Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 28 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Esensja ogląda: Maj 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
Zapraszamy do pierwszej majowej edycji cyklu krótkich recenzji filmowych.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Strażnicy Galaktyki vol. 2
(2017, reż. James Gunn)
Jarosław Loretz [90%]
Kwintesencja kiczu i tandety, pełna rewelacyjnej muzyki ze złotych lat 1970., kosmicznych strzelanin, cementowych żartów Draxa i gremialnego deptania praw fizyki. I gdy zdaje się, że po potworze rzygającym tęczowymi bąbelkami i rasie idealnych, złotych ludzi, używających kabin do komputerowych gier jako śmiercionośnej broni nic już nas nie zaskoczy – nadchodzi czas wizyty na planecie Ego. Powiem tylko tyle – grafiki Rodneya Matthewsa to przy tym wyblakłe, ubogie wizualne gryzmoły, a do pełni szczęścia zabrakło tam jedynie jelenia na rykowisku. Stężenie słodkości, kolorowości i obłości posunięte do takiego etapu, że nie pozostaje nic innego, jak utonąć w feerii barw i dać się ponieść akcji. Nie fabule, której tu praktycznie nie ma, a właśnie akcji, pełnej wrednego humoru, zagrywek poniżej pasa, Kurta Russela robiącego za swego rodzaju wcielenie Davida Hasselhoffa oraz miniaturowego Groota zachowującego się jak mały kociak. Mam gorącą nadzieję, że trzecią część też nakręci Gunn, i że nadal będzie potrafił dostarczyć rozrywkę tej jakości – uroczą, dowcipną, wartką i jednocześnie potrafiącą zupełnie mimochodem przemycić kilka życiowych prawd.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Marcin Mroziuk [70%]
Od strony czysto wizualnej film jest rzeczywiście oszałamiający. Specjaliści od efektów specjalnych wykonali kawał dobrej roboty, abyśmy mogli podziwiać całą galerię naprawdę niesamowitych, zarówno zachwycających, jak i przerażających stworzeń. Drugą stroną medalu jest jednak to, że sama fabuła nie odgrywa tutaj najważniejszej roli, lecz stanowi w gruncie rzeczy pretekst do pojawiania się na ekranie kolejnych fantastycznych zwierząt – i wrażenia tego nie potrafią zmienić nawet nieoczekiwane zwroty akcji w końcowej części filmu. Nic dziwnego więc, że znacznie więcej emocji niż tajemnicze niebezpieczeństwo zagrażające Nowemu Jorkowi wzbudzają w nas poczynania Newta Scamandera próbującego odnaleźć tam swoich niecodziennych pupilów, którzy wydostali się z jego czarodziejskiej walizki. To właśnie ten oddany swej pasji badacz, który nawet do świata czarodziejów nie do końca pasuje, jest tutaj postacią zdecydowanie najbardziej wyrazistą i jednocześnie zyskującą naszą sympatię. Niewątpliwie na uznanie zasługuje więc grający tę rolę Eddie Redmayne, szczególnie że na jego tle dość blado wypadła Katherine Waterston jako była aurorka Tina Goldstein, która stopniowo jest coraz bardziej zauroczona Newtem. Z kolei odpowiednią dawkę humoru zapewnia wątek marzącego o otwarciu własnej piekarni mugola Jacoba Kowalskiego (świetny Dan Fogler), który zostaje wciągnięty w wir wydarzeń w świecie czarodziejów i poznaje tam siostrę Tiny, czyli czytającą w myślach, piękną Queenie (naprawdę uwodzicielska Alison Sudol). To, że między tym dwojgiem zaiskrzyło, jest oczywiste od ich pierwszego spotkania, ale i tak późniejsze sceny z ich udziałem mogą być sporym zaskoczeniem dla widzów. Pozostali aktorzy nie mają zbyt wiele pola do popisu, a w pamięci pozostaje jeszcze głównie Colin Farrell jako auror Percival Graves. Niedoskonałości scenariusza sprawiają zaś, że mimo całej swej widowiskowości „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” jako całość nie potrafią w pełni nas porwać. W niczym nie zmienia to faktu, że fani przygód Harry′ego Pottera na pewno nie odmówią sobie przyjemności obejrzenia tego filmu.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Pasażerowie
(2016, reż. Morten Tyldum)
Marcin Mroziuk [60%]
Takie filmy jak „Grawitacja” i „Marsjanin” wysoko zawiesiły poprzeczkę w przypadku kosmicznych widowisk i niestety „Pasażerowie” wypadają dość blado na tle wspomnianych tytułów. Z drugiej strony i tutaj otrzymujemy zapierające dech ujęcia – możemy choćby podziwiać z bliska gwiazdę mijaną przez statek kosmiczny, a naprawdę wielkie wrażenie robi scena, w której ukazano skutki zaniku grawitacji dotyczące wody w basenie (nawet jeśli nie wierzymy, że znajdującej się tam wtedy bohaterce może się przytrafić coś naprawdę złego). O ile jednak specjaliści od efektów specjalnych solidnie wykonali swoją pracę, o tyle nie można tego samego powiedzieć o scenarzystach. Wprawdzie bohaterowie łatwo zdobywają sympatię widzów, ale rozwój wydarzeń jest zdecydowanie zbyt przewidywalny. Kiedy w wyniku awarii na statku przewożącym na swym pokładzie osadników, którzy mają skolonizować odległą planetę, zostaje wybudzony z hibernacji (na 90 lat przed planowanym lądowaniem) młody inżynier Jim Preston, to szybko oczywiste staje się dla nas, że nie będzie on jedynym wyrwanym ze snu przed czasem. Z kolei w momencie wybudzenia Aurory Lane nie mamy wątpliwości, że tych dwoje wyląduje w końcu razem w łóżku. Dalszy rozwój wydarzeń momentami niebezpiecznie zbliża się do granic kiepskiego melodramatu, a z kolei pojawiające się pod koniec ryzyko katastrofy, której muszą zapobiec bohaterowie, też nie jest niczym zaskakującym, skoro od początku obserwujemy serię większych i mniejszych awarii. Na szczęście twórcy zadbali o to, aby w odpowiednich momentach akcja znacznie przyspieszała, dzięki czemu nie mamy wtedy czasu na rozważania nad prawdopodobieństwem obserwowanego rozwoju wypadków i sensownością niektórych rozwiązań fabularnych. Na plus filmowi trzeba natomiast zaliczyć dobrą grę aktorską odtwarzających dwie główne role Jennifer Lawrence i Chrisa Pratta, a w sumie nawet jeszcze ciekawszą kreację stworzył Michael Sheen jako obsługujący bar android Arthur. W efekcie powstał obraz, który wprawdzie nie budzi bezgranicznego zachwytu, ale przynajmniej daje się obejrzeć z przyjemnością.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Minionki 3D
(2015, reż. Kyle Balda, Pierre Coffin)
Jarosław Loretz [70%]
Zaskakujący zwrot w serii filmów o minionkach, czyli prequel dwóch poprzednich opowieści – „Jak ukraść Księżyc” i „Minionki rozrabiają” – wrzucający na pierwszy plan plączące się dotąd w tle małe, żółte, na ogół niezrozumiale bełkoczące stworki. Teraz to ich przygody dźwigają całą fabułę, i to skrojoną tak, że ze względu na wyrugowanie ze scenariusza nadwyżek infantylizmu (zamiast dziewczynek z sierocińca mamy co najwyżej dwójkę dzieci-przestępców), namnożenie odniesień do popkultury i podkręcenie dawki cynizmu w humorze – lepiej się będą na seansie bawili dorośli niż dzieci. Ewidentnej poprawie uległa też metoda animacji, dzięki czemu minionki nie wyglądają już jak plastikowe czopki, całość zaś wieńczy jak zwykle doskonały przekład Bartosza Wierzbięty. Przyznam, że tak jak na trzecią część podstawowej historii z Gru będę czekał z umiarkowanym zainteresowaniem, tak kontynuację „Minionków” obejrzę z ogromną chęcią. Szkoda tylko, że dopiero za trzy lata…
koniec
24 maja 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (4)
Marcin Mroziuk, Kamil Witek

26 VI 2017

Patronką czwartego czerwcowego odcinka krótkich recenzji filmowych została Scarlett Johansson. Nie może być inaczej, skoro za jednym zamachem oceniamy jej wszystkie tegoroczne produkcje. W ramach dodatku najnowszy Bruce Willis, choć to wisienka raczej średniej jakości...

więcej »

East Side Story: (Nie) chcieć, (nie) żyć, (nie) kochać
Sebastian Chosiński

25 VI 2017

Andriej Zwiagincew dostąpił zaszczytu należnego największym twórcom kina. Gdy na ekrany trafia jego nowy film, widzowie mówią, że wybierają się na „nowego Zwiagincewa”. Tak samo, jak niegdyś chodziło się na „nowego Tarkowskiego”, „nowego Bergmana” czy wciąż jeszcze chodzi się na „nowego Konczałowskiego” (Michałkow wypadł już z tej zaszczytnej listy). Jeśli więc tylko będziecie mieli taką okazję, idźcie na „Niemiłość”, bo to dzieło wybitne.

więcej »

Wunderwaffe z nader skromnym wunder
Jarosław Loretz

21 VI 2017

W „Wonder Woman” próżno szukać cudowności. Na tle poprzednich porażek DC film ogląda się nieźle, ale to trochę za mało, żeby obwołać renesans uniwersum.

więcej »

Polecamy

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce

Dobry i Niebrzydki:

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Trzy postaci w poszukiwaniu szefa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z tego cyklu

Czerwiec 2017 (4)
— Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Czerwiec 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Czerwiec 2017
— Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Kwiecień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Gabriel Krawczyk, Marcin Mroziuk, Konrad Wągrowski

Marzec 2017 (4)
— Piotr Dobry, Jarosław Robak, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Marzec 2017 (3)
— Piotr Dobry, Marcin Osuch, Jarosław Robak

Marzec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Marcin Mroziuk

Marzec 2017 (1)
— Grzegorz Fortuna

Luty 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Tegoż twórcy

Na bezludnym statku
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zoolog w opałach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Potencjał poszedł się bujać. Na lianach
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Trzy postaci w poszukiwaniu szefa
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Imitacja
— Karolina Ćwiek-Rogalska

Żaden szop nie został skrzywdzony
— Agnieszka Szady

Superbohaterowie na Transatlantyku: Super
— Konrad Wągrowski

Kiedy świat potrzebował bohatera, wezwano złoczyńcę
— Agnieszka Szady

Buscemi ma norweskiego bliźniaka!
— Konrad Wągrowski

Przesłanie z wielkiej litery
— Ewa Drab

Tegoż autora

Mała Esensja: Czary to nie wszystko
— Marcin Mroziuk

Mimo wszystko przeżyć
— Jarosław Loretz

Wunderwaffe z nader skromnym wunder
— Jarosław Loretz

To nie jest (k)raj dla kobiet
— Marcin Mroziuk

Być albo nie być
— Marcin Mroziuk

W zgodzie z naturą
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Maj 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Joanna Kapica-Curzytek, Magdalena Kubasiewicz, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Katarzyna Piekarz

Esensja czyta dymki: Maj 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Mała Esensja: Taka nauka to czysta przyjemność
— Marcin Mroziuk

Pędź i walcz
— Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.