dzisiaj: 2 września 2010
w Esensjopedii w Esensji w Google
Zobacz koniecznie: Gry do plecaka: Dla dwojga  – Kamil Sambor

Mała Esensja: Weź piranię do ręki

Dziesięć drewnianych rybek i dwie kolorowe kostki – tyle trzeba, by zapewnić dzieciom zabawę na długie godziny (a sobie nieco spokoju). Tylko dlaczego za „Splash Attack” trzeba tak drogo płacić?

Dziękujemy dystrybutorowi G3 za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

‹Splash attack›

EKSTRAKT:60%
TytułSplash attack
WydawcaGigamic
Dystrybutor G3
Info2-4 graczy, od 5 lat
Cena91,—
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Grube pudełko mieści woreczek z drewnianymi elementami i wielojęzyczną instrukcję w niewielkiej książeczce. Niewielkiej, bo niezależnie od użytego języka, opis mieści się na jednej stronie. Rybki, wielkości dłoni dziecka, grubości ok. 2 cm, zebrane są w trzy grupy kolorystyczne (niebieskie, zielone, pomarańczowe) plus jedna czerwona, zwana piranią. W każdej z grup występuje ryba o łuskach w kształcie kwadratu, trójkąta i koła z jednej strony, a ośćmi z drugiej. Jedna z kostek upstrzona jest takimiż figurami, druga – kolorami.
Po rozłożeniu ryb w ławicę (piranię kładziemy pośrodku, wokół niej w dowolny sposób pozostałe) i wybraniu gracza rozpoczynającego, ten rzuca obiema kostkami. kombinacja wyrzuconego koloru i figury zawsze wskaże na jedną konkretną rybę. Jeśli pływa ona sobie w ławicy, zadaniem graczy jest jej jak najszybsze złowienie, czyli chwycenie do ręki. Gracz, który tego dokonał, wyłowiony okaz kładzie przed sobą. Jeśli jednak kombinacja koloru i figury wskaże właśnie na rybę już złowioną, należy – z odpowiednim bojowym okrzykiem – złapać piranię. Jeśli piranię złapie posiadacz ryby, może ową pierwotną rybę zjeść (czyli obrócić ośćmi do góry), tym samym finalnie eliminując ją z dalszej gry. Jeśli inny zawodnik – ryba wraca do morza. Piranii „na brzeg” nie wyciągamy.
Gra toczy się do momentu, w którym pierwszy z rywali wyłowi i zje trzy dowolne rybki. Choć z ilustracji w instrukcji wynika, że mają to być ryby w różnych kolorach, to w samej treści nie ma o tym mowy, więc można założyć, że przykładowa kombinacja dwóch niebieskich i zielonej także daje wygraną.
W wariancie dla młodszych graczy nie przewiduje się zjadania wyłowionej ryby, a co za tym idzie, wyławiania piranii. W obu natomiast rozgrywkach za złapanie niewłaściwej ryby (tj. o innym kolorze lub kształcie łusek) przewidziana jest kara – wypuszczenia do akwenu jednej ze złapanych ryb (o ile się takie ma).
Gra przewidziana jest dla dzieci w wieku od lat pięciu – i jest to właściwa cezura. Młodsze mają kłopot z szybkim przyswajaniem sobie związku kolor-kształt-ryba. Co prawda wiele frajdy może im sprawić zabawa samymi drewnianymi, barwnymi klockami, ale…
Wspomnieć należy o kilku mankamentach. Pierwszy już zasygnalizowałem – a jest nim cena. Dziesięć drewnianych, jednakowych (poza malunkiem) drewnianych klocków, nawet po dołożeniu dwóch drewnianych kostek i woreczka, nie powinno tyle kosztować (Skąpiec.pl podaje zakres cenowy 77 do 91 zł plus koszty wysyłki). Druga wada polega na tym, że skoro koło jest jedną z aktywnych figur, kolory na drugiej kostce nie powinny być w tym właśnie kształcie – jest to bardzo mylące nawet dla starszych, w tym i dorosłych graczy.
Niewątpliwą zaletą gry jest możliwość zabrania jej – tj. samego wypełnionego woreczka – na wyjazd poza warunki domowe. Grać można na dowolnej powierzchni, czy to będzie podłoga, rozłożony koc, trawa czy piasek – byle rzucane kostki mogły wskazać kolor i kształt. Gdyby nie wymienione wyżej mankamenty, ocena byłaby wysoka.
koniec
30 lipca 2010
dodajdo

Komentarze

W chwili obecnej nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy!

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Postapokaliptyczna trylogia
Kamil Sambor

1 IX 2010

Świat, w którym binarna istota wybiła większość populacji Homo sapiens sapiens, używając w tym celu całego arsenału, jaki ludzkość miała pod kontrolą. Nie przebierała w środkach; przeżyli tylko najsilniejsi. Teraz pozostałości rasy ludzkiej trwają w tym ponurym, zdemolowanym przez Molocha świecie… ale wojna dopiero rozpoczęła się po katastrofie. Ta przygnębiająca sceneria jest miejscem, gdzie walka trwa, a my możemy opowiedzieć się po jednej ze stron…

więcej »

Kulinarne ćwiczenie pamięci
Kamil Sambor

27 VIII 2010

Mówi się, że francuska kuchnia jest najbardziej wykwintna, ale to włoska podbiła serca większości ludzi na świecie. Przecież spaghetti i pizzę prawie każdy jadł chociaż raz w życiu. To drugie danie zaś zdobyło niebywałą popularność, a jego wyrób stał się pewnego rodzaju sztuką. Teraz my jako kucharze musimy poradzić sobie z tworzeniem pizzy w grze „Mamma mia!”.

więcej »

Pomiędzy Kryształami Czasu a Midnight
Miłosz Cybowski

25 VIII 2010

Wśród setek systemów fantasy ciężko jest znaleźć coś nietypowego, coś, co mogłoby wnieść odrobinę świeżości w ten, wydawać by się mogło, wyeksploatowany gatunek. Nie wystarczy tu dobrze opracowana mechanika spod szyldu Savage Worlds. Czy zatem nowa edycja Evernight wydana przez Gramela jest czymś więcej niż jedynie przeciętnym, wykorzystującym ograne motywy światem fantasy?

więcej »

Polecamy

Abrakadabra!

Mała Esensja:

Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Warszawa 1944
— Kamil Sambor

Mafijne bobry
— Kamil Sambor

Językowa wyspa przygód
— Justyna Lenda

Weź piranię do ręki
— Wojciech Gołąbowski

Wspólna bajka
— Wojciech Gołąbowski

W Strefie Ludzkiej Niechlujności
— Agnieszka Szady

Hej ho, hej ho, na spektakl by się szło
— Wojciech Gołąbowski

Brawurowo, grywalnie i nostalgicznie
— Kamil Sambor

Czkawka i Szczerbatek
— Agnieszka Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Abrakadabra!
— Konrad Wągrowski

Warszawa 1944
— Kamil Sambor

Mafijne bobry
— Kamil Sambor

Językowa wyspa przygód
— Justyna Lenda

Wspólna bajka
— Wojciech Gołąbowski

W Strefie Ludzkiej Niechlujności
— Agnieszka Szady

Hej ho, hej ho, na spektakl by się szło
— Wojciech Gołąbowski

Brawurowo, grywalnie i nostalgicznie
— Kamil Sambor

Czkawka i Szczerbatek
— Agnieszka Szady

Bracie, podaj cegłę
— Justyna Lenda

Tegoż autora

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 7/2010 (7)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Online: Łazikiem po galarecie
— Wojciech Gołąbowski

Alfheim Daily #6
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Gry do plecaka: Familijne wojaże
— Wojciech Gołąbowski, Kamil Sambor

Online FB: Spadaj
— Wojciech Gołąbowski

Online FB: Kulki magnetyczne, z długą ręką i oflagowane
— Wojciech Gołąbowski

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 6/2010 (6)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Alfheim Daily #5
— Miłosz Cybowski, Wojciech Gołąbowski, Justyna Lenda, Kamil Sambor

Fantasy przeszczep
— Wojciech Gołąbowski

Weekendowa Bezsensja: „Wieści Alternatywne” – nr 5/2010 (5)
— Wojciech Gołąbowski, Magda Jurowicz

Copyright © 2000-2010 – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.