Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 19 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Wszyscy jesteśmy Patersonami

Esensja.pl
Esensja.pl
„Niesamowite – kierowca autobusu, który lubi Emily Dickinson!”, konstatuje zdumiona nastolatka po krótkiej pogawędce z Patersonem o poezji. To ironiczny komentarz Jarmuscha do tego, jak łatwo i bezrefleksyjnie szufladkujemy innych.

Jim Jarmusch
‹Paterson›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułPaterson
Dystrybutor Gutek Film
Data premiery30 grudnia 2016
ReżyseriaJim Jarmusch
ZdjęciaFrederick Elmes
Scenariusz
ObsadaAdam Driver, Golshifteh Farahani, Helen-Jean Arthur, Owen Asztalos, Kacey Cockett, Luis Da Silva Jr., Jared Gilman, Chasten Harmon
MuzykaCarter Logan
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania113 min
Gatunekdramat, komedia
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Grany przez Adama Drivera bohater o nazwisku Paterson wiedzie żywot człowieka poczciwego w mieścinie Paterson (wiele rzeczy w filmie celowo się „rymuje” – everyman ma swoje everycity) w New Jersey, w okolicy jakby wyjętej z „Broken Flowers”. Rytm dnia Patersona jest jak idylliczna mantra: pobudka między szóstą a szóstą trzydzieści u boku żony jak z obrazka (śliczna irańska aktorka Golshifteh Farahani), cheeriosy na śniadanie, spacer do zajezdni, kilka godzin za kółkiem, powrót do domu tą samą drogą, wyjście z psem, wieczorne piwko w pubie.
Jak to w typowych amerykańskich snujach, którym Jarmusch nieformalnie patronuje, nie dzieje się nic i dzieje się wszystko. Paterson codziennie przedziera się przez, jak sam to określa, „tryliony molekuł”, podczas gdy inne tryliony pozostają z boku, nietknięte, dopiero czekając na odkrycie (lub nie). Molekuły, z którymi Paterson wchodzi w interakcje, to miejsca, przedmioty, a nade wszystko ludzie. Pasażerowie, których podsłuchuje niby mimowolnie, a jednak z autentycznym zaciekawieniem, podobnie jak bohater „Taxi” Panahiego. Raper (Method Man) ćwiczący w pralni nowe zwrotki. Barman (Barry Shabaka Henley) sypiący anegdotami o sławach pochodzących z Paterson, od Allena Ginsberga przez Lou Costello po Fetty’ego Wapa.
Pudełko zapałek, obiekty mijane po drodze, strzępy rozmów – każda cząstka rzeczywistości, każdy skrawek życia może stanowić źródło inspiracji dla Patersona, który poza tym, że jest etatowym kierowcą, jest także poetą-amatorem. Skądinąd wyraźnie utalentowanym, lecz w przeciwieństwie do swojego duchowego mentora, Williama Carlosa Williamsa, który rozsławił miasto Paterson pięciotomowym poematem, pisze tylko dla siebie, skromnie i bez rozgłosu, systematycznie wykręcając się prośbom żony o podjęcie próby publikacji. Pisze w pracy, przeważnie w przerwie na lunch, pisze w domu, w piwnicy, jedynym miejscu we własnych czterech ścianach pozwalającym mu się wyciszyć, zebrać myśli, pobyć w przestrzeni innej niż monochromatyczna – cała góra to bowiem królestwo spontanicznej i żywiołowej Laury, zafiksowanej na czerni i bieli, od wystroju wnętrz przez decoupage po wypiekane babeczki.
Paterson i Laura to jedna z najbardziej romantycznie niedopasowanych par, jakie widziało kino. On małomówny, zamknięty w sobie – ona tryskająca energią, wręcz ekscentryczna. Ona z milionem pomysłów na minutę; jednego dnia chce otwierać cukiernię, nazajutrz pragnie już być gwiazdą country – on z jednym pomysłem na całe życie. Łączy ich głęboka przyjaźń, uczucie bardziej platoniczne niż erotyczne (notabene, bardziej poetyckie niż prozaiczne), oboje zdają się czerpać radość przede wszystkim ze sprawiania przyjemności tej drugiej osobie – pod tym względem to para niedzisiejsza, urokliwie staroświecka, tak jak i staromodna jest „analogowa” niezależność Patersona manifestowana niechęcią do technologii (w sytuacji kryzysowej pożycza smartfona od obcego dziecka – znak czasów).
Jarmusch pozostaje jednak zbyt inteligentnym twórcą tudzież zbyt bystrym obserwatorem, by zadowalać się li tylko serwowaniem pięknych banałów rodem z piosenki Sylwii Grzeszczak o cie-sze-niu-się-z-ma-łych-rze-czy. Jego bohater lubi swoją rutynę, ale bywa też nią rozczarowany. Bezsprzecznie kocha żonę, ale bywa też zmęczony jej bezustannym entuzjazmem.
Driver wspaniale wygrywa te niuanse. Nigdy nie wiemy, jak głęboka frustracja siedzi w Patersonie, niemniej postać często balansuje na granicy wybuchu. I jeśli nie eksploduje, to dlatego, że szczerze docenia swoje „obiektywnie” dobre życie – oddaną żonę, przyzwoitą pracę, dzięki której może służyć własnej społeczności, wreszcie poezję, w której znajduje wytchnienie od zapętlonego Dnia Świstaka. To nic innego, jak szczęśliwe sprzężenie tych wszystkich elementów daje bohaterowi siłę, wewnętrzny spokój zen niczym u drobnomieszczańskiej, pacyfistycznej wersji Ghost Doga.
W mniej sprzyjających okolicznościach Paterson mógłby być Travisem Bickle’em z „Taksówkarza” – wszak wiemy z fotografii na półce, że poeta niegdyś nosił mundur, a z kolei incydent w barze dowodzi, że doskonale się orientuje, jak obezwładnić napastnika z bronią. Bez trudu można sobie wyobrazić Patersona także w skórze Jacka Torrance’a ze „Lśnienia” – powracający motyw bliźniąt wyśnionych przez Laurę, symbolizujący strach przed zmianą, równie dobrze mógłby wpędzić bohatera w obłęd.
Wszyscy jesteśmy Patersonami – zdaje się ostatecznie mówić Jarmusch – a nasz obraz w społeczeństwie tworzymy nie tyle my sami, ile molekuły miejsc, przedmiotów, ludzi, jakimi się otaczamy. I oby to były dobre molekuły.
koniec
31 grudnia 2016
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Na troje babka wróżyła
Sebastian Chosiński

16 VIII 2017

Przenieść na ekran dzieło, które uchodzi za kultowe, to nie lada wyzwanie. Także jeżeli chodzi o komiks, a film jest animacją. Zadania tego podjął się Sam Liu, biorąc na warsztat „Zabójczy żart” – jedną z najbardziej znanych (i kochanych przez fanów) opowieści z uniwersum Batmana. Pomógł mu w tym nie byle kto, bo obowiązki scenarzysty wziął na siebie sam Brian Azzarello.

więcej »

Dwa Brzegi 2017
Konrad Wągrowski

15 VIII 2017

Weekendowa wyprawa na tegoroczne Dwa Brzegi do Kazimierza Dolnego zaowocowały uczestnictwem w znakomitym koncercie Młynarski Plays Młynarski oraz pięcioma seansami filmowymi. Nie zawadzi więc parę słów o tych filmach napisać.

więcej »

Od „wow!”, poprzez „brrr!”, aż do „uff!”
Sebastian Chosiński

14 VIII 2017

O ile na polu aktorskiego kina fabularnego Marvel od lat bije na głowę DC Comics, o tyle w animacjach oficyna, która „wydała” na świat Mrocznego Rycerza, nie ma sobie równych. „W cieniu Czerwonego Kaptura” nie jest filmem najświeższym. Ma już siedem lat. Ale czy ma to jakieś znaczenie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z dziełem niemal wybitnym? Co dziwi tym bardziej, że za jego reżyserię odpowiadał twórca, który do uniwersum DC zagląda tylko okazjonalnie.

więcej »

Polecamy

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk

Dobry i Niebrzydki:

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Tydzień z życia kierowcy
— Kamil Witek

Tegoż twórcy

Konkurs na recenzję filmową: Depresja wampira
— Maciej Rumiancew

Stare dobre małżeństwo
— Miłosz Cybowski

Co nam w kinie gra: Tylko kochankowie przeżyją
— Kamil Witek

4. American Film Festival: Od zmierzchu do świtu
— Kamil Witek

Pułapka zamyślenia
— Ewa Drab

Droga ojca
— Urszula Lipińska

Nie dość uzależniające
— Bartosz Sztybor

Na ekranach: Październik 2003
— Joanna Bartmańska, Marta Bartnicka, Piotr Dobry, Tomasz Kujawski, Konrad Wągrowski

Siedmiu wspaniałych
— Joanna Bartmańska

Tegoż autora

Koniec niewinności
— Piotr Dobry

Walka żywiołów
— Piotr Dobry

Tam, gdzie diabeł mówi dobranoc
— Piotr Dobry

Magia i mózg
— Piotr Dobry

Solidarni z uchodźcami
— Piotr Dobry

Viva forever!
— Piotr Dobry

Żona gorsza od dyktatora, czyli rzecz o normalnej irańskiej rodzinie
— Piotr Dobry

Nie tylko grecka tragedia, czyli kto ma większego
— Piotr Dobry

Pro-choice, czyli pro-life
— Piotr Dobry

Luksus bycia sobą
— Piotr Dobry

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.