Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 30 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Online: W zgodzie ze schematami

Esensja.pl
Esensja.pl
Jeśli jest coś, co czyni „Ancient Planet” grą odmienną od setek innych tower defence, to jest to z pewnością bardzo ładna grafika i odmienny od dotychczas dominujących klimat sf.

‹Ancient Planet›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAncient Planet
WWW
Nie jest to pierwsza, ani też nie ostatnia gra z gatunku tower defense, którą najłatwiej chyba scharakteryzować stwierdzeniem nihil novi. Ani nowy gameplay, ani nowe rozwiązania, ani przesadnie nowe zasady. Wszystko sprowadza się do znanych i lubianych schematów: powstrzymać nacierające fale wrogów przed dostaniem się do naszej bazy. Tutaj wrogów mamy dwa rodzaje, co wymusza na nas odpowiednie rozmieszczanie kolejnych wież obronnych, ale powiedzmy to wprost: tak samo było i w „Kingdom Rush”, i w wielu innych grach.
Dla tych zmęczonych ciągłymi klimatami fantasy lub hordami zombie, „Ancient Planet” powinno stanowić interesującą odmianę oferującą ładną graficznie (i to jak!) odskocznię w realia sf. Nie żeby miało to jakikolwiek większy wpływ na sam przebieg rozgrywki czy też różnorodność możliwości, którymi dysponujemy. Cała reszta bowiem działa zgodnie z niepisanymi Prawami Tower Defense, a niekiedy wyśrubowany poziom trudności niektórych misji sprawia, że „Ancient Planet” zbyt prędko nam się nie znudzi. A przynajmniej nie powinna, o ile lubimy ciągłą powtórkę z rozrywki, jaką oferują nam kolejne gry z tego gatunku.
koniec
24 stycznia 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Żeglując po japońskich wodach
Agata Hanak

28 IV 2017

W ostatnich czasach na polskim ryku gier planszowych ukazało się sporo tytułów, których autorem lub współautorem jest Bruno Cathala – uznany w świecie twórca. Dziś recenzja „Yamatai”, niezwykle kolorowej planszówki z łódkami w tle.

więcej »

Logiczna zmiana nastroju
Marcin Mroziuk

7 IV 2017

Od strony wizualnej „Brains. Uśmiech proszę!” nie jest może grą aż tak atrakcyjną jak choćby „Brains. Ogród japoński”, ale wielbiciele łamigłówek na pewno będą zachwyceni tym tytułem.

więcej »

Mała Esensja: Coś, co możesz znaleźć na Rebel.pl
Wojciech Gołąbowski

3 IV 2017

Czy jest na sali ktoś, kto nie zna gry/zabawy w państwa i miasta? Ręce w górę… Dziękuję, nie widzę. „Wymyśl to!” jest tym samym. Tylko bardziej.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Z Wielkim Przedwiecznym na głowie
— Miłosz Cybowski

Tegoż autora

Bestia zdecydowanie nie najlepsza
— Miłosz Cybowski

Cudzego nie znacie: Niekończąca się wojna
— Miłosz Cybowski

Cudzego nie znacie: Myślę, że nie dzieje się nic
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Kolejne ratowanie świata
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Styczeń 2017
— Miłosz Cybowski, Dawid Kantor, Anna Kańtoch, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka, Marcin Osuch, Konrad Wągrowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Zabawa w wojnę
— Miłosz Cybowski

Ilu piratów, tyle map
— Miłosz Cybowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Dresden-egzorcysta
— Miłosz Cybowski

Esensja czyta: Grudzień 2016
— Miłosz Cybowski, Joanna Kapica-Curzytek, Beatrycze Nowicka

Przeczytaj to jeszcze raz: Dresden ma kłopoty
— Miłosz Cybowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.