Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 31 marca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Chińscy elfowie i komputerowe orki

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wielki Mur” należy do kategorii filmów, które są jak supermodelki: nieważne, czy głupie, grunt, żeby były ładne. Tutaj wszystkie potrzebne składniki udało się połączyć w atrakcyjną całość. Jest malowniczo, dynamicznie, a mózg widza może sobie odpocząć, bo i tak do niczego nie jest potrzebny.

Zhang Yimou
‹Wielki Mur›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWielki Mur
Tytuł oryginalnyThe Great Wall
Dystrybutor UIP
Data premiery13 stycznia 2017
ReżyseriaZhang Yimou
ZdjęciaStuart Dryburgh, Xiaoding Zhao
Scenariusz
ObsadaMatt Damon, Pedro Pascal, Willem Dafoe, Tian Jing, Andy Lau, Numan Acar, Eddie Peng, Lu Han
MuzykaRamin Djawadi
Rok produkcji2016
Kraj produkcjiChiny, USA
Czas trwania104 min
WWW
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Początek jest odrobinę zanadto „streszczony” - twórcy wyraźnie nie chcieli marnować czasu na ekspozycję, więc kazali siedzącym przy ognisku bohaterom wyjaśnić sobie wzajemnie, gdzie i po co jadą. Jednak bardzo szybko zaczyna się Dziać. Dużo i przez duże D.
Fabuła jest przewidywalna jak treść marynarskiej przyśpiewki, ale przecież nikt zdrowy na umyśle nie oczekuje po tego typu filmach niezwykłych zagadek czy zwrotów akcji o 180 stopni Celsjusza. Wszystko jest proste niczym konstrukcja nunczaku: jedni mur atakują, drudzy muru bronią, a żeby zaoszczędzić zbędnych dylematów moralnych, atakujący nie tylko nie są ludźmi: oni wręcz wyglądają jak zły sen herpetologa przejedzonego brokułami. W dodatku bryzgającą zieloną krew można w pokazywać w dowolnej ilości (w przeciwieństwie do czerwonej, co prowadzi do takich absurdów jak bezkrwawe seppuku w filmie „47 roninów”).
Tao Tie, czyli potwory, to dla mnie jedyny minus filmu - nie sam pomysł, lecz wykonanie. Jak wszystkie animowane bestie fantasy, są przesadnie skoczne i silne, w ogóle poruszają się nienaturalnie. Teoretycznie nie powinno mi to przeszkadzać w filmie, w którym bohater strzela z łuku wykonując jednocześnie salto do tyłu… ale przeszkadza. I proszę mi tu nie insynuować, że to dlatego, że potwór ma rozdziawioną, oślinioną paszczę, a bohater - twarz Matta Damona. Poza potworami, cała reszta jest właśnie taka, jak oczekuję po przygodowym filmie w realiach stylizowanych na średniowieczne Chiny, ale z dużym przymrużeniem oka. Kolorowe, ozdobne zbroje pasowałyby raczej do elfów z gier RPG, urodziwa panna generał Lin w błękitnym pancerzu i z wysoko upiętym kucykiem wygląda, jakby wyszła prosto z jakiegoś anime, ale wszystko to jest śliczne i przynajmniej nikt nie udaje, że chodzi o jakąś realną epokę historyczną.
Całkiem ładnie zarysowano relacje między bohaterami: tu szorstka męska przyjaźń, tam romanso-fascynacja; nikt nie rozprasza napięcia zabawnymi komentarzami, co – pomimo teatralności dekoracji – sprawia, że lepiej można wczuć się w powagę sytuacji. Dla pogłębienia mamy przemianę wewnętrzną bohatera pod wpływem ludzi walczących za ojczyznę, a nie dla pieniędzy. Na szczęście scenarzysta rozsądnie dozował patetyczność dialogów.
Aktorzy niespecjalnie mają pole do wykazania się, znacznie ważniejsze zadanie mieli kaskaderzy. Sceny walk często przypominają cyrkowe akrobacje i tak też się je ogląda: wiadomo, że bohater trafi z łuku w ruchomy cel, wiadomo, że artysta na trapezie złapie za czubki palców frunącą ku niemu partnerkę, chodzi o to, JAK to wygląda. Niektóre sceny są naprawdę cudowne wizualnie: skalista pustynia, mur we mgle, alarmowe bicie w bębny, uroczystość pogrzebowa, Gdyby nie przeraźliwa sztuczność zielonkawych bestii, byłby to w swojej kategorii świetny film.
koniec
21 stycznia 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bez dobrej nowiny
Adrian Jankowski

29 III 2017

„Pokot” Agnieszki Holland został uhonorowany na tegorocznym Berlinale nagrodą im. Alfreda Bauera, która przyznawana jest za „otwieranie nowych horyzontów w sztuce filmowej”. Prawdopodobnie na zawsze pozostanie tajemnicą, jakie to horyzonty reżyserka owym filmem otworzyła? Z ekranu zieje bowiem nudą i pustką, tym boleśniejszą, że opartą na wyjątkowo solidnej i wartej ekranizacji prozie.

więcej »

Esensja ogląda: Marzec 2017 (4)
Piotr Dobry, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

28 III 2017

Marzec zbliża się do końca, ale udało nam się przygotować w tym miesiącu jeszcze jedną edycję zbioru krótkich recenzji filmowych. Edycję zacną, bo zawierającą teksty o zbiorze niedawnych bądź przyszłych premier kinowych – „Loganie”, „Johnie Wicku 2”, „Ciemniejszej stronie Greya” (na tę recenzję z pewnością czekaliście z niecierpliwością), „Gold” i wchodzącym w piątek do naszych kin „American Honey”.

więcej »

East Side Story: Urok mocno wyblakły
Sebastian Chosiński

26 III 2017

Najlepszy okres w karierze Siergiej Sołowjow przeżywał w latach 70. i 80. ubiegłego wieku. To wtedy powstały jego najwybitniejsze filmy, dzięki którym na trwałe zapisał się w historii kinematografii swojej ojczyzny. Po politycznym przełomie i upadku Związku Radzieckiego wiodło mu się różnie; w każdym razie w ciągu minionego ćwierćwiecza nie nakręcił żadnego obrazu, który na dłużej pozostaje w pamięci. Nie inaczej rzecz ma się z „Tram-pkami” (sic!).

więcej »

Polecamy

Małpa musi się pobrudzić

Dobry i Niebrzydki:

Małpa musi się pobrudzić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dysfunkcyjna rodzina w podróży, czyli rzeźnia, która wzrusza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zabić jelenia gołymi rękami i wyrecytować Konstytucję przez sen
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

You complete me!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oscary intymne i okruchy życia
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

„Wstręt” w baletkach, czyli prawdziwa sztuka rodzi się w bólach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pola, łączki, lasy, czyli zaświaty według Jacksona
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Krwawa makabra jest dobra
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To jest bingo!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Przygody Czarnego Kapturka w krainie sepii
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gaijin z rapierem i zwinnopalca lisica
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zbroja nie jest najważniejsza
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

O półbogu, który chciał mieć szacun na dzielni
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dogadajcie się najpierw sami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Popkultura, nauka… i fantastyka też
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Uszy do góry!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.