Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 25 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Nie graj tego więcej, Bob

Esensja.pl
Esensja.pl
Girlsy, guny i gorzała, policja siedząca potulnie w kieszeni polityków i mafii, twardzi faceci, prawo ulicy i marzenia spływające do ścieku. Oto Sin City, brutalne miasto grzechu. Ruchomy teatrzyk cieni Franka Millera wg Roberta Rodrigueza.

Frank Miller, Robert Rodriguez
‹Sin City: Miasto grzechu›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSin City: Miasto grzechu
Tytuł oryginalnySin City
Dystrybutor SPI
Data premiery10 czerwca 2005
ReżyseriaFrank Miller, Robert Rodriguez
ZdjęciaRobert Rodriguez
Scenariusz
ObsadaJessica Alba, Rosario Dawson, Elijah Wood, Bruce Willis, Benicio Del Toro, Michael Clarke Duncan, Carla Gugino, Josh Hartnett, Michael Madsen, Jaime King, Brittany Murphy, Clive Owen, Mickey Rourke, Nick Stahl, Marley Shelton, Arie Verveen, Devon Aoki, Rick Gomez, Rutger Hauer, Makenzie Vega, Alexis Bledel
MuzykaRobert Rodriguez
Rok produkcji2005
Kraj produkcjiUSA
CyklSin City
WWW
Gatunekakcja
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Rodriguez do sprawy podszedł jak rasowy fanboy i rzecz zrealizował na kolanach. Ba, by oddać należytą cześć swemu ulubionemu komiksowi, gotów był pokłócić się ze związkiem zawodowym (umieścił bowiem nazwisko Millera jako współreżysera, na co nie chciała pozwolić Directors′ Guild of America). W rezultacie na ekrany wchodzi najbardziej wierna adaptacja komiksu (czy też, jak woli polski dystrybutor, „powieści graficznej”), jaką kiedykolwiek mieliśmy okazję oglądać – za storyboard posłużyły bowiem kolejne strony „Miasta grzechu” („The Hard Goodbye”), „Krwawej jatki” („The Big Fat Kill”), „Tego żółtego drania” („That Yellow Bastard”) i krótkiej historyjki „Klient ma zawsze rację”. Wersja kinowa musiała zostać skrócona z oczywistych powodów czasowych, na DVD ma ukazać się całość.
Pomysł, by po prostu ożywić oddane jak najwierniej kadry komiksu, w tym przypadku przyniósł znakomity efekt. Czarno-białe Millerowskie obrazy pełne wysmakowanej przemocy, okraszone czasem dodatkowym kolorem podkreślającym ważną postać czy detal, genialnie sprawiły się poruszone wprawną ręką Rodrigueza – i specy od grafiki komputerowej, którzy całą scenografię wyczarowali w swych ryczących wentylatorami maszynach. Dla tej uczty wizualnej warto się wybrać do kina, gdyż same historyjki nie wychodzą poza konwencję i poziom pulpowego kryminału – co jest zresztą winą papierowego pierwowzoru, jednak z niewiadomych przyczyn komiksom zwykło się wybaczać więcej niż filmom. Porównanie dzieła Rodrigueza do „Pulp Fiction”, trop chętnie podejmowany w wielu recenzjach, jest niewłaściwe. Filmowe nowelki Tarantino łączyły się ze sobą w przemyślanych splotach, zgodnie z zasadą akcja-reakcja. Jeśli chcemy już bawić się w takie porównania, „Sin City” bliżej do „Czterech pokoi” – są to cztery opowiadania (w tym jeden short, rozbity na zgrabny prolog i epilog), połączone ze sobą jedynie miejscem akcji. Śledztwo prowadzone przez ostatniego uczciwego glinę Hartigana (Bruce Willis), vendetta nieokiełzanego Marva (niesamowity Mickey Rourke w niesamowitej charakteryzacji), starcie Jackie Boy’a (Benicio Del Toro) i Dwighta (Clive Owen) – te same miejsca, czasem te same nazwiska, ale fabularnie – niezależne. Nie wiadomo, dlaczego akurat te opowieści weszły w skład filmu. Ale nie oszukujmy się, nie dla historyjek z przesłaniem o głębi monologu pijanego Franza Maurera ogląda się ten film. To, co się liczy, to styl i klimat – i kapitalne postacie. Perfekcyjnie dobrani aktorzy: twardzi, brzydcy faceci i twarde, piękne kobiety. Na szczególną uwagę zasługuje grający psychopatę Elijah Wood, który ostatnio robi wszystko, by uwolnić się od wizerunku metroseksualnego hobbita. Przeszkadzają mu w tym głównie przemądrzali recenzenci, wspominający o tym, jak to aktor robi wszystko, by uwolnić się od wizerunku metroseksualnego hobbita.
Tymczasem serwisy filmowe donoszą o kolejnych częściach, planowanych na 2006 i 2008 rok. Robert Rodriguez w swoim fanowskim uniesieniu postanowił bowiem ożywić wszystkie opowieści Millera. Nie uważam tego za dobry pomysł – brakować im będzie świeżości pierwszego filmu, która jest przecież jego największą zaletą. To naprawdę ładna piosenka, ale nie graj tego więcej, Bob.
koniec
14 czerwca 2005
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bo najlepszy sposób na kobietę, znaleźć sobie skażoną planetę
Przemysław Ciura

25 V 2017

Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że Ridley Scott należy do grona hollywoodzkich reżyserów-fanów, artystów nie zawsze zdolnych wykreować nową wizję ex nihilo, ale sprawnie i przemyślnie czerpiących z przedsięwzięć innych twórców. „Obcy: Przymierze” pokazuje, że przyszło mu stać się fanem własnych dokonań, ale nie tylko, bo też… Jamesa Camerona.

więcej »

Esensja ogląda: Maj 2017
Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

24 V 2017

Zapraszamy do pierwszej majowej edycji cyklu krótkich recenzji filmowych.

więcej »

East Side Story: Nadzieja powraca ostatnia
Sebastian Chosiński

21 V 2017

Pochodząca z Syberii reżyserka i scenarzystka Aliona Dawydowa bardzo długo czekała na swój pełnometrażowy debiut. Jej pierwszy kinowy film trafił na ekrany dopiero w trzydziestą dziewiątą rocznicę urodzin Rosjanki. Lepiej jednak późno niż wcale, tym bardziej że „Iwan” to bardzo udany dramat psychologiczny, którego bohaterem jest nie radzący sobie z życiem mężczyzna w średnim wieku.

więcej »

Polecamy

Ksenomorfy pod prysznicem

Dobry i Niebrzydki:

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Leonidas i Kubuś Puchatek czyli władcy wyobraźni
— Marcin Osuch

Marvel: Witaj ponownie, Frank
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Miasto nie do końca warte grzechu
— Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Czerwiec 2014 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Marvel: Nie ma lepszego niż Wolverine
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie diabeł mówi „buenas noches”
— Piotr Dobry

Rysownicy do ołówków!
— Piotr Czerkawski

Gdy zalewa nas żółć
— Jakub Gałka

Tarantino vs. Rodriguez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zeżre cię żywcem
— Borys Jagielski

Tegoż autora

Dlaczego robisz mi to, Polsko
— Michał R. Wiśniewski

W domach z betonu nie ma wolnej miłości
— Michał R. Wiśniewski

Superheros patrzy na człowieka, widzi robaka, ale po chwili przygląda się uważniej
— Michał R. Wiśniewski

Powieść środka
— Michał R. Wiśniewski

Chwała ogrodów, błoto i morze
— Michał R. Wiśniewski

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o wilkołakach
— Michał R. Wiśniewski

Kategoria A
— Michał R. Wiśniewski

Trzej mistrzowie
— Michał R. Wiśniewski

Długi film o umieraniu
— Michał R. Wiśniewski

Matrix w majtkach horror show
— Michał R. Wiśniewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.