
ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
– Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek
– kanał informacyjny ogólny [pomoc…]
– kanał informacyjny działu [więcej…]
– kanał informacyjny Zgryźliwych Tetryków
– kanał informacyjny blogu
kinowe
kinowe (wybrane)| EKSTRAKT: | 90% |
|---|---|
| Tytuł | Avatar |
| Reżyseria | James Cameron |
| Zdjęcia | Mauro Fiore, Vince Pace |
| Scenariusz (film) | James Cameron |
| Obsada | Sam Worthington, Zoe Saldana, Sigourney Weaver, Michelle Rodriguez, Giovanni Ribisi, Wes Studi, CCH Pounder, Stephen Lang, Joel Moore, Peter Mensah |
| Muzyka | James Horner |
| Rok produkcji | 2009 |
| Kraj produkcji | USA |
| Dystrybutor (kino) | CinePix |
| Data premiery | 25 grudnia 2009 |
| Czas projekcji | 150 min. |
| WWW | Strona |
| Gatunek | SF |
| Wyszukaj w | Skąpiec.pl |

Tak, fabuła jest trochę zbyt prosta i dość przewidywalna.
Co nie zmienia faktu że film się niemal "pochłania" podczas seansu. Ja już film widziałem (mieszkam za granicą) i chyba wybiorę się raz jeszcze.
Zdecydowanie polecam pójść do kina i przekonać na własnej skórze.
Tak, fabuła jest raczej prosta, według sprawdzonych wzorów. Rozumiem zamysł prostej przygody, ale dlatego nie daję maxa.
Z tego co wiem (a jako że filmu jeszcze nie widziałem, to wiele nie wiem), problem krytykó Avatara polega głównie na tym, że Navi są zbyt doskonali. Wszystko co robią jest dobre i godne podziwu, sami Navi zaś są piękni, dobrzy, honorowi i generalnie rzecz biorąc pozbawieni wad. Dla od miany ludzie to z nielicznymi wyjątkami to banda rządnych krwi i pieniędzy sadystycznych sukinsynów niegodnych splunięcia. Zaś cały film łyżka po łyżce karmi widza jedynie słusznym i oczywistym poglądem jak to cywilizacja jest złą i jak to dobrze żyć sobie jak dzikus w zgodzie z naturą i podcierać się kamieniem.
Mam jednak szczerą nadzieję, ze tak nie będzie.
\"pytanie: „Czy nie potrzebujesz torebki” równie dobrze może zostać skierowane do widzów, którzy na własnym żołądku odczuwają efekty stanu nieważkości\"
a potrzebował ktoś?
Trzy inne polskie recenzje Avatara jakie dostępne są już w sieci:
"Avatar daje rade!" na blogu Wojtka Orlińskiego: http://wo.blox.pl/2009/12/Avatar-daje-rade.html
[...]Wyobraźcie sobie, że to wszystko splata się w epickiej powietrzno-naziemnej batalii. Sfilmowanej przez faceta, który dał nam „Obcych: Decydujące starcie”, „Terminatory” i „Titanika”. I który czekał 15 lat aż pojawi się technika pozwalająca pokazać taką batalię z wystarczającym dla niego poziomem miodności. W 3D.
Need I say more?[...]
"Następne wcielenie" na blogu bjaga: http://bjag.filmaster.pl/notka/avatar/
[...]Do kina poszedłem głównie powodowany nadzieją, że twórca drugiego "Obcego" uratuje -- po kiepskim "Star Treku", nudnawym "Terminatorze: Ocaleniu" i porażkowym "Dystrykcie 9" -- tegoroczny honor wysokobudżetowego kina SF. I uratował. We wspaniałym stylu.[...]
"Recenzja: Avatar" (autoreklama) na moim blogu: http://michuk.filmaster.pl/notka/recenzja-avatar/
[...]Mimo swoich licznych niedostatków, Avatar to genialny film. James Cameron po raz kolejny udowodnił, że jest królem Hollywood i potrafi nawet na średniej historii stworzyć przełomowe dzieło. Film estetycznie bije na głowę wszystko co do tej pory stworzono w kinie, a jednocześnie, mimo wygładzenia i intelektualnego dostosowania do uśrednionego bywalca multipleksu, dostarcza silnych emocji i świetnej rozrywki.[...]
"Nigdy. Dotąd. Czegoś. Takiego. Nie widziałem."
Nie widzial pan tanczacego z wilkami czy demek blizzarda bo nie lapie? :)
Kiepski "Star Trek"? Widać że tamtą recenzję pisał jakiś petaQ. ;) Zgoda natomiast co do "Terminatora 4" i "Dystryktu 9".
"Avatar" natomiast z początku mnie nie interesował, ale muszę przyznać że powyższa recenzja mnie zaciekawiła i koniec końców jednak się wybiorę. Po fabule nie oczekuję niczego specjalnego, ale mam nadzieję że efekty mnie wgniotą w fotel.
Avatar jest zajebisty:D Co tam banalna fabuła, ja po prostu miałem wrażenie jakbym sam był na Pandorze.
Postawię kontrowersyjną tezę, że mniej schematyczna, zaskakująca i bardziej dojrzała fabuła zaszkodziłaby Avatarowi. Gdybym miał zajmować się jeszcze zawiłościami fabuły, mój mózg chyba by tego nie wytrzymał. Wystarczy, że prawie rozsadziło mi głowę od natłoku wizualnych fajerwerków:D
Pocahontas i Indianie takie miałem wrażenie :)
Mac: "Mam jednak szczerą nadzieję, ze tak nie będzie."
Nadzieja matką głupich. Eco jest teraz w modzie i takie jest też przesłanie tego filmu. Cywilizacja jest zła :)
A ja tam przez cały seans miałem wizję, że ci niebiescy Indianie to sobie mogą walczyć z żołnierzami, ale skoro są tam tak cenne złoża, to z Ziemi zaraz wyślą kolejny oddział i zrzucą na nich tyle napalmu, że wszyscy będą oglądali Pandorę z orbity.
@Pi dokałdnie. Film miał nawet, gdzieś tam w środku, realistyczne zakończenie - i pomyślałem sobie - tak własnie się rzeczy mają. W prawdziwej Ameryce z prawdziwymi Indianami. Na szczeście 300 mln USD to zbyt wielka suma by tak konczyć i kołować widza. I dostałem po oczach potrójnie. Fakt - NIgdy. Czegoś. Takiego... :)
O właśnie:
marudzicie, ze prosto, że nierealistycznie, fakt, ale ja mam inne wrażenie. Oczywiście, to wszystko już było dziesiatki razy, schemat na schemacie, ale Cameron jest na tyle sprawny, ze to wszystko wciąż działa, nie gorzej niż w klasycznej baśni czy Star Wars. Póki film trwał naprawdę nie myślałem, że to Pocahontas, taka refleksja przyszła dopiero sporo później. Tym więszy ukłon dla Camerona :)
Genialny film. Co z tego że historia jakich wiele. W taki sposób nikt jeszcze tego nie opowiedział. A porównanie do Pocahontas dowodzi braku wyobraźni i oczytania niestety :)
Filmu w filmie nie ma. Są efekty.
Kogo będzie bawić to arcydzieło za parę lat?
Zwiedzających muzeum technologii.
Dolary przeciw orzechom, że za 10 lat, gdy kino 3D już spowszednieje, ludzie na widok "Avatara" będą się głównie uśmiechać z politowaniem. Rany, ależ ten film jest beznadziejnie głupi... Owszem, wizualnie śliczny, ale cała reszta woła o pomstę do nieba.
Jeszcze się styczeń dobrze nie zaczął, a ja rozczarowanie roku mam już chyba za sobą, ech.
Za wiele sobie obiecywałam po "Avatarze" - spodziewałam się, że jakość fabuły będzie porównywalna do jakości efektów. Niestety, okazało się że efekty to jedyne, co warto oglądać w tym filmie. Fabuła jest banalna, co nie przeszkadzałoby mi w najmniejsztm stopniu (popadanie w schemat można zarzucić wielu świetnym produkcjom), gdyby nie to, że jest po prostu... nudna i przygłupia. Było jednak kilka scen, które dawały wyobrażenie o tym, jak wielki (niestety zmarnowany) potencjał tkwił w całej historii. A porównania do Pocahontas świadczą tylko o poziomie najnowszego dzieła Camerona i zawiedzionych nadziejach tych, którzy posiadają choć odrobinę wyobraźni.
Nic sobie nie obiecywałem ale zgadzam sie w stu procentach z recenzją.
TO TRZEBA ZOBACZYĆ. I to koniecznie w 3D.
Chyba wybiorę sie jeszcze raz żeby ucztą wizualną oczy i duszę nacieszyć :-)
A fabuła jak fabuła. Nie przeszkadza a i trudno oczekiwać bardziej skomplikowanej od takiego filmu. Polecam szczerze.
Wielu zachodnich krytyków ogłosiło triumfalny powrót Francisa Forda Coppoli do wielkiej filmowej formy. Niestety, byli w błędzie.
więcej »Bohaterka rzeczywiście niewinna, winny jest bowiem reżyser, który nakręcił film przeciętny, rozwlekły i nudny. Rozczarowanie jest tym większe, że Richard Eyre ma na swym koncie tak świetne pozycje, jak „Iris” czy „Notatki o skandalu”. Tutaj skandalem jest ponad wszystko inne reżyseria i aktorstwo, a poniższa recenzja – o tym skandalu notatkami.
więcej »Zanim w 1957 roku Michaił Kałatozow zyskał sławę, kręcąc wojenny melodramat „Lecą żurawie”, dał się poznać jako twórca klasycznych propagandowych obrazów socrealistycznych. Jednym z nich były „Wrogie żywioły” – filmowy portret polskiego kresowego szlachcica, który zdradził nie tylko swoją klasę społeczną, ale i ojczyznę, stając się bolszewikiem i jednocześnie jednym z największych zbrodniarzy w dziejach świata. Chodzi oczywiście o Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego.
więcej »
Jestem legendą
— Piotr Dobry
Inne światy
— Jakub Gałka
Co się zdarzyło Lois Lane?
— Piotr Dobry
A ty?
— Michał R. Wiśniewski
Mroczny Rycerz i jego Mroczek, czyli Batman po polsku
— Konrad Wągrowski
Poradnik: Jak wygryźć Batmana
— Paweł Sasko
Wampiry grasują w Gotham
— Piotr Dobry
Czarno na czarnym
— Urszula Lipińska
Nietoperze, które nie ujrzały światła dziennego
— Konrad Wągrowski
Bywają takie dni, że po prostu nie możesz pozbyć się bomby!
— Konrad Wągrowski
„Avatar” – nie dla idiotów!
— Przemysław Pietras
Dobry i Niebrzydki: A idź z tym gniotem!
— Piotr Dobry, Konrad Wągrowski
Popkuriozum żyje!
— Esensja
Stworzenie świata Pandory - odkrywanie tajemnic „Avatara”
SPF – Subiektywny Przegląd Filmów (11)
— Jakub Gałka
Najlepsze filmy 2009 roku według dziennikarzy Stopklatki i Esensji
— Esensja
Porażki i sukcesy A.D. 2009
— Piotr Dobry, Ewa Drab, Jakub Gałka, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek
Co nam w kinie gra: Ja, Don Giovanni, Salt, Święty interes, Avatar: Wersja specjalna
— Urszula Lipińska
50 najlepszych filmów o miłości
— Esensja
Terminator: 10 najważniejszych filmów o podróżach w czasie
— Konrad Wągrowski
Terminator: Terminator w „Esensji”
— Esensja
Terminator: Nadchodzi burza
— Konrad Wągrowski
Terminator: Ciekawostki
— Konrad Wągrowski
Mały przewodnik filmowego podróżnika w czasie
— Konrad Wągrowski
Tetro w stylu retro
— Konrad Wągrowski
Mała Esensja: Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski
Weekendowa Bezsensja: Terefere! Ty też terefere!
— Konrad Wągrowski
Salt ziemi czarnej
— Konrad Wągrowski
Doskonałe „Niedoskonałości”
— Konrad Wągrowski
Boys Are Back in Town
— Konrad Wągrowski
Ten film to barok
— Jakub Gałka, Michał Kubalski, Marcin T.P. Łuczyński, Agnieszka Szady, Konrad Wągrowski
Weekendowa Bezsensja: The Best of Oferma
— Konrad Wągrowski
Gdzież ta niegdysiejsza arogancka siła młodości?
— Konrad Wągrowski
ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek
Jeden wielki zachwyt. To czego zabrakło do 100%?