Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 24 czerwca 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Siedem „ale” przeciw „Trzynastu powodom”

Esensja.pl
Esensja.pl
Trudno mówić o samobójstwie, jeszcze trudniej snuć wokół niego fabułę. Gdzie kończy się empatia, a zaczyna instrumentalne traktowanie ofiar"? Krytycznie o serialu Netflixa.

Kyle Patrick Alvarez, Gregg Araki, Carl Franklin, Thomas McCarthy, Helen Shaver, Jessica Yu
‹Trzynaście powodów›

EKSTRAKT:50%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTrzynaście powodów
Tytuł oryginalny13 Reasons Why
ReżyseriaKyle Patrick Alvarez, Gregg Araki, Carl Franklin, Thomas McCarthy, Helen Shaver, Jessica Yu
ZdjęciaIvan Strasburg, Andrij Parekh
Scenariusz
ObsadaDylan Minnette, Katherine Langford, Christian Navarro, Alisha Boe, Brandon Flynn, Justin Prentice, Miles Heizer, Ross Butler
MuzykaEskmo
Czas trwania1 min
Gatunekdramat, kryminał
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Obejrzałem Netflixowych „Trzynaście powodów”, (na moje oko wątpliwy) serial, w którym do głównego bohatera trafia 13 nagrań, na których jego szkolna sympatia wymienia motywacje dokonanego samobójstwa. Oto refleksje.
1. Zamiast zwrócić uwagę na istniejący wśród nastolatków problem, serial raczej nas z nim oswaja. Zachowanie szkolnej społeczności obfituje tu w tyle – niejednokrotnie zasługujących na kryminał – wykroczeń, dramatów i tragedii, że wyjściowe dla fabuły kłopoty Hannah, późniejszej samobójczyni, tracą na intensywności, wielokrotnie przypominając podkoloryzowane dramaciki skwaśniałej egotystki.
2. Trudno uwierzyć w wielodniową fabułę osnutą wokół głównego bohatera, Claya, który zamiast przesłuchać wszystkie kasety ofiary, słuchowisko odkłada na później, by po każdym odwróceniu kolejnych taśm organizować zemstę na winowajcach. Choć chłopak nie zna kontekstu, to nie jest wystarczająco nim zaciekawiony; zamiast tego najpierw stwierdza, że sprawiedliwości musi stać się zadość.
3. Jeszcze trudniej uwierzyć, by pogrążona w rozpaczy dziewczyna tak skrupulatnie wytykała znajomym ich – jak się okazuje przy kolejnych, odpowiednio mocniejszych taśmach – względnie drobne winy. Ma to swój sens dramaturgiczny i dydaktyczny, lecz w moim przekonaniu daleko mu do wiarygodnej psychologii. Gdy granica wytrzymałości zostaje przekroczona, ofierze najdalej przecież do precyzyjnej ręki sprawiedliwości. Trudno również uwierzyć, by jakakolwiek ofiara gwałtu tę samą winę dostrzegła w swoim podglądaczu, co w gwałcicielu, obudowując wokół nich trzymające w napięciu widowisko.
4. Na ironię zakrawa fakt, że w serialu, którego celem jest zwrócenie uwagi na ludzi codziennie przez nas mijanych, lecz całkowicie ignorowanych – że w serialu tym wszystkie wydarzenia krążą wokół tych samych postaci. W społeczności kilkuset uczniów, niezależnie od miejsca wydarzeń (kąta w szkolnej sali czy ulicy w mieście), Hannah i Clay’a otacza kilka tych samych, niby to przypadkiem napotykanych twarzy. Gdy dochodzi do bójek – w odpowiednim miejscu znajduje się właśnie ten, a nie inny pedagog. Twórcom można więc zadać to samo pytanie, które zadaje każdy świadek tego rodzaju dramatów: gdzie był rodzic, gdzie był psycholog, znajomi i nauczyciele? W „13 powodach” twórcy przyjmują zawężoną perspektywę smutnych bohaterów z klapkami na oczach.
5. Skoro retrospekcje należą do subiektywnej opowieści Hannah, jakim prawem oglądamy również wspomnieniowe dialogi twarzą w twarz, w których Hannah nie uczestniczyła?
6. Dramat głównej bohaterki pełni funkcję głównie dydaktyczną, skoro więcej uwagi poświęca się słuchającemu taśm – wciąż żyjącemu – Clayowi. To jego przemianę obserwujemy, to na nim odbija się – w tym sensie mechanicznie potraktowane – samobójstwo. Hannah nie daje się poznać widzowi – przez wymienianie najdrobniejszych win krzywdzących ją postaci sama umieszcza się na drugim planie tej opowieści.
7. Gdy na początku któregoś z kolei odcinka pojawia się ostrzeżenie o występującej w nim przemocy, nie ma mowy, byśmy przerwali seans. Przez umieszczenie tej informacji twórcy robią z tragedii sensację (skoro i tak przy tytule widnieje informacja o ograniczeniu wiekowym). Aktami przemocy, przed którymi rzekomo się nas ostrzega, niezdrowo przykuwa się nas do ekranu. Informacja o drastycznych wydarzeniach zamienia się w mechaniczny stymulator dramaturgii. Twórcom pozostaje przecież spełnienie naszych oczekiwań (wywołanie szoku) lub zawiedzenie („Phi, to już wszystko?!”). To problem całego serialu: ekran musi wzbudzać emocje; cichy dramat samobójczyni musi zamienić się (i zamienia) w przerysowany melodramatyczny labirynt, by przez trzynaście godzin udało się podtrzymać naszą uwagę.
koniec
17 maja 2017
dodajdo

Komentarze

17 V 2017   20:19:23

Zgadzam się, że "13 Reasons Why" nie spełnia pokładanych w nim oczekiwań, chociaż nie w pełni zgadzam się z Twoją krytyką. Oglądałem do piątego odcinka włącznie, potem dałem sobie spokój. Resztę fabuły doczytałem na Wikipedii.

Ad 1: Przede wszystkim seria nieszczęść, która spada na Hannah, przypomina egipskie plagi. Trochę tego za dużo.
Ad 2: Tak, pełna zgoda: Coś tu jest bardzo nie tak z tempem.
Ad 3: Ja w ogóle uważam jej konstrukcję psychologiczną za nieprzekonującą. Nie zgłębiałem profili nastoletnich samobójców, ale Hannah jest dziewczyną atrakcyjną, wygadaną i inteligentną. Wydawało mi się zawsze, że takie osoby brylują na licealnych salonach, a nie kończą w wannie z żyletką.
Ad 6: ...lecz Clay jest akurat ciekawą postacią.
Ad 4, 5: Licentia poetica, tutaj nie mam pretensji.

Mój największy problem z 13RW polega na tym, że serialowi brakuje wyraźnego stylu narracyjnego. Nie jest to ani wiarygodna obyczajówka z tragicznym finałem, ani solidny kryminał w szkolnym sztafażu, ani lekko oniryczny licealny thriller w stylu niedocenionego "Brick". Opowieść grzęźnie szybko na mieliznach typowych dla dzieł spod znaku YA. A szkoda - bo potencjał jest przecież olbrzymi. Przede wszystkim należało wygrać konsekwentnie motyw "niewiarygodnego narratora". Hannah mogła wszak zmyślać, przesadzać, przekręcać fakty na swoich taśmach, i dopiero Clay krok po kroku odkrywałby gorzką prawdę. Inna sprawa, że 13RW jest po prostu za długie. Całość powinna być miniserialem rozpisanym na góra pięć odcinków.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Wunderwaffe z nader skromnym wunder
Jarosław Loretz

21 VI 2017

W „Wonder Woman” próżno szukać cudowności. Na tle poprzednich porażek DC film ogląda się nieźle, ale to trochę za mało, żeby obwołać renesans uniwersum.

więcej »

Esensja ogląda: Czerwiec 2017 (3)
Kamil Witek

19 VI 2017

W trzecim czerwcowym zbiorze krótkich recenzji filmowych oceniamy gorące wakacyjne blockbustery: "Król Ritchie Artur. Legenda miecza", "Mumia" z Tomem Cruisem i "Baywatch. Słoneczny patrol".

więcej »

East Side Story: Przejście przez ogień
Sebastian Chosiński

18 VI 2017

„Moloch” to w zasadzie film… polski. Polskie były pieniądze, za jakie go zrealizowano, i ekipa, która tego dokonała. Dlaczego więc pojawia się w cyklu „East Side Story” – z definicji poświęconym kinematografiom dawnych krajów Związku Radzieckiego? Z prostej przyczyny: krótkometrażówka Szymona Kapeniaka powstała na Ukrainie i grają w niej aktorzy ukraińscy.

więcej »

Polecamy

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce

Dobry i Niebrzydki:

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Jessica Chastain lobbuje u króla ciepłokluchowego kina
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Denzel jak wino
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ksenomorfy pod prysznicem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

W Galaktyce jak w Opolu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Uciec, ale dokąd?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Co ludzie powiedzą?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

One woman show
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

O grzechu zaniechania
— Piotr Dobry

26 WFF: Camp na kampusie
— Marta Karpińska

Ameryka gra na bębnie
— Konrad Wągrowski

Mały przegląd letnich filmów
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Styczeń-luty 2003
— Tomasz Kujawski, Eryk Remiezowicz, Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Duchowa biografia erotyczna
— Gabriel Krawczyk

Paterson lubi to!
— Gabriel Krawczyk

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Kryminał milicyjny à rebours
— Gabriel Krawczyk

Biograficzne rzemiosło
— Gabriel Krawczyk

Nieszkodliwe kłamstwa i miarkowane sentymenty
— Gabriel Krawczyk

Bridget Jones i Tarantino
— Gabriel Krawczyk

Sztuka dla sztuki, gadanie dla gadania
— Gabriel Krawczyk

Kiedyś już tu byliśmy
— Gabriel Krawczyk

Bond rytualny
— Gabriel Krawczyk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.