Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Nieszkodliwe kłamstwa i miarkowane sentymenty

Esensja.pl
Esensja.pl
Po seansie „Nie ma mowy!” będziecie gotowi twierdzić, że od żałoby do zakochania nie jest wcale tak daleko. Nic w tym podejrzanego, wykorzystana w filmie magia instagramowego obrazu oraz emocjogenna muzyka, którą mógłby wygrywać sam Elliott Smith, wyczyniają bowiem eskapistyczne cuda.

Sean Mewshaw
‹Nie ma mowy!›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNie ma mowy!
Tytuł oryginalnyTumbledown
Dystrybutor Best Film
Data premiery5 sierpnia 2016
ReżyseriaSean Mewshaw
ZdjęciaSeamus Tierney
Scenariusz
ObsadaRebecca Hall, Joe Manganiello, Dianna Agron, Jason Sudeikis, Blythe Danner, Griffin Dunne, Richard Masur, Maggie Castle
MuzykaDaniel Hart, Damien Jurado
Rok produkcji2015
Kraj produkcjiKanada, USA
Czas trwania105 min
WWW
Gatunekkomedia, melodramat, muzyczny
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Przeżywanie żałoby nasuwa tu skojarzenia z kinem obyczajowym nakręconym w jakimś ośnieżonym Sundance, przedstawiane życie w samotności przypomina album z górskimi widokówkami poprzetykany reklamami drwaloseksualizmu, a tutejsza miłość – wykuwana jest w hucie łez. Tak, „wykuwana”, jak przystało na dramat/komedię romantyczną głoszącą, że ten się czubi, kto się lubi.
Mamy więc (młodą i urodziwą) wdowę po kultowym artyście folkowym, która żałobny kir chce zamienić w energię twórczą – próbuje napisać książkę o tragicznie zmarłym ukochanym. Mamy też (brodatego) profesora w skórze, przybyłego z wielkiego miasta, by… z grubsza zrobić to samo. Jak podpowiadają materiały reklamujące film, zderzenie tych samych interesów zakończy się eksplozją miłości. To ona wysuszy w końcu kaskadę żałobnych łez.
Zgryźliwy, lecz ciepły humor sprawia, że nie ma tu miejsca na ckliwość właściwą najtańszym romansom o kobietach-mimozach i o rycerzach, w których ramionach tamte mogą ukryć się przed światem. A mimo tego urok „Nie ma mowy!” nie jest zbyt wyrafinowany. Sprowadza się do tego, że prosi się tu nas, byśmy przestali obawiać się najprostszych emocji. Mamy zasłuchać się w melancholii wygrywanej na gitarze Damiena Jurado (połączenie smutku Elliotta Smitha i ilustracyjnych ciągot grajków z Once). Mamy wpatrzeć się w przejrzyste panoramy ośnieżonych Stanów. Mamy uwierzyć, że istnieją sielankowe prowincje, na których nie znajdziemy metru kwadratowego pluchy, a na zahartowanych i zaskakująco pięknych twarzach wieśniaków nie dopatrzymy się milimetrów skazy. Zresztą, kluczowa dla fabuły kwestia sprowadza się do tego, że zmarły automatycznie przemienia się w świętość. Nawet żałobna depresja ma tu w sobie coś z cudowności wakacji przeżywanych w drewniaku na odludziu. Zadowoleni z tej taniutkiej magii kina osadzonej na nieszkodliwych kłamstwach i miarkowanych sentymentach, wyjdziemy z seansu ciut szczęśliwsi. I bardziej zazdrośni – że istnieją takie światy, jak ten.
koniec
7 października 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

4 XII 2017

W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.

więcej »

Polecamy

Podręczne z Kairu

Dobry i Niebrzydki:

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

W tęczowych kolorach
— Gabriel Krawczyk

Siedem „ale” przeciw „Trzynastu powodom”
— Gabriel Krawczyk

Duchowa biografia erotyczna
— Gabriel Krawczyk

Paterson lubi to!
— Gabriel Krawczyk

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Biograficzne rzemiosło
— Gabriel Krawczyk

Bridget Jones i Tarantino
— Gabriel Krawczyk

Sztuka dla sztuki, gadanie dla gadania
— Gabriel Krawczyk

Kiedyś już tu byliśmy
— Gabriel Krawczyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.