Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
dzisiaj: 26 kwietnia 2017
w Esensjopedii w Esensji w Google

Online FB: Bez przecinania!

Esensja.pl
Esensja.pl
Proste zasady, prosta grafika. „Uncross The Lines” pozwala miło (bo na łamaniu głowy) spędzić kilkanaście minut, „Connect the Dots” o wiele więcej.

‹Uncross The Lines›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUncross The Lines
WWW
W filmie „Sherlock Holmes: Gra Cieni” jest taka scena, w której ukazano pracownię detektywa, pokrytą czerwoną pajęczyną powiązań firm, budujących majątek profesora Moriarty’ego. Wyobraźmy sobie taką plątaninę na ogromnej tablicy korkowej – poszczególne nitki (no, powiedzmy: rozciągalne gumki) są poprzyczepiane do pinezek. Twoim zaś zadaniem jest tak przepiąć owe pinezki, by żadne z linii się nie krzyżowały. Czasem jednak zamiast pinezki nitka prowadzi do nieruchomego gwoździa…
Pierwsze poziomy „Uncross The Lines” są banalne, można się przy nich zabawić w wyszukiwanie najbardziej estetycznych rozwiązań. Kolejne przynoszą więcej zadumy – i choć układ początkowy jest często przyjemnie symetryczny, rozwiązanie jest już dalekie od elegancji. Zwłaszcza, że gdy tylko upuszczenie ostatniej pinezki odniesie skutek w postaci zmiany wszystkich czerwonych kresek i punktów na zielone, automatycznie pojawia się zachęta do przejścia na kolejny poziom, uniemożliwiająca pozostanie na już rozwiązanej planszy. Można co prawda przechodzić ją jeszcze raz, ale raczej w ramach poprawy czasu (bicia rekordów).
Dostępnych jest 27 poziomów. TYLKO 27, więc nie wątpię, że wkrótce pojawi się kontynuacja (jedna lub więcej).
• • •
„Connect the Dots” ma poziomów więcej. O wiele więcej. Jak rozumiem, budowa aplikacji umożliwia dokładanie do niej kolejnych pakietów – zestawów zadań. W chwili obecnej do dyspozycji jest 1620 plansz…

‹Connect the Dots›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConnect the Dots
WWW
Zadanie postawione przed graczem jest doskonale znane wszystkim mającym praktyczny kontakt z choćby amatorską elektrotechniką: na płytce drukowanej, na którą mają trafić oporniki, kondensatory, diody, tranzystory i układy scalone, należy tak wytyczyć ścieżki, by żadna z nich nie stykała się ani nie przecinała z inną. Przy czym miejsce ułożenia elementów jest narzucone z góry, nam pozostaje jedynie (?!) zaprojektowanie ścieżek połączeń między nimi.
Punkty są kolorowe: należy linią łamaną (najlepiej „bez odrywania ołówka”, czyli za pierwszym podejściem od razu całą ścieżkę) połączyć dwie kropki o jednakowym kolorze. Tłem jest zwykła kratownica, poruszać się (wytyczać ścieżkę) można wyłącznie w kierunkach poziomych i pionowych. Każda kratka może być zajęta tylko przez jedną ścieżkę i – co jest odejściem od filozofii elektrotechnicznej – każda kratka (a więc każde miejsce na planszy) MUSI być wykorzystana. Czasami więc większym problemem od połączenia kropek jest takie wytyczenie drogi, by żadnego pola nie pominąć.
Na każdą planszę przewidziano ograniczenie liczby ruchów, których jest zwykle tylko o parę więcej niż par kropek. Można jednak po przekroczeniu limitu ćwiczyć dalej na danej planszy, aż znajdzie się satysfakcjonujące wyjście z problemu. Potem wystarczy je zapamiętać, kliknąć w powtórzenie planszy i zgarnąć najwyższą notę, odtwarzając rozwiązanie z pamięci.
Spora część zadań jest banalna, zwłaszcza przy stosowaniu się do zasady ruchu po obrzeżach (zaczyna się od punktów leżących przy krawędziach zewnętrznych – ciągnie się linie wzdłuż tych krawędzi, unikając wchodzenia na środek planszy), po jakimś czasie rozwiązuje się je machinalnie. Zdarzają się jednak perełki, których przejście zajmuje więcej nielimitowanego czasu. Głównie dla nich warto w „Connect the Dots” zagrać.
koniec
26 września 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Logiczna zmiana nastroju
Marcin Mroziuk

7 IV 2017

Od strony wizualnej „Brains. Uśmiech proszę!” nie jest może grą aż tak atrakcyjną jak choćby „Brains. Ogród japoński”, ale wielbiciele łamigłówek na pewno będą zachwyceni tym tytułem.

więcej »

Mała Esensja: Coś, co możesz znaleźć na Rebel.pl
Wojciech Gołąbowski

3 IV 2017

Czy jest na sali ktoś, kto nie zna gry/zabawy w państwa i miasta? Ręce w górę… Dziękuję, nie widzę. „Wymyśl to!” jest tym samym. Tylko bardziej.

więcej »

Mała Esensja: Jak długo gotuje się strusie jajo na twardo?
Wojciech Gołąbowski

30 III 2017

Ile liczb – gdy każda jest „z innej beczki” – potrafisz zapamiętać? I dlaczego zbyt dobra pamięć nie jest wskazana przy grze w „Żyrafometr"?

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Dorsze rzeczne
— Wojciech Gołąbowski

Spadaj
— Wojciech Gołąbowski

Kulki magnetyczne, z długą ręką i oflagowane
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Mała Esensja: Coś, co możesz znaleźć na Rebel.pl
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Jak długo gotuje się strusie jajo na twardo?
— Wojciech Gołąbowski

Dwupak tematyczny: Bez trzymanki
— Wojciech Gołąbowski

Esensja czyta dymki: Marzec 2017
— Wojciech Gołąbowski, Marcin Mroziuk, Marcin Osuch

Wilmowski po latach: Czy można wyrosnąć z Tomka?
— Wojciech Gołąbowski

Piosenki Wojciecha Młynarskiego
— Przemysław Ciura, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin T.P. Łuczyński, Konrad Wągrowski

Wilmowski po latach: Wyprawa ratunkowa jak wycieczka krajoznawcza
— Wojciech Gołąbowski

Wilmowski po latach: Dla czytelnika dorastającego z bohaterem
— Wojciech Gołąbowski

Wilmowski po latach: W nieznane, ale z kobietami
— Wojciech Gołąbowski

Wilmowski po latach: W klimatach szpiegowskich
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.