Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 24 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Filmy

Magazyn CLXV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Potęga podświadomości

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wąż z Maloja” to specyficzne zjawisko atmosferyczne występujące w szwajcarskich Alpach – chmury wdzierają się wąskim przesmykiem i pełzną pomiędzy przełęczami. Dramaturg Wilhelm Melchior obrał ów fenomen za tytuł sztuki, która rozgrywa się zarówno na scenie, jak i w życiu. Jej centralnym punktem jest aktorka rozpięta między dwiema rolami – tą, którą już grała, i tą, której nie chce zagrać.

Olivier Assayas
‹Sils Maria›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSils Maria
Tytuł oryginalnyClouds of Sils Maria
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery20 marca 2015
ReżyseriaOlivier Assayas
ZdjęciaYorick Le Saux
Scenariusz
ObsadaChloë Grace Moretz, Kristen Stewart, Juliette Binoche, Brady Corbet, Johnny Flynn, Claire Tran, Nora von Waldstätten, Hanns Zischler
Rok produkcji2014
Kraj produkcjiFrancja, Niemcy, Szwajcaria
Czas trwania124 min
Gatunekdramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Maria (Juliette Binoche) dowiaduje się o śmierci Wilhelma w pociągu zmierzającym do Szwajcarii. Ma tam odebrać nagrodę, której on sam, zaszyty w swoim alpejskim domu, odebrać nie chciał. Przed laty rozpoczęła błyskotliwą karierę rolą Sigrid, dziewczyny romansującej z dwukrotnie od siebie starszą szefową Heleną, by ostatecznie doprowadzić ją do samobójstwa. Na bankiecie, który przerodził się w stypę, pojawia się reżyser Klaus, by zaproponować jej ponowne zagranie w „Wężu z Maloja” – tym razem roli Heleny. Maria odmawia, argumentując, że wciąż czuje się Sigrid i nienawidzi Heleny, która jest słaba, żałosna i daje się wodzić za nos. Klaus cierpliwie tłumaczy własne odczytanie sztuki: Sigrid i Helena są w istocie tą samą osobą, zmieniającą się z upływem lat. To bynajmniej nie zachęca Marii, która pod grubym pancerzem czuje, że przedzierzgając się w Helenę, będzie musiała zaakceptować swoją kruchość i to, że pierwsza młodość pozostała za nią.
Filmowa historia, podobnie jak ta ze sztuki, ma dwie bohaterki ¬– drugą jest asystentka Marii, Valerie (Kristen Stewart). Androginiczna – jeśli nie z wyglądu, to z ubioru i stylu bycia – Val, która zresztą pojawia się na ekranie wcześniej niż Maria, od początku przykuła moją uwagę, wzbudzając rodzaj tęsknoty wynikły może z subtelnej atrakcyjności, a może z faktu, że przypomina młodszą mnie – ot, jeszcze jedna wersja historii Heleny i Sigrid. Bo i obie filmowe postacie odgrywają ją w życiu. Gdy Maria ćwiczy z asystentką kwestie dramatu, tracimy rozeznanie, czy to próba, czy rzeczywista rozmowa. Życie różni się jednak od sztuki przewrotnym detalem: to Val kocha Marię. Kocha ją z powściąganą żarliwością, za którą Stewart słusznie została uhonorowana Cezarem. To pierwszy klucz do odczytania filmu: relacja między Heleną a Sigrid została przeniesiona w wymiar rzeczywisty, ale starsza z bohaterek wciąż tkwi mentalnie i emocjonalnie w młodszej postaci – zamiast być wykorzystywana, chce wykorzystywać. I czyż nie jest to słuszne – czyż z wiekiem nie nabieramy cwaniactwa, nie obrastamy pancerzem? Może prawdziwa jest właśnie historia Marii i Val, a nie ta z desek sceny?
Dalszy rozwój wypadków kieruje uwagę widza ku interpretacji Klausa, że Sigrid i Helena są tą samą osobą. W jej świetle poszczególne fragmenty – ot, choćby genialna scena przejażdżki samochodowej Val – nabierają zupełnie innego znaczenia. Warto chyba obejrzeć film ponownie, by go prześledzić z drugim kluczem. A może i nie, bo wtedy żal rozpaczliwego uczucia Valerie. Lepiej stosować oba klucze razem.
Przy wszystkich tych zaletach film nie ustrzegł się poważnej wady – jest przeładowany aluzjami i niepotrzebnie przedłużony. Aluzje sprawiają, że zamiast koncentrować się na emocjach, co rusz próbujemy wpasować coś w układankę: aha, ona z nim była, a jak się to ma do jego interpretacji sztuki? Jak do teraźniejszości? Trwający chyba z pół godziny „epilog” to kompletne nieporozumienie, które nie mówi nic nowego, rozwadnia tylko to, co reżyser tak pięknie opowiedział wcześniej. Po co? Kto miał zrozumieć, już zrozumiał, kto nie miał, nie zrozumie.
Widz sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest fizyczna przemiana Marii – symbolem akceptacji starzenia się czy przeciwnie, na wzór portretu Doriana Graya, przeniesieniem na fizyczność tego, czego nie potrafi zaakceptować dusza? I dlaczego bohaterka staje się coraz bardziej męska? Czy dlatego, że nasza orientacja i tożsamość seksualna jest płynna jak prześlizgujący się przez doliny wąż z Maloja, czy też dlatego, że upływ czasu dotyka każdego z nas niezależnie od płci?
Największym zgrzytem fabuły jest to, że owa „starzejąca się” bohaterka ma… czterdzieści lat. Mało prawdopodobne, by w dzisiejszych czasach jakakolwiek czterdziestolatka czuła się stara – zwłaszcza gdy ma dość pieniędzy, by zadbać o swoją urodę na wszelkie możliwe sposoby. Juliette Binoche liczyła w trakcie zdjęć niemal o dekadę więcej, a w dodatku w dalszej części filmu została sztucznie postarzona. Jej grę trudno nazwać brawurową – odgrywana przez nią Maria bardziej drażni niż wzbudza współczucie, dzięki czemu stanowi idealne tło dla Stewart. I kto wie, czy to nie Val jest tu główną bohaterką – nienachalna, niby zawsze w tle, a tak naprawdę, jak nasza podświadomość, najważniejsza.
koniec
16 marca 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: A Anna Karenina żyła długo i szczęśliwie…
Sebastian Chosiński

23 IV 2017

Władimir Bortko nie powinien już kręcić melodramatów. Ani ubranych w kostium historyczny, ani w sensacyjno-szpiegowski. Ba! nawet od jak najbardziej współczesnych, obyczajowych historii miłosnych powinien trzymać się z daleka. Ma zwyczajnie zbyt ciężką, toporną rękę, aby z finezją oddać zawiłości relacji międzyludzkich. Czego dobitnym dowodem najnowsze dzieło cenionego przed laty reżysera – „O miłości”.

więcej »

Zordon, który puka się w czoło
Przemysław Ciura

22 IV 2017

„Power Rangers” to lekka rozrywka wypieczona jakby według sprawdzonej recepty na domowy torcik. Pulchne ciasto popularnej franczyzy, chrupki wafel efekciarstwa i bita śmietana beztroskiej łupanki po gębach kitowców. Te wszystkie słodkości podlano musztardą terapii grupowej, po czym zamarynowano w dylematach rodem z brukowej fotostory.

więcej »

East Side Story: „Woschod 2” jak „Apollo 13”
Sebastian Chosiński

16 IV 2017

Rosjanie nie mogą ustępować Amerykanom. W niczym. Nie tylko w sferze polityki. Także kinematografii. A zwłaszcza tej jej części, która dotyczy podboju kosmosu. Przecież to Rosjanin był pierwszym człowiekiem, który poleciał w otwartą przestrzeń. To Rosjanin jako pierwszy odbył w niej kilkuminutowy spacer. I o tym właśnie wydarzeniu opowiada oparty na faktach „Czas pionierów” Dmitrija Kisieliowa (i Jurija Bykowa).

więcej »

Polecamy

Co ludzie powiedzą?

Dobry i Niebrzydki:

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Marzec 2015 (3)
— Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Marzec 2015 (2)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Cannes 2014: Wszystko o Marii
— Marta Bałaga

Tegoż autora

Ersatz duszy
— Iwona Michałowska

Serca wielkie i małe
— Iwona Michałowska

14. Tydzień Kina Hiszpańskiego - relacja
— Iwona Michałowska

Alicja w Krainie Chichów
— Iwona Michałowska

Arlekin na barykadach
— Iwona Michałowska

Nakręcane anioły
— Iwona Michałowska

Szpiegowanie na ekranie
— Iwona Michałowska

Ciastko z dziurką
— Iwona Michałowska

Charlie Brown, Snoopy i spółka
— Iwona Michałowska

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.