Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Hercules Poirot w szarej strefie moralności

Esensja.pl
Esensja.pl
Kenneth Branagh sięga znów po klasyczną opowieść kryminalną, by przybliżyć ją widzom, którzy mogą nie znać ani książki Agathy Christie ani wersji filmowej z 1974 roku, ale decydujące jest chyba to, że powrót do Orient Expressu jemu samemu sprawia wyraźną przyjemność.

Kenneth Branagh
‹Morderstwo w Orient Expressie›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułMorderstwo w Orient Expressie
Tytuł oryginalnyMurder on the Orient Express
Dystrybutor Imperial CinePix
Data premiery24 listopada 2017
ReżyseriaKenneth Branagh
ZdjęciaHaris Zambarloukos
Scenariusz
ObsadaKenneth Branagh, Michelle Pfeiffer, Daisy Ridley, Willem Dafoe, Penélope Cruz, Marwan Kenzari, Josh Gad
MuzykaPatrick Doyle
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiMalta, USA
WWW
Gatunekdramat, kryminał
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Jaki jest sens, by kręcić po raz kolejny ekranizację powieści kryminalnej, której konkluzję znają wszyscy, jeśli nie z samej książki, to przynajmniej z głośnej ekranizacji z gwiazdorską obsadą z 1974 r? Krótko mówiąc – po co nam kryminał, skoro wiemy, kto zabił? Cóż, powody mogą być co najmniej trzy. Pierwszy – odejście od książkowej fabuły, inne od oczekiwanego rozwiązanie tajemnicy. Drugi – chęć przybliżenia dzieła młodszej widowni, która niekoniecznie musi znać klasykę. Trzeci – skoncentrowanie się na czymś innym niż kryminalna zagadka.
W przypadku filmu Kennetha Branagha w grę wyraźnie wchodzi powód drugi i trzeci. Plejada głośnych aktorów ma zachęcić widzów do odwiedzenia kina – starsze pokolenie ma Judi Dench i Dereka Jacobiego, pokolenie średnie odnajdzie tu Penelope Cruz, Willema Dafoe i Michelle Pfeiffer, z kolei dla młodszych będzie to może już nie tak młody, ale jednoznacznie kojarzący się z „Piratami z Karaibów” Johnny Depp, Daisy Ridley czyli Rey z „Przebudzenia Mocy” (występująca tu w całkiem udanej roli, udowadniającej, że jej kariera poza „Gwiezdnymi wojnami” ma rację bytu), a także dający głos bałwanowi Olafowi z „Krainy Lodu” w wersji oryginalnej Josh Gad. Ekipę spaja sam Kenneth Branagh, który obsadza siebie w bardziej niż dotychczas refleksyjnym wizerunku Herculesa Poirot (z jeszcze bardziej wyszukanym wąsem niż w poprzednich filmowych wcieleniach detektywa). Każdy z aktorów daje solidny, wyrazisty występ, choć nie ma tu ról jakoś mocno wybijających się ponad przeciętność. Nazwiska mogą więc widza do kina ściągnąć, ale nie pozostawią go w zachwycie.
Do tego dochodzi trzecia przyczyna kręcenia remake’u, którą podzielić należy jeszcze na dwa aspekty. Po pierwsze – nowy „Orient Express” jest polem do popisu dla wizualnej wyobraźni Kennetha Branagha, a właściwie może bardziej dla jego stałego operatora Harisa Zambarloukosa. Wnętrza legendarnego pociągu, podróż przez bałkańskie góry, sceneria stojącego na moście pociągu zasypanego śniegiem – to wszystko jest wycyzelowane, efektowne i oglądanie tego musi sprawiać przyjemność. Branagh pozwala swym bohaterom opuszczać pociąg, co może nie służy właściwej dla pierwowzoru jedności miejsca akcji (która dobrze sprawdza się w budowaniu napięcia), ale ładnie pozwala wygrywać pejzaże i cieszące oko widza malarskie wręcz kadry. Drugim aspektem będzie to, o czym mówił sam Branagh w wywiadach – że w książce Agathy Christie dojrzał nie tyle historię kryminalną, ile opowieść egzystencjalną. Jego film stara się nie byc jedynie zagadką „kto zabił”, stara się mówić także o tym, jak burzy się świat Herculesa Poirot, do tej funkcjonującego w postrzeganiu wszystkiego zero-jedynkowo (zbrodnia – uczciwość, łotrostwo – szlachetność), który przekonuje się, że istnieją sytuacje, które nie są tak łatwe do oceny, i w których on sam nie będzie potrafił podejmować decyzji w pełni zgodnych ze swoim sumieniem.
Najmniej w tym wszystkim jest odchodzenia od fabuły pierwowzoru. Branagh nie próbuje filmu uaktualniać, dostosowywać opowieść do naszych czasów. Jego historia jest tak samo melodramatyczna jak u Agathy Christie, fascynacji którą reżyser ukrywać nie próbuje. Wszystko to czyni z „Morderstwa w Orient Expresie” dzieło lekko niedzisiejsze, nieco sentymentalne, odrobinę nostalgiczne – być może tak właśnie zresztą powinno być w opowieściach o słynnym pociągu, który pobudza wyobraźnię nie mniej niż „Titanic”. Tak czy inaczej powstał film elegancki, wizualnie atrakcyjny, ale niespecjalnie emocjonujący.
Film obejrzany na festiwalu Camerimage 2017.
koniec
24 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: …i nie stanie się nic – aż do końca!
Sebastian Chosiński

17 XII 2017

„Arytmia” to festiwalowy pewniak – film z gatunku tych, w których nie dzieje się (prawie) nic, a jednocześnie cały świat bohaterów zostaje przewrócony do góry nogami. Jurorzy i krytycy takie właśnie dzieła uwielbiają, potrafią wyłuskać z nich prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. W tym kontekście nie dziwią główne nagrody dla obrazu Borisa Chlebnikowa na przeglądach w Soczi i Warszawie.

więcej »

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż twórcy

Co nam w kinie gra: „Kopciuszek”, „Gloria”
— Marta Bałaga, Urszula Lipińska

Berlinale 2015: Narzeczona dla księcia
— Marta Bałaga

Ciężki młot sprawiedliwości
— Kamil Witek

Tegoż autora

Poczuć się jak dziesięciolatek
— Konrad Wągrowski

Ekscentryczny wypoczynek w egzotycznej scenerii
— Konrad Wągrowski

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Bogowie w kolorowych kosmolotach
— Konrad Wągrowski

Pierwszy milion trzeba ukraść
— Konrad Wągrowski

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.