Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Tu potrzebne są rozwiązania systemowe

Esensja.pl
Esensja.pl
Co ma wspólnego Batman z romantyzmem i dlaczego nie pamiętam, z kim walczył w poprzednim filmie? Czyli trochę o „Lidze Sprawiedliwości”, a trochę o superbohaterach w ogólności.

Zack Snyder
‹Liga Sprawiedliwości›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLiga Sprawiedliwości
Tytuł oryginalnyJustice League
Dystrybutor Warner Bros
Data premiery17 listopada 2017
ReżyseriaZack Snyder
ZdjęciaFabian Wagner
Scenariusz
ObsadaGal Gadot, Robin Wright, Jason Momoa, Connie Nielsen, Amy Adams, Ben Affleck, Ezra Miller, Amber Heard
MuzykaDanny Elfman
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiUSA
Czas trwania121 min
Gatunekakcja, fantasy, przygodowy
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Filmy stanowiące część cyklu zawsze obciążone są porównaniami ze swoim „rodzeństwem”. Nic zresztą dziwnego, skoro trudno jest je obejrzeć nie znając przynajmniej części poprzednich dzieł. „Liga Sprawiedliwości” bez „Batman vs Superman” byłaby kompletnie niezrozumiała w kwestii zachowania pary głównych bohaterów. A w dzisiejszych czasach to właśnie relacjami międzypostaciowymi kino superbohaterskie stoi. Efekty specjalne nie robią już wrażenia, traktujemy je jako coś oczywistego, a co do fabuły… cóż, wiadomo, kto w finale będzie górą.
„Liga Sprawiedliwości” zaczyna się w sposób przygnębiający, pokazując „świat pogrążony w upadku i chaosie po śmierci Supermana”, który w istocie jest… naszym codziennym światem. Należy dodać, że wybranie jako podkładu muzycznego jednej z bardziej dołujących piosenek Leonarda Cohena było strzałem w dziesiątkę. Nastrój został wykreowany perfekcyjnie. Problem w tym, że tworzy się pęknięcie między początkiem a resztą filmu. Od zupełnie realnych problemów – żebracy, chuligani, włamywacze – nagle przeskakujemy do kompletnie bajkowych cyberdemonów latających niczym osy, oraz przerośniętego gościa, który z sobie tylko znanych powodów chce zrobić z naszą planetą coś niesprecyzowanie złowrogiego. Z jednej strony prawidłowo: cała idea istnienia Supermana opiera się na bronieniu Ziemi (w wolnych chwilach gasi pożary w fabryce oraz zastępuje elementy uszkodzonego mostu). Z drugiej – wykorzystanie prawdziwych sytuacji wydaje mi się jakieś… nie w porządku. I nie zgadzam się z Naczelnym, który w swojej recenzji uznał, że twórcy cofnęli się przed wyraźniejszym nawiązaniem do bieżących spraw. Wyszłoby z tego co najwyżej pomieszanie dwóch porządków. Faceci w pelerynach mogą walczyć z kosmitami czy szalonymi naukowcami, ale prawdziwe życie wymaga likwidowania przyczyn, nie tylko skutków. Liga Sprawiedliwości mogłaby zapewne wyłapać kiboli demolujących miasto po udanym meczu (albo nieudanym, nie wiem, czy to ma znaczenie) i powiązanych w pęczki dostarczyć na komisariat, jednak żaden bohater nie zapobiegnie dalszemu występowaniu podobnych zjawisk. Ludzie, kraje, rządy muszą to zrobić sami, z trudem i stopniowo. Można powiedzieć – romantyzm kontra pozytywizm.
Na dodatek zbyt intensywne włączanie do filmu scen, jakie – przy odrobinie pecha – możemy zobaczyć we własnym mieście, utrudnia zawieszenie niewiary, tak potrzebne w kinie przygodowym, a już szczególnie fantastycznym. Antagonista, z samego założenia mocno kiczowaty, zaczyna wyglądać jeszcze bardziej niepoważnie. Steppenwolf? Przekształcenie planety? Serio?… Hej, Clark, Bruce, może byście wzięli się za tych drani, którzy znowu zdemolowali nasz przystanek autobusowy?
„W wolnych chwilach zastępuje elementy uszkodzonego mostu”
„W wolnych chwilach zastępuje elementy uszkodzonego mostu”
Zresztą bardzo możliwe, że i bez „pomieszania porządku boskiego z ludzkim” Steppenwolf nie byłby interesującą postacią. Dwa powody: po pierwsze, działa na zasadzie „bo tak”. Po drugie, o wiele więcej napięcia dramatycznego miało ujęcie, gdzie zdezorientowany Superman patrzy na Ligę jak na potencjalnych wrogów. To były emocje! Z rozwleczonego, utopionego w patosie „Batman vs Superman” wrażenie zrobiło na mnie właśnie starcie charakterów i światopoglądów tytułowych bohaterów, zaś głównego złego nawet nie pamiętam. Podobnie z „Ligą Sprawiedliwości” (komu oni wymierzają sprawiedliwość, tak w ogóle?): na dłużej z pewnością zapamiętam scenę po wskrzeszeniu oraz znakomicie zagrany strach nastoletniego Flasha przed prawdziwą walką. Może w superbohaterach kochamy właśnie ich ludzki pierwiastek?
koniec
22 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: …i nie stanie się nic – aż do końca!
Sebastian Chosiński

17 XII 2017

„Arytmia” to festiwalowy pewniak – film z gatunku tych, w których nie dzieje się (prawie) nic, a jednocześnie cały świat bohaterów zostaje przewrócony do góry nogami. Jurorzy i krytycy takie właśnie dzieła uwielbiają, potrafią wyłuskać z nich prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. W tym kontekście nie dziwią główne nagrody dla obrazu Borisa Chlebnikowa na przeglądach w Soczi i Warszawie.

więcej »

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Tegoż twórcy

Esensja ogląda: Lipiec 2017 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz

Esensja ogląda: Grudzień 2016 (3)
— Sebastian Chosiński, Jarosław Loretz, Marcin Osuch

Dobro kontra… dobro
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Kwiecień 2014 (2)
— Sebastian Chosiński, Miłosz Cybowski, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady

Esensja ogląda: Lipiec 2013 (2)
— Karolina Ćwiek-Rogalska, Jarosław Loretz, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Czerwiec 2013 (3)
— Jarosław Loretz, Małgorzata Steciak, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Superman na dzisiejszą porę roku
— Jakub Gałka

Alicja w Krainie Koszmarów
— Mateusz Kowalski

Teledyskowy miszmasz
— Gabriel Krawczyk

Katany, panienki i mroki umysłu
— Ewa Drab

Tegoż autora

Asgard to nie miejsce…
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kobieta kobiecie półwilkiem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Pejzaż z polem pszenicy i śledztwem
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Muzyka stop!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Gazeciary
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Z pewnego punktu widzenia
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Dobra robota, robocie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niech drozd spoczywa w spokoju
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kosmiczne jaja
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.