Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 31 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

16. T-Mobile Nowe Horyzonty: Nie wierz nigdy kobiecie, dobrą radę ci dam…

Esensja.pl
Esensja.pl
„Służąca” składa się z wielu filmowych warstw. W syntezie form, stylów i faktur jest miejsce na wielopoziomowe intrygi, zdrady, sugestywną erotykę i przeszywające bólem obrazy tortur. Dość powiedzieć, że to zgrabny mariaż kina wielu gatunków i feministycznego manifestu. I jak tu nie wielbić Park Chan-wooka?

Chan-wook Park
‹Służąca›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSłużąca
Tytuł oryginalny아가씨 [Ah-ga-ssi]
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery4 listopada 2016
ReżyseriaChan-wook Park
ZdjęciaChung-hoon Chung
Scenariusz
ObsadaMin-hee Kim, Jung-woo Ha, Tae Ri Kim, Jin-woong Jo, So-ri Moon, Hae-suk Kim
MuzykaYeong-wook Jo
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiKorea Południowa
Czas trwania144 min
WWW
Gatunekdramat, melodramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Wizyta w Ameryce („Stoker”) nie zepsuła koreańskiego mistrza. W „Służącej” wytrawnie rozsmakowuje się w gatunkowo-fabularnej złożoności budowanej opowieści. Zręcznymi chwytami ogrywa narracyjne zwroty i pętle. Cieszy oczy rozmachem inscenizacji, wymuskanymi kadrami, pocztówkowymi plenerami. W każdym z trzech aktów opowieści serwuje co najmniej kilka celuloidowych dzieł sztuki.
Jesteśmy w latach 30. XX wieku, w okupowanej przez Japonię Korei. Przystojny hochsztapler chce uwieść arystokratyczną spadkobierczynię sporej fortuny by potem, ogłaszając jej obłąkanie, uciec ze zdobytym majątkiem. Aby plan miał większe szanse powodzenia „hrabia” Fujiwara nie tylko będzie dwoił się i troił w zdobyciu serca pani Hideko. Pod przykrywką służącej, do jej rezydencji posyła złodziejkę Sook-He. Wychowana od dziecka wśród oszustów i handlarzy żywym towarem dziewczyna ma jeden wyznaczony cel: musi zrobić wszystko, by dama zakochała się w swoim adoratorze. Podsycać uczucie do samozwańczego hrabiego, podszeptywać o jego zaletach i nie odpuszczać jej na krok. Lecz już pierwszy kontakt między kobietami podda w wątpliwość tezę, że uczucia są czymś, czym można dowoli manipulować.
Kto choć odrobinę zetknął się z dorobkiem reżysera, ten wie, że w ambicjach autora trylogii zemsty nie leży jedynie opowiedzenie zafałszowanego love story. Park Chan-wook przenosząc książkową „Złodziejkę” z wiktoriańskiej Anglii do okupowanej Korei, nie wykazał się zresztą dezynwolturą dla literackiego pierwowzoru. W gamie epokowych konwenansów i patriarchalnych napiętych reguł, odnalazł idealną formę do zagięcia w swoją stronę perspektywę opowieści. W postaci Hideko i jej otoczenia jaskrawo uwypuklił kontrasty, krytykowanego przez siebie niemal od zawsze, świata elit. Arystokratka od dziecka szkoliła się w sztuce właściwej dykcji i eleganckiej wymowy. Swojego talentu i umiejętności nie przeznacza jednak na porywanie wysoko urodzonego towarzystwa lekturą któregoś z mistrzów światowej literatury. Trzymający ją twardą ręką apodyktyczny wuj starannie wyszkolił kobietę w innym celu. Dla własnej perwersyjnej przyjemności, jak i dla zebranych przez siebie dżentelmenów, każe damie czytać sprośne powieści pornograficzne. Gdy w książkach zabraknie erotycznych rycin – Hideko jeszcze obficiej karmi wyobraźnię mężczyzn, odgrywając obrazowo lubieżne sceny z drewnianym manekinem.
Pomylą się jednak ci, którzy ograniczą swój werdykt na temat „Służącej” do nazwania jej w gruncie rzeczy historią o ukrytych pragnieniach tylko jednego gatunku. Łącząca skrajności tak wizualne jak i fabularne opowieść służy Park Chan-wookowi za wdzięczny materiał do pochylenia się nad uniwersalnym zazdrosnym marzeniem ucieczki ku nieuchwytności. Niezależnie od perspektywy, każdy marzy tu o wejściu w czyjeś buty. Spolegliwi Koreańczycy chcą za wszelką cenę stać się jak najbardziej japońscy. Nisko urodzeni marzą o życiu i dobrobycie zarezerwowanym dla elit. Otoczona luksusami dama pragnie wyrwania się ze swojej złotej arystokratycznej klatki.
Perspektywa to zresztą jeden z tych filmowych mechanizmów, które w „Służącej” nie będą miały twardego i z góry narzuconego umocowania. W grze wzajemnych pozorów, opowiadające na zmianę historię protagonistki szybką wymkną się ze schematu ofiar patriarchalnego świata mężczyzn. Z bezbarwnej Hideko wyjdzie niezłe ziółko, naiwna Sook-He także będzie mieć sporo za uszami. Zachwycony swego czasu twórczością Koreańczyka Quentin Tarantino, czerpiący zresztą mocno z azjatyckiej kultury filmowej, nie bez przyczyny mawia, że choć kobiety doznają na ekranie wiele krzywdy, to same również potrafią nieźle się odgryźć. Są niebezpieczne, w okrucieństwie i bezwzgledności chwilami przewyższają mężczyzn. Park Chan-wook mógłby tylko temu przyklasnąć.
koniec
4 sierpnia 2016
dodajdo

Komentarze

04 VIII 2016   16:20:49

I jak tu się z Tobą nie zgodzić :-)
http://wyjace50.blogspot.com/2016/07/z-mojej-filmowej-poki-krymina-lgbt-z.html

16 XI 2016   12:22:36

Moje wrażenia po seansie są mniej entuzjastyczne. Może to kwestia znajomości literackiego pierwowzoru lub poprzednich filmów, nakręconych na jego podstawie, a może zbytnia dosłowność historii. Bardzo nisko oceniam grę aktorki w roli Hideko oraz aktorów, odtwarzających role apodyktycznego wuja i fałszywego hrabiego. Zdegustowały mnie sceny erotyczne, przypominające obrazy z niskobudżetowych filmów pornograficznych i scena końcowa (w piwnicy), która bardziej śmieszy niż straszy. A pomyśleć, że kilkanaście lat temu nakręcono takie "Milczenie owiec", w którym jeden grymas na twarzy Hannibala Lectera mroził tłumy.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bez dobrej nowiny
Adrian Jankowski

29 III 2017

„Pokot” Agnieszki Holland został uhonorowany na tegorocznym Berlinale nagrodą im. Alfreda Bauera, która przyznawana jest za „otwieranie nowych horyzontów w sztuce filmowej”. Prawdopodobnie na zawsze pozostanie tajemnicą, jakie to horyzonty reżyserka owym filmem otworzyła? Z ekranu zieje bowiem nudą i pustką, tym boleśniejszą, że opartą na wyjątkowo solidnej i wartej ekranizacji prozie.

więcej »

Esensja ogląda: Marzec 2017 (4)
Piotr Dobry, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

28 III 2017

Marzec zbliża się do końca, ale udało nam się przygotować w tym miesiącu jeszcze jedną edycję zbioru krótkich recenzji filmowych. Edycję zacną, bo zawierającą teksty o zbiorze niedawnych bądź przyszłych premier kinowych – „Loganie”, „Johnie Wicku 2”, „Ciemniejszej stronie Greya” (na tę recenzję z pewnością czekaliście z niecierpliwością), „Gold” i wchodzącym w piątek do naszych kin „American Honey”.

więcej »

East Side Story: Urok mocno wyblakły
Sebastian Chosiński

26 III 2017

Najlepszy okres w karierze Siergiej Sołowjow przeżywał w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. To wtedy powstały jego najwybitniejsze filmy, dzięki którym na trwałe zapisał się w historii kinematografii swojej ojczyzny. Po politycznym przełomie i upadku Związku Radzieckiego wiodło mu się różnie; w każdym razie w ciągu minionego ćwierćwiecza nie nakręcił żadnego obrazu, który na dłużej pozostaje w pamięci. Nie inaczej rzecz ma się z „Tram-pkami” (sic!).

więcej »

Polecamy

Małpa musi się pobrudzić

Dobry i Niebrzydki:

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pola, łączki, lasy, czyli zaświaty według Jacksona
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Krwawa makabra jest dobra
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To jest bingo!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (6)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Robak

Z tego cyklu

Za wszelką cenę
— Kamil Witek

Smartfon prawdę ci powie
— Kamil Witek

Fanatyk
— Kamil Witek

Będąc młodą lekarką…
— Kamil Witek

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Sierpień 2013 (1)
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Jarosław Loretz, Joanna Pienio, Małgorzata Steciak

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Sen o przebudzeniu
— Ewa Drab

Esensja ogląda: Maj 2013 (3)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Jakub Gałka, Kamil Witek

Malowana lala
— Przemysław Ćwik

Kafka, ale bez papierosa
— Bartosz Sztybor

Tegoż autora

Porażki i sukcesy 2016, czyli filmowe podsumowanie roku
— Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Gwiezdny pył
— Kamil Witek

7. American Film Festival: Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

7. American Film Festival: Dream Baby Dream
— Kamil Witek

7. American Film Festival: Znaczy kapitan
— Kamil Witek

7. American Film Festival: Rain Man
— Kamil Witek

Trzęsienie ziemi
— Kamil Witek

Who Watches the Watchmen?
— Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.