Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Cannes 2015: Zagubieni

Esensja.pl
Esensja.pl
Gus Van Sant porzuca Matthew McConaugheya w samym środku lasu u stóp góry Fudżi i przerywając wreszcie dobrą passę aktora robi najgorszy film w swojej karierze. Wściekłe gwizdy na festiwalu w Cannes są w pełni zasłużone – w chwili, kiedy wydaje się, że już nie może być gorzej okazuje się, że to dopiero początek. „The Sea of Trees” to 2 godziny spędzone na pukaniu się z politowaniem w czoło.

Gus Van Sant
‹The Sea of Trees›

EKSTRAKT:0%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThe Sea of Trees
ReżyseriaGus Van Sant
ZdjęciaKasper Tuxen
Scenariusz
ObsadaMatthew McConaughey, Naomi Watts, Jordan Gavaris, Ken Watanabe, Katie Aselton, Ami Haruna, James Saito, Susan Garibotto
MuzykaMason Bates
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania110 min
Gatunekdramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Arthur Brennan (Matthew McConaughey) przyjeżdża do Tokio. Nie ma ze sobą bagażu, nie kupił też powrotnego biletu – tak naprawdę wcale nie zamierza wracać. Arthur przyjechał do Japonii w jednym celu – chce się zabić, a las Aokigahara, nazywany „morzem drzew”, to według internautów najlepsze miejsce do tego, by odebrać sobie życie; co rok znalezionych zostaje tu ponad 130 ciał. „Nie chcę umrzeć, ja po prostu nie chcę żyć” – mówi Arthur, ostatecznie nie zawyży jednak tej statystyki. Tuż przed połknięciem tabletek, które specjalnie ze sobą zabrał, zauważa zakrwawionego Takumi (Ken Watanabe) i postanawia mu pomóc. Nie wie, że jednocześnie pomaga też samemu sobie.
Twórczość Van Santa, może z wyjątkiem dość tradycyjnego „Buntownika z wyboru”, zawsze stanowiła propozycję dla nielicznych. Uwielbiającego dłużyzny reżysera można było oskarżyć o wiele rzeczy, ale nie o zamiłowanie do kiczu. Do czasu.
Na „The Sea of Trees” składają się męczące flashbacki wyjaśniające, co popchnęło Arthura do tak desperackiego kroku, ujęcia przedstawiające orchidee i odrobina azjatyckiej mistyki dla ubogich – większość zdań padających w filmie spokojnie mogłaby znaleźć się w ciasteczkach z wróżbą. Aktorstwo McConaugheya ogranicza się do spadania ze skał – po kilku minutach filmu nabiera się przekonania, że tak naprawdę nie były mu potrzebne żadne tabletki.
Na wypadek, gdyby ktoś wpadł na absurdalny pomysł wyrobienia sobie własnego zdania na temat tego, co dzieje się na ekranie, wszystko zostaje wcześniej dokładnie wytłumaczone. Tak, las to właściwie czyściec. Tak, pełen jest duchów przekazujących wiadomości z zaświatów. Van Sant nie chce, by na jego filmie widzowie samodzielnie myśleli i chyba ma rację; im dłużej rozmyśla się na temat „The Sea of Trees”, tym gorzej wypada.
Trudno powiedzieć, dla kogo właściwie powstał ten film; jest zbyt nudny na film rozrywkowy i zdecydowanie zbyt sentymentalny na film artystyczny. Van Sant już wcześniej nakręcił film o dwóch mężczyznach zagubionych w dziczy – „Gerry” mógł wprawdzie przyprawić o popadnięcie w trwającą latami śpiączkę, ale przynajmniej miał styl. „The Sea of Trees” brak nawet tego, ale czego można się spodziewać po filmie zainspirowanym wyszukiwarką Google. Znane twarze pewnie ładnie zaprezentują się na promującym film plakacie, ale jedno jest pewne – ten film należy omijać wyjątkowo szerokim łukiem.
koniec
19 maja 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Aurora – dwie śpiące królewny
Sebastian Chosiński

23 VII 2017

Któż nie pamięta „Bikiniarzy”, jednego z najlepszych rosyjskich filmów ubiegłej dekady? Po ośmiu latach jego reżyser, Walerij Todorowski, postanowił po raz kolejny uczynić bohaterami swojego dzieła ludzi młodych, dopiero wkraczających w dorosłość, a już stających przed ważnymi życiowymi wyborami. Jako że fabuła wpisana została w świat uczniów szkoły baletowej, tytuł wydaje się jak najbardziej uzasadniony – „Bolszoj”.

więcej »

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
Konrad Wągrowski

20 VII 2017

Jeśli szukacie dojrzałego i ambitnego dzieła filmowego, „Paryż może poczekać” raczej nie spełni waszych oczekiwań. Jeśli jednak frajda obcowania z pięknem francuskich pejzaży, urokami francuskiej kuchni i Diane Lane są dla was wystarczającymi powodami, by pójść do kina, istnieje duża szansa, że seans będzie przyjemnością.

więcej »

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny
Konrad Wągrowski

18 VII 2017

„Wind River” to znakomity kryminał o morderstwie w indiańskim rezerwacie z solidnie przepracowanym społecznym tłem. Jego twórca, Taylor Sheridan, okazał się być nie tylko aktorskim przystojniakiem, ciekawym scenarzystą, ale swój drugi film potrafi wyreżyserować jakby miał w tym 30 lat doświadczenia.

więcej »

Polecamy

Baby jest jakiś inny

Dobry i Niebrzydki:

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Wojna jest w nas
— Marta Bałaga

Gwiezdny przybysz
— Marta Bałaga

Sprawa rodzinna
— Marta Bałaga

Ta podstępna miłość
— Marta Bałaga

Samotny mężczyzna
— Marta Bałaga

Tegoż twórcy

Pocztówka znad krawędzi
— Łukasz Gręda

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (3)
— Jakub Gałka

Mleczna droga do równouprawnienia
— Urszula Lipińska

A oni giną wciąż
— Dorota Chrobak

Gerry my ass
— Marta Bartnicka

Dwugłos: Gerry
— Marta Bartnicka, Janusz A. Urbanowicz

Nie ma wody na pustyni
— Janusz A. Urbanowicz

Zadowolić każdego
— Michał Chaciński

Tegoż autora

Co nam w kinie gra: Pakt z diabłem
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Zabić Irlandczyka
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Portret niedokończony
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Na szczytach świata
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Niebezpieczny związek
— Marta Bałaga

Wenecja 2015: Jednym głosem
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Pan Turner
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Cena sławy
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Magical Girl
— Marta Bałaga

Co nam w kinie gra: Taxi
— Marta Bałaga

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.