Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 września 2017
w Esensji w Esensjopedii

Gry

Magazyn CLXVIII

Podręcznik

Kulturowskaz MadBooks Hobbity.pl DriveThruRPG.com Skapiec.pl

Nowości

growe

więcej »

Zapowiedzi

growe

więcej »

Online FB: Bez przecinania!

Esensja.pl
Esensja.pl
Proste zasady, prosta grafika. „Uncross The Lines” pozwala miło (bo na łamaniu głowy) spędzić kilkanaście minut, „Connect the Dots” o wiele więcej.

‹Uncross The Lines›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUncross The Lines
WWW
W filmie „Sherlock Holmes: Gra Cieni” jest taka scena, w której ukazano pracownię detektywa, pokrytą czerwoną pajęczyną powiązań firm, budujących majątek profesora Moriarty’ego. Wyobraźmy sobie taką plątaninę na ogromnej tablicy korkowej – poszczególne nitki (no, powiedzmy: rozciągalne gumki) są poprzyczepiane do pinezek. Twoim zaś zadaniem jest tak przepiąć owe pinezki, by żadne z linii się nie krzyżowały. Czasem jednak zamiast pinezki nitka prowadzi do nieruchomego gwoździa…
Pierwsze poziomy „Uncross The Lines” są banalne, można się przy nich zabawić w wyszukiwanie najbardziej estetycznych rozwiązań. Kolejne przynoszą więcej zadumy – i choć układ początkowy jest często przyjemnie symetryczny, rozwiązanie jest już dalekie od elegancji. Zwłaszcza, że gdy tylko upuszczenie ostatniej pinezki odniesie skutek w postaci zmiany wszystkich czerwonych kresek i punktów na zielone, automatycznie pojawia się zachęta do przejścia na kolejny poziom, uniemożliwiająca pozostanie na już rozwiązanej planszy. Można co prawda przechodzić ją jeszcze raz, ale raczej w ramach poprawy czasu (bicia rekordów).
Dostępnych jest 27 poziomów. TYLKO 27, więc nie wątpię, że wkrótce pojawi się kontynuacja (jedna lub więcej).
• • •
„Connect the Dots” ma poziomów więcej. O wiele więcej. Jak rozumiem, budowa aplikacji umożliwia dokładanie do niej kolejnych pakietów – zestawów zadań. W chwili obecnej do dyspozycji jest 1620 plansz…

‹Connect the Dots›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConnect the Dots
WWW
Zadanie postawione przed graczem jest doskonale znane wszystkim mającym praktyczny kontakt z choćby amatorską elektrotechniką: na płytce drukowanej, na którą mają trafić oporniki, kondensatory, diody, tranzystory i układy scalone, należy tak wytyczyć ścieżki, by żadna z nich nie stykała się ani nie przecinała z inną. Przy czym miejsce ułożenia elementów jest narzucone z góry, nam pozostaje jedynie (?!) zaprojektowanie ścieżek połączeń między nimi.
Punkty są kolorowe: należy linią łamaną (najlepiej „bez odrywania ołówka”, czyli za pierwszym podejściem od razu całą ścieżkę) połączyć dwie kropki o jednakowym kolorze. Tłem jest zwykła kratownica, poruszać się (wytyczać ścieżkę) można wyłącznie w kierunkach poziomych i pionowych. Każda kratka może być zajęta tylko przez jedną ścieżkę i – co jest odejściem od filozofii elektrotechnicznej – każda kratka (a więc każde miejsce na planszy) MUSI być wykorzystana. Czasami więc większym problemem od połączenia kropek jest takie wytyczenie drogi, by żadnego pola nie pominąć.
Na każdą planszę przewidziano ograniczenie liczby ruchów, których jest zwykle tylko o parę więcej niż par kropek. Można jednak po przekroczeniu limitu ćwiczyć dalej na danej planszy, aż znajdzie się satysfakcjonujące wyjście z problemu. Potem wystarczy je zapamiętać, kliknąć w powtórzenie planszy i zgarnąć najwyższą notę, odtwarzając rozwiązanie z pamięci.
Spora część zadań jest banalna, zwłaszcza przy stosowaniu się do zasady ruchu po obrzeżach (zaczyna się od punktów leżących przy krawędziach zewnętrznych – ciągnie się linie wzdłuż tych krawędzi, unikając wchodzenia na środek planszy), po jakimś czasie rozwiązuje się je machinalnie. Zdarzają się jednak perełki, których przejście zajmuje więcej nielimitowanego czasu. Głównie dla nich warto w „Connect the Dots” zagrać.
koniec
26 września 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Bąbelkowe wojny
Agata Hanak

19 IX 2017

„Bąbelsy” to planszówka przypominająca popularny typ gier komputerowych, w których naszym celem jest strzelanie do widocznych na ekranie bąbli. Tym razem jest to starcie dwóch osób, które będą musiały pokierować tytułowymi stworzeniami w taki sposób, żeby wyjść z potyczki zwycięsko.

więcej »

Niektórym wszystko się kojarzy…
Wojciech Gołąbowski

15 IX 2017

„Unanimo” jest ponoć dla graczy od 7 roku życia. Nie miałem co prawda okazji zagrać w nią z dziećmi, natomiast rozgrywka z dorosłymi okazała się nieoczekiwanie całkiem interesująca z innego punktu widzenia.

więcej »

Japońskie pejzaże
Agata Hanak

11 IX 2017

„Kanagawa” to pięknie wydana gra o doskonaleniu sztuki malowania. Zaczynamy jako początkujący adepci malarstwa, by pod okiem mistrza Hokusai stopniowo rozwijać swą wiedzę i umiejętności.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Dorsze rzeczne
— Wojciech Gołąbowski

Spadaj
— Wojciech Gołąbowski

Kulki magnetyczne, z długą ręką i oflagowane
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pożoga
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Pędzą konie
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.