Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Filmy

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Skapiec.pl

Nowości

Zapowiedzi

kinowe (wybrane)

więcej »

dvd i blu-ray

więcej »

Zobaczyć Neapol i umrzeć

Esensja.pl
Esensja.pl
Woody Allen w jednym ze swoich opowiadań napisał „Zorganizowana przestępczość jest dżumą naszego narodu. Kusi ona młodych Amerykanów obietnicą łatwego życia, choć w rzeczywistości większość przestępców ma wydłużony dzień pracy, często w budynkach bez klimatyzacji”. Te słowa mogłyby być mottem dla włoskiej „Gomorry”. Oczywiście przy zamienieniu Amerykanów na Włochów i pominięciu zawartej w nich ironii.

Matteo Garrone
‹Gomorra›

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułGomorra
Dystrybutor Syrena
Data premiery16 stycznia 2009
ReżyseriaMatteo Garrone
ZdjęciaMarco Onorato
Scenariusz
ObsadaSalvatore Abruzzese, Simone Sacchettino, Salvatore Ruocco
Rok produkcji2008
Kraj produkcjiWłochy
Czas trwania137 min
WWW
Gatunekdramat, sensacja
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
Najlepszy europejski film roku, nominacja do Złotego Globu, nagroda w Cannes, wyrok śmierci dla autora literackiego pierwowzoru. To robi wrażenie. Szkoda jednak, że film, szczery i bezkompromisowy, nie do końca sprawdza się jako dzieło fabularne.
„Gomorra” Matteo Garrone jest nakręcona według bardzo prostego schematu. Z reportaży o neapolitańskiej mafii (camorrze), za które autor Roberto Saviano otrzymał od opisywanej organizacji wyrok śmierci, wybrano pięć tematów. Te przeplatające się wątki tworzą filmową opowieść. Oglądamy historię Toto, 13-latka, który rozpoczyna wdrażanie się w struktury mafijne od zadań prostych aż do, powiedzmy, bardziej ambitnych (o ile za takie można uznać wystawienie ofiary do egzekucji). Drugi wątek opowiada o dwóch młodych ludziach, próbujących zachować niezależność w działaniach przestępczych, mających jednocześnie obsesję na punkcie „Człowieka z blizną” Briana de Palmy. Wątek trzeci to historia procederu nielegalnej utylizacji odpadów, czwarty opowiada o kasjerze mafii, a piąty o krawcu, który za pieniądze godzi się wspomóc konkurencyjną (chińską) fabrykę podrabianej odzieży.
„Gomorra” opisuje świat przerażający, w który trudno uwierzyć, ale jednak prawdziwy (i to chyba jest najstraszniejsze). Krytycy mówią zresztą, że wersja filmowa jest wersją i tak złagodzoną. Jeśli tak jest w rzeczywistości, przedmieścia Neapolu naprawdę jawią się jako piekło na Ziemi. Przerażające blokowiska (porównywalne znam tylko na warszawskim Gocławiu), zniszczone mieszkania, zdewastowane krajobrazy, brak nadziei i perspektyw, wszechobecna przemoc, całkowite bezprawie. Wszystko to wygląda na Trzeci Świat, ale musimy zdać sobie sprawę, że mówimy o przedmieściach dużego miasta w kraju europejskim, na dodatek kraju należącego do elitarnej grupy najbardziej uprzemysłowionych państw Zachodu… Naprawdę, „Gomorra” musiała dla Włochów być bardzo gorzką pigułką. Ale czy ma szansę być impulsem do jakichkolwiek zmian tej sytuacji?
Osiedle mieszkaniowe w Neapolu było o włos od zostania jednym z 7 Nowych Cudów Świata.
Osiedle mieszkaniowe w Neapolu było o włos od zostania jednym z 7 Nowych Cudów Świata.
Mafia, a właściwie camorra (takie miano – w przeciwieństwie do sycylijskiej cosy nostry – nadaje sobie mafia z tego regionu Włoch), przedstawiona jest tu całkowicie bez romantyzmu. Nie ma don Vito z cygarem w ręku, mówiącego „Znamy się tyle lat, ale dopiero teraz przychodzisz do mnie po radę lub pomoc”. Nie ma bezwzględnych, ale szczerze oddanych „cyngli”. Są bandyci, którzy dobrze by wyglądali również w podwarszawskim Wołominie. Grubasy, spędzające czas w solarium, chodzące w sandałach, krótkich spodniach i koszulkach bez rękawków. Nie ma rodzinnych wartości, jest biznes – każda, najbrudniejsza nawet robota, która przynosi zysk. Zakopywanie w lokalnych kamieniołomach odpadów z zakładów przemysłowych, których utylizacja normalną drogą jest zbyt kosztowna. Narkotyki. Tradycyjne haracze. Przemysłowa produkcja podróbek. No i oczywiście porachunki z konkurencyjnymi rodzinami i stała troska o milczenie podwładnych i mieszkańców przypadających po „opiekę” rodziny. Wyrwanie się z tego kręgu nie jest możliwe. To świat, który trzeba całkowicie wykorzenić, aby coś się zmieniło. Tylko kto ma to zrobić? Zwłaszcza w kontekście faktu, niejawnie wynikającego z filmu, że interesy prowadzone przez neapolitańską mafię są wielu wpływowym osobom na rękę. To po prostu biznes.
„Gomorra” ma szereg naprawdę niezłych scen i scenerii. Początkowa egzekucja w solarium. Wielkie składowisko beczek z toksycznymi odpadami w kamieniołomie. Dwóch chłopaków strzelających w slipach ze zdobytej broni do wszystkiego, co w zasięgu ognia. Inicjacja mafijna poprzez strzelanie do nowicjusza ubranego w kamizelkę kuloodporną. Wywożenie zwłok na koparce. Ciągnące się w nieskończoność korytarze obrzydliwego blokowiska, dla wielu jedyny świat, jaki znają. „Gomorra” jednak nie jest filmem idealnym. Problem z nim polega na tym, że w filmie, było nie było, fabularnym ambicje dokumentalistyczne biorą górę nad chęcią stworzenia realnego widowiska filmowego. W „Gomorrze” brakuje tego, co czyniło zbliżone ideologicznie i tematycznie brazylijskie „Miasto Boga” dziełem wybitnym. W filmie Meirellesa otrzymywaliśmy historię przedstawiającą koszmar życia w fawelach i przestępczą działalność dzieci, ale czyniono to w opowieści o określonej strukturze z troską o fabularną spójność. „Miasto Boga” miało wyraźnego protagonistę, którego widz lubił i przejmował się jego losem, konkretną fabułę, wyraziście zarysowanych bohaterów. To nie przysłaniało też głównego tematu – wizerunku przedmieść Rio de Janeiro – ale pozwalało emocjonalnie widzowi bardziej zidentyfikować się z postaciami zainteresować ich historią. Bohaterów „Gomorry” traktujemy natomiast bez emocji. Oglądamy ich z zaciekawieniem widza dokumentu, rozmyślamy nad przedstawionymi realiami, ale nie angażujemy się we fragmentaryczną fabułę. „Gomorra” to obrazek z życia, nie spójne dzieło. Dlatego też film Matteo Garrone trzeba uznać za obraz film ważny, ale z pewnością nie wybitny.
koniec
16 stycznia 2009
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Cztery kobiety w (prawie) średnim wieku
Sebastian Chosiński

17 IX 2017

Po wielu latach poświęconych realizacji mniej (rzadziej) lub bardziej (częściej) ambitnych filmów w roku ubiegłym Wiera Storożewa postanowiła wziąć głęboki oddech. W efekcie dwa kolejne obrazy cenionej rosyjskiej reżyserki mają znacznie mniejszy ciężar gatunkowy. Co należy odnotować z wielkim żalem, bo dziełka pokroju „Do wynajęcia dom z wszystkimi niedogodnościami” mogą spokojnie realizować twórcy znajdujący się dopiero na starcie kariery.

więcej »

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (1)
Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

12 IX 2017

W pierwszej wrześniowej edycji „Esensja ogląda” omawiamy dwa filmy kinowe i jedną premierę VOD.

więcej »

East Side Story: Gdy nie chce się nic, a sens życia ucieka…
Sebastian Chosiński

10 IX 2017

Pochodzący z Białorusi Władimir Kozłow to prawdziwy „człowiek renesansu” – dziennikarz, tłumacz, prozaik i… twórca kina niezależnego, który filmy kręci od czterech lat. Zrealizowany w ubiegłym roku dramat psychologiczno-społeczny „Anomia” trafił nawet do programu Warszawskiego Festiwalu Filmowego, gdzie w jednym z konkursów otrzymał nawet wyróżnienie. O czym jest? Najlepiej jego fabułę streszcza… tytuł.

więcej »

Polecamy

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1

Dobry i Niebrzydki:

Klaun – Frajerzy, do przerwy 0:1
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Homonarodowiec czyta Konstytucję
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Szekspir na Pacyfiku
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ferris Bueller kontra Władysław Frasyniuk
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Cezar - szympans, który został Mojżeszem
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ucieczka do zwycięstwa
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Baby jest jakiś inny
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Ove chce się zabić
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Gdy zajrzy w oczy widmo korozji…
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Pod skorupą
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski

Zobacz też

Tegoż autora

Dwa Brzegi 2017
— Konrad Wągrowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Prawdziwe życie Luke’a Skywalkera
— Konrad Wągrowski

Noga i jej chłopiec
— Konrad Wągrowski

Poetycka makabreska
— Konrad Wągrowski

Wampiry w kosmosie
— Konrad Wągrowski

Plaża Omaha, czyli żegnaj, baśni
— Adam Kordaś, Magdalena Kubasiewicz, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Leszy i jego drużyna
— Konrad Wągrowski

Remanent filmowy 2016
— Sebastian Chosiński, Gabriel Krawczyk, Jarosław Loretz, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Ciemna strona Rebelii
— Konrad Wągrowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.