Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 29 maja 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Chińscy elfowie i komputerowe orki

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wielki Mur” należy do kategorii filmów, które są jak supermodelki: nieważne, czy głupie, grunt, żeby były ładne. Tutaj wszystkie potrzebne składniki udało się połączyć w atrakcyjną całość. Jest malowniczo, dynamicznie, a mózg widza może sobie odpocząć, bo i tak do niczego nie jest potrzebny.

Zhang Yimou
‹Wielki Mur›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielki Mur
Tytuł oryginalnyThe Great Wall
Dystrybutor UIP
Data premiery13 stycznia 2017
ReżyseriaZhang Yimou
ZdjęciaStuart Dryburgh, Xiaoding Zhao
Scenariusz
ObsadaMatt Damon, Pedro Pascal, Willem Dafoe, Tian Jing, Andy Lau, Numan Acar, Eddie Peng, Lu Han
MuzykaRamin Djawadi
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiChiny, USA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Początek jest odrobinę zanadto „streszczony” - twórcy wyraźnie nie chcieli marnować czasu na ekspozycję, więc kazali siedzącym przy ognisku bohaterom wyjaśnić sobie wzajemnie, gdzie i po co jadą. Jednak bardzo szybko zaczyna się Dziać. Dużo i przez duże D.
Fabuła jest przewidywalna jak treść marynarskiej przyśpiewki, ale przecież nikt zdrowy na umyśle nie oczekuje po tego typu filmach niezwykłych zagadek czy zwrotów akcji o 180 stopni Celsjusza. Wszystko jest proste niczym konstrukcja nunczaku: jedni mur atakują, drudzy muru bronią, a żeby zaoszczędzić zbędnych dylematów moralnych, atakujący nie tylko nie są ludźmi: oni wręcz wyglądają jak zły sen herpetologa przejedzonego brokułami. W dodatku bryzgającą zieloną krew można w pokazywać w dowolnej ilości (w przeciwieństwie do czerwonej, co prowadzi do takich absurdów jak bezkrwawe seppuku w filmie „47 roninów”).
Tao Tie, czyli potwory, to dla mnie jedyny minus filmu - nie sam pomysł, lecz wykonanie. Jak wszystkie animowane bestie fantasy, są przesadnie skoczne i silne, w ogóle poruszają się nienaturalnie. Teoretycznie nie powinno mi to przeszkadzać w filmie, w którym bohater strzela z łuku wykonując jednocześnie salto do tyłu… ale przeszkadza. I proszę mi tu nie insynuować, że to dlatego, że potwór ma rozdziawioną, oślinioną paszczę, a bohater - twarz Matta Damona. Poza potworami, cała reszta jest właśnie taka, jak oczekuję po przygodowym filmie w realiach stylizowanych na średniowieczne Chiny, ale z dużym przymrużeniem oka. Kolorowe, ozdobne zbroje pasowałyby raczej do elfów z gier RPG, urodziwa panna generał Lin w błękitnym pancerzu i z wysoko upiętym kucykiem wygląda, jakby wyszła prosto z jakiegoś anime, ale wszystko to jest śliczne i przynajmniej nikt nie udaje, że chodzi o jakąś realną epokę historyczną.
Całkiem ładnie zarysowano relacje między bohaterami: tu szorstka męska przyjaźń, tam romanso-fascynacja; nikt nie rozprasza napięcia zabawnymi komentarzami, co – pomimo teatralności dekoracji – sprawia, że lepiej można wczuć się w powagę sytuacji. Dla pogłębienia mamy przemianę wewnętrzną bohatera pod wpływem ludzi walczących za ojczyznę, a nie dla pieniędzy. Na szczęście scenarzysta rozsądnie dozował patetyczność dialogów.
Aktorzy niespecjalnie mają pole do wykazania się, znacznie ważniejsze zadanie mieli kaskaderzy. Sceny walk często przypominają cyrkowe akrobacje i tak też się je ogląda: wiadomo, że bohater trafi z łuku w ruchomy cel, wiadomo, że artysta na trapezie złapie za czubki palców frunącą ku niemu partnerkę, chodzi o to, JAK to wygląda. Niektóre sceny są naprawdę cudowne wizualnie: skalista pustynia, mur we mgle, alarmowe bicie w bębny, uroczystość pogrzebowa, Gdyby nie przeraźliwa sztuczność zielonkawych bestii, byłby to w swojej kategorii świetny film.
koniec
21 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Zanim zaczęła się wojna… zimna wojna
Sebastian Chosiński

28 V 2017

Tego filmu – na podstawie własnego scenariusza – zmarły w 2013 roku Piotr Todorowski nie zdążył już zrealizować. Postanowiła to zrobić wdowa po wielkim reżyserze, Mira Todorowska, która do pomocy wzięła sobie polsko-macedońskiego operatora Petro Aleksowskiego. Było to o tyle zasadne, że „Dawno temu w czterdziestym piątym… Spotkania na Łabie” kręcono w Polsce.

więcej »

Bo najlepszy sposób na kobietę, znaleźć sobie skażoną planetę
Przemysław Ciura

25 V 2017

Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że Ridley Scott należy do grona hollywoodzkich reżyserów-fanów, artystów nie zawsze zdolnych wykreować nową wizję ex nihilo, ale sprawnie i przemyślnie czerpiących z przedsięwzięć innych twórców. „Obcy: Przymierze” pokazuje, że przyszło mu stać się fanem własnych dokonań, ale nie tylko, bo też… Jamesa Camerona.

więcej »

Esensja ogląda: Maj 2017
Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

24 V 2017

Zapraszamy do pierwszej majowej edycji cyklu krótkich recenzji filmowych.

więcej »

Polecamy

Denzel jak wino

Dobry i Niebrzydki:

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pieprzeni kamikadze w kalifornijskim raju
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pancerz bez ducha
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Przygody Czarnego Kapturka w krainie sepii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zbroja nie jest najważniejsza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

O półbogu, który chciał mieć szacun na dzielni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Popkultura, nauka… i fantastyka też
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.