Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

7. American Film Festival: Znaczy kapitan

Esensja.pl
Esensja.pl
W kraju przesiąkniętym znużeniem w temacie katastrof lotniczych, przeniesienie na duży ekran „Cudu na rzece Hudson” może być całkiem skuteczną odtrutką. Choć w „Sullym” pojawiają się tak dobrze wszystkim znane synonimy dramatycznych komend jak „Pull Up”, „Terrain Ahead”, czy rozbieżności w przebiegu lądowania, to w filmie Clinta Eastwooda stanowią jedynie tło dla odmalowania codziennego ludzkiego heroizmu.

Clint Eastwood
‹Sully›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułSully
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery2 grudnia 2016
ReżyseriaClint Eastwood
ZdjęciaTom Stern
Scenariusz
ObsadaTom Hanks, Anna Gunn, Laura Linney, Aaron Eckhart, Sam Huntington, Autumn Reeser, Jerry Ferrara, Jeff Kober
MuzykaChristian Jacob
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Gatunekbiograficzny, dramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Każdy, kto choć raz leciał samolotem z pewnością kojarzy litanijną instrukcję bezpieczeństwa wygłaszaną przez załogę przed każdym lotem. Maski z tlenem pojawią się przy spadku ciśnienia. Światła w podłodze poprowadzą do najbliższego wyjścia. W przypadku lądowania na wodzie – co jest mało prawdopodobnie - należy założyć kamizelkę umieszczoną pod własnym fotelem. 15 stycznia 2009 roku to co niemal niemożliwe, stało się udziałem 155 członków lotu 1549 z Nowego Jorku do Charlotte.
Gdy kapitan Chesley Sullenberger lądował awaryjnie na rzece Hudson, od startu minęło ledwie kilka minut, które sprawnie przekuto w półtoragodzinny film. Wrzucone do niego składniki kreujące dramat nie powinny być dla nikogo zaskoczeniem. Wszak danie o smaku bohatera w amerykańskim sosie znane jest co najmniej od czasów, kiedy wąsy dzielnego kapitana Sully’ego nie były jeszcze przyprószone nestorską siwizną. Dlatego nawet, jeśli bohaterski czyn wydaje się obiektywnie bezsprzeczny, laurka na cześć kapitana i jego załogi będzie musiała swoje odczekać.
Czy oba silniki na pewno uległy zniszczeniu? Czy lądowanie na rzece było jedynym możliwym rozwiązaniem? W filmie Eastwooda obowiązkowe wątpliwości pojawiają się niemal jak od linijki. Pierwotna ekstaza mediów miesza się z chłodnym przyjęciem ryzykownego wyczynu przez twardogłową komisją wypadków lotniczych. W ogranej metodzie nie czuć jednak smaku przeżutego na wiele sposobów filmowego mięsa. W znakomitym „Locie 93” - mimo oczywistego finału - kciuki aż bolały od zaciskania ich za pasażerów. Tu owa zależność jest odwrócona, bo w dwukrotnie odegranej, wyśmienitej rekonstrukcji lotu, los uczestników wydaje się niepewny do samego końca. Nawet jeśli jest on znany każdemu nie tylko w Ameryce. Eastwood bowiem solidnie przeszedł przez przebieg zdarzenia, wykonując przy okazji kawałek przyzwoitej reżyserskiej roboty. Postawił na kino broniące się emocjami, podgrzewając je z wyczuciem w ich szczytowym punkcie. Zarazem nie stłamsił filmowym wzornikiem samych postaci, które nie potrzebowały ingerencji by swą autentyczną fakturą idealnie wpasować się w ramy fabularnego scenariusza.
„Ukryształowienie” głównego bohatera, które tak uwierało w „Snajperze”, w osobie kapitana Sully’ego jest zresztą wartością budującą rzetelność bohatera. Kapitan to ciepły, sympatyczny i rodzinny mężczyzna. Opanowany i opiekuńczy. Nawet gdy wypije wymyślonego na jego cześć drinka, zostawi napiwek barmanowi, rozentuzjazmowanemu spotkaniem z bohaterem dnia. Już na pierwszy rzut oka to profesjonalista i dżentelmen w każdy calu, stąd stawiany mu pomnik, w opozycji do legendy pokiereszowanego wojną żołnierza, ma znacznie wiarygodniejsze i przyswajalne bez zgrzytu fundamenty.
Hanks w metodzie aktorskiej nie stosuje ekspresyjnych emocji, bo takie też nie odzwierciedlałyby odtwarzanego oryginału. Dramat kapitana portretuje w sposób uczciwy, dając występ stonowany i skromny, lecz w pełni godny niespodziewanego narodowego bohatera. Bo rolą filmu Eastwooda jest nie szukanie sensacji wokół pamiętnego lotu, tylko wierne odtworzenie krzepiących uczuć, jakie ówcześnie wywołał dowodzący lotem 1549. Kapitan Sully wraz z załogą i służbami ratunkowymi swym wyczynem nie podzielił, lecz podniósł na duchu amerykańskie społeczeństwo, żyjące w drżącej obawie o kolejne dramaty związane z katastrofą lotniczą. Co prawda może bez zastosowania równie drastycznych środków, ale mam wrażenie, że także i my, w kontekście narodowego sporu, życzylibyśmy sobie o wiele więcej równie pogodnych emocji.
koniec
30 października 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Asgard to nie miejsce…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 XI 2017

…mówił Odyn, a mnie w głowie narzucało się: „…Asgard to stan umysłu”. W każdym razie na pewno stan umysłu twórców trzeciej części przygód Thora był zbliżony do stanu umysłu twórców „Strażników galaktyki”, bo po raz kolejny w Marvel Cinematic Universe pojawiła się komedia. I to dobra!

więcej »

Nie tak ładnie pachniesz
Konrad Wągrowski

17 XI 2017

„Liga Sprawiedliwości” mogła być czymś więcej niż zwykłym filmem o drużynie superbohaterów walczącej w obronie Ziemi. Ale zabrakło i odwagi, i chyba trochę też talentu.

więcej »

Esensja ogląda: Listopad 2017 (3)
Jarosław Loretz, Kamil Witek

16 XI 2017

Dziś w naszym cyklu trzy recenzje: „HHhH”, „Obcy: Przymierze” i „Hel”.

więcej »

Polecamy

Czeska babcia w roli Kaja

Dobry i Niebrzydki:

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

7. American Film Festival: Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

Z tego cyklu

Siedmiu wspaniałych
— Kamil Witek

Dream Baby Dream
— Kamil Witek

Rain Man
— Kamil Witek

Tegoż twórcy

To mógł być dobry film
— Konrad Wągrowski

Medium z wyboru
— Krzysztof Czapiga

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (16)
— Jakub Gałka

Mrzonki samotnika
— Ewa Drab

SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (1)
— Jakub Gałka

Szukajcie, a znajdziecie?
— Piotr Czerkawski

Emocjonalny nokaut
— Konrad Wągrowski

Krew i woda
— Kamila Sławińska

Tegoż autora

Esensja ogląda: Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

NajAmerican Film Festival 2017
— Jarosław Robak, Kamil Witek

17. T-Mobile Nowe Horyzonty: Obrazy potrafią mówić
— Kamil Witek

Mistrz kierownicy ucieka
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (5)
— Sebastian Chosiński, Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (4)
— Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Porażki i sukcesy 2016, czyli filmowe podsumowanie roku
— Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Jarosław Robak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.