Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Filmy

Magazyn CLXV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

Berlinale 2015: Ostatni ukłon

Esensja.pl
Esensja.pl
Reżyser i scenarzysta Bill Condon bardzo lubi, gdy bohaterowie jego filmów wracają myślami do minionych wydarzeń; tak było w przypadku nagrodzonego Oscarem dramatu „Bogowie i potwory”, na planie którego prawie 17 lat temu Condon po raz pierwszy pracował z Ianem McKellenem. „Mr. Holmes”, opowiadający o najsłynniejszym detektywie wszech czasów i powstały na podstawie powieści Mitcha Cullina „A Slight Trick of the Mind”, to już ich drugi wspólny film opowiadający o przeszłości.

Bill Condon
‹Pan Holmes›

EKSTRAKT:40%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPan Holmes
Tytuł oryginalnyMr. Holmes
Dystrybutor Imperial CinePix
ReżyseriaBill Condon
ZdjęciaTobias A. Schliessler
Scenariusz
ObsadaIan McKellen, Milo Parker, Laura Linney, Hattie Morahan, Patrick Kennedy, Hiroyuki Sanada, Roger Allam, Colin Starkey
MuzykaCarter Burwell
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
Czas trwania100 min
ParametryDolby Digital 5.1
Gatunekdramat, kryminał
EAN5903570157769
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
93-letni Sherlock Holmes (Ian McKellen ze sztucznym nosem) opuszcza w 1947 roku Londyn, by zamieszkać w nadmorskiej wiosce w Sussex wraz z prowadzącą mu dom gospodynią (Laura Linney) i jej małym synkiem, Rogerem. Dni upływają mu spokojnie – spędza je głównie zajmując się swoimi ukochanymi pszczołami. Choć coraz częściej zawodzi go pamięć, Sherlock postanawia po raz pierwszy samodzielnie opowiedzieć swoją historię i w przeciwieństwie do popularnych książek doktora Watsona, tym razem zamierza przedstawić prawdziwą wersję wydarzeń. Spisując wymykające mu się z dnia na dzień wspomnienia ponownie wraca do prześladującej go wciąż zagadki, która sprawiła, że postanowił ostatecznie porzucić swoje zajęcie. Zajęcie, które do niedawna stanowiło całe jego życie.
Jak przystało na syna nowojorskiego detektywa, Condon od dziecka uwielbiał Sherlocka Holmesa. Nie przeszkodziło mu to jednak w tym, żeby w najnowszym filmie pozbawić ukochanego bohatera wszystkich charakterystycznych atrybutów czyniących z niego rozpoznawalną na pierwszy rzut oka ikonę popkultury. W „Mr. Holmes” nie pojawia się zatem ani kaszkiet, ani peleryna w kratę, a o nieodłącznej fajce można zapomnieć, bo okazuje się, że Holmes tak naprawdę… woli cygara. Zamiast Watsona towarzyszy mu prosta pani Munro, nie ma też spektakularnych popisów sztuki dedukcji, w które obfituje popularny ostatnio serial z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej. Krótko mówiąc, w swoim filmie Condon poddaje postać Sherlocka dekonstrukcji i, po raz pierwszy w historii, ukazuje go jako zwykłego człowieka.
„Mr. Holmes” do złudzenia przypomina klasyczny film biograficzny. Oglądając go bardzo łatwo zapomnieć o tym, że tak naprawdę opowiada o fikcyjnej postaci. Sherlock McKellena w niczym nie przypomina chłodnego psychopaty, który emocje wyraża z rzadka i tylko poprzez grę na skrzypcach – w jego żyłach z całą pewnością płynie krew. Bez swojego niezawodnego umysłu legendarny detektyw jest tylko starym, uzależnionym od innych mężczyzną – pozwala sobie na słabość i popełnia poważne błędy. Holmes zastanawia się nad tym, co przeżył i okazuje się, że najważniejsza nie jest już sama zagadka, ale ludzie, których bezpośrednio dotknęła.
Sprzedające się jak ciepłe bułeczki książki jego wieloletniego towarzysza, doktora Watsona, zamieniły go w symbol. Zupełnie jak wcześniejsi bohaterowie filmów Condona, filmowiec James Whale, seksuolog Alfred Kinsey i Julian Assange, Holmes pozostaje rozdarty pomiędzy swoim publicznym wizerunkiem a tym, kim jest naprawdę. „Jako ludzie musimy wciąż zmagać się z tym, co pokazujemy na zewnątrz i z tym, co ukrywany w środku” – zauważył Ian McKellen podczas konferencji w Berlinie. „Napięcie pomiędzy tymi dwoma sferami naszego życia jest dla aktora bardzo interesujące.” Ludzie, których Sherlock spotyka na swojej drodze spodziewają się detektywa znanego im dobrze z książkowych ilustracji i z poświęconych mu filmów, ale on sam się w nim nie rozpoznaje. Ta wewnętrzna walka to najciekawszy wątek filmu i brytyjski aktor doskonale sobie z nim radzi.
Choć rola McKellena stanowi z całą pewnością wielkie osiągnięcie, Condon niepotrzebnie komplikuje prostą w gruncie rzeczy fabułę dodając dwa równolegle poprowadzone wątki. Zarówno przewidywalna i mało interesująca historia ostatniej zagadki, której rozwiązania Holmes podejmuje się na krótko przed przejściem na emeryturę, jak i jego podróż do wciąż odczuwającej skutki ataku na Hiroszimę Japonii w poszukiwaniu antidotum na zawodzącą go pamięć, wydają się doklejone na siłę i zupełnie niepotrzebne. Ostatecznie przesądzają też o tym, że „Mr. Holmes” jest dziełem zaledwie poprawnym.
Jak większość filmów Condona, „Mr. Holmes” to dobrze zrealizowany, dobrze zagrany film. W przeciwieństwie do głównego bohatera jest też niestety dość nudny. To elegancki dramat, który wprawdzie ma w sobie ciepło, ale brak mu głębi.
koniec
12 lutego 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wielkopostne podpłomyki
Wojciech Lewandowski

25 IV 2017

Po latach strzelanin, pościgów, biografii większych niż życie i formalnego uniesienia i energii, Scorsese ponownie wraca do swojej samotni, gdzie przyklęka i rozpoczyna modlitwę z Bogiem. Nie krzyczy jednak, nie unosi się pychą ani nie drwi. W skupieniu kontempluje i milczy.

więcej »

East Side Story: A Anna Karenina żyła długo i szczęśliwie…
Sebastian Chosiński

23 IV 2017

Władimir Bortko nie powinien już kręcić melodramatów. Ani ubranych w kostium historyczny, ani w sensacyjno-szpiegowski. Ba! nawet od jak najbardziej współczesnych, obyczajowych historii miłosnych powinien trzymać się z daleka. Ma zwyczajnie zbyt ciężką, toporną rękę, aby z finezją oddać zawiłości relacji międzyludzkich. Czego dobitnym dowodem najnowsze dzieło cenionego przed laty reżysera – „O miłości”.

więcej »

Zordon, który puka się w czoło
Przemysław Ciura

22 IV 2017

„Power Rangers” to lekka rozrywka wypieczona jakby według sprawdzonej recepty na domowy torcik. Pulchne ciasto popularnej franczyzy, chrupki wafel efekciarstwa i bita śmietana beztroskiej łupanki po gębach kitowców. Te wszystkie słodkości podlano musztardą terapii grupowej, po czym zamarynowano w dylematach rodem z brukowej fotostory.

więcej »

Polecamy

Co ludzie powiedzą?

Dobry i Niebrzydki:

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Komedia ludzka
— Marta Bałaga

Narzeczona dla księcia
— Marta Bałaga

Flâneur
— Marta Bałaga

Kwiat pustyni
— Marta Bałaga

Spotkanie na krańcu świata
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

O pozorach, raz jeszcze
— Wojciech Lewandowski

Esensja ogląda: Marzec 2017 (3)
— Piotr Dobry, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Gorzki happy end?
— Gabriel Krawczyk

O jednego wampira za daleko
— Ewa Drab

Blask sukcesu
— Ewa Drab

Tegoż autora

Co nam w kinie gra: Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Zabić Irlandczyka
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Portret niedokończony
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Na szczytach świata
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Niebezpieczny związek
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Jednym głosem
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Pan Turner
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Cena sławy
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Magical Girl
— Marta Bałaga

Cannes 2015: Wojna jest w nas
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.