Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 27 lipca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

7. American Film Festival: Rain Man

Esensja.pl
Esensja.pl
Prawdziwość historii z „Życia animowanego” dowodzi, że funkcje, jakie kinematografia pełni przez ponad sto lat swojej historii, to dalej niezamknięty katalog. Dla jednych jest zwyczajną, czystą rozrywką. Dla innych językiem propagandy, inspiracją czy kopalnią wzorców. Dla Owena – bohatera dokumentu – kino to źródło terapii i sposób na komunikację i zrozumienie otoczenia.

Roger Ross Williams
‹Życie animowane›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułŻycie animowane
Tytuł oryginalnyLife, Animated
Dystrybutor Mayfly
Data premiery4 listopada 2016
ReżyseriaRoger Ross Williams
ZdjęciaThomas Bergmann
Scenariusz
ObsadaJonathan Freeman, Gilbert Gottfried, Alan Rosenblatt, Owen Suskind, Ron Suskind
MuzykaTodd Griffin, Dylan Stark
Rok produkcji2016
Czas trwania89 min
Gatunekanimacja, dokument, dramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Owen Suskind cierpi na autyzm. W wieku trzech lat z radosnego i pełnego życia urwisa błyskawiczne zmienił się nie do poznania. Zaczął mamrotać, być nadpobudliwy i tracić kontakt z rzeczywistością. Wyobrażenia rodziców o przyszłości ukochanego dziecka w jednej chwili legły w gruzach. Cudowny sen z fantastycznym domem, błyskotliwą karierą i modelowym życiem w tle, z miejsca ustąpił niedowierzaniu i setce niewiadomych. Dramat Owena i jego rodziny to na szczęście tylko punkt wyjścia „Życia animowanego”. W pełnym niewymuszonego ciepła i podnoszącym na duchu świadectwie niezłomności i siły człowieka, dokumentalista Roger Ross Williams niesie pokrzepiającą nadzieję dla wszystkich pośrednio i bezpośrednio dotkniętych tą ciężką przypadłością. Słowo „autyzm” bowiem niekoniecznie zawsze musi brzmieć jak trudny do zaakceptowania wyrok.
Droga do osiągniętego celu jest jednak wyboista. Próbując odzyskać swojego chłopca, rodzice Owena latami załamywali ręce. Światełko w mrocznym tunelu choroby pojawiło się, gdy milczący latami Owen zaczął reagować na filmową rzeczywistość pochodzącą z kreskówek. To właśnie magiczny świat Disneya stał się jego mapą do interpretacji i tonowania intensywności bodźców płynących otoczenia. Rodzice wcielając się w kontaktach z Owenem w role wprost z Alladyna, Dumbo czy Piotrusia Pana zaczęli powoli docierać do syna. Disneyowskie dialogi stały się w rodzinie Suskindów jedynie obowiązujących językiem.
W ambicjach reżysera „Życia animowanego” nie ma jednakże jednowymiarowego i sztampowego dokumentu o batalii z chorobą. Choć gros kadrów służy ukazaniu korelacji filmów z terapią, to jednocześnie z historii Owena wyłania się nietypowa opowieść z gatunku coming-of-age. Chłopak bowiem właśnie kończy studia. Stoi na progu namiastki dorosłości, wyprowadzki z domu, i początku samodzielnego życia. Gdy na moment zapomnimy o jego przypadłości, jawi się jako zwyczajny młody dorosły. Taki jak każdy inny. Z podobnymi rozterkami i wątpliwościami. Zarazem podekscytowany i poddenerwowany tym, co nowe i nieznane w kolejnym etapie życia.
Prawdziwa siła filmu leży w urzeczywistnieniu marzeń rodziców każdego dziecka dotkniętego jakąkolwiek przypadłością. Udowodnieniu sobie i wszystkim wokół, że ich największy skarb nie różni się od reszty. Na swój sposób jest i zawsze będzie wyjątkowy. Dlatego „Życiu animowanemu” nie można odmówić mocy pobudzającej autentyczne wzruszenie. Nienachalny happy end każe jednak zastanowić się nad losem wszystkich tych, którzy w przeciwieństwie do Owena nie mieli tyle szczęścia. Którzy będąc zamkniętym w swoich światach nie są wstanie wyartykułować wołania o pomoc, a ich rodzice czy opiekunowie nie mają środków i możliwości by do nich dotrzeć. Brak przyjęcia choćby na moment większego kontekstu to jeden z niewielu mankamentów filmu. Tym bardziej, że dzięki takim obrazom, trafiającym do szerokiej publiczności, głos środowiska autyzmu ma jedną z niewielu szans na bycie usłyszanym i zauważonym.
Nie należy równocześnie zapominać, że w zgodzie z wiodącym tematem dokumentu, „Życie animowane” to przede wszystkim osobista historia Owena i jego rodziny. Osobny segment stanowią barwne i nacechowane autobiograficznym rysem animacje, składające się w fabułę „Obrońcy pomocników”, która pierwotnie powstała w wyobraźni chłopaka. Jak sam tłumaczy, postanowił zadbać o disneyowskie postacie drugiego planu, bo podobnie jak one, on sam w życiu nie czuje się bohaterem. Lecz chyba nikt tak jak Owen i cała jego dzielna rodzina, walcząca co dzień z przeciwnościami losu, nie zasługuje bardziej na posługiwanie się właśnie takim tytułem.
koniec
28 października 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Aurora – dwie śpiące królewny
Sebastian Chosiński

23 VII 2017

Któż nie pamięta „Bikiniarzy”, jednego z najlepszych rosyjskich filmów ubiegłej dekady? Po ośmiu latach jego reżyser, Walerij Todorowski, postanowił po raz kolejny uczynić bohaterami swojego dzieła ludzi młodych, dopiero wkraczających w dorosłość, a już stających przed ważnymi życiowymi wyborami. Jako że fabuła wpisana została w świat uczniów szkoły baletowej, tytuł wydaje się jak najbardziej uzasadniony – „Bolszoj”.

więcej »

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
Konrad Wągrowski

20 VII 2017

Jeśli szukacie dojrzałego i ambitnego dzieła filmowego, „Paryż może poczekać” raczej nie spełni waszych oczekiwań. Jeśli jednak frajda obcowania z pięknem francuskich pejzaży, urokami francuskiej kuchni i Diane Lane są dla was wystarczającymi powodami, by pójść do kina, istnieje duża szansa, że seans będzie przyjemnością.

więcej »

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny
Konrad Wągrowski

18 VII 2017

„Wind River” to znakomity kryminał o morderstwie w indiańskim rezerwacie z solidnie przepracowanym społecznym tłem. Jego twórca, Taylor Sheridan, okazał się być nie tylko aktorskim przystojniakiem, ciekawym scenarzystą, ale swój drugi film potrafi wyreżyserować jakby miał w tym 30 lat doświadczenia.

więcej »

Polecamy

Baby jest jakiś inny

Dobry i Niebrzydki:

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

7. American Film Festival: Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

Z tego cyklu

Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

Dream Baby Dream
— Kamil Witek

Znaczy kapitan
— Kamil Witek

Tegoż autora

Mistrz kierownicy ucieka
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (5)
— Sebastian Chosiński, Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (4)
— Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Porażki i sukcesy 2016, czyli filmowe podsumowanie roku
— Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Gwiezdny pył
— Kamil Witek

Trzęsienie ziemi
— Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.