Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (3)

Esensja.pl
Esensja.pl
To już trzecia wrześniowa edycja Esensja ogląda, a w niej trzy krótkie recenzje.
Kino świata
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
2:22
(2017, reż. Paul Currie)
Jarosław Loretz [70%]
Wbrew metkom na niektórych „wiodących” portalach nie jest to zwyczajny thriller, a mieszanka sf i fantasy, obleczona w coś w rodzaju dramatu łączonego z romansem i thrillerem, i to takim, w którym bohater nie tyle musi gdzieś biegać z bronią, ile siedzi na tyłku głowiąc się nad rozwiązaniem skomplikowanej zagadki. To pomieszanie gatunkowe i błędna klasyfikacja spowodowały najwyraźniej tyle nieporozumień, że film cieszy się niezbyt dobrą opinią. A szkoda, bo historia warta jest uwagi.
Rzutki i zazwyczaj nieomylny kontroler ruchu lotniczego niespodziewanie niemal doprowadza do zderzenia dwóch samolotów, w związku z czym zostaje posłany na przymusowy, miesięczny urlop. Mając sporo wolnego czasu zaczyna stopniowo zauważać powtarzalność – i zarazem nieuchronność – pewnych zjawisk (kapiąca kropla, martwy owad, stłuczka na ulicy, spięcia na Central Station, i to zawsze o 14:22). To przeświadczenie życia w swego rodzaju pętli zaczyna być obsesją bohatera, coraz mocniej go trawiącą i prowadzącą do wybuchowych sytuacji, tym bardziej skomplikowanych, że w międzyczasie wszedł w romans z pasażerką jednego z feralnych samolotów. Coś jednak jest na rzeczy, bo skrupulatnie notowane zjawiska nie są wyłącznie wymysłem bohatera – one faktycznie mają miejsce. Tajemnicza intryga, rzeczywiście ciekawiąca swoją finezyjną konstrukcją, niepostrzeżenie prowadzi widza do finałowej, nieco – niestety – wydumanej konkluzji, w dodatku opartej na średnio jasnych podstawach. Niezbyt fortunny finał, nawet jeśli nie koronuje w odpowiedni sposób elegancko zbudowanej historii, nie jest w stanie zepsuć pozytywnego wrażenia, jakie wywołuje seans. Film bowiem jest zrobiony nadzwyczaj kulturalnie i spokojnie, ze zdarzeniami podawanymi w sposób wyważony, z sympatycznymi, normalnymi bohaterami, a przede wszystkim z cudownie klimatyczną, melancholijną muzyką Lisy Gerrard. Dzięki temu „2:22” przypomina w odbiorze liryczną suitę, w której większe znaczenie ma warstwa wizualna i uczuciowa niż sama treść.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Man Vs.
(2015, reż. Adam Massey)
Jarosław Loretz [60%]
Zaskakująco przyjemny kanadyjski film na pograniczu mockumentary, tani, ze skromną realizacją i tak naprawdę oparty na grze jednego aktora, potrafiący jednak utrzymać uwagę, nawet jeśli pomysł wyjściowy nie obiecuje żadnych fajerwerków. Bohaterem jest surwiwalista, który postanowił wrócić na ekrany telewizorów z nową serią reality show o przeżyciu w głuszy. Na pięć dni daje się wysadzić w zupełnie odludnym rejonie Kanady i – wyposażony w kilka losowych przedmiotów – zaczyna nagrywać swoje poczynania, pokazując, jak poradzić sobie w spartańskich warunkach z rozpaleniem ognia, złapaniem na kolację zwierzęcia, oprawieniem mięsa czy jego zabezpieczeniem przed drapieżnikami. Wszystko idzie gładko do czasu, aż w okolicy spada z nieba coś, co wybija przecinkę w lesie i zabija ryby w jeziorze. Wkrótce wsiąka jeden z upolowanych królików, a bohater stwierdza ponad wszelką wątpliwość, że ktoś go obserwuje. I to bardzo uważnie. Zaczyna się nerwówka, zwłaszcza że zniknął również awaryjny telefon.
Opowieść rozwija się w dość nietypowy sposób, a finiszuje w sposób wręcz spektakularny. Co więcej – bodaj wszystkie wprowadzone do intrygi elementy mają swoje późniejsze zastosowanie, dzięki czemu nic tutaj nie wisi w próżni, i nic nie rozprasza niepotrzebnie uwagi. Nie da się jednak ukryć, że filmowi daleko jest do wybitności i należy go rozpatrywać wyłącznie jako sympatyczną, wieczorną rozrywkę, inteligentnie pogrywającą z paroma klasycznymi motywami horroru, sensacji i science fiction. Z ciekawostek – pierwowzorem bohatera był popularny kanadyjski surwiwalista Les Stroud, przy czym początek historii jest wręcz żywcem przeniesiony z jednego z odcinków jego dokumentalnego serialu „Survivorman”, zaś zdjęcia do filmu robił nasz krajan, Mirosław Baszak.
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Viral
(2016, reż. Henry Joost, Ariel Schulman)
Jarosław Loretz [70%]
Świetnie zrealizowany, przyjemnie kameralny film katastroficzny z mocnymi akcentami horroru, stworzony przez dwójkę reżyserów od „Paranormal Activity” 3 i 4. Na świecie pojawia się dziwny pasożyt, dający objawy grypy, ale z czasem przejmujący kontrolę nad człowiekiem i zmuszający go do zarażania innych poprzez kaszlnięcie w twarz krwią zawierającą drobne glisty, wyjątkowo ruchliwe i natychmiast próbujące wślizgnąć się w obojętny otwór ofiary. Wirus niby jest egzotyką, grasuje gdzieś w Chinach, ale niespodziewanie dopada przeciętną nastolatkę na amerykańskiej prowincji. Miasteczko zostaje odcięte sanitarnym kordonem, na wszystkich pada blady strach, jedynie młodzież nic sobie z tego nie robi, organizując imprezę. Która – co nietrudno zgadnąć – kończy się fatalnie. Odtąd bohaterka, będąca koleżanką zarażonej nastolatki, oraz jej starsza siostra, próbują przetrwać w domu, w którym nie ma ojca (pojechał odebrać z lotniska żonę, tyle że nim dojechał, lotnisko objęto kwarantanną, a wrócić też już nie zdołał), w lodówce są pustki, a wychodzić po prostu strach.
Historia jest skrojona w bardzo naturalny sposób, bez żadnych większych fajerwerków, z rozsądnie postępującymi, bardzo „zwyczajnymi” bohaterami, sprytnie też wplata w opowieść wątki znane z „Władców marionetek” Heinleina. Dzięki temu koncept zombie zostaje elegancko odświeżony, zwłaszcza że działanie pasożyta doczekuje się prostego, w miarę sensownego wytłumaczenia. Twórcy naturalnie nie ustrzegli się kilku logicznych wątpliwości (zarażona nastolatka ląduje w domu, a nie w szpitalnej izolatce, wojsko chwilami zachowuje się dziwnie), ale są one dość drobne i nie rzutują na finalną ocenę. Warto też zwrócić uwagę, że zdjęcia do tego filmu – ciepłe i dobrze naświetlone – robiła nasza rodaczka, Magdalena Górka.
koniec
26 września 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Esensja ogląda: Grudzień 2017 (1)
Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

4 XII 2017

W dzisiejszej edycji „Esensja ogląda” trzy tytuły – wydania DVD „Baby Drivera” i nowej „Mumii” oraz „Małi mężczyźni”.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Grudzień 2017 (2)
— Sebastian Chosiński

Grudzień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (3)
— Jarosław Loretz, Kamil Witek

Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Listopad 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Anna Nieznaj

Październik 2017 (3)
— Jarosław Loretz

Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wrzesień 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Tegoż twórcy

Norma w nienormalności
— Mateusz Kowalski

Znów te prześcieradła
— Mateusz Kowalski

Tegoż autora

Wielka stopa i wtopa
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi u nas
— Jarosław Loretz

Wężogator voodoo
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi w Azji
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Nasi w Ameryce
— Jarosław Loretz

Doroczna rozrywka w tanim stylu
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Mózgi, świeże mózgi
— Jarosław Loretz

Rezydencjonalna duchota
— Jarosław Loretz

Z filmu wyjęte: Przenośny karmnik
— Jarosław Loretz

Brzdąkany dramat grozy
— Jarosław Loretz

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.