Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 23 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Co nam w kinie gra: Dwa dni, jedna noc

Esensja.pl
Esensja.pl
Film braci Dardenne „Dwa dni, jedna noc” z nominowaną do Oscara Marion Cotillard wchodzi jutro na nasze ekrany. Przypominamy więc recenzję, jaką opublikowaliśmy przy okazji festiwalu w Cannes.

Jean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
‹Dwa dni, jedna noc›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDwa dni, jedna noc
Tytuł oryginalnyDeux jours, une nuit
Dystrybutor Kino Świat
Data premiery27 lutego 2015
ReżyseriaJean-Pierre Dardenne, Luc Dardenne
ZdjęciaAlain Marcoen
Scenariusz
ObsadaMarion Cotillard, Fabrizio Rongione, Pili Groyne, Simon Caudry, Catherine Salée, Batiste Sornin, Alain Eloy, Myriem Akeddiou
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiBelgia, Francja, Włochy
Czas trwania95 min
Gatunekdramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Zwolniona z firmy produkującej panele słoneczne Sandra (Marion Cotillard potwierdzająca, że najlepiej wypada grając po francusku) ma dwa dni na przekonanie byłych współpracowników, by zamiast przyjmować premię pozwolili jej zachować pracę. Zmagająca się z depresją kobieta decyduje się na to, by przed głosowaniem osobiście porozmawiać z każdym z nich. Aby wrócić do firmy, musi przekonać choć dziewięć osób z szesnastoosobowej grupy. Czy uda jej się nakłonić obcych tak naprawdę ludzi, by dobrowolnie zrezygnowali dla niej z potrzebnych pieniędzy?
Bracia Dardenne to ciekawi twórcy, ale deszcze nagród spadające na ich filmy są czasem zupełnie niezrozumiałe. Nic dziwnego, że wielu widzów z niecierpliwością czekało na to, żeby wytoczyć przeciwko pieszczoszkom festiwalu ciężkie działa. Strzelaliby jednak ślepakami, bo ich najnowszego filmu nie da się nie lubić.
Styl Belgów jest charakterystycznie oszczędny, „Deux jours, une nuit” nie stanowi w tym względzie wyjątku. Trudno wyobrazić sobie skromniej nakręconą, prostszą historię. Nawet grająca główną rolę Marion Cotillard, bez makijażu i z włosami związanymi w byle jaką kitkę, w niczym nie przypomina piękności w kreacjach Diora. Mimo to, a może właśnie dlatego, film wzrusza i trzyma w napięciu. Nadużywane określenie „emocjonalny rollercoaster” jest tu jak najbardziej na miejscu.
Bracia Dardenne poznali Cotillard na planie współprodukowanego przez nich filmu „Kości i rdza” gdy z dzieckiem na ręku czekała na windę. Zwykle pracują z grupą zaprzyjaźnionych, stosunkowo mało znanych aktorów, ale obsadzenie francuskiej gwiazdy okazało się strzałem w dziesiątkę. Jej Sandra znosi upokarzającą sytuację raz lepiej, raz gorzej. Nie jest silną, walczącą o swoje prawa kobietą, po każdej odmowie chce się od razu poddać, nadużywa Xanaxu i czasem wydaje się, że nie rezygnuje tylko dzięki wsparciu męża (dobry Fabrizio Rongione).
Na konferencji prasowej francuska aktorka pojawiła się już w wersji jak najbardziej glamour i ciepło wspominała współpracę z reżyserami: „Wszystko, co przydarzyło mi się dotychczas jako aktorce, otworzyło przede mną różne perspektywy. Praca z braćmi Dardenne pozostawała jednak daleko poza zasięgiem mojej wyobraźni. (…) To, że się ze mną skontaktowali było dla mnie wielką niespodzianką i niezwykłym szczęściem. Praca z nimi okazała się najgłębszym, najbardziej idyllicznym doświadczeniem emocjonalnym w mojej karierze. Nigdy wcześniej nie czułam takiej bliskości z reżyserem, byliśmy wspólnikami od pierwszego do ostatniego dnia na planie.”
Czy film stanowi komentarz na temat niewesołej sytuacji na rynku pracy? Oczywiście, że tak. Na szczęście nie śpieszy się z wytykaniem palcami winnych. Nie ma tu właściwie złych do gruntu bohaterów, tylko ledwo wiążący koniec z końcem, bojący się o utratę pracy ludzie. Na prośbę Sandry reagują różnie; agresją, wstydem, oburzeniem, wzruszeniem. Ktoś w wyniku rozmowy ze zdesperowaną kobietą pobije się z własnym synem, ktoś inny zdecyduje się porzucić despotycznego męża.
„Zdecydowaliśmy się poruszyć temat kryzysu ekonomicznego i społecznego, w którym znajduje się obecnie Europa. Już od wielu lat zastanawialiśmy się na realizacją filmu o osobie zagrożonej zwolnieniem za zgodą swoich kolegów z pracy” - zauważył Luc Dardenne. Jego brat dodał: „Film to nie sąd. Koledzy Sandry mają powód, dla którego mówią tak lub nie. Jedno jest pewne: premia nie stanowi dla żadnego z nich luksusu, raczej konieczność. Każdy z nich potrzebuje tych pieniędzy żeby opłacić czynsz i rachunki... Sandra dobrze to rozumie, bo sama znajduje się w trudnej sytuacji finansowej.”
„Deux jours, une nuit” najbardziej zaskakuje tym, że mimo poważnego i jak najbardziej aktualnego tematu nie przygnębia. Bracia Dardenne nie twierdzą, że wszyscy ludzie są w głębi serca dobrzy, ale pokazują, że akty altruizmu zdarzają się częściej, niż można przypuszczać. Kto by pomyślał, że na starość zrobią się z nich umiarkowani optymiści?
koniec
26 lutego 2015
dodajdo

Komentarze

30 I 2015   08:37:33

Premierę filmu przesunięto na 27 lutego.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
Konrad Wągrowski

20 VII 2017

Jeśli szukacie dojrzałego i ambitnego dzieła filmowego, „Paryż może poczekać” raczej nie spełni waszych oczekiwań. Jeśli jednak frajda obcowania z pięknem francuskich pejzaży, urokami francuskiej kuchni i Diane Lane są dla was wystarczającymi powodami, by pójść do kina, istnieje duża szansa, że seans będzie przyjemnością.

więcej »

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny
Konrad Wągrowski

18 VII 2017

„Wind River” to znakomity kryminał o morderstwie w indiańskim rezerwacie z solidnie przepracowanym społecznym tłem. Jego twórca, Taylor Sheridan, okazał się być nie tylko aktorskim przystojniakiem, ciekawym scenarzystą, ale swój drugi film potrafi wyreżyserować jakby miał w tym 30 lat doświadczenia.

więcej »

Transatlantyk 2017: Wojna cywili
Konrad Wągrowski

17 VII 2017

„W czterech ścianach życia” to kameralny film o dramacie cywili w czasie trwającej wojny. Minimalistyczna forma potęguje emocje widza i wręcz zmusza to postawienia się w roli bohaterów. Zwłaszcza, że wiemy, że fabuła dotyczy współcześnie toczącego się konfliktu.

więcej »

Polecamy

Baby jest jakiś inny

Dobry i Niebrzydki:

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Cannes 2014: Dwa dni w Belgii
— Marta Bałaga

Z tego cyklu

Ślepowidzenie
— Sebastian Chosiński

Umrika
— Sebastian Chosiński

„Tajemnice Bridgend” i „Czarodziejska góra”
— Sebastian Chosiński, Konrad Wągrowski

Jesteśmy waszymi przyjaciółmi
— Sebastian Chosiński

Slow West
— Sebastian Chosiński

Imigranci
— Marta Bałaga, Sebastian Chosiński

Steve Jobs
— Kamil Witek

Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Intruz
— Sebastian Chosiński

W piwnicy
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

16. T-Mobile Nowe Horyzonty: Będąc młodą lekarką…
— Kamil Witek

Optymistyczni bracia Dardenne
— Agata Malinowska

Na osłodę
— Łukasz Gręda

Lorna mówi: „Dość”
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Wenecja 2015: Zabić Irlandczyka
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Portret niedokończony
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Na szczytach świata
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Niebezpieczny związek
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Jednym głosem
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Wojna jest w nas
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Gwiezdny przybysz
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Sprawa rodzinna
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Ta podstępna miłość
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Zagubieni
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.