Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CLXIX

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Hobbity.pl DriveThruRPG.com Skapiec.pl

Nowości

growe

więcej »

Zapowiedzi

growe

więcej »

Mała Esensja: Kawa pobudzająca do myślenia

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew swej nazwie „Cappuccino” nie jest przeznaczone jedynie dla smakoszy tytułowego napoju. Dzięki prostym zasadom i rozgrywce, która zmusza do pracy szare komórki graczy, ma bowiem szansę podbić serca wszystkich wielbicieli szybkich gier logicznych.

Dziękujemy wydawnictwu Egmont za udostępnienie egzemplarza gry na potrzeby recenzji.

Charles Chevallier
‹Cappuccino›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułCappuccino
Data produkcjiwrzesień 2014
Autor
Producent Asmodee
Wydawca Egmont
Info2 - 4 osoby; od 8 lat
Wyszukaj wMadBooks.pl
Wyszukaj wKumiko.pl
Wyszukaj wMatras.pl
Wyszukaj w
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Zobacz w
W pudełku „Cappuccino” znajdziemy sześćdziesiąt cztery plastikowe kubeczki (po szesnaście w każdym z czterech kolorów), które są naprawdę estetycznie i trwale wykonane. Jeżeli gra trafi więc w ręce małej dziewczynki, to istnieje całkiem spore niebezpieczeństwo, że kubeczki te znajdą zupełnie nowe zastosowanie (na przykład na przyjęciu dla lalek) – oczywiście nie będzie w tym niczego złego, o ile żaden się nie zawieruszy wśród zabawek.
Po wyborze kolorów kubeczków, którymi będzie się grać, ustawia się je losowo denkami do góry w taki sposób, żeby stykały się bokami i nie było między nimi pustych przestrzeni (w efekcie tworzą więc coś na kształt plastra miodu). W swoim ruchu gracz przemieszcza wybrany przez siebie kubeczek lub ich wieżę na sąsiadujący kubeczek albo stos. W ten sposób można przejmować zarówno kubeczki przeciwnika, jak i własne, aby zwiększyć wysokość swojej wieży. O posiadaniu i możliwości ruszania się stosem zawsze decyduje kubeczek znajdujący się na jego szczycie, przy czym w trakcie ruchu należy przestrzegać jeszcze kliku istotnych zasad. Wieża kubeczków może być umieszczona jedynie na stosie równej wysokości lub niższym, więc pojedynczy kubeczek nie może przejąć żadnej wieży. Nie jest również dopuszczalne rozdzielanie stosu na części, zawsze jest on przemieszczany w całości. Nie można również przeskakiwać pustych miejsc, które powstały między kubeczkami.
Odizolowane od pozostałych kubeczków stosy i pojedyncze kubeczki gracz zabiera jako swoją zdobycz, natomiast gra toczy się do momentu, gdy nikt nie może już wykonać żadnego ruchu. Ze zdobytych przez siebie kubeczków należy wtedy utworzyć jedną wieżę, a zwycięzcą zostaje posiadacz najwyższego stosu. Nie należy więc w trakcie gry przedwcześnie się cieszyć ze zbudowania dominującej nad planszą wieży, ponieważ jeśli przeciwnicy w porę odetną ją od pozostałych kubeczków, to w końcowym rozrachunku cenniejsze będzie posiadanie kilku niższych stosów.
W wariancie zaawansowanym rywalizacja rozpoczyna się już na etapie przygotowawczym. Kubeczki nie są bowiem rozmieszczane losowo, lecz gracze układają je kolejno po jednym, przestrzegając zasady, żeby każdy dokładany (począwszy od trzeciego) miał co najmniej dwóch sąsiadów. Niestety, według moich doświadczeń wybór tego wariantu zazwyczaj jedynie przedłuża przygotowania, a niespecjalnie przekłada się na atrakcyjność właściwej części rozgrywki.
Zdecydowanie ciekawszy jest natomiast wariant dwuosobowy, w którym każdy uczestnik rusza się dwoma kolorami kubeczków. Stwarza to zupełnie nowe możliwości taktyczne, ponieważ na końcu gracz musi wybrać tylko jeden kolor, który będzie dla niego punktować. Osoba, która zdobędzie dwie w miarę równe różnokolorowe wieże, może więc ponieść dotkliwą porażkę z przeciwnikiem, który umiejętnie poświęci jeden kolor na zbudowanie wysokiego stosu w innej swojej barwie oraz na rozdzielenie różnokolorowych wież rywala.
Mimo swej nazwy i kojarzącej się z kawą stylistyki kubeczków „Cappuccino” jest w istocie abstrakcyjną grą logiczną, w której liczy się przede wszystkim wybór właściwej strategii i jej bezbłędna realizacja. Nie da się jednak ukryć, że atrakcyjne wykonanie elementów gry znacznie ułatwia przyciągniecie do niej dzieci, a także zwyczajnie zwiększa przyjemność płynącą z rozgrywki. W zasadzie jedynym mankamentem „Cappuccino” jest wysoka cena – wprawdzie związana jest ona z wysoką jakością kubeczków, jednak nie każdy zdecyduje się wydać blisko sto złotych, jeśli za połowę tej kwoty może mieć dostarczającą podobnych wrażeń (chociaż przy odmiennej mechanice) grę „Hej, to moja ryba!”.
koniec
14 stycznia 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bąbelkowe wojny
Agata Hanak

19 IX 2017

„Bąbelsy” to planszówka przypominająca popularny typ gier komputerowych, w których naszym celem jest strzelanie do widocznych na ekranie bąbli. Tym razem jest to starcie dwóch osób, które będą musiały pokierować tytułowymi stworzeniami w taki sposób, żeby wyjść z potyczki zwycięsko.

więcej »

Niektórym wszystko się kojarzy…
Wojciech Gołąbowski

15 IX 2017

„Unanimo” jest ponoć dla graczy od 7 roku życia. Nie miałem co prawda okazji zagrać w nią z dziećmi, natomiast rozgrywka z dorosłymi okazała się nieoczekiwanie całkiem interesująca z innego punktu widzenia.

więcej »

Japońskie pejzaże
Agata Hanak

11 IX 2017

„Kanagawa” to pięknie wydana gra o doskonaleniu sztuki malowania. Zaczynamy jako początkujący adepci malarstwa, by pod okiem mistrza Hokusai stopniowo rozwijać swą wiedzę i umiejętności.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Łamigłówki i sekrety
— Marcin Mroziuk

Sztuka patrzenia
— Marcin Mroziuk

Rymowane reguły
— Marcin Mroziuk

Czary to nie wszystko
— Marcin Mroziuk

Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Taka nauka to czysta przyjemność
— Marcin Mroziuk

Siódma porcja przyjemności
— Marcin Mroziuk

Czasem trudno dojść do słowa
— Marcin Mroziuk

Skok na bank
— Marcin Mroziuk

Nieudany występ mistrza
— Marcin Mroziuk

Tegoż twórcy

Japońskie pejzaże
— Agata Hanak

Klątwa czarnych pereł
— Agata Hanak

W głębinach oceanu
— Agata Hanak

Tegoż autora

Esensja ogląda: Wrzesień 2017 (1)
— Piotr Dobry, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Do ostatniej kropli krwi
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Sierpień 2017
— Dominika Cirocka, Miłosz Cybowski, Marcin Mroziuk, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Joanna Słupek, Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zabójstwo po japońsku
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta dymki: Sierpień 2017
— Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

W wirach historii
— Marcin Mroziuk

Bezsenność w Wiedniu
— Marcin Mroziuk

Zbrodnia w cieniu elektrowni atomowej
— Marcin Mroziuk

Metafizyczna fantastyka ze Śląska
— Marcin Mroziuk

Esensja czyta: Czerwiec 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Jarosław Loretz, Marcin Mroziuk

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.