Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2017
w Esensji w Esensjopedii

Online FB: Bez przecinania!

Esensja.pl
Esensja.pl
Proste zasady, prosta grafika. „Uncross The Lines” pozwala miło (bo na łamaniu głowy) spędzić kilkanaście minut, „Connect the Dots” o wiele więcej.

‹Uncross The Lines›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułUncross The Lines
WWW
W filmie „Sherlock Holmes: Gra Cieni” jest taka scena, w której ukazano pracownię detektywa, pokrytą czerwoną pajęczyną powiązań firm, budujących majątek profesora Moriarty’ego. Wyobraźmy sobie taką plątaninę na ogromnej tablicy korkowej – poszczególne nitki (no, powiedzmy: rozciągalne gumki) są poprzyczepiane do pinezek. Twoim zaś zadaniem jest tak przepiąć owe pinezki, by żadne z linii się nie krzyżowały. Czasem jednak zamiast pinezki nitka prowadzi do nieruchomego gwoździa…
Pierwsze poziomy „Uncross The Lines” są banalne, można się przy nich zabawić w wyszukiwanie najbardziej estetycznych rozwiązań. Kolejne przynoszą więcej zadumy – i choć układ początkowy jest często przyjemnie symetryczny, rozwiązanie jest już dalekie od elegancji. Zwłaszcza, że gdy tylko upuszczenie ostatniej pinezki odniesie skutek w postaci zmiany wszystkich czerwonych kresek i punktów na zielone, automatycznie pojawia się zachęta do przejścia na kolejny poziom, uniemożliwiająca pozostanie na już rozwiązanej planszy. Można co prawda przechodzić ją jeszcze raz, ale raczej w ramach poprawy czasu (bicia rekordów).
Dostępnych jest 27 poziomów. TYLKO 27, więc nie wątpię, że wkrótce pojawi się kontynuacja (jedna lub więcej).
• • •
„Connect the Dots” ma poziomów więcej. O wiele więcej. Jak rozumiem, budowa aplikacji umożliwia dokładanie do niej kolejnych pakietów – zestawów zadań. W chwili obecnej do dyspozycji jest 1620 plansz…

‹Connect the Dots›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułConnect the Dots
WWW
Zadanie postawione przed graczem jest doskonale znane wszystkim mającym praktyczny kontakt z choćby amatorską elektrotechniką: na płytce drukowanej, na którą mają trafić oporniki, kondensatory, diody, tranzystory i układy scalone, należy tak wytyczyć ścieżki, by żadna z nich nie stykała się ani nie przecinała z inną. Przy czym miejsce ułożenia elementów jest narzucone z góry, nam pozostaje jedynie (?!) zaprojektowanie ścieżek połączeń między nimi.
Punkty są kolorowe: należy linią łamaną (najlepiej „bez odrywania ołówka”, czyli za pierwszym podejściem od razu całą ścieżkę) połączyć dwie kropki o jednakowym kolorze. Tłem jest zwykła kratownica, poruszać się (wytyczać ścieżkę) można wyłącznie w kierunkach poziomych i pionowych. Każda kratka może być zajęta tylko przez jedną ścieżkę i – co jest odejściem od filozofii elektrotechnicznej – każda kratka (a więc każde miejsce na planszy) MUSI być wykorzystana. Czasami więc większym problemem od połączenia kropek jest takie wytyczenie drogi, by żadnego pola nie pominąć.
Na każdą planszę przewidziano ograniczenie liczby ruchów, których jest zwykle tylko o parę więcej niż par kropek. Można jednak po przekroczeniu limitu ćwiczyć dalej na danej planszy, aż znajdzie się satysfakcjonujące wyjście z problemu. Potem wystarczy je zapamiętać, kliknąć w powtórzenie planszy i zgarnąć najwyższą notę, odtwarzając rozwiązanie z pamięci.
Spora część zadań jest banalna, zwłaszcza przy stosowaniu się do zasady ruchu po obrzeżach (zaczyna się od punktów leżących przy krawędziach zewnętrznych – ciągnie się linie wzdłuż tych krawędzi, unikając wchodzenia na środek planszy), po jakimś czasie rozwiązuje się je machinalnie. Zdarzają się jednak perełki, których przejście zajmuje więcej nielimitowanego czasu. Głównie dla nich warto w „Connect the Dots” zagrać.
koniec
26 września 2015
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Podróż na północ
Agata Hanak

25 X 2017

Właśnie ukazała się kolejna samodzielna gra z popularnej serii „Wsiąść do pociągu: Kraje Północy” – przeznaczona wyłącznie dla 2-3 osób. Tym razem przyjdzie nam przemierzać mroźną Skandynawię, jak zwykle mozolnie budując połączenia kolejowe.

więcej »

Cnota umiaru
Jakub Małecki

16 X 2017

Światowe trendy wydawnicze są takie, by przyciągnąć nabywców krzykliwością komponentów. Wszystko ma być kolorowe, z niepowtarzalnymi ilustracjami, szczegółowymi figurkami i fantazyjnie przyciętymi żetonami. Na szczęście zdarzają się jeszcze pozycje adresowane do osób, dla których liczy się ukryte piękno – tych powinna zainteresować gra „W roku smoka”.

więcej »

Coś dla koneserów
Jakub Małecki

7 X 2017

Bywają gry, które z niejasnych przyczyn długo nie zostają wydane w wersji polskiej, choć z pewnością na to zasługują. Na szczęście problem ten nie dotyczy już jednej z – nie bójmy się tego powiedzieć – legend. Mowa o „Zamkach Burgundii”.

więcej »

Polecamy

Owernia latem w szczegółach

Online:

Owernia latem w szczegółach
— Wojciech Gołąbowski

W zgodzie ze schematami
— Miłosz Cybowski

Strzelając do zombie
— Miłosz Cybowski

Latający baloniasty kot
— Miłosz Cybowski

W podróż przez cały rok
— Wojciech Gołąbowski

Jeszcze raz to samo, ale lepiej
— Miłosz Cybowski

W kółko to samo
— Miłosz Cybowski

Ubodzy komandosi
— Miłosz Cybowski

Złe korporacje i nielegalny handel
— Miłosz Cybowski

Liniowa skradanka
— Miłosz Cybowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Dorsze rzeczne
— Wojciech Gołąbowski

Spadaj
— Wojciech Gołąbowski

Kulki magnetyczne, z długą ręką i oflagowane
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Kadr, który…: Zwykły dzień w Puławach
— Wojciech Gołąbowski

I gdzie ta legenda?
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Niektórym wszystko się kojarzy…
— Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Zaproszenie do jamy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Samotni
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Wymarsz o świcie
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: O zmierzchu na Wieprzu
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Jak zniechęcać do komiksów
— Wojciech Gołąbowski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.