Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Paterson lubi to!

Esensja.pl
Esensja.pl
Założyłbym się o piwo, że „Ostatni będą pierwszymi” przypadłby do gustu bohaterowi najnowszego filmu Jim Jarmuscha.

Bouli Lanners
‹Ostatni będą pierwszymi›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOstatni będą pierwszymi
Tytuł oryginalnyLes premiers les derniers
Dystrybutor M2 Films
Data premiery13 stycznia 2017
ReżyseriaBouli Lanners
ZdjęciaJean-Paul de Zaetijd
Scenariusz
ObsadaAlbert Dupontel, Bouli Lanners, Suzanne Clément, Michael Lonsdale, David Murgia, Aurore Broutin, Philippe Rebbot, Serge Riaboukine
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiBelgia, Francja
Czas trwania98 min
Gatunekkomedia, melodramat
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Tak jak tytułowy Paterson potrafił docenić poezję ukrytą w prozie codziennego życia, tak belgijski reżyser, scenarzysta i odtwórca głównej roli Bouli Lanners dostrzega magię w przestrzeni, z której ktoś inny z nudów mógłby chcieć uciec. Całe szczęście, Lannersowi nie tak trudno uwierzyć!
Podobno braciom Coen zdarzyło się kiedyś zapowiedzieć swojego „Człowieka, którego nie było” jako „film o fryzjerze, który dokonuje morderstwa, a potem widzimy ujeżdżanie świń”. Gdyby pobawić się w tę samą grę przy okazji anonsowania komediodramatu Lannersa, otrzymalibyśmy film o łowcach nagród, którzy trafiają na mumię, pomagają zakochanym dzieciom, które spotkały Jezusa-rewolwerowca, i być może następuje koniec świata. Co najciekawsze, absurdalność niniejszego opisu nie stanowi zmyślonego naddatku. Realistyczna (!) intryga przypomina niespieszny spacer po labiryncie, w którym za każdym kolejnyM rogiem czai się coraz to bardziej zaskakująca postać.
W świecie Lannersa, tego wierzącego w człowieka humanisty, przypadkowa śmierć idzie za rękę z sercem okazywanym z najmniej spodziewanego kierunku. Tutaj chęć przetrwania w nieprzyjemnej rzeczywistości wcale nie wyklucza namysłu nad przemijaniem ani moralnej przemiany. W „Ostatni będą pierwszymi” potencjalna apokalipsa może stać się zaczynem miłości bardziej racjonalnej – bo szalonej! – niż inteligencja, a obawa przed nieznanym wykuwa w człowieku to, co w nim najlepsze. Życiowy rachunek sumienia w wydaniu uprawiających brutalny fach bohaterów budzi skojarzenia z podskórnie melancholijną twórczością wspomnianych braci Coen. Podobnie jak działo się to u Amerykanów, tak i tutaj pozbawiona namiętności realistyczna forma asystuje jakiejś podprogowo odczuwalnej magiczności filmowego świata. Prowadzony z kamienną twarzą humor niedorzeczności nie stoi w sprzeczności z egzystencjalnym niepokojem – tym znakiem rozpoznawczym mądrego kina. Jeśli dodamy do tego niespieszne ujęcia panoram ascetycznych krajobrazów rodem z twórczości Nuri Bilge Ceylana („Pewnego razu w Anatolii”), okaże się, że gatunkowa otoczka to tylko pretekst do kontemplacji, którą w mroku kameralnego kina czasem warto sobie sprawić.
koniec
14 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 XI 2017

Co ma wspólnego Batman z romantyzmem i dlaczego nie pamiętam, z kim walczył w poprzednim filmie? Czyli trochę o „Lidze Sprawiedliwości”, a trochę o superbohaterach w ogólności.

więcej »

Asgard to nie miejsce…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

20 XI 2017

…mówił Odyn, a mnie w głowie narzucało się: „…Asgard to stan umysłu”. W każdym razie na pewno stan umysłu twórców trzeciej części przygód Thora był zbliżony do stanu umysłu twórców „Strażników galaktyki”, bo po raz kolejny w Marvel Cinematic Universe pojawiła się komedia. I to dobra!

więcej »

Nie tak ładnie pachniesz
Konrad Wągrowski

17 XI 2017

„Liga Sprawiedliwości” mogła być czymś więcej niż zwykłym filmem o drużynie superbohaterów walczącej w obronie Ziemi. Ale zabrakło i odwagi, i chyba trochę też talentu.

więcej »

Polecamy

Czeska babcia w roli Kaja

Dobry i Niebrzydki:

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Kobieta na rozdrożu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Brokeback Mountain z punktu widzenia owiec
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

W tęczowych kolorach
— Gabriel Krawczyk

Siedem „ale” przeciw „Trzynastu powodom”
— Gabriel Krawczyk

Duchowa biografia erotyczna
— Gabriel Krawczyk

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Biograficzne rzemiosło
— Gabriel Krawczyk

Nieszkodliwe kłamstwa i miarkowane sentymenty
— Gabriel Krawczyk

Bridget Jones i Tarantino
— Gabriel Krawczyk

Sztuka dla sztuki, gadanie dla gadania
— Gabriel Krawczyk

Kiedyś już tu byliśmy
— Gabriel Krawczyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.