Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Verne XXI wieku

Esensja.pl
Esensja.pl
Trudno w bieżącym roku trafić na bardziej naiwny film. „Marsjanin” jest naiwny naiwnością pokrzepiająco humanistyczną, każącą uwierzyć w dobro ukryte w serduchu każdego homo sapiensa. I to jak sapiensa! – że się tak w swoim entuzjazmie niepoprawnie wyrażę.

Ridley Scott
‹Marsjanin›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
80,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMarsjanin
Tytuł oryginalnyThe Martian
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery2 października 2015
ReżyseriaRidley Scott
ZdjęciaDariusz Wolski
Scenariusz
ObsadaKate Mara, Jessica Chastain, Kristen Wiig, Matt Damon, Mackenzie Davis, Sean Bean, Sebastian Stan, Donald Glover
MuzykaHarry Gregson-Williams
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiUSA
WWW
Gatunekakcja, przygodowy, SF
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Ekranizacja debiutanckiej powieści SF Andy’ego Weira przypomina „Szkołę przetrwania” realizowaną przez MacGyvera w kosmosie. Warto uczestniczyć w tej lekcji – poprowadzonej z poszanowaniem naukowych zasad, przepięknie przedstawionej (zdjęcia Dariusza Wolskiego), a przy tym urokliwie przystępnej w odbiorze i gęsto okraszonej humorem rozładowującym bądź co bądź nerwową okoliczność. No bo weź tu, człowieku, zachowaj zimną krew i przetrwaj na – jak wszystko do niedawna wskazywało – pozbawionej wody Czerwonej Planecie; sam jak palec, bez załogi, która w przeświadczeniu, że zginąłeś, opuściła glob i kieruje się w stronę domu; przy mocno ograniczonych zapasach żywieniowych i bez łączności z ziemską bazą w Houston. Przetrwaj, trzeba dodać, cztery lata, bo prawdopodobnie tyle musisz czekać na najbliższą akcję ratunkową. W kosmosie nikt nie usłyszy twojego krzyku? Na Marsie możesz wydzierać się, ile sił w płucach i tlenu w zapasie. Tylko po co?
Zamiast tego możesz założyć wideobloga dla potomnych i poprowadzić międzyplanetarny kurs coachingowo-survivalowy (a nuż ktoś go w końcu odczyta; a nuż rzeczywiście uda ci się przetrwać!). Jeśli jesteś astronautą, fizykiem, a co najważniejsze – botanikiem i jajcarzem co się zowie, Markiem Watneyem o twarzy Matta Damona, współczesnym (a raczej wyjętym z przyszłości) odpowiednikiem Michaela Ardana z Verne’owskiej „Z Ziemi na Księżyc”, bez problemu zdobędziesz powszechną sympatię i staniesz się „Naszym Człowiekiem w Kosmosie”.
Taki jest tytułowy Marsjanin. Odpowiedzialny za przenosiny powieści na karty scenariusza Drew Goddard (autor przewrotnego „Domu w głębi lasu”) umiejętnie wydobywa dynamiczny humor i kinowy suspens zawarty w większości pamiętnikarskiej, retrospektywnej, pisanej w pierwszej osobie prozie Weira. Jeśli wspomnimy brak wyrafinowania w rysunku książkowych postaci (mowa nie tylko o nieskażonym jakąkolwiek wadą pierwszoplanowym aktorze w tym marsjańskim monodramie, ale i o jego łopatologicznych w geekowskiej konstrukcji pomocnikach na Ziemi), to ta prosta charakterologia na ekranie nabiera tylko emocjonalnych rumieńców. Kinowe emocje lubią rządzić się prostotą. Bo choć „Marsjanin” – podobnie jak „Do utraty sił” z Jake’em Gyllenhaalem, tegoroczna premiera „bokserska” – stanowi filmowy domek z klisz, to te klisze koniec końców nie rozpadają się pod własnym cieżarem, potrafią zabuzować nawet w tych widzach, którzy z ich obecności doskonale zdają sobie sprawę.
Odpowiedzialny za całość Ridley Scott rozumie autorskie intencje Weira. „Marsjanin” stanowi przecież swoisty powrót do bezpretensjonalnej powieści rodem z końca XIX wieku, traktującej o nieskomplikowanych podróżnikach „przyszłości”, podejmujących się niemożliwych przedsięwzięć; o tych czystych odkrywcach, którzy trafowi zawdzięczają tyle samo, co własnej pomysłowości. W przygodowych historiach pierwszego autora science fiction, Juliusza Verne’a, właśnie napięcie odgrywa naczelną rolę.
Ridley Scott, jak gdyby w celu nieodwracania naszej uwagi od napiętego widowiska, sięga również po obsadowe klisze: poczciwy przeciętniak Damon na pierwszym planie, obarczona iście kosmiczną odpowiedzialnością Jessica Chastain („Interstellar”), Jeff Daniels jako Jeff Daniels („Newsroom”), etatowy komediant Michael Pena („Ant-Man”), nadpobudliwy geniusz Childish Gambino, informatyczka Kate Mara (porównaj: „Fantastyczna Czwórka”), wiecznie milczący Aksel Hennie („Hercules”). Czy legendarny zwiastun śmierci w osobie Seana Beana także nie przełamuje normy? – tego rzecz jasna zdradzać nie wypada.
Koniec końców „Marsjanin” to bezpretensjonalna pochwała ludzkiej solidarności, woli walki, nauki i poczucia humoru. To również, jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało, blockbuster wychwalający prostotę, uderzający widza w samo serce, a przy tym pompujący mu adrenalinę z prędkością, za którą tak kochamy przygodowe historie.
koniec
5 października 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bo najlepszy sposób na kobietę, znaleźć sobie skażoną planetę
Przemysław Ciura

25 V 2017

Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że Ridley Scott należy do grona hollywoodzkich reżyserów-fanów, artystów nie zawsze zdolnych wykreować nową wizję ex nihilo, ale sprawnie i przemyślnie czerpiących z przedsięwzięć innych twórców. „Obcy: Przymierze” pokazuje, że przyszło mu stać się fanem własnych dokonań, ale nie tylko, bo też… Jamesa Camerona.

więcej »

Esensja ogląda: Maj 2017
Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

24 V 2017

Zapraszamy do pierwszej majowej edycji cyklu krótkich recenzji filmowych.

więcej »

East Side Story: Nadzieja powraca ostatnia
Sebastian Chosiński

21 V 2017

Pochodząca z Syberii reżyserka i scenarzystka Aliona Dawydowa bardzo długo czekała na swój pełnometrażowy debiut. Jej pierwszy kinowy film trafił na ekrany dopiero w trzydziestą dziewiątą rocznicę urodzin Rosjanki. Lepiej jednak późno niż wcale, tym bardziej że „Iwan” to bardzo udany dramat psychologiczny, którego bohaterem jest nie radzący sobie z życiem mężczyzna w średnim wieku.

więcej »

Polecamy

Denzel jak wino

Dobry i Niebrzydki:

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Październik 2015 (2)
— Jarosław Loretz, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Tegoż twórcy

Bo najlepszy sposób na kobietę, znaleźć sobie skażoną planetę
— Przemysław Ciura

Esensja ogląda: Listopad 2012 (DVD i Blu-Ray)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Daniel Markiewicz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Sierpień 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Lipiec 2012
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Grzegorz Fortuna, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Nawiązując do klasyków science fiction
— Jakub Gałka

O lwie zabitym przez mrówkę i nie tylko…
— Marcin T.P. Łuczyński

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (16)
— Jakub Gałka

Dlaczego Robin Hood?
— Agnieszka Szady

Co nam w kinie gra: Robin Hood, Samotny mężczyzna
— Piotr Dobry, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski

W sidłach propagandy
— Piotr Czerkawski

Tegoż autora

Siedem „ale” przeciw „Trzynastu powodom”
— Gabriel Krawczyk

Duchowa biografia erotyczna
— Gabriel Krawczyk

Paterson lubi to!
— Gabriel Krawczyk

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Biograficzne rzemiosło
— Gabriel Krawczyk

Nieszkodliwe kłamstwa i miarkowane sentymenty
— Gabriel Krawczyk

Bridget Jones i Tarantino
— Gabriel Krawczyk

Sztuka dla sztuki, gadanie dla gadania
— Gabriel Krawczyk

Kiedyś już tu byliśmy
— Gabriel Krawczyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.