Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 grudnia 2017
w Esensji w Esensjopedii

Orlen Cinergia 2017: Niemieccy kowboje i bułgarscy Indianie

Esensja.pl
Esensja.pl
W uzasadnieniu głównej nagrody na tegorocznych Nowych Horyzontach napisano, że film Valeski Grisebach twórczo wykorzystuje konwencję tradycyjnego gatunku westernu, aby opisać współczesny świat, naznaczony lękiem przed obcymi oraz zderzeniami kultur. „Western” można zobaczyć na Orlen Cinergia i przekonać się, czy konwencja filmu z Dzikiego Zachodu nadal może być nośna.

Valeska Grisebach
‹Western›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWestern
ReżyseriaValeska Grisebach
ZdjęciaBernhard Keller
Scenariusz
ObsadaMeinhard Neumann, Reinhardt Wetrek, Syuleyman Alilov Letifov, Veneta Fragnova, Viara Borisova, Kevin Bashev, Aliosman Deliev, Momchil Sinanov
Rok produkcji2017
Kraj produkcjiAustria, Bułgaria, Niemcy
Czas trwania119 min
Gatunekdramat, western
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Grupa osadników przybywa na tereny indiańskie, by zanieść tam cywilizację. Rozpoczynają prace budowlane, ale te nie idą tak jak należy, piętrzą się trudności. Następują pierwsze, naznaczone nieufnością, kontakty z tubylcami. Handel wymienny jest korzystny dla obu stron, ale pojawiają się też pierwsze zgrzyty i napięcia. Z jednej strony wśród osadników znajdziemy osoby, które, niczym Kevin Costner z „Tańczącego z wilkami”, szukają kontaktu ze społecznością indiańską i znajdują z nimi szybko wspólny język (nawet jeśli na początku jest to przede wszystkim język gestów), z drugiej znajdą się osoby – w tym lider grupy osadniczej – które postrzegają tubylców jako tych, którzy powinni przede wszystkim zaspakajać potrzeby przybyszów, bo są po prostu ludźmi mniej wartościowymi. Z jednej więc strony mamy w filmie powolną integrację dwóch światów i dwóch społeczności, z drugiej kronikę napięć i nieporozumień, które mogą eskalować do jawnej przemocy. Tyle tylko, że owymi osadnikami jest grupa niemieckich robotników, którzy mają rozpocząć prace pod budowę zapory i elektrowni wodnej, a Indianami są bułgarscy mieszkańcy okolicznych wiosek, bo właśnie w Bułgarii ma miejsce ta inwestycja.
Tytuł filmu jest więc pewnego rodzaju żartem twórczyni filmu Valeski Grisebach (podkręcanym też pomysłem, by bohaterowie często dosiadali lokalnych koni, co jeszcze bardziej ma ich upodabniać do kowboi i Indian), ale też wskazówką, jak należy czytać tę historię. Bo przecież nierzadko westerny, w których pojawiali się Indianie, mówiły właśnie o zderzeniu kultur i światów i reakcjach na niesioną zmianę cywilizacyjną. Robotnicy są dumni ze swej niemieckości, od razu instalują na budowie wielką niemiecką flagę. Bułgarzy patrzą na przybyszów z dużą rezerwą, bojąc się przede wszystkim, by prace nie wywróciły ich życia do góry nogami. Do tego dochodzą obawy, czy Niemcy nie będą wykorzystywali swej pozycji przyjezdnych z bogatszego kraju. To nie są obawy bezpodstawne, bo już w pierwszych kontaktach niektórzy robotnicy prezentują niezbyt elegancki stosunek do lokalnych kobiet i łatwość sięgania po mienie mieszkańców wioski.

‹22 Forum Kina Europejskiego „Cinergia”›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
MiejsceŁódź
Od23 listopada 2017
Do2 grudnia 2017
Główny bohater, wojenny weteran, dawny najemnik (grany wyraziście przez charyzmatycznego naturszczyka Meinharda Neumanna), człowiek znający życie, jako pierwszy rozpoczyna integrację z Bułgarami, powoli przełamując ich rezerwę i budując zaufanie, ale jego przełożony Vincent przyzwyczajony jest do tego, że wszystko ma być takie, jakiego on sobie życzy. I w tym objawia się kolejny temat filmu – stosunek do życia. Meinhard swoje już przeżył, gdy słyszy pytania, czy kogoś kiedyś zabił, milczy, jedynie czasem niekontrolowane odruchy świadczą o tym, że przemoc była istotą jego życia. Ten etap ma jednak za sobą, teraz szuka spokoju, harmonii, do wszystkiego podchodzi z dystansem i stoicyzmem. Jego szef ma poczucie nieustannego niespełnienia, jest niecierpliwy, porywczy i zaborczy. Podobne podziały istnieją również po bułgarskiej stronie, nic więc dziwnego, że Meinhard znajduję bratnią duszę w lokalnym bogaczu, który jest też mężczyzną z przeszłością, też nie jest to zapewne przeszłość zbyt chwalebna, też wie o życiu więcej niż inni ludzie. Doświadczenie życiowe stanowi więc istotniejszą więź niż narodowość i pochodzenie.
I tak to się wiezie – od niespokojnych spojrzeń, rwanych dialogów, zahaczających o skomplikowane historyczne relacje, poprzez wspólnie wypite piwa, tańce na lokalnej zabawie, aż po nieporozumienia, gesty agresji, bójki i bijatyki. Zawiedzie się jednak ten, kto z tytułu wysnuje, że oprócz wzajemnego iskrzenia na granicy dwóch środowisk będzie w filmie więcej uwspółcześnionego westernu – strzelaniny, pojedynki, walka dobra ze złem, finałowa kulminacja między dwójką głównych bohaterów. Nie, to raczej kino powolne, kontemplacyjne, w którym istotne są niedopowiedzenia, w którym nie ma rozwiązań ostatecznych i nie ma też jasnych konkluzji. Zderzenie dwóch światów będzie zawsze wiązało się z niepewnością i nieufnością, nawet gdy uda się przełamać pierwsze lody, żadne jednoznaczne zwieńczenie tej opowieści nie jest więc możliwe.
koniec
28 listopada 2017
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: …i nie stanie się nic – aż do końca!
Sebastian Chosiński

17 XII 2017

„Arytmia” to festiwalowy pewniak – film z gatunku tych, w których nie dzieje się (prawie) nic, a jednocześnie cały świat bohaterów zostaje przewrócony do góry nogami. Jurorzy i krytycy takie właśnie dzieła uwielbiają, potrafią wyłuskać z nich prawdę o otaczającej nas rzeczywistości. W tym kontekście nie dziwią główne nagrody dla obrazu Borisa Chlebnikowa na przeglądach w Soczi i Warszawie.

więcej »

Poczuć się jak dziesięciolatek
Konrad Wągrowski

14 XII 2017

„Ostatni Jedi” nie jest nowym „Imperium kontratakuje”, nie „wychodzi ze swojej strefy komfortu”, pozostając filmem raczej bezpiecznym, ale jest bardziej efektowny, bardziej złożony i po prostu zwyczajnie lepszy od „Przebudzenia Mocy”.

więcej »

East Side Story: Skandal?… Wiele hałasu o nic!
Sebastian Chosiński

10 XII 2017

Nazwisko reżysera Aleksieja Uczitiela i podjęty temat – czyli rzekomy romans cara Mikołaja II Romanowa i primabaleriny petersburskiego Teatru Maryjskiego Krzesińskiej – sprawiały, że po „Matyldzie” można było spodziewać się naprawdę dużo. Niestety, cały potencjał tkwiący w tej opowieści został zmarnowany, utopiony we łzach ckliwego melodramatu, na dodatek prawdopodobnie daleko odbiegającego od prawdy historycznej.

więcej »

Polecamy

Chwała na wysokości?

Dobry i Niebrzydki:

Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Męska wrażliwość nie ma racji bytu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

To nie Ragnarok, tylko Ragnaroczek
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Grimm Girl, czyli diabeł tkwi w szczegółach
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

#MeToo według Kinga
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ludzie bez duszy, replikanci bez ciała
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Orlen Cinergia 2017: Na własną rękę
— Konrad Wągrowski

Orlen Cinergia 2017: Długi film o umieraniu
— Konrad Wągrowski

Orlen Cinergia 2017: Kino drogi po rosyjsku
— Konrad Wągrowski

Orlen Cinergia 2017: Ludzie na skraju załamania nerwowego
— Konrad Wągrowski

Z tego cyklu

Na własną rękę
— Konrad Wągrowski

Długi film o umieraniu
— Konrad Wągrowski

Kino drogi po rosyjsku
— Konrad Wągrowski

Ludzie na skraju załamania nerwowego
— Konrad Wągrowski

Tegoż autora

Dobry i Niebrzydki: Chwała na wysokości?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Poczuć się jak dziesięciolatek
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Podręczne z Kairu
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Atak paniki
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Esensja czyta: Listopad 2017
— Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Ekscentryczny wypoczynek w egzotycznej scenerii
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Coco jest spoko, ale czy to kolejne arcydzieło?
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Hercules Poirot w szarej strefie moralności
— Konrad Wągrowski

Nie tak ładnie pachniesz
— Konrad Wągrowski

Dobry i Niebrzydki: Czeska babcia w roli Kaja
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.