Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 21 sierpnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Transatlantyk 2017: Śmierć indiańskiej dziewczyny

Esensja.pl
Esensja.pl
„Wind River” to znakomity kryminał o morderstwie w indiańskim rezerwacie z solidnie przepracowanym społecznym tłem. Jego twórca, Taylor Sheridan, okazał się być nie tylko aktorskim przystojniakiem, ciekawym scenarzystą, ale swój drugi film potrafi wyreżyserować jakby miał w tym 30 lat doświadczenia.

Taylor Sheridan
‹Wind River›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWind River
ReżyseriaTaylor Sheridan
ZdjęciaBen Richardson
Scenariusz
ObsadaElizabeth Olsen, Jon Bernthal, Jeremy Renner, Martin Sensmeier, Gil Birmingham, Graham Greene, Kelsey Asbille, Julia Jones
MuzykaWarren Ellis
Rok produkcji2017
Czas trwania110 min
Gatunekkryminał, thriller
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
To wręcz niesamowite jak rozwija się kariera Taylora Sheridana. Pierwotnie aktor, znany głównie z występów w telewizyjnym serialu „Synowie anarchii”, dwa lata temu spróbował swoich sił w pisaniu scenariuszy – i efekt od początku był znakomity, o czym świadczy fakt, że spod jego pióra wyszły skrypty do „Sicario” i „Aż do piekła” (za który otrzymał nominację do Oscara). Gra i pisarstwo najwyraźniej nie były wystarczające, bo Sheridan postanowił zasiąść na reżyserskim stołku. I choć pierwsza próba, niskobudżetowy horror „Vile” była niewypałem1), to już kolejny film, „Wind River” (do którego również napisał scenariusz) nie wygląda na dzieło debiutanta, lecz świadomego twórcy z wieloletnim doświadczeniem. Jeśli utrzyma formę, nominacje Oscarowe za reżyserię wydają się być tylko kwestią czasu. Dobrym początkiem uznania dla twórcy jest z pewnością Un Certain Regard za reżyserię, otrzymana w tym roku w Cannes.
„Wind River” jest klasycznym kryminałem ze społecznym tłem. Tytuł jest nazwą indiańskiego rezerwatu w stanie Wyoming, w rejonie nieprzyjaznym, surowym, w zimie nawiedzanym przez nieustanne śnieżyce. W XIX wieku w tej niegościnnej okolicy osadzono Indian ze szczepu Arapaho, których potomkowie do dziś próbują układać sobie tu życie.
Cory Lambert (Jeremy Renner) nie jest Indianinem, ale uważa się za członka szczepu. Ożenił się bowiem z indiańską kobietą, miał z nią dwójkę dzieci, pracuje na terenie rezerwatu, jego umiejętności tropiciela i myśliwego muszą się kojarzyć z talentami rdzennych Amerykanów. Cory jest pracownikiem United States Fish and Wildlife Service, agencji, której zadaniem jest ochrona i monitorowanie stanu dzikiej fauny i flory (do jego zadań należy na przykład odstrzeliwanie pum zagrażających lokalnym stadom bydła). Pewnego dnia podczas rutynowego patrolu znajduje w śniegu ciało indiańskiej dziewczyny. Są na nim ślady pobicia i gwałtu, widać też, że dziewczyna biegła długo przez śnieg bez obuwia, w niekompletnym ubraniu. Do Wind River przybywa więc także młoda agentka FBI (Elizabeth Olsen). Nie jest ona przygotowana na pracę w dwudziestostopniowym mrozie, chętnie więc korzysta z doświadczenia Lamberta i lokalnego szefa policji plemiennej. Kto może odpowiadać za śmierć dziewczyny? Może jej brat, wyniszczający się narkotykami, może jego koledzy, a może tajemniczy biały mężczyzna, z którym potajemnie spotykała się zamordowana Indianka? Cory Lambert ma osobistą motywację, bo jego własna córka trzy lata wcześniej zginęła w podobnych okolicznościach…

‹Transatlantyk Festival 2017›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
CyklTransatlantyk
MiejsceŁódź
Od14 lipca 2017
Do21 lipca 2017
Zagadka zbrodni w filmie nie jest jakoś bardzo skomplikowana, śledztwo przebiega w miarę liniowo – ale nie ono jest tu najważniejsze. W tle historii kryminalnej otrzymujemy bowiem opowieść o ludziach, którzy zmuszeni są żyć w tak niesprzyjających warunkach, wyniszczanych przez beznadzieję swej egzystencji, łapiących się najsłabszych szans, by wydostać się z Wind River. Na tym tle wyrasta przestępczość, potęgowana przez ludzką frustrację i słabość lokalnej, nielicznej policji. Wszystko to owocuje obojętnością na krzywdę – na koniec filmu dowiadujemy się, że nikt nie prowadzi statystyk zaginięć indiańskich kobiet, a skala dramatu może być przerażająca.
Taylor Sheridan genialnie wygrywa emocje swych bohaterów. Determinację Cory’ego, bezradność agentki FBI, rezygnację szefa policji plemiennej, rozpacz rodziców zamordowanej dziewczyny. W szeregu świetnie wyreżyserowanych scen oddaje bardzo szerokie spektrum uczuć postaci z filmu, nieustannie zderzając je ze sobą i w ten sposób budując wizerunek społeczności Wind River i posuwając fabułę do przodu. Szereg scen – dyskusja z patologiem o kwalifikacji zgonu, pierwsze przesłuchanie rodziców, rozmowa z bratem zabitej dziewczyny – to po prostu reżyserskie majstersztyki, w których nie ma cienia fałszu w reakcjach i słowach bohaterów. Pomaga w tym wszystkim znakomity casting i aktorstwo – wycofany, wyciszony, ale emanujący pewnością siebie Jeremy Renner to doskonały wybór do roli Cory’ego, Elizabeth Olsen z kolei tworzy bardzo ciekawą kreację bohaterki wrzuconej w nieznany, nieprzyjazny świat, ale zdającej sobie sprawę z własnych ograniczeń i umiejętnie wykorzystującej kompetencje innych osób, z kolei etatowy filmowy Indianin Graham Greene tworzy wiarygodny portret lokalnego policjanta, który dawno zatracił już nadzieję, ale poczucie obowiązku każe mu trwać na swoim stanowisku.
Sheridan nie zapomina jednak, że jego film ma być także kryminałem i thrillerem. Fakty odsłania więc stopniowo, każde widzowi czuć się równie niepewnie, jak bohaterowie filmu, wykorzystuje też dobrze śnieżną i mroźną scenerię do budowy nastroju obcości i zagrożenia. Nie waha się, gdy trzeba, być efektownym – rajdy śnieżnych skuterów wnoszą do filmu dynamikę i energię. A gdy przyjdzie czas na strzelaninę, będzie to strzelanina nieszablonowa, efektowna, trzymająca widza na brzegu fotela. Po seansie jednak zapamiętamy najbardziej pesymistyczny nastrój, smutek i rozpacz bohaterów i surową śnieżną krainę, dobrze symbolizującą uczucia ludzi, którzy muszą tu żyć. „Wind River” to z pewnością jeden z ciekawszych thrillerów ostatnich lat, miejmy nadzieję, że już niedługo trafi do Polski w regularnej dystrybucji.
koniec
18 lipca 2017
1) Dziś mało kto w ogóle o filmie pamięta, większość uważa „Wind River” za reżyserski debiut Sheridana.
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Nie chciałbyś tam się znaleźć
Sebastian Chosiński

20 VIII 2017

Z jakiegoś powodu „Czarna woda” Romana Karimowa – mieszanka psychologicznego dramatu z filmem grozy – czekała na premierę kinową dwa lata. Na tyle długo, że wyprzedził ją w drodze na duże ekrany inny film tego reżysera, komedia romantyczna „Wasia, na spacer!”. Dobrze jednak, że w końcu została udostępniona widzom, bo choć to bardzo kameralne, niskobudżetowe dzieło, to mimo wszystko trzyma w napięciu.

więcej »

Na troje babka wróżyła
Sebastian Chosiński

16 VIII 2017

Przenieść na ekran dzieło, które uchodzi za kultowe, to nie lada wyzwanie. Także jeżeli chodzi o komiks, a film jest animacją. Zadania tego podjął się Sam Liu, biorąc na warsztat „Zabójczy żart” – jedną z najbardziej znanych (i kochanych przez fanów) opowieści z uniwersum Batmana. Pomógł mu w tym nie byle kto, bo obowiązki scenarzysty wziął na siebie sam Brian Azzarello.

więcej »

Dwa Brzegi 2017
Konrad Wągrowski

15 VIII 2017

Weekendowa wyprawa na tegoroczne Dwa Brzegi do Kazimierza Dolnego zaowocowały uczestnictwem w znakomitym koncercie Młynarski Plays Młynarski oraz pięcioma seansami filmowymi. Nie zawadzi więc parę słów o tych filmach napisać.

więcej »

Polecamy

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk

Dobry i Niebrzydki:

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Superheroina nie z „Playboya”
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Oliver Twist i wybuchające siusiaki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Transatlantyk 2017: Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Transatlantyk 2017: Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Osiem festiwalowych filmów
— Konrad Wągrowski

Sery, wina, trufle i crème brûlée
— Konrad Wągrowski

Wojna cywili
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Esensja czyta dymki: Czerwiec 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Życie zaczyna się po sześćdziesiątce
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.