dzisiaj: 7 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)  – Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Nie na swoim miejscu

Tytułowy Adam z filmu Maxa Mayera boi się każdego kolejnego dnia, bo jego własna perspektywa postrzegania rzeczywistości odmieniona syndromem Aspergera nie pozwala mu zrozumieć innych ludzi i swoich osobistych lęków. Mayer uczynił z historii o drodze bohatera do oswobodzenia się z ograniczeń inteligentną mieszankę kina obyczajowego i delikatnej komedii romantycznej. Z jednej strony wybór słuszny, z drugiej – czy uproszczenia naprawdę były konieczne?

Max Mayer
‹Adam›

EKSTRAKT:70%
TytułAdam
ReżyseriaMax Mayer
ZdjęciaSeamus Tierney
Scenariusz (film)Max Mayer
ObsadaHugh Dancy, Rose Byrne, Peter Gallagher, Amy Irving, Frankie Faison
MuzykaChristopher Lennertz
Rok produkcji2009
Kraj produkcjiUSA
Dystrybutor (kino) CinePix
Data premiery5 lutego 2010
Czas projekcji99 min.
Gatunekdramat, komedia
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Każdy kolejny film dochodzący na polskie ekrany z Festiwalu Filmów Niezależnych w Sundance potwierdza, że to prawdziwa wylęgarnia prostych i kameralnych, a co najważniejsze – dobrych tytułów. „Adam” nie aspiruje do bycia dziełem kinematografii amerykańskiej, ale skromnie plasuje się we wciąż prestiżowej przegródce filmów refleksyjnych, ciepłych i szczerych. Jedyne, co można mu zarzucić, to zbytnią toporność w ukazywaniu emocji bohaterów oraz trzymanie się bezpiecznych obszarów dotyczących łagodnego autyzmu tytułowego protagonisty. Trochę więcej odwagi i reżyserskiego pazura, a film Mayera byłby czymś głębszym niż przyjemnym, ale jednak raczej powierzchownym komediodramatem.
Oczywiście, nie byłoby problemu, gdyby „Adam” opowiadał o miłości/przyjaźni próbującej pokonać trudności społeczno-komunikacyjne wywołane Aspergerem. Wówczas uproszczenia wchodziłyby w formułę ambitnej komedii romantycznej z sympatycznymi, ale nietypowymi bohaterami. Tymczasem, jak sam tytuł wskazuje, Mayer przedstawia przede wszystkim historię Adama, człowieka, który po stracie ojca nie potrafi poszukać sobie miejsca w społeczeństwie, sam sobą się zaopiekować, znaleźć pracę i wyjść z domu dalej niż kilka przecznic dalej. Z punktu wyjściowego jasno wynika, że Adam będzie zmuszony sprzeciwić się swoim słabościom i nauczyć się funkcjonować w nieco obcym mu świecie. W takim kontekście, związek z uśmiechniętą, ale tak naprawdę znerwicowaną Beth, okaże się nie tyle romansem, a motorem do zmian. Stąd klasyfikacja filmu nie przystaje zupełnie do sposobu przedstawienia historii Adama, jaki przyjął reżyser. Dla lekkiego dramatu o pokonywaniu siebie, za dużo tu miejsca poświęconego sportretowaniu Beth i jej związku z głównym bohaterem, a w kategoriach refleksyjnej komedii romantycznej brakuje zdecydowanie romantyzmu i odpowiedniego wyważenia wątków. W końcu Adam i Beth żyją raczej na zasadzie symbiozy niż prawdziwej relacji damsko-męskiej: oboje dostają poczucie bezpieczeństwa – Beth, bo wie, że Adamowi obce jest kłamstwo i zdrada, Adam, bo ma wreszcie kogoś, kto się nim opiekuje i interesuje. Nie na tym jednak polega dojrzała miłość.
Koniec filmu Mayera czarno na białym potwierdza, że opowieść o Adamie można równie dobrze odnieść do każdego człowieka, który introwertycznie odcina się od innych ludzi, od wyzwań, od niebezpieczeństw życia. Nie trzeba mieć Aspergera, żeby odstawać od większości i potrzebować terapii szokowej koniecznej do poczynienia zmian w swoim postępowaniu. To ważne spostrzeżenie w finale „Adama” stawia całość w nowym świetle, nadając jej wymiar bardziej uniwersalny. Do tego, historia okazuje się przekonująca, dzięki Hugh Dancy’emu, który w tytułowej roli nie próbuje podrabiać wielkich kreacji aktorskich Toma Hanksa w „Forrescie Gumpie” czy Dustina Hoffmana w „Rain Manie”, ale buduje postać Adama w sposób oszczędny, uczciwy i prawdziwy. Jego bohater nie ma żadnych manier ani aury kogoś wyjątkowego, lecz stanowi przykład przeciętnego człowieka, który nie potrafi poradzić sobie ze swoimi problemami. Dancy’emu partneruje utalentowana Rose Byrne, ale jednak w tym filmie, znana z „Troi” i „Układów” Australijka stanowi tylko niezłą przeciwwagę dla głównego bohatera. Dzięki tej parze, dużo łatwiej zapomnieć o braku reżyserskiej przenikliwości przy obserwacji psychologiczno-społecznej, tak przecież pożądanej przy temacie filmu, i szczerze bawić się i nawet wzruszyć, śledząc ich perypetie. I nawet jeśli Mayer nie dopiął wszystkiego na ostatni guzik, okazuje się wreszcie, że „Adam” to wciąż kino, które przynosi inteligentną rozrywkę i słuszną refleksję na koniec, połączenie, którego często ciężko szukać w mainstreamowych produkcjach.
koniec
8 lutego 2010
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

East Side Story: Kopciuch na służbie u kapitalisty
Sebastian Chosiński

5 IX 2010

Od chwili narodzin filmu widzowie zawsze chętnie udawali się do kin, aby oglądać wyciskające łzy opowieści o miłości. Wielka popularność melodramatów trwa nieprzerwanie po dziś dzień. Wiedzą także o tym w Rosji, dlatego też spora część tamtejszej produkcji telewizyjnej i przeznaczonej na rynek DVD to właśnie romanse. „Rita” Olega Fiesienki to typowy przykład rzetelnie skręconej historii o uczuciu, które przyszło późno, ale – na szczęście dla bohaterów – nie za późno.

więcej »

Co nam w kinie gra: „Moon”
Jakub Gałka, Urszula Lipińska

3 IX 2010

„Moon” to kolejny po „Dystrykcie 9” niezależny film SF, któremu zaszkodziło wzajemne nakręcanie się krytyków wynoszących obraz Duncana Jonesa na poziom co najmniej arcydzieła. A widz ma prawo w tym momencie poczuć się nieco rozczarowany – aż tak genialnie, jak pieją niektórzy, niestety nie jest. Ale na pewno jest więcej niż dobrze.

więcej »

Tetro w stylu retro
Konrad Wągrowski

2 IX 2010

Wielu zachodnich krytyków ogłosiło triumfalny powrót Francisa Forda Coppoli do wielkiej filmowej formy. Niestety, byli w błędzie.

więcej »

Polecamy

Jestem legendą

Mroczny Rycerz:

Jestem legendą
— Piotr Dobry

Inne światy
— Jakub Gałka

Co się zdarzyło Lois Lane?
— Piotr Dobry

A ty?
— Michał R. Wiśniewski

Mroczny Rycerz i jego Mroczek, czyli Batman po polsku
— Konrad Wągrowski

Poradnik: Jak wygryźć Batmana
— Paweł Sasko

Wampiry grasują w Gotham
— Piotr Dobry

Czarno na czarnym
— Urszula Lipińska

Nietoperze, które nie ujrzały światła dziennego
— Konrad Wągrowski

Bywają takie dni, że po prostu nie możesz pozbyć się bomby!
— Konrad Wągrowski

Zobacz też

Inne recenzje

Co nam w kinie gra: Zabawki wracają w trzech wymiarach (05.02.2010)
— Esensja

25. WMFF. Dzień siódmy: Pudełko gorzkich czekoladek
— Urszula Lipińska

Tegoż autora

Zagrywka dowcipem
— Ewa Drab

ENH, czyli ponad pół setki filmów (2)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

ENH, czyli ponad pół setki filmów (1)
— Ewa Drab, Karol Kućmierz, Urszula Lipińska, Konrad Wągrowski, Kamil Witek

Choreograficzne wojny
— Ewa Drab

Wygrać z podświadomością
— Ewa Drab

Mr. Pastisz & Mrs. Parodia
— Ewa Drab

Na wszelkie frustracje najlepsze shrekowe libacje!
— Ewa Drab

Wstydliwe przyjemności
— Ewa Drab

Miłosne śledztwo
— Ewa Drab

Clint Eastwood: Reżyser
— Sebastian Chosiński, Ewa Drab, Konrad Wągrowski

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.