Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja ogląda: Maj 2013 (1)

Esensja.pl
Esensja.pl
Rozpoczynamy majową edycję „Esensja ogląda”. Delikatnie, od czterech recenzji z trzech tytułów z „Niepamięcią” na czele.
KINO

Joseph Kosinski
‹Niepamięć›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNiepamięć
Tytuł oryginalnyOblivion
Dystrybutor UIP
Data premiery19 kwietnia 2013
ReżyseriaJoseph Kosinski
ZdjęciaClaudio Miranda
Scenariusz
ObsadaTom Cruise, Morgan Freeman, Olga Kurylenko, Nikolaj Coster-Waldau, Zoe Bell, Melissa Leo, Andrea Riseborough
MuzykaM.8.3
Rok produkcji2013
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, SF
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Niepamięć
Marcin T.P. Łuczyński [60%]
Owszem, nakopiowali się w tym filmie po samą kokardkę. W przepięknej, wizualnej otulinie, ilustrowanej wspaniałą muzyką zespołu M.8.3, dostaliśmy składankę zapożyczeń, nawiązań, cytatów i mrugnięć okiem. Wszędobylskie CGI to już w kinie norma. Są jeszcze ludzie pamiętający opowieści o Sherlocku Holmesie pokazane statycznie, bez fajerwerków, przewrotek i najazdów kamer, ale z czasem będzie nas mniej coraz. Nie są również rzadkością filmowcy uważający, że efektowność usprawiedliwia scenariusz słaby, wtórny, dziurawy, niedorobiony, zbudowany na odwal się. Tym niemniej nie jest ten film zupełnie pusty i wyprany z czegokolwiek oryginalnego, niczym biel bielsza od bieli. Widać w nim bowiem w trzecim planie coś, czego inne filmy nie podkreślały tak mocno: wielką tęsknotę człowieka za „analogowością”, której nasza cywilizacja w ogromnym stopniu i z dużym entuzjazmem zaczęła się pozbywać. Za namacalnym papierem książek, za naturalnym pięknem natury, za grami uprawianymi na świeżym powietrzu, a nie za konsolami komputerowymi, bez rozmaitych gadżetów kontrolerów symulujących kije golfowe, wędki, rakiety tenisowe i gitary. Za wolnością od ciasnoty, tłoku, za miejscami, które ciągle są res nullius. Za Adamem i Ewą żyjącymi na wysokim Olimpie, wśród chmur i sokołów.
Anna Kańtoch [60%]
Nie wiem, dlaczego wszyscy tak bardzo zarzucają „Niepamięci” ściąganie. Owszem, nie jest to najbardziej oryginalny film świata, ale na poziomie scenariusza zapożyczony jest tak naprawdę tylko u jednej z wymienionych w recenzji Konrada produkcji (nie napiszę, u której, żeby nie psuć ewentualnym chętnym na seans przyjemności), reszta podobieństw jest raczej kosmetyczna, ot, jedna scena przypomina trochę inną, albo jeden przedmiot podobny jest do drugiego. Są też podobieństwa wynikające poniekąd z koncepcji (film rozgrywający się w scenerii postapokaliptycznej podobny będzie z natury rzeczy do swoich poprzedników), są celowe mrugnięcia okiem oraz kilka typowych motywów, przewijających się już nie tyle przez kino SF, co ogólnie przez hollywoodzkie superprodukcje. Wszystko to jak dla mnie było mniejszym problemem niż np. wątek romansowy, który uważam za największą wadę „Niepamięci” – wątek od czasu do czasu mordujący napięcie dłużyznami, drewniany, pozbawiony emocji. Nie przypadła mi też do gustu rola Toma Cruise’a, który gra amerykańskiego herosa o czole niezmąconym głębszą refleksą, niczym skaut zawsze gotowego do działania i dającego sobie radę. Szkoda, bo mam wrażenie, że do tej roli lepszy byłby aktor, który umiałby nadać swojej postaci bardziej ludzkie rysy, potrafiący wygrać całą schizofreniczną niepewność sytuacji, w jakiej znajduje się główny bohater. Jednak poza tymi zastrzeżeniami „Niepamięć” to przyzwoite SF, piękne wizualnie i przez większość czasu potrafiące przykuć uwagę widza. Film, którego może i nie zapamięta się na długo, ale na który warto wybrać się w sobotnie popołudnie.
• • •
DVD i Blu-Ray
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Ted
Jarosław Loretz [80%]
Półtorej godziny bezpretensjonalnej zabawy, bez żadnych barier i hamulców, momentami tak obleśnie brutalnej, że aż rechot więźnie w gardle. Film jest świetnie zrobiony, z rewelacyjnie animowanym miśkiem, a przy tym – co paradoksalne – cała opowieść sprawia wrażenie lekkiej, beztroskiej historyjki, ogólnym wydźwiękiem i klimatem przypominającej słodkie, hipisowskie filmy lat 70-tych. Tak naprawdę „Teda” z czystym sumieniem można nazwać romansem dla facetów: dziewczyny pewnie go znienawidzą za wulgarność i niewybredne, seksistowskie żarty, ale faceci powinni pokochać całym sercem. Oglądając go można jednak złapać się na dwóch konstatacjach: jednej pozytywnej, a drugiej z lekka przerażającej. Ta pierwsza dotyczy faktu, iż wbrew wieloletniej amerykańskiej tradycji możliwe jest jednak zbudowanie dowcipu opartego na puszczonym bąku tak, by w grę nie wchodziło ordynarne chamstwo i prostactwo. Aczkolwiek nadal nie jestem fanem dowcipów tej kategorii. Druga konstatacja dotyczy niepokojącego trendu, panującego od pewnego czasu w Hollywood, a objawiającego się tutaj ze szczególną jaskrawością: wszyscy widoczni na ekranie ludzie mogą ćpać i chlać, co im się żywnie podoba i tak długo, jak tylko mają siły, jednak nie wolno im tknąć papierosa. Boć to samo zło. Narkotyki – mimo że zakazane prawnie – nie, alkohol – zwłaszcza nadużywany – też jest ok, ale papieros to śmierć w kaloszach. Aż się ciśnie w tym momencie na usta pewien znany cytat z „Asteriksa"…
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Życie Pi
Gabriel Krawczyk [70%]
Spryt głupcowi zastępuje inteligencję. Powinien. O ile Pi bozia sprytem obdarzyła ponadprzeciętnym, o tyle twórcom sprytu właśnie poskąpiła. Tę prostą (acz wspaniale pokazaną) historię o sprycie – tak przydatnym w wadzeniu się z bozią i równie potrzebnym w dyndaniu na końcu łańcucha pokarmowego – sprytni twórcy pozostawiliby w głowie widza na dłużej, wszystkich kart na stół nie wystawiając. Tak kończy się jednak wadzenie się z bozią, że bozia twórcom spryt zabiera, a twórcy widza nie doceniają. Jak zatem widz ma film wynieść pod niebiosa?
koniec
8 maja 2013
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

4 XII 2017

W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Czy jesteście skutecznym zespołem?
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Kwiecień 2013 (2)
— Ewa Drab, Gabriel Krawczyk

Esensja ogląda: Marzec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Luty 2013 (Kino)
— Miłosz Cybowski, Gabriel Krawczyk, Alicja Kuciel, Konrad Wągrowski

Robinson transoceaniczny
— Agnieszka Szady

Z kamerą wśród zwierząt
— Małgorzata Steciak

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (kino)
— Ewa Drab, Mateusz Kowalski, Alicja Kuciel, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Pluszowy rollercoaster
— Mateusz Kowalski

Z tego cyklu

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj

Październik 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wrzesień 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Wrzesień 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Cyfrowy świt
— Michał Kubalski

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (18)
— Konrad Wągrowski

Kozackie światełka
— Ewa Drab

Nowości: Wrzesień 2003
— Konrad Wągrowski

DVD: Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Konrad Wągrowski

Na ekranach: Wrzesień 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Eryk Remiezowicz

Z czego w Stanach robią gacie?
— Tomasz Kujawski

Człowiek miarą wszechrzeczy
— Stanisław Witold Czarnecki

Przyczajony tygrys, ukryty smok
— Jarosław Loretz

Opowieść o pokonaniu smoka… w sobie
— Grzegorz Wiśniewski

Tegoż autora

Wielka stopa i wtopa
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi u nas
— Jarosław Loretz

Wężogator voodoo
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi w Azji
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi w Ameryce
— Jarosław Loretz

Doroczna rozrywka w tanim stylu
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Mózgi, świeże mózgi
— Jarosław Loretz

Rezydencjonalna duchota
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Przenośny karmnik
— Jarosław Loretz

Brzdąkany dramat grozy
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.