Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray (wybrane)

więcej »

Zapowiedzi

kinowe

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Esensja ogląda: Czerwiec 2017

Esensja.pl
Esensja.pl
Zapraszamy do pierwszej czerwcowej edycji zbioru krótkich recenzji filmowych.
Kino
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Song to Song
(2017, reż. Terrence Malick)
Jarosław Robak [30%]
Typowy późny Malick: piękni ludzie, pięknie filmowani w pięknych lokacjach (ach ten Emmanuel Lubezki, który zawsze potrafi odnaleźć taki kąt i takie światło, by było jeszcze piękniej) – i towarzysząca im uduchowiona narracja z offu, traktująca o pustce współczesnego świata i poszukiwaniu sensu. Niektórzy widzą w tym artystyczną odwagę i niezależność – inni, niestrawne zadęcie, kicz i grafomanię. Tym razem chyba nawet sympatycy ostatnich dzieł reżysera zaczną tracić cierpliwość. „Song to Song” to – przynajmniej na papierze – film o miłosnym trójkącie (przez moment nawet czworokącie), dla którego tłem jest niezależna scena muzyczna. Malicka nie interesuje jednak ani melodramat, ani muzyka – u niego zawsze musi chodzić o „coś więcej” – i, niestety, podobnie jak w „Rycerzu pucharów”, „To the Wonder” i najgorszych partiach „Drzewa życia”, duchowe rozterki i metafizyka, nie dość że mętne, przybierają ostatecznie postać grubo ciosanego moralitetu (popadającego często w śmieszność – moment, w którym rozbrzmiewa tu po polsku „Zdrowaś Mario” z „Angelusa” Wojciecha Kilara jeszcze długo będzie przedmiotem kpin). Malick, filozof ekranu, jakiś czas temu wykoncypował sobie, że im refleksja głębsza, tym piękniejsze musi być ujęcie – „Song to Song” wygląda więc jak rozciągnięta do ponad dwóch godzin kosztowna reklama, i tylko trudno dociec, czy sprzedaje się nam tu jakieś Ważne Przesłanie, hipsterski festiwal muzyczny, ciuchy, perfumy, czy wakacje w malowniczej okolicy. Aktorzy na planie, odpowiednio piękni i zadumani, sprawiają wrażenie równie zagubionych w meandrach myśli reżysera – usilnie starają się, by mniej lub bardziej improwizowane fragmenty wypadały wiarygodnie (nie udaje się), ale i dla nich zamysł reżysera wydaje się nieprzenikniony. Malick chciał pewnie nadać swojej produkcji luźną strukturę, „od piosenki do piosenki”, ale całość sprawia wrażenie sklejonego na chybcika miksu przypadkowych kawałków, z których niemal żaden nie jest dobry (nie licząc może kilku scen Patti Smith, ciekawszej w mówieniu o utracie niż całe te natchnione dyrdymały).
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski
(2017, reż. Kelly Asbury)
Marcin Osuch [60%]
Zawsze byłem fanem komiksów o Smerfach i jednocześnie z rezerwą podchodziłem do filmów z ich udziałem. Inteligentny humor autorstwa Peyo został w filmach całkowicie pominięty. Dlatego, namówiony przez dzieci na sens „Smerfów: Poszukiwacze zaginionej wioski” nie robiłem sobie wielkich nadziei. I jak to bywa w takich sytuacjach, miło się rozczarowałem. Film nie oddaje atmosfery ani wspomnianych komiksów ani wieczorynek. Raczej nawiązuje stylem do popularnych w ciągu ostatnich lat produkcji stawiających na humor sytuacyjny. Główną bohaterką uczyniono Smerfetkę, która poszukując własnej tożsamości (jest Osiłek, Kucharz, Zgrywus itd, a ona jest po prostu Smerfetką) dotarła do Zakazanego Lasu. Tam, wraz z Ciamajdą, Osiłkiem i Ważniakiem (temu kompletnie zmieniono charakter) dokonuje niezwykłego odkrycia i jednocześnie wchodzi w drogę, a jakże, Gargamelowi i Klakierowi. Akcja toczy się całkiem sprawnie, film robi niezłe wrażenie od strony wizualnej (zwłaszcza w wersji trójwymiarowej). Nie jest to natomiast produkcja, która porusza się na dwóch poziomach – coś dla dzieci i coś dla dorosłych. Nie, „Smerfy: Poszukiwacze zaginionej wioski” to film zdecydowanie dla młodszych widzów, co wcale nie musi być minusem.
DVD / BD
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Resident Evil: Ostatni rozdział
(2016, reż. Paul W.S. Anderson)
Jarosław Loretz [50%]
Całkiem udane zamknięcie cyklu (naturalnie z obowiązkową furtką na ewentualne kontynuacje), nieźle podsumowujące całokształt fabularnej wiedzy i samo w sobie stanowiące zupełnie przyzwoity film postapokaliptyczny, z logicznym zamysłem i rozbuchanym wykonaniem. Niestety, historia – może i spójna, gdyby rozpatrywać ten film jako samodzielną opowieść – stoi w sprzeczności z ustaleniami znanymi z poprzednich części, zwłaszcza tymi dotyczącymi genezy plagi. Na to nakładają się sceny co najmniej niezrozumiałe (wabienie ocalałych motorem? po co?) bądź zwyczajnie głupie (niby w 48 godzin zostaną dorżnięte ostatnie niedobitki rasy ludzkiej, liczącej obecnie 4,5 tysiąca sztuk – niby jak? Ci z Himalajów, Amazonii i Polinezji też? A kto ich tam ściga? I kto ich tam policzył?), przez co zamiast wgniatać w fotel, pełna krwi i ognia historia co najwyżej wywołuje na ustach widza uśmieszek politowania. Wciąż jednak nie jest to taka katastrofa, jak część poprzednia, „Retrybucja”, a i interesująco jest popatrzeć na Millę, która mimo wyraźnego już upływu lat dobrze sobie radzi w scenach wymagających fizycznego wysiłku…
koniec
6 czerwca 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (2)
Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

21 IX 2017

W drugiej wrześniowej edycji „Esensja ogląda” pełen rozrzut: po jednym filmie z kina światowego, VOD oraz DVD/BR.

więcej »

East Side Story: Cztery kobiety w (prawie) średnim wieku
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Po wielu latach poświęconych realizacji mniej (rzadziej) lub bardziej (częściej) ambitnych filmów w roku ubiegłym Wiera Storożewa postanowiła wziąć głęboki oddech. W efekcie dwa kolejne obrazy cenionej rosyjskiej reżyserki mają znacznie mniejszy ciężar gatunkowy. Co należy odnotować z wielkim żalem, bo dziełka pokroju „Do wynajęcia dom z wszystkimi niedogodnościami” mogą spokojnie realizować twórcy znajdujący się dopiero na starcie kariery.

więcej »

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (1)
Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

12 IX 2017

W pierwszej wrześniowej edycji „Esensja ogląda” omawiamy dwa filmy kinowe i jedną premierę VOD.

więcej »

Polecamy

Małpowanie uczłowiecza

Dobry i Niebrzydki:

Małpowanie uczłowiecza
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Homonarodowiec czyta Konstytucję
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Szekspir na Pacyfiku
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Wrzesień 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Sierpień 2017 (1)
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry

Lipiec 2017 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Lipiec 2017 (2)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Lipiec 2017
— Sebastian Chosiński, Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Anna Nieznaj, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Czerwiec 2017 (5)
— Sebastian Chosiński, Kamil Witek

Czerwiec 2017 (4)
— Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Czerwiec 2017 (3)
— Kamil Witek

Czerwiec 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Kamil Witek

Tegoż twórcy

Transatlantyk 2017: Osiem festiwalowych filmów
— Konrad Wągrowski

Berlinale 2015: Flâneur
— Marta Bałaga

Zburzyć katedrę Notre-Dame!
— Ewa Drab

O wszystkim, o niczym
— Ewa Drab

A pamiętasz „Bullita”?
— Jakub Gałka

Nie taki Anderson zły, jakim go malują
— Bartosz Sztybor

Zielony urok kontra pokolenie popcornu
— Ewa Drab

Czy kiedykolwiek zakochałeś się w niewłaściwej osobie?
— Michał R. Wiśniewski

Tegoż autora

Troy tylko dla dorosłych
— Marcin Osuch

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Druilleta komiks barokowy
— Marcin Osuch

Esensja czyta dymki: Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Preshaun kontra Preshaun
— Marcin Osuch

Encyklopedia nie z tego świata
— Marcin Osuch

Esensja czyta: Lipiec 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Beatrycze Nowicka, Katarzyna Piekarz, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Ciemno
— Jarosław Robak

Samotność przywódcy
— Marcin Osuch

I w szaleństwie jest metoda
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.