Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Zoolog w opałach

Esensja.pl
Esensja.pl
„Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” to znakomity film dla wszystkich: miłośników uniwersum Harry’ego Pottera, widzów rozczarowanych ekranizacjami książek Rowling oraz ludzi, którzy z tym cyklem nigdy się nie zetknęli.

David Yates
‹Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułFantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Tytuł oryginalnyFantastic Beasts and Where to Find Them
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery18 listopada 2016
ReżyseriaDavid Yates
ZdjęciaPhilippe Rousselot
Scenariusz
ObsadaEzra Miller, Eddie Redmayne, Colin Farrell, Ron Perlman, Jon Voight, Samantha Morton, Gemma Chan, Katherine Waterston
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA, Wielka Brytania
CyklHarry Potter, Fantastyczne zwierzęta
Gatunekfamilijny, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Znakomity pomysł: wymyśleć fabułę osadzoną w świecie stworzonym przez J. K. Rowling, z dorosłymi w rolach głównych i na dodatek w innej epoce: Nowy Jork w roku 1926 to atrakcja sama w sobie. Efekty specjalne doskonale posłużyły pokazaniu miasta z tamtych lat – no, ale dobre efekty w obecnych wysokobudżetowych produkcjach to już standard oczekiwany przez każdego widza, trzeba więc uwieść publikę czymś innym. W tym wypadku dobrze sprawdziła się sama opowieść, a jeszcze lepiej – niesamowity nastrój. Jak wiadomo, najbardziej przerażający jest potwór, którego nie widać, i scenarzysta starannie odrobił tę lekcję. Poczucie zagrożenia ze strony nieznanego agresora potęgowane jest jego niesamowitą, niszczycielską siłą i tym, jak wyglądają ofiary. Jednak najmroczniejsze, bo zupełnie niemagiczne, są sceny z Mary Lou Barebone, prowadzącą prywatny sierociniec i prywatną krucjatę przeciwko czarodziejom – choć w ich istnienie wiele osób nawet nie wierzy. Fanatyzm dowolnego rodzaju sam w sobie jest wystarczająco paskudny, a tu w dodatku ofiarą padają głównie bite i zastraszane dzieci.
W tle opowieści pokazano realia amerykańskie z 1926 roku: uliczni kaznodzieje, ponure fabryki, prohibicję, nielegalny bar z goblinią śpiewaczką przypominającą Josephine Baker (swoją drogą, cudna scenka) czy inną gwiazdę kabaretową z tamtej epoki i wreszcie dodający ludziom ducha „amerykański sen” o otworzeniu niewielkiego, ale dochodowego interesu.
Oprócz fabuły dużo filmowi dali odpowiednio dobrani aktorzy, szczególnie Katherine Waterston grająca młodą, pełną zapału czarodziejkę, która w momentach ryzykowania życia jest naprawdę bardzo realistycznie przestraszona. Eddie Redmayne jako odrobinę niedopasowany do świata zoolog również wypadł dobrze, a już Ezra Miller w drugoplanowej roli połamanego psychicznie wychowanka sierocińca to kreacja wręcz konkursowa. Problemem dla mnie była natomiast druga ważna postać kobieca, pokazana zaskakująco niekonsekwentnie: raz seksowna idiotka, to z kolei całkiem bystra pracownica dużej instytucji. Twórcy chyba chcieli stworzyć ładną i niegłupią panienkę, która potrafi skutecznie zatrzepotać rzęsami w trudnej sytuacji, jednak w efekcie miałam wrażenie, że Queenie jest trochę niespełna rozumu.
Jak przystało na film ze zwierzętami w tytule, niezwykłych stworzeń jest tam istotnie dużo – niektóre ważne dla fabuły, inne będące zabawnym lub efektownym przerywnikiem. Może niektóre sceny są przydługie, zwłaszcza próba schwytania samicy stwora podobnego do nosorożca, ale za to prywatny laur przyznaję grafikowi, który wymyślił gadopodobne czworonogi z pyskami jak ukwiały.
Mimo pewnego pęknięcia pomiędzy fragmentami „zoologicznymi” i „społeczno-politycznymi”, kiedy pojawiły się napisy końcowe, poczułam się jak obudzona ze snu. Tego właśnie oczekuję po kinie fantastycznym.
koniec
20 listopada 2016
dodajdo

Komentarze

11 IV 2017   18:22:37

Katherine Waterston z koleim moim zdaniem całkowicie się nie popisała i razem z Eddiem tworzą niesamowicie wypraną z wszelkiego charakteru parę pierwszoplanową (a chemii między nimi jak na lekarstwo albo jeszcze mniej). Queenie moim zdaniem kradnie swojej filmowej siostrze każdą scenę i bynajmniej nie jest (według mnie) ani idiotką ani kimś "niespełna rozumu"- mówimy o postaci która czyta innym w myślach, więc pewne zakręcenie jest tutaj jak najbardziej na miejscu. Nie zapominajmy też o prawdziwej gwieździe: Kowalskim, który niesie na swoich mugolskich plecach cały film.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (4)
Marcin Mroziuk, Kamil Witek

26 VI 2017

Patronką czwartego czerwcowego odcinka krótkich recenzji filmowych została Scarlett Johansson. Nie może być inaczej, skoro za jednym zamachem oceniamy jej wszystkie tegoroczne produkcje. W ramach dodatku najnowszy Bruce Willis, choć to wisienka raczej średniej jakości...

więcej »

East Side Story: (Nie) chcieć, (nie) żyć, (nie) kochać
Sebastian Chosiński

25 VI 2017

Andriej Zwiagincew dostąpił zaszczytu należnego największym twórcom kina. Gdy na ekrany trafia jego nowy film, widzowie mówią, że wybierają się na „nowego Zwiagincewa”. Tak samo, jak niegdyś chodziło się na „nowego Tarkowskiego”, „nowego Bergmana” czy wciąż jeszcze chodzi się na „nowego Konczałowskiego” (Michałkow wypadł już z tej zaszczytnej listy). Jeśli więc tylko będziecie mieli taką okazję, idźcie na „Niemiłość”, bo to dzieło wybitne.

więcej »

Wunderwaffe z nader skromnym wunder
Jarosław Loretz

21 VI 2017

W „Wonder Woman” próżno szukać cudowności. Na tle poprzednich porażek DC film ogląda się nieźle, ale to trochę za mało, żeby obwołać renesans uniwersum.

więcej »

Polecamy

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce

Dobry i Niebrzydki:

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Maj 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Koniec wieńczy dzieło?
— Ewa Drab

Czarodzieje idą na wojnę
— Tomasz Markiewka

Koniec dzieciństwa
— Mateusz Kowalski

Okupacja zła
— Ewa Drab

Cierpki posmak zdrady
— Ewa Drab

Inna magia
— Przemysław Romański

Zadyszka czarodzieja
— Tomasz Markiewka

Czarodziejski mix
— Ewa Drab

Tegoż autora

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Chińscy elfowie i komputerowe orki
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Przygody Czarnego Kapturka w krainie sepii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zbroja nie jest najważniejsza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

O półbogu, który chciał mieć szacun na dzielni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Popkultura, nauka… i fantastyka też
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.