Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXXII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

Wszyscy za jednego

Esensja.pl
Esensja.pl
Druga część „Avengers” może z powodzeniem przyjąć motto muszkieterów za swoje, bo skupia się głównie na przezwyciężeniu problemów w drużynie superbohaterów i podkreśla wyższość zespołu nad jednostką. Szkoda, że robi to w dość łopatologiczny i niewyszukany sposób. Choć trzeba przyznać – atrakcyjny wizualnie.

Joss Whedon
‹Avengers: Czas Ultrona›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
60,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAvengers: Czas Ultrona
Tytuł oryginalnyAvengers: Age of Ultron
Dystrybutor Disney
Data premiery7 maja 2015
ReżyseriaJoss Whedon
ZdjęciaBen Davis
Scenariusz
ObsadaScarlett Johansson, Aaron Taylor-Johnson, Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, James Spader, Chris Evans, Elizabeth Olsen, Cobie Smulders
MuzykaBrian Tyler
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
CyklAvengers, Marvel Cinematic Universe
Czas trwania150 min
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Jak zawsze w przypadku Avengers zagrożenie bierze się ze środka, tym razem nie są to bliscy bohaterów, jak Loki w pierwszej części, ani ukryci agenci, jak Hydra w „Zimowym żołnierzu” (nawiasem mówiąc MCU zachowuje spójność i oczywiście po wydarzeniach z poprzednich filmów S.H.I.E.L.D. jako agencja nie istnieje), ale wewnętrzne lęki. Ukryte w osobie, po której ze względu na jej styl bycia trudno się tego spodziewać. Tony Stark, dręczony wizjami zagrożenia zewnętrznego (w końcu to on w finale poprzedniej części przekroczył wormhole i zobaczył ogrom nieprzyjaznego kosmosu) i dążący do perfekcji we wszystkim co robi, a więc również w chronieniu Ziemi przed złem, tworzy Ultrona – sztuczną inteligencję, która ma być ostateczną, samowystarczalną linią obrony. Niestety, fakt że częścią składową tej inteligencji jest byt/program/dusza zaklęta w berle Lokiego, powoduje, że uzyskujący świadomość Ultron ma wobec ludzkości i Avengers niezbyt przyjacielskie zamiary. Bohaterowie muszą więc – mimo prób mogącej manipulować umysłami Scarlett Witch, stworzonej specjalnie w tym celu przez Hydrę – po raz kolejny się zjednoczyć przeciw zagrożeniu.
Do „wszyscy za jednego” można by dopisać inne hasło „wszyscy przeciw jednemu” – tytułowemu Ultronowi. O ile może to zdawać egzamin w przypadku przygód pojedynczego bohatera, o tyle w filmie „zespołowym” robi wrażenie pewnej dysproporcji. Tym bardziej, że Ultron – choć jest postacią intrygująco nakreśloną, mimo metalowej powłoki bardzo ludzką i dobrze „zagraną” przez Jamesa Spadera – nie sprawia wrażenia tak wielkiego zagrożenia, jak starają się wmówić widzom postacie na ekranie. Ultron mógłby być wszechobecny dzięki internetowi, wykorzystywać mroczne i utajnione fragmenty przeszłości Avengers dzięki dostępowi do wszystkich ich akt… ale w ogóle z tych możliwości nie korzysta. Zamiast tego wysługuje się zdolnościami Scarlett Witch i skupia się na fizycznych pojedynkach z Kapitanem Ameryką (jeżeli Cap jest w stanie stawić mu czoła to Hulk czy Thor powinni go chyba z łatwością zmiażdżyć?). Z pewnością nawet mimo armii robotów nie sprawia wrażenia zagrożenia większego, niż statek mrocznych elfów niszczący Londyn w sequelu „Thora” czy gigantyczne potwory z kosmosu w pierwszej części „Avengers”.
Sequela ciężko nie oceniać przez pryzmat pierwszej części i niestety „Czas Ultrona” wypada pod tym względem słabiej, głównie przez swoją wtórność. Znów mamy motyw rozpadającej się drużyny i nastrajania bohaterów przeciw sobie – wcześniej z powodu Lokiego, teraz dzięki zdolnościom Scarlett Witch, znów wracamy do prób okiełznania Hulka, znów, mimo wydarzeń z „Zimowego żołnierza”, gdzieś za kulisami stoi Nick Fury… Oczywiście pojawia się pytanie, na ile papierowych bohaterów, o rodowodach z komiksów sprzed kilkudziesięciu lat da się ubrać w inne schematy? Pojedynczo – z pewnością, co pokazał choćby pierwszy „Iron Man” czy sequel „Kapitana Ameryki”, ale jako drużyna, zwłaszcza rozrastająca się? Przez cały film przewija się kilkunastu bohaterów (często ich pojawienie się nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia), w finałowej walce po stronie dobra udział bierze ponad dziesięciu – nic dziwnego, że Joss Whedon przez 140 minut zwyczajnie nie ma czasu i miejsca by nakreślić jakieś pogłębione relacje czy ambitniejsze schematy fabularne. Nie ma też najwidoczniej czasu by sklecić fabułę, która – nawet stosując łagodniejsze, „komiksowe” kryteria – będzie się trzymała logiki, bo wiele momentów i zwrotów akcji jest z tym na bakier. Zamiast tego reżyser skupia się na rozrywce i puszczaniu oka do fanów, wprowadzając coraz to nowe, lecz znane z kart komiksów postacie i miejsca – jak Wakanda, rodzinny kraj Black Panther, który jak wiemy doczeka się własnego filmu w fazie III filmowego uniwersum.
Natomiast jako czysta rozrywka, superbohaterska naparzanka na wielką skalą, „Czas Ultrona” sprawdza się zupełnie dobrze. Owszem jest tu sporo scen przegiętych, zarówno technicznie (sztuczne CGI w otwierającej film walce) jak i koncepcyjnie (przesłodzone do granic możliwości ujęcia pokazujące wspólny atak/obronę przyjaciół z drużyny), ale jako całość ogląda się to całkiem przyjemnie. Niektóre sceny są robią wrażenie rozmachem, tempem akcji lub humorem: Tony Stark w zbroi znanej fanom jako Hulkbuster czy powracający gag z Mjolnirem to jedne z najlepszych momentów w całym filmowym uniwersum Marvela. Tylko jako całość nie robi to już takiego wrażenia jak za pierwszym razem.
koniec
8 maja 2015
dodajdo

Komentarze

08 V 2015   11:55:27

Tak to przeważnie bywa, kiedy reżyser walczy ze studiem o każdy aspekt swojej wizji filmu. Potem wychodzi to nie najlepiej. A Joss Whedon sporo się naużerał z Marvelem o to, jaki ma być finalnie ten film. Może gdyby mu dali wolną rękę, byłoby lepiej?

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Współczesny western górniczy
Sebastian Chosiński

14 I 2018

Nieczęsto zdarza się, aby uznany reżyser zdecydował się stanąć przed kamerą po… ćwierćwieczu milczenia. Mówiąc jednak precyzyjniej: po dwudziestu pięciu latach przerwy w realizacji filmów fabularnych. Bo dokumentalne jednak w tym czasie kręcił. Chodzi o Ormianina Karena Geworkiana, który „Całą naszą nadzieją…” postanowił zabrać głos w dyskusji nad bardzo ważną dla Rosji (choć nie tylko dla niej) kwestią społeczną.

więcej »

Blaski i cienie świata liliputów
Konrad Wągrowski

11 I 2018

Najnowszy film Alexandra Payne’a zaskakuje formą i tematem, ale budzi przy tym raczej mieszane uczucia.

więcej »

6. Konkurs na Recenzję Filmową: Problemy wiekuiste
Jakub Tyszkowski

10 I 2018

Katechizmy trzeba spisać na nowo. Okazuje się, że po śmierci ludzie zamieniają się w duchy – w prześcieradła z wyciętymi na oczy, czarnymi otworami. Uwaga, spoiler, film Davida Lowery′ego nie jest horrorem. W „A Ghost Story” duchy bywają smutne i nigdzie im się nie śpieszy.

więcej »

Polecamy

Partia na party w czasach Brexitu

Dobry i Niebrzydki:

Partia na party w czasach Brexitu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jak smakują Porgi?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Bohaterowie są zmęczeni, sfrustrowani i na granicy załamania nerwowego
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Maj 2015 (2)
— Jarosław Loretz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Wrzesień 2012 (DVD)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Karolina Ćwiek-Rogalska, Anna Kańtoch, Mateusz Kowalski, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

W kupie siła!
— Jakub Gałka

A my mamy Hulka!
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Więcej wszystkiego co błyszczy, buczy i wybucha?
— Miłosz Cybowski, Jakub Gałka, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nieprawdziwi detektywi
— Jakub Gałka

O tych, co z kosmosu
— Paweł Ciołkiewicz, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Adam Kordaś, Michał Kubalski, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Pacjent zmarł, po czym wstał jako zombie
— Adam Kordaś, Michał Kubalski, Jakub Gałka, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Jarosław Robak, Beatrycze Nowicka, Łukasz Bodurka

Przygody drugoplanowe
— Jakub Gałka

Ranking, który spadł na Ziemię
— Sebastian Chosiński, Artur Chruściel, Jakub Gałka, Jacek Jaciubek, Michał Kubalski, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ludzie jak krewetki
— Jakub Gałka

Katana zamiast pazurów
— Jakub Gałka

Trzy siostry Thorgala
— Jakub Gałka

Bourne zramolały
— Jakub Gałka

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.