Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Mała Esensja: Kawa pobudzająca do myślenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew swej nazwie „Cappuccino” nie jest przeznaczone jedynie dla smakoszy tytułowego napoju. Dzięki prostym zasadom i rozgrywce, która zmusza do pracy szare komórki graczy, ma bowiem szansę podbić serca wszystkich wielbicieli szybkich gier logicznych.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Charles Chevallier
‹Cappuccino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCappuccino
Data produkcjiwrzesień 2014
Autor
Producent Asmodee
Wydawca Egmont
Info2 - 4 osoby; od 8 lat
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W pudełku „Cappuccino” znajdziemy sześćdziesiąt cztery plastikowe kubeczki (po szesnaście w każdym z czterech kolorów), które są naprawdę estetycznie i trwale wykonane. Jeżeli gra trafi więc w ręce małej dziewczynki, to istnieje całkiem spore niebezpieczeństwo, że kubeczki te znajdą zupełnie nowe zastosowanie (na przykład na przyjęciu dla lalek) – oczywiście nie będzie w tym niczego złego, o ile żaden się nie zawieruszy wśród zabawek.
Po wyborze kolorów kubeczków, którymi będzie się grać, ustawia się je losowo denkami do góry w taki sposób, żeby stykały się bokami i nie było między nimi pustych przestrzeni (w efekcie tworzą więc coś na kształt plastra miodu). W swoim ruchu gracz przemieszcza wybrany przez siebie kubeczek lub ich wieżę na sąsiadujący kubeczek albo stos. W ten sposób można przejmować zarówno kubeczki przeciwnika, jak i własne, aby zwiększyć wysokość swojej wieży. O posiadaniu i możliwości ruszania się stosem zawsze decyduje kubeczek znajdujący się na jego szczycie, przy czym w trakcie ruchu należy przestrzegać jeszcze kliku istotnych zasad. Wieża kubeczków może być umieszczona jedynie na stosie równej wysokości lub niższym, więc pojedynczy kubeczek nie może przejąć żadnej wieży. Nie jest również dopuszczalne rozdzielanie stosu na części, zawsze jest on przemieszczany w całości. Nie można również przeskakiwać pustych miejsc, które powstały między kubeczkami.
Odizolowane od pozostałych kubeczków stosy i pojedyncze kubeczki gracz zabiera jako swoją zdobycz, natomiast gra toczy się do momentu, gdy nikt nie może już wykonać żadnego ruchu. Ze zdobytych przez siebie kubeczków należy wtedy utworzyć jedną wieżę, a zwycięzcą zostaje posiadacz najwyższego stosu. Nie należy więc w trakcie gry przedwcześnie się cieszyć ze zbudowania dominującej nad planszą wieży, ponieważ jeśli przeciwnicy w porę odetną ją od pozostałych kubeczków, to w końcowym rozrachunku cenniejsze będzie posiadanie kilku niższych stosów.
W wariancie zaawansowanym rywalizacja rozpoczyna się już na etapie przygotowawczym. Kubeczki nie są bowiem rozmieszczane losowo, lecz gracze układają je kolejno po jednym, przestrzegając zasady, żeby każdy dokładany (począwszy od trzeciego) miał co najmniej dwóch sąsiadów. Niestety, według moich doświadczeń wybór tego wariantu zazwyczaj jedynie przedłuża przygotowania, a niespecjalnie przekłada się na atrakcyjność właściwej części rozgrywki.
Zdecydowanie ciekawszy jest natomiast wariant dwuosobowy, w którym każdy uczestnik rusza się dwoma kolorami kubeczków. Stwarza to zupełnie nowe możliwości taktyczne, ponieważ na końcu gracz musi wybrać tylko jeden kolor, który będzie dla niego punktować. Osoba, która zdobędzie dwie w miarę równe różnokolorowe wieże, może więc ponieść dotkliwą porażkę z przeciwnikiem, który umiejętnie poświęci jeden kolor na zbudowanie wysokiego stosu w innej swojej barwie oraz na rozdzielenie różnokolorowych wież rywala.
Mimo swej nazwy i kojarzącej się z kawą stylistyki kubeczków „Cappuccino” jest w istocie abstrakcyjną grą logiczną, w której liczy się przede wszystkim wybór właściwej strategii i jej bezbłędna realizacja. Nie da się jednak ukryć, że atrakcyjne wykonanie elementów gry znacznie ułatwia przyciągniecie do niej dzieci, a także zwyczajnie zwiększa przyjemność płynącą z rozgrywki. W zasadzie jedynym mankamentem „Cappuccino” jest wysoka cena – wprawdzie związana jest ona z wysoką jakością kubeczków, jednak nie każdy zdecyduje się wydać blisko sto złotych, jeśli za połowę tej kwoty może mieć dostarczającą podobnych wrażeń (chociaż przy odmiennej mechanice) grę „Hej, to moja ryba!”.
koniec
14 stycznia 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Podróż na północ
Agata Hanak

25 X 2017

Właśnie ukazała się kolejna samodzielna gra z popularnej serii „Wsiąść do pociągu: Kraje Północy” – przeznaczona wyłącznie dla 2-3 osób. Tym razem przyjdzie nam przemierzać mroźną Skandynawię, jak zwykle mozolnie budując połączenia kolejowe.

więcej »

Cnota umiaru
Jakub Małecki

16 X 2017

Światowe trendy wydawnicze są takie, by przyciągnąć nabywców krzykliwością komponentów. Wszystko ma być kolorowe, z niepowtarzalnymi ilustracjami, szczegółowymi figurkami i fantazyjnie przyciętymi żetonami. Na szczęście zdarzają się jeszcze pozycje adresowane do osób, dla których liczy się ukryte piękno – tych powinna zainteresować gra „W roku smoka”.

więcej »

Coś dla koneserów
Jakub Małecki

7 X 2017

Bywają gry, które z niejasnych przyczyn długo nie zostają wydane w wersji polskiej, choć z pewnością na to zasługują. Na szczęście problem ten nie dotyczy już jednej z – nie bójmy się tego powiedzieć – legend. Mowa o „Zamkach Burgundii”.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Więcej czarów
— Marcin Mroziuk

W oczekiwaniu na bohatera
— Marcin Mroziuk

Detektywi z Karaibów
— Konrad Wągrowski

Wakacje marzeń z komplikacjami
— Marcin Mroziuk

Nie tylko haute couture
— Marcin Mroziuk

Krowa może być czasem lekko zakręcona
— Marcin Mroziuk

Łamigłówki i sekrety
— Marcin Mroziuk

Sztuka patrzenia
— Marcin Mroziuk

Rymowane reguły
— Marcin Mroziuk

Czary to nie wszystko
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Klątwa czarnych pereł
— Agata Hanak

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

Tegoż autora

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (3)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rozmowy z morderczynią
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Listopad 2017 (1)
— Marcin Mroziuk, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Esensja ogląda: Listopad 2017 (2)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Z Twardowskim na Wawelu
— Marcin Mroziuk

Kiedy miłość była zbrodnią
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Październik 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Esensja ogląda: Październik 2017 (2)
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Ojco- i synobójstwa
— Marcin Mroziuk

Esensja ogląda: Październik 2017 (1)
— Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.