stanowi to kłopotu w filmach pokroju „Toy Story”, w których animacja postaci i ich twarzy nawiązuje bardziej do filmu rysunkowego. Jednak przy naturalistycznej dynamice ruchu w „Tintinie” kontrast jest nieco zbyt rażący. Aktorzy mogą jeszcze długo spać spokojnie – i dobrze, bo gdyby zabrakło w kinie kreacji w rodzaju Jacka Sparrowa lub wspomnianego już Indiany Jonesa, należałoby zadać sobie klasyczne już pytanie „Jak żyć?”.
Postać krewkiego archeologa przywołuję nie bez powodu – klimat „Sekretu Jednorożca” jest nieco zbliżony do starych, dobrych filmów o Indianie, choć oczywiście Tintin nie jest aż takim twardzielem. Nie trzeba zatem być wielbicielem Herge, by wyjść z kina z poczuciem satysfakcji. Wystarczy lubić dobre kino przygodowe, na którego reaktywację „Przygody” są najlepszym dowodem.

Agata Malinowska, na co dzień redaktor serwisu Filmaster.pl, skupiającego miłośników kina. Więcej recenzji Agaty przeczytasz na jej blogu pod adresem esme.filmaster.pl.

koniec
9 listopada 2011
dodajdo

Komentarze

09 XI 2011   10:29:02

Czy dobrze pamiętam, że Jawniak i Tajniak zostali sparodiowani w jednym z komiksów o Asterixie?

09 XI 2011   11:22:33

@Adam, w Asteriksie u Belgów rzecz jasna :)

11 XI 2011   00:48:23

Polski tytuł filmu to "Przygody Tintina" (w 3D ;) ). Nie "Sekret Jednorożca", jak z uporem maniaka powtarza autorka recenzji, niezłej skądinąd.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Asgard to nie miejsce…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 XI 2017

…mówił Odyn, a mnie w głowie narzucało się: „…Asgard to stan umysłu”. W każdym razie na pewno stan umysłu twórców trzeciej części przygód Thora był zbliżony do stanu umysłu twórców „Strażników galaktyki”, bo po raz kolejny w Marvel Cinematic Universe pojawiła się komedia. I to dobra!

więcej »

Nie tak ładnie pachniesz
Konrad Wągrowski

17 XI 2017

„Liga Sprawiedliwości” mogła być czymś więcej niż zwykłym filmem o drużynie superbohaterów walczącej w obronie Ziemi. Ale zabrakło i odwagi, i chyba trochę też talentu.

więcej »

Esensja ogląda: Listopad 2017 (3)
Jarosław Loretz, Kamil Witek

16 XI 2017

Dziś w naszym cyklu trzy recenzje: „HHhH”, „Obcy: Przymierze” i „Hel”.

więcej »

Polecamy

Czeska babcia w roli Kaja

Dobry i Niebrzydki:

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Zabili go i uciekł
— Agnieszka Szady

Przygoda, przygoda każdej chwili szkoda!
— Łukasz Gręda

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Styczeń 2016 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski

Najlepszego sortu Amerykanin
— Jarosław Robak

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Styczeń 2013 (Kino)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Piotr Dobry, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Beatrycze Nowicka, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Dymy i światła
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Człowiek pogryzł konia
— Łukasz Gręda

Indiana Jones i wszystko, co tylko możecie sobie wyobrazić
— Agnieszka Szady

Czacha dymi, mózg paruje, czyli bliskie spotkania czwartego stopnia z Indianą Jonesem
— Jakub Gałka

Dramat w trzech aktach
— Urszula Lipińska

Tegoż autora

W poślubną podróż z Sherlockiem
— Agata Malinowska

Optymistyczni bracia Dardenne
— Agata Malinowska

Strefa X, czyli kosmici z garażu
— Agata Malinowska

Wasza matka urodzi psa
— Agata Malinowska

Amadeusz kontra Nieściszalni
— Agata Malinowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.