Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 30 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Filmy

Magazyn CLXV

Konkursy

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Lara niezdara

Esensja.pl
Esensja.pl
Zasadniczo nie powinno się pisać recenzji, których sensem jest kopanie biednych filmowców po ich częściach prywatnych. Nie jest to bowiem żadna sztuka, zważywszy na poziom obecnych filmowych superprodukcji. Ale „Tomb Raider” i jego niechlujni twórcy zasłużyli sobie na wysokie miejsce w panteonie filmowej niesławy.

Simon West
‹Tomb Raider›

EKSTRAKT:10%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTomb Raider
Tytuł oryginalnyLara Croft: Tomb Raider
Dystrybutor UIP
Data premiery10 sierpnia 2001
ReżyseriaSimon West
ZdjęciaPeter Menzies Jr.
Scenariusz
ObsadaAngelina Jolie, Jon Voight, Iain Glen
MuzykaGraeme Revell
Rok produkcji2001
Kraj produkcjiJaponia, Niemcy, USA, Wielka Brytania
Czas trwania100 min
WWW
Gatunekakcja, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Zachowam metodyczność w biciu osób odpowiedzialnych za tą porażkę. Na początek główna bohaterka, Lara Croft, piękna i młoda pani archeolog, grana przez Angeline Jolie. Otóż twórcom filmu udała się rzecz rzadka, a trudna – uczynili oni Angelinę brzydką. Osobiście uważam, że jest to aktorka o urodzie oryginalnej, a przez to wymagającej sprawnej pracy kamerą. Można było stworzyć z niej Larę Croft – idealną syntezę angielskiej damy i steroidalnej lekkoatletki. Niestety, główna bohaterka ma fatalny makijaż, i dzięki podkreślanym umiejętnie podsiniałym oczom wygląda jak bohaterka reklamy o zbyt słonej zupie. Zaś jej wydatne wargi, element który może nadawać twarzy wyrazu i czynić ją seksbombą, są zazwyczaj granatową plamą zniekształcającą jej rysy.
Cóż, twarz mamy już za sobą, kompletnie zepsutą. Dochodzimy do ciała i scen walki. Zrozumiałe jest, że Angelina Jolie to nie Jackie Chan, wobec tego nie należy oczekiwać wyskoków z obrotem i okrakiem, czy innych dziwacznych ewolucji symulujących walkę wręcz. Ale dzisiejsze kino powinno być już zdolne do wygładzenia aktorskich braków w tej dziedzinie. Niestety, nie w tym filmie. Lara porusza się obrzydliwie powoli, w czasie, jaki potrzebny jest jej na wyprowadzenie ciosu, średniej klasy karateka zdołałby ją obnieść na kopach dookoła piramid. Co więcej, jej przeciwnicy dopasowują się do tego poziomu, w związku z czym film mógłby nosić tytuł „I ty możesz zostać komandosem”. Naprawdę, obserwacja tych ślamazarnych tępaków w czarnych mundurach leczy z kompleksów lepiej niż psychoanalityk.
Zapomnijcie więc o dynamicznych, ostrych scenach walki, gdzie tempo wpycha Was w fotel. Będzie powoli, przewidywalnie i brzydko. W finałowej scenie, gdzie powinniśmy mieć przed oczami mechanizm symulujący obieg planet dookoła Słońca, dostajemy parę okratowanych tekturowych kul, tworzonych nieraz przez uczniów szkoły podstawowych na zajęciach ZPT. Jakby nie dość było brzydkiej Lary i pseudobanderasa w roli głównego czarnego charakteru.
Trzymajmy się nadal Lary, podróżując dalej w głąb chały. Archeolog i rabuś grobów powinien być kimś bystrym i olśniewającym inteligencją. Niestety, madmoiselle Croft żadną miarą nie spełnia powyższego założenia. Jej przebłyski i cudowne rozwiązania skomplikowanych problemów są równie zaskakujące, co poranny wschód Słońca. Widza raczej ogarnia zniecierpliwienie, kiedy pomyśli sobie, że ta następczyni Indiany Jonesa nie potrafi szybko rozwiązywać najprostszych zagadek.
Inna sprawa, że wina nie leży tu po stronie Angeliny Jolie, która robi, co może. Scenarzyści odpowiedzialni za ten film uczyniliby światu przysługę strajkując dożywotnio. Taki film powinien zaskakiwać, dawać widzowi zagadki do rozwiązania, wciągać go klimatem tysiącletnich tajemnic czekających na odkrycie. Tymczasem akcja jest banalnie prosta i w pełni odczytywalna, bez żadnych elementów, które namawiałyby widza do czekania na rozstrzygnięcie. Do tego kluczowe dla filmu wątki zostały fatalnie skonstruowane. Dwa przykłady: wiele z działań Lary powinno wynikać z jej miłości do ojca i pragnienia spotkania z nim. Cóż, są próby ukazania tej więzi, ale szalenie nieudane, aktorsko i realizatorsko zarazem. Ale może być – i jest – gorzej. Pojawi się bowiem w filmie obiekt męskiej nienawiści, czyli były chłopak wdzięcznej Lary. Wokół niego i jego związku z naszą tygrysicą owinięta zostanie kluczowa dla filmu seria wydarzeń, lecz zaprawdę powiadam Wam, nie dojrzycie sensu w postępowaniu kogokolwiek.
Ostatnią szansą mogłoby być poczucie humoru u scenarzysty, ale również ten element leży i kwiczy. Nie oczekujcie dowcipnych dialogów, lekkich odpowiedzi na schodach, czy scen, które mogą widza rozweselić. Nawet tego nie udało się w „Tomb Raiderze” umieścić.
Jeżeli już naprawdę musicie iść na ten film, to weźcie przyjaciół i wspierajcie się wymianą dowcipnych uwag, bo jedyna jest to Wasza nadzieja na porcję rozrywki. I nie ma obaw, nikt Wam uwagi nie zwróci, bo cała sala będzie Wam wdzięczna za odwrócenie uwagi od braku wydarzeń na ekranie.

Film Tomb Raider odniósł sukces komercyjny. Zarobił około 150 milionów dolarów. Suma ta zadowala producenta i zapowiedział nakręcenie drugiej części, oczywiście z Angeliną Jolie w roli głównej. Jolie podpisała umowę na zagranie w trzech filmach o przygodach Lary Croft.

koniec
1 sierpnia 2001
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Oscars 2017 so Sundance
Wojciech Lewandowski

27 IV 2017

Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy filmowej mimo niesłabnącej opinii najbardziej politycznych nagród Hollywood, z roku na rok zdają się robić coraz bardziej kameralne. Tak jak rok temu wyrazem irytacji stały się posty z hasztagiem – Oscarssowhite, tak teraz najlepszym opisem oskarowej stawki jest #Oscars2017soSundance.

więcej »

Wielkopostne podpłomyki
Wojciech Lewandowski

25 IV 2017

Po latach strzelanin, pościgów, biografii większych niż życie i formalnego uniesienia i energii, Scorsese ponownie wraca do swojej samotni, gdzie przyklęka i rozpoczyna modlitwę z Bogiem. Nie krzyczy jednak, nie unosi się pychą ani nie drwi. W skupieniu kontempluje i milczy.

więcej »

East Side Story: A Anna Karenina żyła długo i szczęśliwie…
Sebastian Chosiński

23 IV 2017

Władimir Bortko nie powinien już kręcić melodramatów. Ani ubranych w kostium historyczny, ani w sensacyjno-szpiegowski. Ba! nawet od jak najbardziej współczesnych, obyczajowych historii miłosnych powinien trzymać się z daleka. Ma zwyczajnie zbyt ciężką, toporną rękę, aby z finezją oddać zawiłości relacji międzyludzkich. Czego dobitnym dowodem najnowsze dzieło cenionego przed laty reżysera – „O miłości”.

więcej »

Polecamy

Co ludzie powiedzą?

Dobry i Niebrzydki:

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Kilkanaście tysięcy linków...
— Marcin Lorek

Recepta sukcesu
— Bartosz Kotarba

Komputerowy fenomen
— Bartosz Kotarba

Dobre strony filmu
— Artur Długosz

Dwa minusy to nie zawsze plus
— Artur Długosz

Od zera do bohatera. A właściwie od zera i jedynki.
— Paweł Nurzyński

Okładki serii
— Esensja

Seria komiksowa
— Tomasz Sidorkiewicz

Manifestacje Lary Croft
— Paweł Nurzyński

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Grudzień 2012 (DVD i BR)
— Sebastian Chosiński, Krystian Fred, Jakub Gałka, Anna Kańtoch, Jarosław Loretz, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Sierpień 2012 (kino)
— Sebastian Chosiński, Grzegorz Fortuna, Anna Kańtoch, Alicja Kuciel, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski

Last Action Heroes
— Grzegorz Fortuna

Tegoż autora

Esensja na wakacje: Podróże w czasie i przestrzeni
— Sebastian Chosiński, Jakub Gałka, Eryk Remiezowicz, Agnieszka Szady

Kronika śmierci niezauważonej
— Eryk Remiezowicz

Zamknąć Królikarnię!
— Eryk Remiezowicz

Książka, która nie dotarła do nieba
— Eryk Remiezowicz

Historia żywa
— Eryk Remiezowicz

Na siłę
— Eryk Remiezowicz

Wpadnij do wikingów
— Eryk Remiezowicz

Gdzie korekta to skarb
— Eryk Remiezowicz

Anielski kryminał
— Eryk Remiezowicz

I po co ten pośpiech?
— Eryk Remiezowicz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.